#bookmeter

172
4830

1572 + 1 = 1573


Tytuł: Navarino 1827

Autor: Artur Bojarski

Kategoria: historia

Format: e-book

Ocena: 6/10


Mam mieszane uczucia, co do tej książki. Z jednej strony lubię czytać o bitwach morskich i dowiadywać się o zarzewiach późniejszych konfliktach (w tym wypadku wojna krymska). Z drugiej natomiast, ugruntowanie danej książki w "mocnych" źródłach. Tutaj to pierwsze zostało spełnione, a to drugie tak średnio. Wykorzystanie gazet z Kongresówki to takie malowanie obrazu na podstawie cienia. Dużo traci. Fakt, że autor to "wygładza" innymi pozycjami i nadaje chronologiczny nurt opisywanych akcji, ale brakowało mi "tego czegoś". Temat jest zacny. Grecja i jej powstanie przeciwko zwierzchnictwu Turcji. Właściwie to Turcji i Egiptu pod rządami sułtana. Prawie 10 lat ze zmiennych skutkiem. Do zainteresowania ówczesnych mocarstw przejawiały interesy. Wielka Brytania - zastopowanie ambicji Rosji na Bałkanach. Francja - nastroje pro greckie i niechęć do utraty wpływów po tej stronie Morza Śródziemnego. Rosja - powiększenie strefy wpływów i "wyjście" na Morze Śródziemne. Sama bitwa morska też była niezwykła, bo dowodzili francuscy najemnicy "sieroty po Napoleonie" to raz, a dwa to się odbywała w zatoce i zaczęło się od nadgorliwości kilku tureckich marynarzy. No nic, trzeba szukać kolejnej książki wyjaśniającej działania Rosji na Morzu Śródziemnym.


Prywatny licznik: 140/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

7c2a7e8b-dedf-444c-a371-f3498d076f34

@Opornik tutaj jest ważny kontekst, gdzie flota aliancka pilnowała floty sułtanatu przed działaniami wojennymi wobec Grecji, część okrętów po obu stronach stała na kotwicy, więc to był pojedynek prawie okręt - okręt. W II fazie weszli Rosjanie, którzy już byli nastawieni od razu do wojny, więc byli lepiej przygotowani i wiedzieli, co i jak (płynęli w szyku torowym). Bez tego te liczby nic nie mówią

Zaloguj się aby komentować

1571 + 1 = 1572

Tytuł: Miasto ślepców

Autor: José Saramago

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

ISBN: 9788380624269

Liczba stron: 352

Ocena: 7/10

Jest to mój pierwszy kontakt z dziełem Jose Saramago i oczywiście pierwsze co rzuciło mi się w oczy to charakterystyczny (ponoć) dla autora styl pisania. Brak wyraźnego oddzielenia dialogów od narracji na początku dosyć mocno irytuje ale człowiek zaskakująco szybko się do tego przyzwyczaja i trzeba przyznać, że ten dziwny zabieg nadaje jakiś taki wyjątkowy "rytm" czytania. Fabuła opowiada o epidemii białej ślepoty - zakaźnej choroby niewiadomego pochodzenia która powoduje charakterystyczną utratę wzroku. Sama fabuła jest raczej narzędziem do analizowania ludzkiej psychiki i moralności niż celem samym w sobie, mimo wszystko jednak powieść czyta się lekko, autor nie zapędza się w jakieś skomplikowane rozważania, "badanie ludzkiej duszy" jest przeprowadzane za pomocą prostych, ale skutecznych narzędzi. Momentami trochę kłuje w oczy średnio logiczne zachowanie niektórych bohaterów oraz kilka bezsensownych motywów (dlaczego tak wielu autorów uważa, że najlepszą metodą na poradzenie sobie z ciężką sytuacją jest urządzenie sobie orgii?). Pomimo wskazanych powyżej wad uważam, że jest to tytuł po który warto sięgnąć i którego fragmenty z dużym prawdopodobieństwem pozostaną z nami na dłużej.

