#dziecinstwo

0
121

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jako że #hejto to portal dla starych ludzi, to a nuż ktoś ma lepszą pamięć ode mnie.


Próbuję sobie przypomnieć nazwę programu telewizyjnego, emitowanego w TVP jak sądzę. Być może na wakacjach/feriach.

To było coś chyba popularnonaukowego. A jedyna rzecz którą pamiętam to czołówka, gdzie w rytm jakiegoś znanego motywu na pianinie jechał podskakujący pociąg.


Pomóżcie


#pytanie #telewizja #wspomnienia #dziecinstwo

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Folia bąbelkowa z czasów dzieciństwa Owoce śnieguliczki białojagodowej (Symphoricarpos albus) są popularnie znane z tego, że po rozdeptaniu „strzelają” w charakterystyczny sposób.


Okazuje się, że zabawa w ich rozdeptywanie, rozgniatanie lub rzucanie jest w pewnym sensie uniwersalnym elementem dzieciństwa w wielu regionach Ameryki Północnej i Europy. Dzieci w krajach anglojęzycznych znają owoce śnieguliczki między innymi jako popberries czy throwberries, w Szwecji – jako Smällbär, w Niemczech – jako Knallerbesen.


Najpopularniejszą zabawą jest rozdeptywanie „strzelających” owoców, ale we wspomnieniach niektórych osób pojawia się też rzucanie nimi w inne dzieci, układanie z nich linii lub innych wzorów na chodniku, lub nawet wydmuchiwanie ich przez rurkę w stronę okien sąsiadów. W Irlandii, gdzie owoce śnieguliczki są popularnie znane jako billy busters, wariantem zabawy jest rozgniatanie „strzelającego” owocu tuż przy uchu, przypuszczalnie po to, by trzask wydawał się jak najgłośniejszy.


W przeszłości krzewy śnieguliczki były często sadzone w pobliżu placów zabaw, przedszkoli i szkolnych boisk, i wciąż często można je tam spotkać. Współcześnie jednak, z uwagi na to, że owoce śnieguliczki są trujące , unika się sadzenia jej w takich miejscach – względnie zaleca się przycinanie jej tak, by nie owocowała.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #krzewy #ogrodnictwo #dzieci #dziecinstwo

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

d33abcb1-3c0d-47cb-af90-cc15050e95c2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak byłem skrzatem lvl 3 albo 4 to przywieźliśmy ze wsi kota, a sumie to kociaka.

Bestia była szybka, miękka i o pięknym szaro-czarno pręgowanym umaszczeniu dachowca - no cudowny no.

W telewizji musiał wtedy lecieć jakiś serial albo film o Najszybszym Superbohaterze Ever bo z tego powodu i wspaniałej dziecięcej fascynacji kocurek dostał imię

Flash.


Ile ja się wstydu za to najadłem. Matka, z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu, cisnęła ze mnie i to był kolejny powód do zabicia mojej pewności siebie. Teraz po latach wiem, że imię to było za⁎⁎⁎⁎ste, ale sposób krytyki, każda piękna odchyłka od rzeczywistości zawsze została bezlitośnie wyśmiana i wykpiona. Przez to wiele lat wstydziłem się swoich pomysłów, wierszy, projektów i nowych aktywności.


Do dzisiaj jak leci LOTR w telewizji to słyszę te same komentarze, jak to dorośli ludzie mogą się tak przebierać, jak debile. Chyba dlatego zostałem rycerzem. Jedyne czego się nauczyłem dzięki rodzicom to bunt- i na tym zbudowałem swoją osobowość.


Wracając do tematu kota, pomieszkał z nami niedługo. Jak zrobił się starszy to zaczął rodzicom przeszkadzać i pewnego dnia uciekł przez okno od strychu. Już wtedy jako kilkulatek nie wierzyłem w żadne ich słowo, a oni tym kłamstwem karmili mnie przez następne chyba dwadzieścia lat, aż raz wygadali się, że wywieźli mojego kota gdzieś- gdzie? Do dzisiaj nie wiem.


Gdziekolwiek jesteś Flash- najszybszy kocie z Bydgoszczy, kiedyś się spotkamy.


#feels #rodzina #rodzice #dziecinstwo #wspomnienia #zrodzinanajlepiejnazdjeciach

#koty

6c7dfc70-b6ee-42c0-997e-5a1ca238cccb

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zawsze udało mi się przechodzić cały rok szkolny w jednej parze, a czasem więcej, bo po prostu szanowałem swoje rzeczy, za które rodzice wydali pieniądze.

Zaloguj się aby komentować

Krótki moment w życiu każdego, kiedy trzymasz w ręce swoje pieniądze z komunii.

Tym większa radość na twarzy, kiedy to lata 90. przed denominacją, a więc przez chwilę jesteś naprawdę bogaty.


#heheszki #fotografia #historia #dziecinstwo

0705080f-5e08-49cc-8f4b-e7f3034e4456

Komunię miałem w 1998 roku i wtedy oczywiście byłem wściekły i obrażony, ale fakt jest taki, że to, że rodzice nie dali mi tej kasy do łapy, to najlepsze, co mogło być.

Zebrałem naprawdę sporo kasy (2,5k zdaje się) i chciałem wszystko wydać na Pentium 2 200Mhz i 32MB RAM. To był moment, kiedy był największy skok wydajnościowy komputerów w historii i dosłownie rok później już byłby przestarzały.

A tak - rodzice ten hajs mi "oddali" jak szedłem na studia i kupiłem sobie porządnego PC, który posłużył mi przez 7 kolejnych lat

Zaloguj się aby komentować

@festiwal_otwartego_parasola Kiedyś zostałem sam a akurat na klatce coś wiercili w skrzynce od tv obok naszych drzwi. Przeżyłem traumę bo myślałem że się włamują do domu. Innym razem też sam robiłem sobie tosty i chleb się zaczął palić razem z tosterem ale jakoś wiedziałem żeby najpierw go odłączyć przed gaszeniem

Zaloguj się aby komentować

Ludzie jarają się jak ich dzieci powiedzą pierwsze słowo. Najczęściej jest to "mama" albo "tata".


Przez pierwsze 3 lata życia wychowywała mnie moja arcyukochana babcia, prosta kobieta ze wsi. Moim pierwszym słowem była "kawa". A drugim "piwo".


#heheszki #dziecinstwo

@dziki Znajomy miał kiedyś laskę (może dalej ma, nie wiem, kilka lat z nim nie gadałem), która miała na imię Awa, a ona miała brata o imieniu Iwo. Zawsze mi się kojarzyło z kawa i piwo.

W domu różowej Jarecki lubił słuchać głośno muzyki i często Jarecka darła się na niego „ - PRZYCISZ!!!!!!” No bo małe dziecko…


No to już wiecie jakie pierwsze słowo malutka poznała i powiedziała… ¯\_(ツ)_/¯

@dziki długo zanim mój bobas zaczął mówić coś świadomie, to był w stanie powtarzać jak papuga. Trenowałem ze słowem "rabarbar" xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Za dzieciaka wcierało się komuś w skórę owoc dzikiej róży albo głogu, bo szczypało.


Kojarzy ktoś czy są jakieś negatywne efekty, uczulenia i co konkretnie się wcierało


#dziecinstwo #lata90 #zabawa #ziola

9acfad55-d690-44c2-8035-c556641f1b7d

Zaloguj się aby komentować

Czy ktoś miał tak za dzieciństwa, że wasza matka wzięła sobie za cel życiowy ciągłe przypierdalanie się o do was o jakieś bzdury, ryjąc wam banie tak, że odczuwacie to psychicznie do dzisiaj? #dziecinstwo #matka #rodzina #psychologia

@rzodyn Nigdy matka mi dobrego słowa nie powiedziała. Nigdy mnie nie pochwaliła. Nigdy mnie nie wspierała.

Jeśli miałem problem to nie mogłem się z nią nim podzielić bo jedyne na co mogłem liczyć to wbita szpila.

Jeśli ze szkoły przynosiłem coś poniżej 5 to słyszałem, że zawsze mogłem lepiej i ogólnie to słabo.

Jeśli grałem na komputerze to słyszałem, że powinienem się więcej uczyć, a nie ciągle grać.

Jeśli w trakcie studiów przyjeżdżałem do domu i się uczyłem do sesji to słyszałem, że powinienem mniej się uczyć.

Oprócz tego słyszałem, że na studia się nie dostanę, prawa jazdy nie zdam, żony nie znajdę, do roboty się nie nadaję, nie nadaję się do niczego.

...

I tak przez 26 lat, aż pewnego dnia, gdy mnie wk# trzasnąłem drzwiami. Wtedy mi wykrzyczała, że trzaskać to mogę u siebie. Trzasnąłem więc jeszcze raz, sprawdziłem ogłoszenia i poszedłem podpisać umowę przedwstępną kupna mieszkania. Po miesiącu mieszkałem u siebie ... bo od dziecka zbierałem każdy grosz żeby wydostać się z tego domu, dorabiałem i pracowałem od szkoły średniej, na studiach mieściłem się w pierwszej 5 studentów kierunku zamawianego i miałem niezłe stypendium. I żeby nie było ... ja na prawdę zbierałem każdy grosz. Niejednokrotnie zamiast kupić bilet MPK za 1,20zł dymałem z buta kilka kilometrów. Niedojadałem albo jadłem najtańszy syf z marketu, a równocześnie na studiach dzięki stypendium i pracy zarabiałem więcej od rodziców.

Dużo mnie to kosztowało ale i dużo mnie to nauczyło. Wczesnej dorosłości nie miałem bo nie stać mnie na nią było i nie miałem na nią czasu. Szybko stałem się starym dorosłym i na wiele aspektów życia patrzę jak ludzie 20 lat starsi ode mnie, a mam "zaledwie" 36 lat.

W sumie tak mnie wzięło na ten wpis bo dzisiaj zadzwoniła do mnie matka od niepamiętnych czasów (standardowa gadka co tam czemu się nie odzywasz ja w sumie odpowiadam tak, nie, nie wiem XD nie chce mi się z nią gadać za bardzo) i uświadomiłem sobie że dla mnie rodzice tak jakby nie istnieją zwłaszcza mamuśka. Może dlatego że mnie wkurwiala całe życie.

Zaloguj się aby komentować

Ja mam traumę na widok sali gimnastycznej. Przez cztery lata technikum graliśmy w siatkówkę której nie lubię, raz zagraliśmy w kosza ale jak okazało się że klasa nie umie nawet kozłować to facetka się zlitowała i pozwoliła pograć reszcie w siatkę. Byłem jedyną osobą która wolała i umiała grać w kosza

Zaloguj się aby komentować

Czy ja wiem czy tak bez powodu, kiedyś było zdecydowanie więcej palaczy, a dzieciaki chciały być jak dorośli, zwłaszcza że to było dla nich zakazane ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować