@Ragnarokk A co to za grzyb?
Zaloguj się aby komentować
SMAKUJE JAK KURCZAK
Zawsze byłam miesolubna, jako dziecko nie prosiłam mamę o kupienie mi lizaka na zakupach, a kabanosa. Wtedy jeszcze w masarniach były takie prawdziwe, suszone (nie to co teraz ), dawno już takich nigdzie nie widziałam, tak swoją drogą:).
Z biegiem lat urosła mi świadomość co do żywności i tego że jedzenie dużej ilości mięsa nie jest zbyt dobrym wyborem. Przeszłam na ok 2 lata na wegetarianizm, który ewidentnie mi nie służył, mimo dbania o różnorodność w diecie itp.
Aktualnie staram się jeść mięso, ale nie na zasadzie "bez mięsa się nienajem" tylko z umiarem. Bardzo w tym zaczęły pomagać mi produkty, oparte na boczniakach, czy to kiełbaski czy nagetsy(kabanosy roślinne od tarczyńskiego też mi bardziej smakują niż mięsne). Kurcze ale one są dobre! Jednak nie wiem na ile są zdrowe, jednak jest to przetworzona żywność, mimo to czuję się póki co na razie dobrze po nich, mniej ciężko niż po miesie.
Dzisjaj pierwszy raz moi rodzice skosztowali nagetsow z boczniaka, kiedy powiedziałam im że to nie mięso to było w szoku i też mówili że bardzo dobre. Co dla mnie jest dość dużym zaskoczeniem bo gdybym od razu im o tym powiedziała to pewnie kręcili by nosem i mówili że bez mięsa się 'nienajedzo'
Jak ktoś ma jakieś inne niemiesne polecajki to chętnie poczytam
#grzyby #jedzenie #dieta

@Cori01
kiedy powiedziałam im że to nie mięso to było w szoku i też mówili że bardzo dobre
(...)
gdybym od razu im o tym powiedziała to pewnie kręcili by nosem i mówili że bez mięsa się 'nienajedzo'
Ale smaczność a "najedzenie się" to dwie różne rzeczy
Zaloguj się aby komentować
Lodowa wełenka
Lód tego rodzaju, określany często jako lód włosowy lub lodowe włosy, został po raz pierwszy opisany naukowo w 1918 roku – badacz Alfred Wegener przypuszczał wówczas, że za jego powstawanie może odpowiadać jakiś rodzaj grzyba obecnego w rozkładającym się drewnie, jednak zostało to ostatecznie potwierdzone dopiero wiele dekad później. Lodową wełenkę, jak udało się ustalić badaczom w 2015 roku, wytwarza łojówka różowawa (Exidiopsis effusa), grzyb z rodziny uszakowatych występujący na martwym drewnie w lasach liściastych i mieszanych.
Jak jednak grzyb „rzeźbi” lodowe włosy? Jak na razie, nie rozpracowano szczegółowo tego mechanizmu. Wiadomo jednak, że gdy temperatura spada poniżej zera, a powietrze jest wilgotne, łojówka może spowalniać proces krystalizacji lodu na obumierającym drewnie, uniemożliwiając drobnym lodowym kryształkom przekształcenie się w większe kryształy – przez co pozostają cienkie i wydłużone. Wydaje się, że działa tu podobny mechanizm, jak w przypadku zidentyfikowanych u części organizmów żywych białek zapobiegających zamarzaniu (AFP), które są w stanie obniżać temperaturę krzepnięcia płynów fizjologicznych i zapobiegać rekrystalizacji lodu. Odnotowano ponadto, że kawałek martwego drewna, który raz wytworzył lodowe włosy, może je później wytwarzać w kolejnych latach.
#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #grzyby #zima #pogoda #nauka



Zaloguj się aby komentować
Piestrzenice są bardzo ciekawą rodziną grzybów - niebanalne kształty zupełnie wyróżniają je od innych rodzajów grzybów (tak, ciągle nie mogę zrozumieć jak ludzie mogą pomylić je ze smardzami :P). W Polsce najwięcej mówi sie o mocno trującej Piestrzenicy Kasztanowatej, jadalnej Piestrzenicy Olbryzmiej czy oryginalnie wyglądającej Piestrzenicy Infułowatej. Ale są jeszcze inne gatunki.
Piestrzenica Pochyła jest grzybem rzadkim, choć na pewno nie pomaga w określeniu liczby lokalizacji fakt, że jest jednak dość podobna w wyglądzie i występowaniu. Rośnie wiosną w lasach liściastych na wapiennych glebach (co jest wspólnym mianownikiem wielu rzadkich w Polsce grzybów - takich miejsc w Polsce niewiele). Jest średniej wielkości, ma bardzo biały trzon i jasnobrązowy, bardzo nieregularny kapelusz. Jadalna, ale jakby to miało znaczenie. Owocnik jest dość wytrzymały - bez ingerencji zewnętrznej potrafi przetrwać kilka tygodni
Jak odróżnić piestrzenicę pochyłą od innych piestrzenic?
Najbardziej podobna jest Piestrzenica infułowata Gyromitria infula - ma podobnie rogato siodłowaty kapelusz, ale występuje tylko jesienią w lasach iglastych.
Rosnąca wiosną Piestrzenica olbrzymia Gyromitria gigas ma główkę w zarysie bardziej okrągłą i jest zwykle jaśniejsza.
Także wiosenna Piestrzenica kasztanowata Gyromitria esculenta rośnie w lasach iglastych lub mieszanych i ma kolor ciemniejszy, kasztanowy. W zarysie je główka jest też nieregularnie okrągła.
#grzyby #fungi
S: https://smacznapyza.blogspot.com/2017/04/grzyby-gatunkami-piestrzenica-pochyla.html