#bookmeter #ksiazki

39530586-c9e7-4bf2-b396-18794f7c891e

@Kuba0788 Z tą orgią to podejrzewam, że to wynik obserwacji bonobo w TV. One tak załatwiają wszystkie sprawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

1570 + 1 = 1571

Tytuł: Wiatr i Prawda cześć 2

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 767

Ocena: 9/10

Ależ to był finał!

Świetne zakończenie opowieści. Książka trzymała poziom, umiejętnie dozowała emocje. W kluczowych momentach niemożliwe było odejście od lektury. A kulminacja miała wszystko: wypowiadanie przysiąg, odrzucanie przysiąg, walkę i wiele więcej. Koniec końców okazało się że Sanderson miał wszystko bardzo dokładnie ułożone, bo znaczenie miały pozornie mało ważne sceny. Wielki ukłon za całą opowieść i czekam na dalsze tomy bo na pewno będę czytał!!!

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #archiwumburzowegoswiatla

3f5c17ab-f77c-424d-a29e-1c7dc7e5d0ce

Jakos tak nie wiem, uwazam, ze bylo OK ale bez fajerwerkow. Droge Krolow i Slowa Swiatlosci wspominam lepiej. Nie jestem fanem tego co Sanderson zrobil z Kaladinem. W szczegolnosci tego jego chodzenia za Szethem i robienia mu terapii psychiatrycznej Najlepiej to mi sie czyta wczesnego Sandersona, od czasu od czasu wracam do Mgly Zrodzonego czy Rozjemcy a te jego najnowsze ksiazki sa po prostu OK.

Zaloguj się aby komentować

1569 + 1 = 1570

prywatny licznik: 53/52


Tytuł: Jak zostać arktycznym ninja i inne przygody z Evelem, Oliverem i wiceprezydentem Botswany

Autor: Richard Hammond

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

Liczba stron: 260

Ocena: 4/10


Wspomnienia z planu Top Gear jednego z prezenterów tego programu, Richarda "Hamster" Hammonda. Z jego perspektywy poznajemy na nowo (jeżeli ktoś oglądał) lub odkrywamy (jeżeli ktoś nie oglądał) kulisy kręcenia trzech odcinków. Najdłuższy (i najlepszy) tekst tyczy wyścigu do magnetycznego bieguna północnego psi - zaprzęg vs samochód. Potem kolejno mamy wyprawę przez Botswanę starymi autami oraz próbę przepłynięcia kanału La Manche amfibiami własnej roboty.

Resztę książki jako wypełniacz zajmują wkładki z fotosami oraz dwa opowiadanka. W pierwszym śledzimy poczynania autora podczas powodzi jaka nawiedziła UK w 2007 roku. W ostatnim towarzyszymy mu podczas wyjazdu do USA w celu nagrania wywiadu z kaskaderem, jego idolem z dzieciństwa Evel'em Knievel.


Jako całość takie se, dla wybitnych fanów Hammonda lub Top Gear / Grand Tour, przesycone tym ich specyficznym humorem. Pierwsze opowiadania są lepsze, choć jeżeli ktoś już widział te przygody w programie to rzecz jasna wtórne. Pozostałe dwa po prostu nijakie, czytałem tylko żeby skończyć książkę.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

63243e36-628a-4798-b565-20958b63f8d9
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

1568 + 1 = 1569


Tytuł: Władca dżinnów

Autor: P. Djèlí Clark

Tłumaczka: Małgorzata Szypuła

Kategoria: fantasy, urban fantasy

Format: ebook


Ocena: 6/10


Był wpis o opowiadaniach to pora na powieść z tego samego uniwersum.

Al-Dżahiz, chłop który dokopał się do krainy dżinnów i sprowadził je na nasz świat, po czym zniknął na 40 lat, teraz powraca. Morduje w brutalny sposób członków bractwa swojego imienia, paląc ich ciała tak, że ubrania są nietknięte, po czym zapowiada, że w Egipcie źle się dzieje i on to naprawi.

A na miejsce zbrodni trafia znana z opowiadań agentka Ministerstwa Alchemii, Uroków i Istot Nadprzyrodzonych Fatma al-Szarawi.


Tak jak w opowiadaniach najlepszy jest tu świat przedstawiony. Urban fantasy w alternatywnym Kairze sprzed I WŚ pełnym magii, przeróżnych dżinnów i innych dziwnych istot, podlane steampunkiem i odradzającymi się wierzeniami w starożytnych bogów. Aż chce się to odkrywać. W czym dodatkowo pomaga bardzo dobry styl autora.

Fabuła zaczyna się ciekawie, ale bohaterowie postępują często niezbyt logicznie, a główny zwrot akcji jest tak przewidywalny, że miałem wrażenie bycia traktowanym przez autora jak kompletny idiota. A poza tym jak się wyłączy mózg to czyta się jako tako i są niezłe momenty czy porządne sceny akcji.

Jeśli chodzi zaś o bohaterów to większość jest niezbyt wyrazista, poza główną bohaterką. Ta to się wyróżnia na minus. Ma być najlepszą agentką, a nie grzeszy bystrością i bazuje głównie na tropach podsuwanych przez innych. Po drugie jest ona jedną z pierwszych kobiet w Ministerstwie, jest kreowana na silną postępową babę (co mi nie wadzi), ale jak dostaje partnerkę to nagle ma z tym wielkie problemy i wali durne fochy. xD

Podsumowując - ta moja 6 to chyba zawyżona, ale jakoś nie potrafię dać mniej przez ten świat, w którym chętnie przeczytałbym coś lepszego. ¯\_(ツ)_/¯

#ksiazki #bookmeter #fantasy #czytajzhejto

e26f57f0-d569-494f-97bd-e8e4b11d65ce

@Hilalum generalnie, wg mnie naturalnie, wszystkie książki autora wydane przez MAGa to prędzej jakieś manifesty, niż faktyczne lektury mające przedstawić ciekawą historię. Dżinny to straszny syf, Ring Shout już trochę lepiej.

Zaloguj się aby komentować

1567 + 1 = 1568


Tytuł: Dom nad jeziorem

Autor: Kate Morton

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Albatros

Format: książka papierowa

Liczba stron: 544

Ocena: 7/10


Tytułowy dom na jeziorem bardzo przypominał mi dom w Riverton, nie pod względem fabuły tylko miejsca wokół którego toczyły się wydarzenia w obu książkach. Ale nie traktuję tego jako minus.


Detektyw po przejściach w trakcie przymusowego urlopu, natrafia na kryminalną zagadkę sprzed lat, której nie jest w stanie się oprzeć. Rozpoczyna własne śledztwo które prowadzi do zaskakującego plot twistu.


Bardzo przyjemnie się czytało.


#bookmeter

0600b356-3e96-47b4-841a-c1f0a5aafee9

Zaloguj się aby komentować

1566 + 1 = 1567


Tytuł: Ostatnie Namaszczenie

Autor: Ozzy Osbourne

Kategoria: Autobiografia

Wydawnictwo: InRock

Format: książka papierowa

ISBN: 9788384081549

Liczba stron: 336

Ocena: 6/10


Szczerze mówiąc - mam mieszane uczucia. Po przeczytaniu "Ja, Ozzy" nie wiedziałem do końca czego się spodziewać. Poza powtórnymi historiami - Ozzy opowiada jak to się stało, że się zesrało. Znacznie lepiej bawiłem się przy "Ja, Ozzy", chociaż muszę przyznać, że było parę fajnych fragmentów (nie potrafię jednak sobie wyobrazić Ozzy'ego pląsającego do Eddy'ego Granta ( ͡° ͜ʖ ͡°))

Jedno jest pewne - Ozzy odszedł po części tak jak chciał.


