Proszę o pomoc osoby które są bardziej doinformowane w dziedzinie medykamentów lub lepiej pojmują skład produktowy. Ciekawi mnie z czego wynika ta dysproporcja w % zawartości etanolu. Czy ulotka została sporządzona poprawnie?
PłynAromatolto lek stosowany tradycyjnie, będący alkoholową mieszaniną lewomentolu i olejków eterycznych. Stosowany w formie inhalacji na katar i kaszel,...
Jeśli to jest do inhalacji, to alkohol jest spoko rozwiązaniem, bo rozszerza naczynia krwionośne, co ułatwi oddychanie, a te olejki eteryczne trochę dadzą poczucie odetkania nosa, czy ulgę w kaszlu.
Najczęściej kojarzoną z muchomorem czerwonym substancją chemiczną jest muskaryna, od której wywodzi się nazwa receptorów w układzie nerwowym. Okazało się jednak, że to nie muskaryna jest związkiem odpowiedzialnym za działanie psychoaktywne grzyba. Z A. muscaria wyizolowano i zbadano wiele substancji, z których wyszczególniono dwie najważniejsze pod względem farmakologicznym – kwas ibotenowy i muscymol. Kwas ibotenowy wykazuje strukturalne podobieństwo do kwasu glutaminowego, dzięki któremu oddziałuje na receptory tego neuroprzekaźnika, w konsekwencji czego działa stymulująco na ośrodkowy układ nerwowy.
Muscymol działa analogicznie odwrotnie – depresyjnie. Pod względem molekularnym wykazuje podobieństwo do kwasu γ-aminomasłowego (GABA), co daje mu zdolność hamowania neurotransmisji w ośrodkowym układzie nerwowym. Ponadto w badaniach in vivo na myszach i szczurach zaobserwowano wzrost poziomu serotoniny i dopaminy w mózgu po dootrzewnowym podaniu muscymolu i kwasu ibotenowego.
Muscymol jest produktem dekarboksylacji kwasu ibotenowego, do której dochodzi podczas takich procesów jak ogrzewanie, trawienie czy suszenie. Obie substancje łatwo rozpuszczają się w wodzie, dlatego odwary i napary z muchomora czerwonego również mają właściwości psychoaktywne. Wbrew pozorom nie bez znaczenia pozostaje fakt, że właściwości psychoaktywne ma również… mocz osób, które spożyły muchomora czerwonego. Obecność obu związków stwierdza się w urynie godzinę po spożyciu grzybów, przy czym stosunkowo więcej znajduje się w niej kwasu ibotenowego niż muscymolu. Te właściwości farmakokinetyczne umożliwiły powstanie osobliwej praktyki wśród plemion syberyjskich.
@Bankrut.pl Trzeba go ususzyć, potem trzymać w słoiku z uszczelką 3-6 miesięcy, co jakiś czas trzeba otwierać słoik, jak dobrze pamiętam. Po takim czasie praktycznie cała trująca substancja zmieni się w psychoaktywną.
Ogólnie po samym wysuszeniu też się nada do zjedzenia, choć trochę będzie w nim trującej substancji i może być jakieś rzyganko albo biegunka
Na okładkowej ilustracji z połowy XIX w. widzimy barbera-chirurga przed sklepem z surowcami leczniczymi (apteką; możliwe, że to jego własny sklep). Dzieło to stworzył maltański malarz Amadeo Preziosi. Specjalizował się on w pracach przedstawiających życie ludzi żyjących na terenach między Europą, Afryką i Azją (Egipt, Turcja, Albania, Bałkany). Wydaje się, że jego największą fascynacją były bazary i handel.