Zaloguj się aby komentować

Naukowcy ostrzegają, że działalność człowieka „doprowadza przyrodę na skraj zagłady”. Ostrzeżenie padło po publikacji listy nowych gatunków opisanych w 2025 r. Prawie 200 nowych roślin i grzybów opisano w ubiegłym roku jako nowe dla nauki. Obrońcy przyrody ostrzegają, że wiele z nich jest już...
Zaloguj się aby komentować
Ciężko znaleźć czarnego kota w ciemnym pokoju, szczególnie jeśli tego kota nie ma. Podobnie ma się sprawa z bardzo rzadkim grzybem - Podziemką gwiaździstozarodnikową - którego cięzko znaleźć pod polską nazwą, a bardziej pod łacińską Octaviania asterosperma (która to nazwa sama w sobie budzi trochę kontrowersji, szczególnie u nastolatków). Jak nazwa (polska!) wskazuje - rośnie pod ziemią (ewentualnie pod poszyciem) i ma zarodniki w kształcie gwiazdek. Dojrzałe są kuliste lub owalne - o wielkości 1-3cm, miękkie i gąbczaste. Początkowo białawy, później nabiera kolorów w stronę brązu i czerwieni.
W Polsce jest kilkanaście znanych różnych miejsc gdzie znaleziono, co przy tym w jakich warunkach rośnie sugeruje, że nie jest tak rzadki. Ciekawe jest to, że należy do rodziny Borowikowatych - ale w niej chyba ma rolę jak gnom malarz #pdk Występuje w lasach, zwłaszcza liściastych, bukowych..
#grzyby #fungi






Zaloguj się aby komentować
Z FB: Trzecie Królestwo #grzyby #fungi
Gdy w okolicy, z nieznanych przyczyn w ciągu kilku tygodni zaczyna chorować ponad 100 osób, po czym 11 z nich umiera, na wszystkich pada blady strach. Jesienią 1952 roku taka tragedia dotknęła kilka miejscowości w okolicach Konina. Ludzi bolały brzuchy, męczyły dreszcze i pragnienie, kręciło im się w głowach i tracili przytomność. Nieznana choroba dotykała całych rodzin. Intensywnie szukano jej przyczyn, ale każdy sprawdzany trop prowadził donikąd. Ani wirusy, ani bakterie, żadne zatrucie chemiczne, czy skażona żywność i dywersja wrogów systestemu - nic z tego. Od początku podejrzewano też grzyby, ale chorzy o tym, że jedli grzyby nie wspominali.
Krótko po świętach Bożego Narodzenia choroba uderzyła ponownie. Tym razem w roli podejrzanego grzyby stanęły na pierwszym planie. W dużych ilościach jadane są jesienią i wtedy też je suszymy. A potem: uszka z grzybami, pierogi z grzybami, kapusta z grzybami, zupa grzybowa - tak z dziada pradziada wygląda polska wigilia.
Na przełomie 1952 i 1953 złożony z mykologów i lekarza zespół śledczych, zarekwirował pozostałe po świętach zapasy różnych suszonych grzybów. Tym suszem w laboratorium karmiono zwierzęta, a te po kilku dniach zaczęły chorować i umierać. Stało się pewne, że przyczyną są grzyby. Ale przecież nie wszystkie! Trzeba było koniecznie znaleźć truciciela. W latach 50. mało kto robił zdjęcia, a nawet jeśli, to grzyby były ostatnią rzeczą w kolejce do uwiecznienia na czarno-białej kliszy. Cała wiedza śledczych o zjadanych gatunkach pochodziła z zeznań osób, które otarły się śmierć.
Zanim ustalono, że zabójcą jest zasłonak rudy (Cortinarius orellanus) minęły lata. Śledczy przez kilka sezonów chodzili z lokalnymi zbieraczami na grzyby, by w końcu trafić na brązowego sprawcę.
Okazało się, że zawarta w tych grzybach trucizna jest jak bomba z opóźnionym zapłonem. Wybucha dopiero po kilku dniach. Grzybów nie podejrzewano na początku fali zatruć, bo mało kto pamiętał w piątek co było na obiad w poniedziałek, a pierwsze objawy po zjedzeniu zasłonaka rudego mogą pojawiać się nawet po ponad dwóch tygodniach... Dziś wiemy, że wystarczy 200g zasłonaka rudego, by zawarta w nim orellanina doszczętnie zniszczyła nerki. Trucizny z tego grzyba nie da się wypłukać, dlatego żadne odlewanie wody po gotowaniu się nie sprawdzi. Nie niszczy jej też wysoka temperatura.



@Ragnarokk Ciekawe co się stało, że ludzie zaczęli uznali go za jadalnego? Skoro zadziwiła kogoś skala zgonów to znaczy, że wcześniej coś takiego nie występowało. Czyli ludzie z tamtych okolic tych grzybów nie jedli i dopiero w 1952 rzucili się na nie z widelcem. Jakby to było obecnie to podejrzewałbym jakiegoś debila na tik-toku czy facebooku z "genialną" koncepcją, a wtedy co? Ktoś na dożynkach sprzedał sąsiadom, że to dobre na potencję?
Zaloguj się aby komentować
Żagiewka Anyżkowa - członek popularnej u nas rodziny żagwiowatych, sam jednak gatunek zbytnio częsty u nas nie jest. Dość mały, lejkowaty, z blaszkami zbiegającymi się na trzon. Trzon najczęsciej biały, jednak jak widać na zdjęciu - nie tylko. Rośnie na opadłych gałąziach drzew liściastych. Jak nazwa wskazuje - pachnie mocno anyzkowym zapachem. Grzyb niejadalny.
#grzyby #fungi






Zaloguj się aby komentować
Ty versus kolega o ktorego nie musisz się obawiać
Tak, to opieńka
#grzyby #niemoje


Zaloguj się aby komentować
Bioluminescencyjny gatunek grzyba, Próchnilec gałęzisty (Xylaria hypoxylon).
#grzyby #ciekawostki


jaki mały pypek, fajny taki fluorescencyjny
@niebylem użyłem Copilota:
Wygląda na to, że grzyby na zdjęciu to Mycena lazulina, znane jako „Tiny Blue Lights” – rzadki, toksyczny gatunek o niebieskawym kapeluszu. Nie są jadalne.
---
Oto, co udało się ustalić na podstawie zdjęcia i dostępnych źródeł:
- Rodzaj: Mycena – obejmuje wiele drobnych, delikatnych grzybów.
- Kolor: Jasnoniebieski do niebieskoszarego, często blaknie przy wysychaniu.
- Kapelusz: Mały (1–3 cm), stożkowaty lub dzwonkowaty, gładki, czasem półprzezroczysty.
- Blaszki: Wolne, gęsto rozmieszczone, białe do jasnoniebieskich.
- Trzon: Cienki, pusty, z wyraźnie niebieską podstawą.
- Bioluminescencja: Niektóre osobniki emitują zielonkawy blask w ciemności.
- Toksyczny – Mycena lazulina nie nadaje się do spożycia i może być szkodliwa.
- Niektóre źródła podają, że zawiera związki o właściwościach odstraszających roślinożerców.
- Występuje w lasach liściastych i iglastych, często wśród opadłych liści – jak na Twoim zdjęciu.
- Pierwotnie odkryty w Japonii, ale może występować także w Europie, choć rzadko.
Zaloguj się aby komentować
Gronianka lśniąca (Badhamia utricularis) zwisa sobie na takim sznureczku - jest to wydłużona leżnia czyli taka podstawa śluzowca w którą wchodzą resztki niestrawionego pokarmu i pozostałość po śluźni.
S: Naturalnie - Przemysław Kryściak - fotografia przyrodnicza
#grzyby #sluzowce


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Monetnica Maślana
Średniej wielkości grzyb bardzo popularnie rosnący w Polsce. Kapelusz jasnobrązowy (choć tutaj spektrum jest bardzo szerokie i też mocno zależne od pogody), ale zazwyczaj "czubek" i brzegi różnią się barwą. Blaszki białe, trzon znów brązowy. Rośnie zarówno w lasach iglastych jak i liściastych, od lata do naprawdę późnej jesieni. Przez sporą zmienność wewnątrz samego gatunku łatwo o pomylenie jej z innymi grzybami.
Jest to grzyb jadalny.
#grzyby #fungi






Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kleszcze, pająki i mrówki sponsorem artykułu
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować