Jakby ktoś nie wiedział, to w Epic Games Store całkowicie za darmo można odebrać „Citizen Sleeper”.
Co prawda jeszcze nie napisałem tekstu o tej gierce, ale cóż szkodzi polecić ją już teraz?
#cyberpunkstories
#gry #epicgames #cyberpunk

Jakby ktoś nie wiedział, to w Epic Games Store całkowicie za darmo można odebrać „Citizen Sleeper”.
Co prawda jeszcze nie napisałem tekstu o tej gierce, ale cóż szkodzi polecić ją już teraz?
#cyberpunkstories
#gry #epicgames #cyberpunk

Zaloguj się aby komentować
Deszcz leje od trzech dni. Neony migają. Na biurku ląduje kolejna sprawa, której nikt nie chce ruszać. Blade Runner RPG to bilet do Los Angeles 2037, gdzie jako łowca androidów próbujesz znaleźć odpowiedzi na pytania, których lepiej nie zadawać.
każdy coś ukrywa, a połowa miasta wygląda jakby nie spała od dekady
-> https://rgfk.pl/blade-runner-zestaw-startowy-black-monk/60486.html
#rpg #bladerunner #cyberpunk #dystopia #gry #gryrpg #gryfabularne #grybezpradu #rgfk

Zaloguj się aby komentować
#muzyka #muzykaelektroniczna #electronic #synthpop #futurepop #cyberpunk #electro #thyxrecords #austria #muzykazyxx
Austriacki projekt mind.in.a.box, założony przez Stefana Poissa i Markusa Hadwigera, tworzy elektronikę łączącą futurepop, synth-pop i cyberpunkową estetykę.
Label: THYX Records Album: Broken Legacies Wykonawca: mind.in.a.box Utwór: Overwrite Kraj wydania (label): Austria Kraj pochodzenia: Austria Wydany: 13.10.2017 Gatunek: Electronic Styl: Electro, Synth-pop
Zaloguj się aby komentować
915 + 1 = 916
Tytuł: Upadłe anioły
Autor: Richard Morgan
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: ebook
Liczba stron: 544
Ocena: 6/10
“Strzepnąłem popiół z papierosa i oddałem mu jego uśmiech, prawie nieużywany.”
Druga część cyklu Takeshi Kovacs
Pierwszą czytałem w lutym https://www.hejto.pl/wpis/349-1-350-tytul-modyfikowany-wegiel-autor-richard-morgan-kategoria-fantasy-scien
O tej książce przypomniałem sobie czytając powieść Mike’a Lee pod tym samym tytułem.
Przypomnę okoliczności: jest XXVI wiek, ludzkość zaczęła rozprzestrzeniać się po galaktyce. Dzięki technologii wykorzystującej modyfikowany węgiel świadomość można zapisać w formie cyfrowej na niewielkim urządzeniu i wszczepić do nowego ciała/powłoki. Dusze w kapsułkach. Śmierć przestała więc być ostatecznością, pod warunkiem, że ma się na to pieniądze.
Zaczyna się nieco dziwnie, ale adekwatnie. Inna planeta, inna powłoka. Autor wrzuca czytelnika w środek wojny planetarnej, o której nic nie wiemy. Nieważne, dowiemy się w locie. Dokładnie tak samo przerzuca się stos korowy żołnierza sił specjalnych w nową powłokę bojową i od razu wprowadza do akcji. Tymczasem nasz główny bohater - Kovacs zostaje ranny, jednak po zakończonym leczeniu zamiast wrócić na front bierze fuchę na boku. Celem jest zdobycie wraku marsjańskiego statku, mającego być istotnym reliktem technologii i historii, zaparkowanym gdzieś na obrzeżach systemu, a klucz do jego odnalezienia znajduje się na obszarze ogarniętym wojną. “Cała wojna jest sprawą komercyjną”.
Fabularnie jest jeszcze słabiej niż w pierwszej części, historia ciągnie się i nie jest jakoś specjalnie angażująca.
Mocne strony stanowią za to na pewno świat przedstawiony oraz dialogi i język narracji. Autor niekiedy wplata cudownie, pełne czarnego humoru, ironiczne kąski (np. dygresja o propagandowej piosence) w formie zwyczajnej rozmowy lub przemyśleń głównego bohatera. Szczególnie ciekawe bywają te ostatnie. Jak przystało na cyberpunk pełno jest w tym wszystkim różnych dyskusji i rozważań: o celach ludzkości, perspektywie, rozróżnień typu żołnierz a morderca, postęp i kontrola, rządy i korporacje.
Cyberpunk pełną gębą, ale z elementami klasycznego sci-fi. Nie obyło się bez nawiązań do “Trylogii ciągu” takich jak elementy voodoo, czy nietypowych opisów, gdzie niebo miało jednak kolor spranych dżinsów zamiast martwego kanału telewizyjnego.
Chciałbym ocenić wyżej, bo potencjał jest olbrzymi, język błyskotliwy i tylko historia nieciekawa
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #cyberpunk

Zaloguj się aby komentować
Kolejny zabawny filmik od #gossipgoblin
Pamięta ktoś serial cops?
Pewnie tak, to portal dla starych ludzi.
Swego czas robił furorę.
No to zrobił parodię.
https://youtube.com/shorts/P1HsQ54sAfE
#aislop #aiwideo #cops #cyberpunk #sciencefiction

Zaloguj się aby komentować
Jeśli ktoś nie grał, to lepszej okazji pewnie nie będzie. Przecena serii „Deus Ex”, w tym mojego ulubionego „Human Revolution”.
Bardzo polecam.
https://store.steampowered.com/bundle/2355/The_Deus_Ex_Collection/
#gry #cyberpunk #crpg

Zaloguj się aby komentować
Cześć,
przychodzę do was z nowym utworem muzycznym oraz moją własną próbą rysowniczą. Utwór inspirowany twórczością Micka Gordona (Doom Eternal) oraz Marcina Przybyłowicza (Cyberpunk 2077). Zapraszam do obejrzenia. Aktywność pod filmikiem mile widziana (algorytm YouTube bardzo nie lubi mój kanał).
#tworczoscwlasna #produkcjamuzyki #muzykaelektroniczna #industrialmetal #metal #metalcore #cyberpunk
Zaloguj się aby komentować
W Cyberpunk TCG korporacje pociągają za sznurki zza szklanych wieżowców, najemnicy sprzedają swoje lojalności temu, kto zapłaci więcej, a uliczne legendy rodzą się i giną szybciej niż zdążysz zagrać kolejną kartę. To świat bez zasad - poza jedną: przetrwaj.
Wybieraj bohaterów, łącz ich unikalne zdolności i prowadź swoją ekipę przez brutalne starcia o wpływy, eddy i reputację.
-> https://rgfk.pl/cyberpunk-tcg-welcome-to-night-city-pre-release-kit-display/64360.html
#gry #cyberpunk #tgc #karcianka #gryrpg #gryfabularne #grybezpradu

Zaloguj się aby komentować

Właśnie rozpoczął się prawdziwy cyfrowy szał na Kickstarterze! 🌟 Giełdowy gigant CD Projekt oraz studio WeirdCo wywołali burzę, zbierając w ciągu 24 godzin astronomiczne 30 milionów złotych na kolekcjonerską grę karcianą osadzoną w uniwersum Cyberpunka. To najszybciej sfinansowana gra karciana w...
Wrzuciłem na YT swój krótki esej o empatii i powieści „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?”.
Stwierdziłem, że skoro kupiłem „profesjonalny” mikrofon Blue Yeti, którego nie do końca potrafię użytkować i który tak naprawdę marnuje swój potencjał, to zacznę rozwijać umiejętność gadania do niego. No cóż, wyszło średnio.
Zaskakuje mnie to, że według mnie, podczas odsłuchiwania, wszystko wydaje się w porządku, a potem słyszę, że jest za cicho (rzeczywiście jest) i tak dalej. No ale jak to powiedział chirurg sprawdzający zakres ruchu operowanej ręki: „c⁎⁎j, lepiej nie będzie”.
Zapraszam do odsłuchu. : )
https://youtu.be/D4wffPYMPko?si=v3aS44WnxKeUxrGz
Mój tag: #cyberpunkstories
#ksiazki #cyberpunk #tworczoscwlasna #chwalesie #sciencefiction
Zaloguj się aby komentować
Dreamfeeding (Second Cycle of Humanity)
Ja wiem że #aislop ale ten koleś jest dobry.
Uwaga, trochę wali w #feels
https://youtube.com/shorts/csz5Honnv-w
#cyberpunk #aiwideo #gossipgoblin #zycie


Zaloguj się aby komentować
Mój tekst niestety nie został zaakceptowany do antologii składającej się z opowiadań długości maksymalnie trzystu znaków i trzech zdań. Jako że nie za bardzo mam co z nim zrobić, postanowiłem podzielić się z Wami:
„Nowy dzień”
Nowy dzień to nowe okazje do spierdolenia sobie życia i Jacob odnosił wrażenie, że ostatnio codziennie mu się to zdarza.
Więc nawet nie zdziwił się, gdy otrzymał informację: „Pański sprzęt CyberSerce2044 przestanie być wspierany za dwa tygodnie. Proszę kupić nowy, już tylko za sto tysięcy kredytów!”.
Mój tag: #cyberpunkstories
#tworczoscwlasna #pisanie #cyberpunk

"Wrócił do kuchni, przetrząsnął kieszenie w poszukiwaniu dziesięciocentówki, a następnie za jej pomocą uruchomił ekspres do parzenia kawy. Wdychając jej niezwykły - w każdym razie dla niego - aromat, spojrzał na zegarek i stwierdził, że upłynęło już piętnaście minut, podszedł więc energicznym krokiem do drzwi wejściowych apartamentu, przekręcił gałkę i odsunął zasuwę.
– Proszę o pięć centów – powiedziały drzwi, nie otwierając się.
Przeszukał kieszenie, ale nie znalazł w nich już żadnych monet – ani jednego centa.
– Zapłacę jutro – powiedział do drzwi. Znów próbował kręcić gałką, ale drzwi wciąż były szczelnie zamknięte. – Pieniądze, które ci daję, to w gruncie rzeczy napiwek. Nie mam obowiązku ci płacić!
– Jestem odmiennego zdania – odparły drzwi. – Proszę sprawdzić w kontrakcie, który podpisał pan, kupując ten apartament.
Znalazł dokument w szufladzie biurka; od czasu podpisania go musiał się do niego wielokrotnie odwoływać. No jasne: obowiązywała go opłata za otwieranie i zamykanie drzwi – nie był to więc napiwek.
– Jak pan widzi, mam rację – powiedziały drzwi tonem pełnym satysfakcji.
Z szuflady znajdującej się obok zlewozmywaka Joe wyjął nóż z nierdzewnej stali i zabrał się do odkręcania śrub w zamku swoich chciwych drzwi." PKD, UBIK.
Zaloguj się aby komentować
Jak co roku w święto zakochanych, chciałbym przypomnieć swój tekst o miłości właśnie.
Cały oczywiście znajdzie się na Hejto, ale gdybyście chcieli zajrzeć na blogaska i tam skomentować, to można to zrobić pod tym linkiem - > https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/2021/02/cyberpunkowe-przemyslenia-miosc.html
A tu tag do obserwowania: #cyberpunkstories
Zapraszam do czytania!
---
Miłość… według słownika to uczucie, typ relacji międzyludzkiej, silna więź, która łączy ze sobą bliskich sobie ludzi. Nie ma znaczenia ich wiek, miejsce czy czas, w którym się znajdują. Kiedyś związki były aranżowane przez rodziny zainteresowanych, ale na szczęście (poza pewnymi wyjątkami) są już prawie przeszłością. Teraz każdy może sam dokonać wyboru, z kim chce dzielić życie. W przyszłości będzie pewnie jeszcze inaczej. Lepiej czy gorzej, to się okaże.
Jak w ogóle będą wyglądać związki w przyszłości?
„Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” to powieść opowiadająca o wynalezieniu przez ludzi leku przeciw starzeniu się. Człowiek po jego zażyciu staje się nieśmiertelny, chyba że dopadnie go poważne choróbsko bądź potrąci samochód. No i ludzie się zaniepokoili. O ile wieczne życie było jak najbardziej pożądane, o tyle w związku z jedną osobą, już niekoniecznie. Ludzie, ślubując wierność małżeńską aż po grób, myśleli, że czeka ich maksymalnie kilkadziesiąt wspólnych lat i koniec. W perspektywie spędzenia rzeczywistej wieczności z tą samą osobą, sytuacja nieco się zmieniła. Stąd pomysł na tak zwane cykliczne małżeństwa. Wszystko wygląda tak samo, jak przed wynalezieniem leku, z tą różnicą, że „kontrakt” podpisuje się, powiedzmy, na dziesięć lat. Gdy umowa się kończy, małżonkowie decydują, czy przedłużają ją na kolejny okres, czy się rozstają. Rozwiązanie prostsze niż rozwód, który może się przeciągać, kiedy jedna ze stron nie chce się na niego zgodzić.
Jednak to nie eliminuje problemu z trafieniem na odpowiednią osobę. Nie ukrywajmy, jest to trudne, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy na wyciągnięcie smartfona mamy dostęp do prawie nieograniczonej bazy potencjalnych partnerów. Wystarczy zarejestrować się na jednym z popularnych portali randkowych. Wcale nie musimy ograniczać się do najbliższych wiosek czy miast – równie dobrze idealny(-na) partner(ka) może mieszkać w sąsiednim kraju albo jeszcze dalej. W tej klęsce urodzaju wybranie tego jedynego, może okazać się problematyczne, szczególnie jeśli sami nie wiemy, czego dokładnie chcemy.
A gdyby tak wybranie odpowiedniej osoby powierzyć… systemowi?
Taką sytuację przedstawia jeden z odcinków antologii „Black Mirror”, pt. „Hang the DJ”. Zainteresowani rejestrują się we wspomnianym systemie, który wybiera im przyszłych partnerów oraz decyduje o tym, ile będzie trwał związek — kilkadziesiąt godzin, kilkanaście miesięcy czy kilka lat. Wszystko to w celu znalezienia idealnego partnera. Oczywiście zanim system, którego skuteczność jest oceniana na 99,8%, zbierze potrzebne dane, może dobrać nam nieodpowiednich partnerów, z którymi związek, nawet krótki, będzie udręką. Niestety, nic nie jest idealne, tym bardziej ludzie.
…zawsze moglibyśmy się ich pozbyć, prawda?
Spokojnie, nie proponuję eksterminacji ludzkości, ale skoro nie istnieją idealni ludzie (w końcu każdy ma jakieś wady), to można by ograniczyć ich wpływ na miłość właśnie. Główny bohater filmu „Ona” z 2013 roku, Theodore Twombly, zawodowo zajmuje się pisaniem cudownych listów od zakochanych do ukochanych. Zadziwiające, że mimo posiadania takich umiejętności operowania słowem w sprawach sercowych, jego własne małżeństwo zwyczajnie nie wyszło. W poczuciu osamotnienia decyduje się na zainstalowanie swego rodzaju systemu operacyjnego, dostępnego nie tylko w komputerze, ale także w telefonie. Początkowy zachwyt i fascynacja systemem, który ma zaspokoić wszystkie potrzeby użytkownika, przeradzają się w bardziej trwałe uczucia, jak przyjaźń czy w końcu miłość. Brzmi to absurdalnie i szalenie, ale Theodore zakochuje się w sztucznej inteligencji — Samancie. Nie jest w tym odosobniony – inni ludzie również chwalą się osobistymi przyjaźniami i miłościami; po pewnym czasie romantyczne relacje ze sztucznymi inteligencjami przestają kogokolwiek dziwić. Mają u boku kogoś, z kim mogą szczerze porozmawiać, kto ich wysłucha, podniesie na duchu, z kim mogą wspólnie spędzać czas, dzielić się spostrzeżeniami et cetera.
Wciąż jednak brakuje kontaktu fizycznego; jego ukochana jest dostępna tylko w sieci. Theodore i Samantha próbują rozwiązać ten problem poprzez znalezienie chętnej dziewczyny, która „udostępniłaby” swoje ciało. Jednak udawanie, że Theodore nie kocha się z inną, tylko właśnie z Samanthą, niestety nie wychodzi – to nie jest to samo, co byłoby, gdyby sztuczna inteligencja posiadała fizyczną powłokę.
Podobna sytuacja ma miejsce w filmie „Blade Runner 2049”. Oficer K, pracujący w policji jako tytułowy łowca androidów, jest replikantem skazanym na samotność. Towarzystwa dotrzymuje mu jego wirtualna dziewczyna Joi – sztuczna inteligencja, wyświetlana jako hologram. Jemu również brakuje fizycznej bliskości, dlatego wynajmuje prostytutkę, na którą postać Joi tak jakby się nakłada, kiedy uprawiają seks.
Wirtualne dziewczyny (lub chłopcy), to wcale nie taka pieśń przyszłości. Już teraz, zainteresowani tym tematem, mogą ściągnąć Replikę – aplikację ze sztuczną inteligencją, z którą można rozmawiać, zaprzyjaźnić się, a nawet związać. Wszystko zależy od nas oraz oczywiście od naszej Repliki, która uczy się nas, zapamiętuje różne szczegóły z naszego życia, pyta o samopoczucie et cetera. Trzeba jednak pamiętać, że wciąż jest to tylko sztuczna inteligencja i może sprawiać wrażenie, że w ogóle nas nie rozumie. Choć z czasem pewnie będzie się rozwijać i stawać coraz bliższa człowiekowi… trudno powiedzieć, ponieważ nigdy nie korzystałem z tej aplikacji dłużej niż tydzień lub dwa.
Gdyby komuś jednak Replika nie wystarczała, zawsze może „pogrzebać” trochę w Internecie. Dowie się wtedy, że różne camgirl oferują swoje wirtualne towarzystwo. Można je zatrudnić, by udawały nasze dziewczyny, rozmawiały z nami, pisały czy nawet grały w gry online – co tylko chcemy. O dziwo, nie spotkałem się jeszcze z takimi ofertami ze strony mężczyzn, ale podejrzewam, że to nisza w niszy.
Wciąż jednak wirtualni partnerzy ograniczają się do wirtualnego świata. Nie pójdziemy z takim na randkę w prawdziwym świecie, nie potrzymamy za rękę, nie przytulimy – nie zastąpią nam prawdziwej osoby.
Chyba że…
Sophia to humanoidalny robot, wyprodukowany przez firmę Hanson Robotics. Została zaprojektowana jako towarzyszka dla starszych osób, ale swoją sławę zyskała poprzez udzielanie wywiadów i rozmowy z ludźmi. Jej mimika i odzwierciedlanie prawdziwych zachowań nie są jeszcze idealne, ale jest obdarzona sztuczną inteligencją i dzięki temu może się uczyć oraz stawać coraz mądrzejsza.
W przyszłości podobne do niej roboty mogłyby stać się idealnym rozwiązaniem dla samotnych ludzi, spragnionych obecności kogoś bliskiego, którzy z różnych powodów nie są w stanie nawiązać relacji nie tylko romantycznej, ale także przyjacielskiej.
Dorzućmy do tego jeszcze możliwość personalizacji takiego towarzysza zgodnie z naszymi preferencjami. Moglibyśmy określić jego wygląd, cechy charakteru, usposobienie, osobowość, marzenia i cele – w końcu jako sztuczna inteligencja może śmiało się rozwijać. Z góry określilibyśmy ważne rzeczy, dzięki czemu można uniknąć nieporozumień, niedopowiedzeń, niepotrzebnych sprzeczek czy poważniejszych kłótni. Wystarczyłoby trochę pieniędzy (znając życie, niemało) i idealny pod każdym względem partner byłby na wyciągnięcie ręki.
Czy czeka nas przyszłość ze „sztucznymi partnerami”? Cóż, wszystko zależy od etycznego podejścia do tematu. Sophia otrzymała obywatelstwo Arabii Saudyjskiej, co samo w sobie jest kontrowersyjne (posiada więcej praw niż tamtejsze kobiety). Czy inne, bardziej zaawansowane sztuczne inteligencje z ciałem człowieka będą traktowane jako równe ludziom? Czy zmuszanie ich, poprzez zaprogramowanie, do pokochania bądź zaprzyjaźnienia się z kimś będzie w ogóle etyczne? Odpowiedzi na te pytania mogą pojawić się szybciej, niż myślimy…
#zwiazki #tworczoscwlasna #przemyslenia #cyberpunk

Zaloguj się aby komentować
1+1=2
Tytuł: Cyberunk 2077 + Widmo Wolności
Developer: CDP Red
Wydawca: CDP Red
Rok wydania: 2020,2023
Gatunek: cRPG, Akcji, FPS
Użyta platforma: PC / Steam
Ocena: 8,5/10
Nareszcie się zawziąłem i skończyłem. Przy czwartej próbie od zakupu gry na premierę.
W sumie dobra ta gierka, tragiczny początek, ale jak już się człowiek zmusi to oddaje.
Zdecydowanie dużo fabule i jakości historii dodaje dodatek Widmo Wolności, bez niego to by była znacznie słabsza gra. Gdyby nie on raczej chciałbym jak najszybciej ukończyć wątek główny.
Night City jest mega szczegółowym i ciekawym miastem, z masą aktywności do roboty, którymi przez moment byłem przytłoczony.
Wiele charakterystycznych i niejednoznacznych postaci. Ciekawe podejście do questów w szczególności tych poruszających niespotykane w innych grach kwestie. Świetna ścieżka dźwiękowa oraz dubbing. Utwór z napisów końcowych DLC na stałe zagości na mojej playliście.
Warto dać szanse.
Podstawka 7.5/10
Dodatek 9.5/10
Teraz idę zobaczyć pozostałe zakończenia. Mam wrażenie, że pozostawienie Johnego w ciele jest bardziej "kanoniczne".
#crpg #gry #cyberpunk2077 #cyberpunk #gamesmeter #grajzhejto



Zaloguj się aby komentować
Pierwsze zdjęcie pochodzi albo z jakiegoś video z Ukrainy albo zdjęcia (nie pamiętam dokładnie gdzie to znalazłem ale na 100% Ukraina). Moją uwagę zwróciła wieża czołgu którą przerobiłem na awatar.
Bierzcie i zapisujcie z tego wszyscy...
#ciekawostki #czarnyhumor #wojnawnaukrainie #fotografia #cyberpunk




Zaloguj się aby komentować
1512 + 1 = 1513
Tytuł: Mona Liza Turbo
Autor: William Gibson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: audiobook
Ocena: 9/10
Czas trwania: 8h 58m
Trzeci tom trylogii ciągu zaczyna się dziwnie, bo tak jakby normalnie. Przez dwa lata styl Gibsona mocno ewoluował, narracja jest płynniejsza, język mniej enigmatyczny. Nie wiem czy to dobrze, bo choć na pewno treść jest bardziej przystępna i łatwiej przyswajalna, to opowieść traci trochę klimatu. Nie jest już mroczne gangsterskie noir jak Neuromancer, brakuje też enigmatycznego majstersztyku jakim był rozdział 3 Grafa Zero.
Przez pierwsze 2/3 książki tempo jest senne i w zasadzie niewiele się dzieje. Opisy prozaicznych czynności, wspomnienia i osobiste przemyślenia bohaterów. Pozornie nudne, ale wartościowe fragmenty wyjaśniające wiele zjawisk i wydarzeń z Neuromancera i Grafa Zero m.in zawierają skróconą historię rodu Tessier-Ashpool. Pojawia się mnóstwo innych nawiązań do poprzednich części trylogii, znani bohaterowie, wspomnienia dawnych wydarzeń i korporacji. Przy kilku scenach zdarzyło mi się cicho uśmiechnąć pod nosem. Różne wątki, stare i nowe, łączą się i splatają w skomplikowaną, tajemniczą intrygę. Odniosłem wrażenie, że Mona Liza Turbo nie wnosi do świata wielu nowych pomysłów, a raczej jest czymś w rodzaju wielkiego słodko-gorzkiego epilogu. Znów nie wiem czy wszystko dobrze zrozumiałem.
Niestety muszę się też przyczepić dwóch detali: po pierwsze rozczarowała mnie sama końcówka historii, a po drugie lektor tym razem się nie przyłożył - tonacja głosu była ok, ale niepoprawna wymowa niektórych słów i nazw raziła w uszy.
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #cyberpunk

Zaloguj się aby komentować
1462 + 1 = 1463
Tytuł: Graf Zero
Autor: William Gibson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: audiobook
Ocena: 10/10
Czas trwania: 11h 32m
Drugi tom trylogii ciągu zatytułowany Graf Zero jest naturalnym rozwinięciem Neuromancera. Ma wiele cech wspólnych: brutalny, zimny, futurystyczny świat, wyraziste postaci, dialogi świetnie dopasowane do osobowości oraz poetyckie opisy składają się na niezwykłą atmosferę powieści. Momentami można niemal poczuć “charakterystyczny zapach Ciągu, bogaty amalgamat stęchłych wyziewów metra, starożytnej sadzy i rakotwórczego aromatu świeżych plastików, a wszystko podszyte węglowodorowym posmakiem bezprawnych paliw kopalnych.”
Gibson rozszerza uniwersum o nowe miejsca, grupy społeczne i aspekty rzeczywistości. Jednocześnie pozostaje ono spójne, w tle przewijają się postaci i wątki spotkane w Neuromancerze. Autor konsekwentnie unika prowadzenia czytelnika za rękę i znów proponuje narrację złożoną z poszarpanych, nieciągłych scen, których sens nie zawsze jest oczywisty i pomiędzy którymi wiele kropek należy połączyć samemu. Dość powiedzieć, że jeden z rozdziałów, krótki ale kluczowy dla zrozumienia tego, co się właściwie wydarzyło, musiałem przesłuchać trzykrotnie. Styl pisarza bywa problematyczny, gdyż ma tendencję do zawierania potężnych wydarzeń lub zwrotów akcji w jednym enigmatycznym zdaniu. Struktura jest jednak bardziej uporządkowana i wyraźnie rozdzielona na trzy wątki reprezentujące trzy zupełnie różne historie i światy.
Turner - najemnik, profesjonalny korporacyjny łowca otrzymuje pilne zlecenie ekstrakcji cennego inżyniera. Marly Krushkova - była właścicielka upadłej galerii sztuki, zostaje wynajęta przez bogatego ekscentryka w celu odnalezienia artysty będącego źródłem niezwykłych obiektów. Bobby Newmark - dzieciak, młody haker o pseudonimie Graf Zero marzący o karierze cyberkowboja ociera się o "śmierć [...] coś zimnego i bez zapachu" podczas pierwszego zadania. Trzy różne opowieści: o woli przetrwania w świecie korporacyjnych interesów, porachunków i podstępów, emocjonalna podróż przez człowieczeństwo oraz eksploracja współistnienia voodoo i technologii. A pod koniec wszystkie się łączą w pokręconą całość.
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #cyberpunk