Rozwój chirurgii i stomatologii w pierwszym tysiącleciu n.e. zawdzięczamy ludom arabskim. Główna księga islamu — Koran — zakazywała dokonywania sekcji zwłok. Prawdopodobnie przez to medycy unikali rozlewu krwi podczas zabiegów chirurgicznym. Wpłynęło to także na stomatologię. W przeciwności do Rzymian i Greków, unikali oni ekstrakcji zębów. Na przykład Razes (IX/X w. n.e.) uważał, że ząb należy usunąć dopiero wtedy, gdy inne zabiegi i środki zaradcze okażą się nieskuteczne. Jednym z metod leczenia zębów było stosowanie wypełnień tymczasowych, składających się z mastyki i ałunu. Inną cenną poradą było unikanie kwaśnych potraw i stosowanie środka miejscowo znieczulającego — mieszaninę galasów i pieprzu czarnego.
Jaka jest historia oleju koronacyjnego monarchów brytyjskich? Jakie legendy i podania są związane z naparstnicą purpurową? Jakie znaczenie mają D-dimery w diagnostyce? Jacy znani medycy studiowali na Uniwersytecie Padewskim?
Zapraszam do lektury i współpracy.
Spis treści:
Mak polny — Papaver rhoeas L., mgr farm. Aleksander K. Smakosz
Naparstnica w mitach, legendach, folklorze i nauce. Relacja etnobotaniczna z Wysp Brytyjskich, mgr Marta K. Grochowalska
Tajniki królewskiej farmacji — Święty Olej, Franciszek Kędzierski
Studenci medycyny z Szwajcarii, Danii i Hiszpanii na Uniwersytecie w Padwie na przełomie XVI–XVII wieku, mgr Agnieszka Banaś
O najliczniejszej nacji studenckiej na Uniwersytecie w Padwie w XVI–XVII wieku — biogramy niemieckich lekarzy, mgr Agnieszka Banaś Agnieszka Banaś
D-DIMER JAKO CZYNNIK PROGNOSTYCZNY, mgr Joanna Bernacka
Chcącemu nie dzieje się krzywda. Z tego zapewne powodu #konfederacja proponuje by znieść recepty na leki i każdy mógł kupować co chce, bo to jest jego sprawa czy chce sobie zaszkodzić czy nie.
Tymczasem wydana została właśnie książka "Imperium bólu" opisująca jak chciwość koncernu farmaceutycznego doprowadziła do śmierci prawie pół miliona amerykanów.
Choć koncern dobrze wiedział, że oferowany Oxycodin jest silnie uzależniający, dwa razy bardziej od morfiny i powinien być przeznaczony właściwie do leczenia tylko terminalnie chorych nowotworów, reklamowali go jako... bezpieczny lek na zwykłe bóle głowy.
Proces firmy się jeszcze nie zakończył. Właściciele by wykpić się z pójścia do więzienia zaoferowali ugodę w wysokości 12 miliardów USD. Czy im się to uda? Nie wiadomo, na razie sąd odrzucił tę propozycję.
Epidemie w grach komputerowych [Nowy artykuł na stronie!]
Do pierwszej symulacji epidemii w środowisku gry doszło za sprawą przypadkowego błędu. W roku 2005 popularna gra z gatunku MMO została zaktualizowana do nowszej wersji. Aktualizacja wprowadzała do gry nową zawartość, a wraz z nią pewien istotny błąd, który spowodował, że gra stała się niezamierzoną symulacją epidemii. Opisywaną grą był World of Warcraft firmy Blizzard Entertainment. Wydarzenie spowodowane błędem oraz wirtualna epidemia zostały nazwane incydentem zepsutej krwi (ang. Corrupted Blood), tak samo jak efekt dodany do gry, który był przyczyną całego zdarzenia. Przypominający chorobę zakaźną efekt, który mógł przenosić między postaciami spowodował panikę i masę wirtualnych ofiar w dużych, gęsto zaludnionych miastach wirtualnego świata. Był to pierwszy taki, niecelowy, przypadek zasymulowania epidemii w środowisku gry komputerowej, który zaciekawił badaczy na dużą skalę. Wydarzenie doczekało się wielu interpretacji takich nauk jak epidemiologia, socjologia, ekonomia i inne. Stało się tak, dlatego że gracze wykazywali zachowania bardzo zbliżone do zachowań obserwowanych w rzeczywistości w trakcie podobnych wydarzeń.
FDA opublikowała dzisiaj nowy projekt wytycznych dla badań klinicznych z psychodelikami. Jest to pierwszy tego typu dokument który praktycznie oznacza zielone światło dla firm aby tworzyć terapie oparte na psychodelikach .
"Leki psychodeliczne są obiecujące jako potencjalne metody leczenia zaburzeń nastroju, lęku i uzależnien. Są to jednak wciąż produkty eksperymentalne. Sponsorzy oceniający potencjał terapeutyczny tych leków powinni wziąć pod uwagę ich unikalne właściwości podczas projektowania badań klinicznych” – powiedziała dr Tiffany Farchione, dyrektor Oddziału Psychiatrii w Centrum Oceny i Badań Leków FDA. „Publikując ten projekt wytycznych, FDA ma nadzieję nakreślić wyzwania związane z projektowaniem programów rozwoju leków psychedelicznych i dostarczyć informacji, jak sprostać tym wyzwaniom. Celem jest pomoc naukowcom w projektowaniu badań, które przyniosą możliwe do interpretacji wyniki, które będą w stanie wspierać przyszłe zastosowania leków”.
FDA Issues First Draft Guidance on Clinical Trials with Psychedelic Drugs | FDA
@nima_logina tak, tutaj mamy super maść i ona jest najlepsza bo za nią mam dużo punktów u przedstawiciela firmy farmaceutycznej, wymienię sobie punkty na ekspres do kawy xD
@gumowy_ogur realia są takie w tym kraju jakie są. Narzeczona ma już trochę doświadczenia w zawodzie, możliwe że kiedyś napiszemy książkę o sytuacjach z apteki. Docelowo chcemy uciec z aptek i robić inne zawodowe rzeczy
Kmin rzymski ma długą historię w medycynie europejskiej, stąd nie powinna dziwić receptura na plaster kuminowy (blaster na brzuch). Jeden z wariantów podaje nam Farmakopea Szwedzka (1826 r.).
W pierwszej fazie należało ogrzewać aż do stopienia mieszaninę plastra gumo-żywicznego (pół libry), oliwy z oliwek (pół libry) i wosku żółtego (pół libry). Następnie do powyższej bazy dodawano zmielone owoce kminu rzymskiego (pół libry), sproszkowane owoce wawrzynu szlachetnego (dwie uncje) i jedną drachmę olejku eterycznego kuminowego.
Wszystkie składniki mieszano do schłodzenia, aż do uzyskania homogennego leku.
*
Plaster gumo-żywiczny składał się z plastra woskowego, wosku żółtego, amoniaku (w znaczeniu gumy) i galbanum.
I znów utrudnienie — jak wówczas wykonywano plaster woskowy? Omawiana farmakopea podaje, że z wosku żółtego, łoju wołowego i żywicy sosnowej w stosunku 11.
Przegląd najważniejszych informacji dotyczących alergii. Diagnostyka alergii
Z pojęciem panalergenów nieodzownie łączy się termin reakcji krzyżowych, czyli odpowiedzi układu immunologicznego na antygen, który swą budową przypomina pierwotny alergen. Aby doszło do alergii krzyżowej podobieństwo pomiędzy danymi cząsteczkami powinno przekraczać 70%, natomiast jeżeli homologia cząsteczek szacowana jest poniżej 30–50%, to prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji określane jest jako niskie. [3] Podobieństwo w budowie poszczególnych cząsteczek zdecydowanie częściej występuje między gatunkami blisko spokrewnionymi, lecz zdarza się również pomiędzy obcymi dla siebie gatunkami biologicznymi. [8] Wyróżnia się kilka rodzin białek zdolnych do wywoływania reaktywności krzyżowej, wśród których najistotniejsze są: profiliny, białka PR-10, niespecyficzne białka transportujące lipidy (nsLTP), albuminy surowicy, tropomiozyny, polkalcyny, lipokaliny, parwalbuminy. Jednak nie tylko białka indukują produkcję przeciwciał, dzieje się tak również w przypadku lipidów oraz węglowodanów. Dla diagnostów szczególnie ważne są przeciwciała przeciwko reagującym krzyżowo determinantom wodorowęglanowym (anty-CCD). Struktury te charakteryzują się dużą reaktywnością krzyżową i mają kluczowe znaczenie w kontekście diagnostycznym, przy równoczesnym nieistotnym wpływie na stan kliniczny pacjenta.
Witamina B12 to inaczej kobalamina. Jest to witamina rozpuszczalna w wodzie, którą magazynuje wątroba. Jej głównym źródłem jest mięso i produkty odzwierzęce, takie jak mleko, jogurty, sery, jajka
Zapotrzebowanie na witaminę B12 u dorosłych wynosi 2,4 mcg na dobę. W zależności od stanu organizmu może być zwiększone, np. w czasie nasilonego stresu, w ciąży lub podczas karmienia piersią.
Kobalamina jest niezbędna dla naszego organizmu. Potrzebujemy jej do syntezy DNA, tworzenia osłonek mielinowych, neuroprzekaźników i czerwonych krwinek oraz przemiany kwasu foliowego do aktywnej formy. Ponadto wit. B12 zapobiega wysokiemu poziomowi homocysteiny, a także zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych i neurodegeneracyjnych.
Niedobory najczęściej dotyczą osób na diecie wegańskiej lub wegetariańskiej. Do czynników ryzyka wystąpienia niedoboru zalicza się także stosowanie leków m.in. metforminy, IPP, famotydyny, kolchicyny i aminoglikozydów oraz nadużywanie alkoholu. Inne przyczyny niedoboru to choroba Addisona-Biermera, gastrektomia, wrodzony niedobór czynnika wewnętrznego, choroby jelit upośledzające wchłanianie, przewlekłe zapalenie trzustki, zapalenie błony śluzowej żołądka.
B12 najczęściej jest podawana doustnie, w formie zastrzyku lub podjęzykowo. Według badań, wszystkie trzy metody są skuteczne w uzupełnianiu poziomu kobalaminy, choć niektóre źródła sugerują, aby w przypadku cięższych niedoborów stosować pozajelitową drogę podania
W suplementach diety i lekach najczęściej znajdziemy cyjanokobalaminę lub metylokobalaminę. Cyjanokobalamina jest bardziej stabilna, ale nie jest biologicznie aktywna. Musi ulec przekształceniu do aktywnej formy, czyli metylokobalaminy lub adenozylokobalaminy.
Objawy niedoboru tej witaminy to uczucie mrowienia w kończynach, osłabienie, duszności, bóle i zawroty głowy, zaburzenia koncentracji, złe samopoczucie, bladość skóry, zaburzenia hormonalne, brak apetytu, zmiany w jamie ustnej. Niedobór wit. B12 może również doprowadzić do rozwoju niedokrwistości megaloblastycznej czy neuropatii obwodowej.
Wchłanianie witaminy B12 odbywa się na 2 sposoby:
- Aktywnie w jelicie cienkim, co wymaga udziału czynnika wewnętrznego
- Poprzez dyfuzję bierną, czyli niezależnie od czynnika wewnętrznego (w ten sposób wchłania się 1-2% dawki doustnej)
Stosujecie witaminę B12? Ja niestety mam niedobór, więc muszę
PS. Jest już dostępna witamina B12 zarejestrowana jako lek OTC, a od zeszłego roku lekarz rodzinny może wystawić skierowanie na oznaczenie poziomu tej witaminy (niestety obowiązują limity).
@Michumi u alkoholików zapotrzebowanie na te witaminy jest większe. Poza tym to są witaminy rozpuszczalne w wodzie, których nadmiar usuwany jest wraz z moczem Jedynie B12 magazynowana jest w wątrobie. No i trzeba mieć też na uwadze fakt, że suplementów nikt obowiązkowo nie bada pod kątem zawartości substancji czynnych, więc nawet nie wiesz ile tak naprawdę było tam witamin
Chociaż współcześnie olejek kminu rzymskiego można stosować w kosmetykach tylko w ilości 0,4% (przynajmniej na terenie Unii Europejskiej), to dawniej był to surowiec dosyć często wykorzystywany w preparatyce kosmetyków i leków.
Oto jedna z takich receptur, z 1793 r.
Wosk, oliwę i plaster należało razem stopić. W kolejnym kroku dodawano rozdrobnione na miałki proszek owoce kminu i wawrzynu. Po homogenizacji dodawano olejek kuminowy, mieszano i rozlewano.
Pewnym nieoczywistym składnikiem jest plaster diapalmowy. Przykładowo dzieło Bataviasche apotheek (1746) podaje, że wykonuje się ten preparat z oliwy, smalcu wieprzowego, tlenku ołowiu(II) i białego witriolu — siarczanu(VI) cynku.
Ale wracając do plastra kuminowego, aplikowano go na stany zapalne, wzdęcia, słabość o nieznanej etiologii, zapalenie ucha środkowego i oczywiście histerię.
Nowy tekst na stronie "Alchemicy w starożytnym Rzymie i Grecji"!
Za jednych z pierwszych „alchemików” w świecie greckim uznaje się Empedoklesa (490–430 p.n.e.), Platona (427–347 p.n.e.) i Arystotelesa (384–322 p.n.e.). Wszyscy oni wierzyli, że całą materią składa się z czterech podstawowych elementów (pierwiastków): ziemi, powietrza, ognia i wody, oraz eteru.
Uczeń szkoły Arystotelesa — Teoprastus nie do końca zgadzał się z naukami swojego mistrza. Zwracał uwagę na problem związany z ogniem — aby go utrzymać potrzeba paliwa; tworzy się go nienaturalnie. Poza tym w swoich dziełach wymieniał receptury na syntetyczne kamienie i pigmenty.
Maria Żydówka, Zosimos i Kleopatra Jednak najbardziej znanymi osobami parającymi się alchemią w czasach starożytnych była Maria zwana Żydówką, Kleopatra i Zosimos. Według nich, najważniejszą częścią alchemii było imitowanie („produkcja”) złota. Ostatni z nich urodził się w Górnym Egipcie. Spisał ok. 28 ksiąg poświęconej tematyce chemicznej. Opisywał w nich szereg metod, takich jak: destylację, sublimację, filtrację. Szczególnie interesował się on zmianą barwy metali szlachetnych. Opisywał również, że rtęć i związki arsenu powodują zmianę barwy miedzianych przedmiotów na srebrny.
Ex oriente lux (pol. światłość (wiedza, kultura) pochodzi ze Wschodu), jak mówi starołacińska maksyma. Pierwsze wzmianki na temat piżma pochodzą z okresu późnej dynastii Han (25–220 r. n.e.), chociaż samego piżmowca (w kontekście kulinarnym) wymienia już chiński słownik Erya z III w. p.n.e. Do Indii piżmo dotarło w latach 320–550 n.e., chociaż nie wiadomo, dlaczego w tym kraju przyjęto greckie słowo określające ten surowiec — mushk lub muska (gr. μόσχος = moskhos).
Piżma nie wymieniają żadne z dzieł Arystotelesa, Aeliana i Pliniusza Starszego. Aëtius z Amidy (bizantyjski lekarz z przełomu V i VI w.) jako pierwszy opisał wykorzystanie piżma jako pachnidła (w połączeniu z kamforą). Warto tu zaznaczyć, iż inne surowce aromatyczne pochodzenia zwierzęcego (np. ambrę i olbrot) starożytni doskonale znali.
W tym samym czasie Varāhamihira (astrolog i przyrodnik) w Indiach również notował, iż piżmo (obok kasji — Cinnamomum cassia (L.) J. Presl), wetywerii (Chrysopogon zizanioides (L.) Roberty), kardamonu (Elettaria cardamomum (L.) Maton), kamfory i drewna sandałowego (Santalum album L.) stosuje się jako składnik perfum.
Wiek później w Tybecie wykonywano następującą procedurę kosmetyczną: ciało pokrywano mieszaniną szafranu (Crocus sativus L.) i piżma, a następnie okadzano je dymem z drewna agarowego.
***
Źródło: Smakosz, A. (2021). Złoty eliksir życia i konfekty z pluskwiakami, czyli piżmo w lekach na dżumę od XVI do XVIII w. [w:] A. Smakosz, M. Dąsal (red.), Epidemie — od historycznych postaci leku po COVID-19 (13–32). Częstochowa: Pharmacopola
Uprawnienie C dotyczy kobiet ciężarnych i może być zastosowanie od momentu stwierdzenia ciąży do 15 dni po planowanej dacie porodu. Na podstawie tego uprawnienia pacjentka może nabyć bezpłatnie leki, które znajdują się w wykazie określonym przez Ministerstwo Zdrowia (mniejsza pula niż leki ogólnie refundowane).
Obecnie w wykazie bezpłatnych leków dla pacjentek z uprawnieniem C możemy znaleźć 40 substancji czynnych zawartych w 389 preparatach. Są to m.in. insuliny, leki wziewne (np. budezonid, flutikazon, salmeterol), progesteron, leki przeciwpadaczkowe (np. lewetiracetam, okskarbazepina), lewotyroksyna, heparyny.
Podstawą do nabycia uprawnienia jest stwierdzenie ciąży przez:
- lekarza mającego tytuł specjalisty ginekologii i położnictwa lub będącego w trakcie tej specjalizacji
- położną POZ
- położną z poradni położniczo-ginekologicznej
Są to osoby uprawnione do wystawiania recept z kodem C. Ponadto, na podstawie zaświadczenia wystawionego przez wyżej wymienionych medyków, każdy inny lekarz również może wystawić taką receptę.
Kolejnym warunkiem jest posiadanie prawa do refundacji danych leków na zasadach ogólnych. Czyli pacjentka musi spełniać wskazania do refundacji, a osoba wystawiająca receptę musi wskazać odpłatność zniżkową. W przypadku wybrania odpłatności 100%, lek zostanie wydany pełnopłatnie.
Osoba realizująca receptę nie może dopisać uprawnienia C ani zmienić poziomu odpłatności.
Czy opłaca się produkować złoto? Nowy artykuł na stronie Pharmacopola.pl!
Średniowiecze było okresem, kiedy Europa zaczęła coraz bardziej interesować się transmutacją. Możliwe, że przyczyn tego zjawiska było kilka. Po pierwsze: w średniowiecznej Europie brakowało kruszcu do produkcji monet, gdyż starożytni byli na tyle dobrymi górnikami, że wydobyli wszystkie złoża dostępne w owym czasie. Brak złota na monety spowodował wzrost wartości pieniędzy złotych i samego metalu, co nie dziwi przy rosnącej populacji i “feudalności” Europy. Z czasem pojawiło się coraz więcej możnych, drabina feudalna rozrosła się, a każdy posiadacz majątku zapewne chciał zdobyć ten jakże cenny metal.
Drugim czynnikiem, który mógł wpłynąć na zainteresowanie przemianą metali, jest chrześcijaństwo. W czasie mszy dochodzi do przemiany chleba w ciało i wina w krew, analogicznie przemienianie metali jest czymś tajemniczym, co dotyka niemalże Boga. Jest to także porównanie mogące ściągnąć gniew Kościoła na człowieka zajmującego się tym tematem, gdyż zmiana metali, tak podobna do mszalnej przemiany, może rodzić zarzuty o bluźnierstwo i świętokradztwo oraz konkurowanie z Bogiem, co w wielu przypadkach, jak choćby wieża Babel, kończyło się tragicznie. Możliwe, że obawy przed takimi właśnie zarzutami spowodowały, że złoty czas dla alchemii nadszedł dopiero w renesansie, gdy zaczęto interesować się światem i naturą, a odrzucono tak dużą bojaźń przed karą bożą.
Transmutacja nabrała nowego wymiaru, nie była to już tylko przemiana metalu, ale także przemiana człowieka, który ten proces prowadzi. Taka zmiana charakteru zjawiska miała miejsce zapewne pod wpływem rozwoju nauk humanistycznych, a samo uzyskanie złota straciło na znaczeniu przez fakt założenia koloni w Ameryce i importu dużych ilości złota przez flotę hiszpańską i portugalską z Nowego Świata.
W okresie podbojów Aleksandra Wielkiego w IV w. p.n.e. powstał osławiony traktat militarny Artaszastra autorstwa Kautilii, bramińskiego stratega i doradcy króla Indii. Jego treść pozostawała w opozycji wobec szlachetnych wartości zawartych w Prawach Manu, bezwzględny i cyniczny podręcznik zalecał stosowanie wszelkich posiadanych środków, które potencjalnie mogły przybliżyć władcę do zwycięstwa militarnego. Wśród receptur spisanych przez Kautilię w księdze czternastej zatytułowanej „Sposoby wyrządzania szkody wrogowi” można znaleźć formuły toksycznych proszków, które miały powodować u wrogów ślepotę, szaleństwo i powolną lub szybką śmierć, sporządzanych z różnorodnych składników. Toksykolog wylicza również specyfiki, które wypierają życie z całych zbiorników wodnych oraz sposoby na uzyskanie szkodliwych dymów, które zabijają „wszelkie zwierzęta tam, gdzie zaniesie je wiatr”.
Wiele spośród proponowanych przez niego składników ma charakter magiczny, jednak niektóre spośród ingrediencji posiadają faktyczne właściwości trujące. Kautilija przykładał również wagę do działań propagandowych, podobnie bowiem jak Scytowie uważał, że nie należy ukrywać faktu stosowania przerażającej broni, a publiczna demonstracja działania broni biologiczno-chemicznej ma służyć zasianiu strachu w szeregach wroga.
Czy to biała śmierć? Czy to pasta? Nie, to aromatyczna walka ze szczurami (i myszami) z 1886 r.!
Szczury i myszy od wieków towarzyszyły ludzkości, nierzadko wywołując epidemie, niszcząc uprawy i zbiory. Toteż nie powinno dziwić, że opracowywano szereg środków, mających unieszkodliwiać plagę gryzoni.
Nierzadko tego typu mieszanki wykonywali aptekarze, czasem profesjonaliści specjalizujący się w deratyzacji.
A co nam podaje jeden receptariusz z 1866 r.?
Wykonanie pasty na szczury:
1. Mikronizacja (rozdrobnienie) arszeniku (trójtlenek arsenu(III)) oraz sporyszu (przetrwalnik buławinki czerwonej — grzyba wytwarzającego silnie trujące alkaloidy).
2. Dodanie do proszku smalcu wieprzowego lub syropu i homogenizacja.
3. Wymieszanie z olejkiem anyżowym.
Otrzymaną pastę umieszczano w okolicy bytowania gryzoni i czekano, aż nadejdzie śmierć.
@Seele Tłumaczenie i sposób przygotowania ja opracowałem, stą taki dopisek. Masz rację, może nie do końca to jednoznaczne, gdyż samą recepturę opracował dr. Hell z Niemiec