Skończyłem legitnie cały wątek fabularny w KDC 2, żeby było zabawnie kończyłem drugi raz bo rozpoczęciu gry jakoś w styczniu udało mi się pierwszy raz skończyć w niecałe 25h trując kociołki oraz wino w obozie wojaków, pojawia się wtedy komunikat że Zygmunt ucieka na Węgry i koniec gry ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
Przeczytałem kilka różnych recenzji. Miało być pięknie a jest mocno średnio. Dużo rzeczy do naprawienia jeśli w ogóle naprawią. Ech A byłem tak napalony.
No wygląda jak typowa giera do kupienia na 50% promce za pół roku, z tym 300pln to dajcie spokój, kto to widział. Jakby denuvo nie było to by chociaż czlowiek w wersje "demo" pograł ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Recenzjami bym się aż tak nie przejmował, są takie co dają 6/10 ale jest równie dużo co dają 9/10 czy 10/10, zależy co kto w grach szuka, ja tu widzę fantasy GTA więc powinno być spoko no ale jak zwykle przy premierze AAA tytułów najlepiej poczekać na patche i tak dalej
Cóż mogę rzec, prosiak w piątej wersji w końcu dotarł do mnie z jednodniowym opóźnieniem, jaram się jak dziecko którym byłem podczas odpalania po raz pierwszy Gran Turismo 4 na PS2. Powracam do rodziny #konsole #playstation po wielu latach absencji, jednak z #pcmasterrace też nie rezygnuję - nie prowadzę śmiesznych wojenek i myślę, że na hejto mało kto prowadzi batalie na tym tle. Czas na splatynowanie Astro Bota na pierwszy ogień.
Oglądam ten trailer Crimson Desert i chyba nie bardzo ogarniam o czym ma być ta gra.
Raz na poważnie, potem znowu jakieś lisoludzie i jarmarczne świecidełka. Walki rodem z jrpg, bossowie jak z soulslike'ów, do tego magia z harrego pottera i świat będący połączeniem Asasynów i Zeldy. Do tego jeździ się koniem, pociągiem i lata na smoku albo z jetpackiem. Mózg rozjebany! xD
Szczerze mówiąc trudno mi nawet ocenić czy to gra dla mnie. Przyznaję, że twórcom inspiracji i odwagi nie brakuje i albo to będzie ciężki hicior albo jakieś ch.. wie co ¯\_(ツ)_/¯
Tym razem niewielka, jak się okazało, gra w budowanie miasta.
Niewielka w sensie ilości mechanik, budynków, jednostek itd. Może to nawet zaleta, że nie jesteśmy zalani milionem statystyk, parametrów, zależności.
Ot, można powiedzieć - standard. Trochę budynków mieszkalnych, rolniczych, przemysłowych. Do tego budowa wojska, murów, portów, mostów. Nie ma levelowania budyków i jednostek.
Do każdego budynku mamy przypisanych pracowników, żonglujemy priorytetami, przenosimy materiały z magazynu do magazynu.
Kurcze, wychodzi, że nawet teochę tych mechanik jest
Do tego atakują nas Wikingowie, trolle (ale nie ruskie), smoki(!), więc trzeba stawiać te mury, wieżyczki, koszary.
Można handlować z AI, walczyć z nimi.
Wszystko to już kiedyś było, nie ma tutaj jakiejś nowej mechaniki, ale to, co jest, zostało łądnie połączone.
Grafika typu low-poly, więc nie każdemu podejdzie.
Muzyka gdzieś tam plumka, ale nie jest denerwująca.
Ogólnie, taka gra do chillu, bo tempo nie jest mordercze, a czasami wręcz jest zbyt wolne.
Wiecie po co było robienie zdjęć w grze Pokemon GO?
Po to, żeby zebrać gigantyczną bazę ~30 miliardów zdjęć z całego świata ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Baza ta niebawem zasili roboty, rozwożące różne rzeczy po świecie (w szczególności po zatłoczonych miastach).
Po co robotom takie dane? Do superdokładnego orientowania się w przestrzeni, na podstawie obrazu z kamery:
"W przeciwieństwie do satelitarnego systemu GPS, VPS (Visual Positioning System) wykorzystuje kamery i dane wizualne do ustalania położenia i orientacji z niespotykaną dotąd dokładnością — często z dokładnością do centymetrów, a nie metrów."
Innymi słowy Niantic Spatial (firma stojąca za Pokemon Go) nawiązała właśnie strategiczne partnerstwo z Coco Robotics.
@zuchtomek pamiętam jak był hype na the grę jakoś w 2016, to sporo osób ostrzegało, że to wedle warunków użytkowania i polityki prywatności zbiera te dane i nigdzie nie ma napisane dlaczego. Wtedy było nazywani szurami co wszędzie widzą drugą Cambridge Analytical, która przecież już drugi raz się nie zdarzy.
Dlatego krzywym okiem patrzę na te trendy w stylu 2026vs.2016.
Dragon Ball w pierwotnej wersji puszczanej na RTL 7 był mocny xD
Moja ulubiona scena to gdy Goku walczył z niewidzialnym przeciwnikiem na turnieju Baby Guli. Żeby pomóc przyjacielowi, chyba Oolong, ściągnął top Bulmy przed oczami Genialnego Żółwia. Ten oczywiście w takich momentach dostaje krwotoku z nosa, którym ochlapał niewidzialnego przeciwnika, który stał się widzialny, więc Goku mógł go bez problemu pokonać XD
Zostały narysowane dwie klatki ze ściągania topu, jeden jak pociąga, drugi jak piersi wystrzeliły xD