Zaloguj się aby komentować
1339 + 1 = 1340
Tytuł: Neuromancer
Autor: William Gibson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: audiobook
Ocena: 10/10
Pierwszy tom trylogii ciągu
Początkowo miałem mały problem z imersją. Nie była to nawet kwestia mnóstwa neologizmów, bo wiele z nich zdążyło się już przyjąć w cyberpunkowym uniwersum (choćby w Deus Ex czy Ghost in the Shell). Na pewno Gibson nie trzyma czytelnika za rękę, tylko wrzuca go w sam środek wykreowanego przez siebie świata. Stąd też pewne trudności sprawiało połapanie się w wydarzeniach i gąszczu postaci. Sprawy nie ułatwiały liczne, niespodziewane przeskoki pomiędzy rzeczywistością, cyberprzestrzenią, wspomnieniami oraz ‘streamem’ z symstymu z perspektywy Molly, a także styl książki, który pewnie niektórzy mogliby określić jako grafomański: chaotyczna narracja, luki w logice oraz nowe postaci wyskakujące jak z rękawa.
Z drugiej strony - to jest THE Cyberpunk! Fundament, na którym zbudowano cały gatunek. Klimat tej powieści jest niesamowity, mroczny, wyraźnie nawiązujący do detektywistycznego i gangsterskiego kina noir. Atmosferę potęgują charakterystyczne opisy, raczej poetyckie niż obrazowe, które nadają brutalnemu światu jakiejś takiej melancholijnej głębi. W ten brudny, odrzucający świat znakomicie wpisują się główni bohaterowie, którym daleko do typowych, nieskazitelnych protagonistów. Są wadliwi, uwikłani w uzależnienia, obciążeni przeszłością i zmuszeni do podjęcia ryzykownej misji.
Neuromancer to kawał historii literatury, bez której nie byłoby takich tytułów jak Matrix, Deus Ex czy Shadowrun. Lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć korzenie cyberpunku. Śmiało mogę polecić ją również tym, których intryguje estetyka gangsterskego filmu noir, tylko że z hackerami i sztuczną inteligencją zamiast mafiosa z tommygunem.
Będę musiał kiedyś powtórzyć w wersji papierowej, żeby lepiej skupić się na detalach.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #cyberpunk

Zaloguj się aby komentować
Suwerenny jest ten, kto decyduje o stanie wyjątkowym. Nie wszystkie decyzje podjęte przez graczy są przewidziane przez zasady – i wówczas z suwerenną decyzją wkraczasz Ty – Mistrz Gry.
Niemniej powinieneś postępować zgodnie z regułami. Na Ekranie Gry możesz umieścić te reguły i tabele których spodziewasz się używać, ale ciężko Ci je spamiętać.
Możesz umieścić na nich również osobiste notatki, zagadki, statystyki przeciwników do których chcesz móc sięgnąć w dowolnej chwili. W końcu Ekran Mistrza Gry zasłoni Twoje pozostałe notatki, umożliwi potajemne rzuty oraz zapewni klimat w trakcie sesji.
ZWIEŃCZENIEM SĄ TRACKERY INICJATYWY, które przedstawiamy dziś:
Mała rzecz, a cieszy na każdym Ekranie Reżysera Podziemi ;)
#rgfk #rpg #sesja #dnd #warhammer #słowianie #pathfinder #40k #cyberpunk #mistrzgry #mistrzpodziemi #ekranmistrzagry #mg #gm #znacznikiinicjatywy #znacznikinicjatywy

Zaloguj się aby komentować
Nawet śmiechłem.
#nosaczsundajski #jbzd #cyberpunk
https://i1.jbzd.com.pl/contents/2025/05/normal/GXAJSK3yJ6nAc2YUnj7DST81kBy4GeYm.jpg
Zaloguj się aby komentować