#bookmeter #ksiazki

dd625186-2cf3-4994-a910-427894baf9ad

Zaloguj się aby komentować

1565 + 1 = 1566



Tytuł: The Ocean at the End of the Lane

Autor: Neil Gaiman

Kategoria: cholera wie

Wydawnictwo: Anna's Archive

Format: e-book

Liczba stron: 178

Ocena: 6/10

Czas czytania: 5h21m


Takie w sumie książkowe Czy Boisz Się Ciemności. Trochę mnie drażniła narracja, bo to niby wspomnienia z dzieciństwa dorosłego faceta, ale w wielu miejscach wyglądało, jakby to opowiadał siedmiolatek. Poza tym dość solidnie, ino straciła punkty za przekombinowaną końcówkę.


#bookmeter #ksiazki #neilgaiman

a472e40b-8ce2-42dd-ab98-17bcc236bffc

Zaloguj się aby komentować

1564 + 1 = 1565


Tytuł: Domek na drzewie

Autor: Vera Buck

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Wydawnictwo Prozami

Format: e-book

Liczba stron: 352

Ocena: 7/10


Dziś przychodzę do Was z nietypowym kryminałem/thrillerem. Z Verą Buck miałem okazję poznać się już wcześniej przy okazji "Runy", a była to książka nietuzinkowa, raczej przeciętna, ale ze świetnie zbudowanym klimatem niepokoju, lęku, zastanawiania się, co z tego o czym czytamy jest prawdziwe, a co jest tylko wytworem wyobraźni bohaterów.


I tak też jest tym razem, mam wrażenie, że fabuła jest tu tylko tłem do ukazania świetnie zarysowanych bohaterów, z których każdy ma coś na sumieniu, nikt nie jest krystalicznie czysty, a demony przeszłości tylko czekają, żeby się pojawić i dać o sobie znać. Klimat jest gęsty, niepokojący, delikatnie może aż sztampowy, z mrocznym lasem, rozpadającym się domkiem na drzewie w głębi lasu, wypchanymi zwierzętami i taksydermistą, szczątkami ciał i zwierząt, małym miasteczkiem i domem na totalnym odludziu.


Nie da się odmówić autorce, że każda warstwa po za fabularną jest na najwyższym poziomie, a odczucia z czytania, przypominały mi mocno klimat szpitala psuchiatrycznego - miejsca tortur z "Runy".


Nie jest to też kryminał, w którym będziecie mogli sami rozwiązać zagadkę, bo o ile dałoby się to w pewnym momencie odkryć, to dopiero w części finałowej i z minimalnym wskazówkami, które łatwo przeoczyć, a które z jakiegoś powodu nie zostają w pamięci i kwestionujecie to, czy na pewno pojawiły się już wcześniej. To też kunszt autorki, żeby tak dobrze mylić umysł czytelnika podrzucając kolejne wątki, które ostatecznie okazują się chybione.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 176/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

b8ec22cd-f9d1-4c6c-8014-0102129c275e

Zaloguj się aby komentować

1563 + 1 = 1564


Tytuł: Falaise 1944

Autor: Jadwiga Nadzieja

Kategoria: historia

Format: e-book

Ocena: 3/10


Generalnie lipa. Autorka skacze po wątkach, że nie idzie się zorientować, w jakim momencie bitwy jest opisywany. Brak rzetelnego wprowadzenia wraz z opisem uzbrojenia. Sylwetki dowódców są dość ogólne. Do tego dochodzi jakość źródeł. Nie mam na myśli tego, że zostały wykorzystane polskie, tylko to, że kwerenda jest niskiej jakości. Fakt, że są wspomnienia generała Maczka jak i pozostałych żołnierzy. Jednak to nie ratuje tej książki przed niską oceną.


Prywatny licznik: 139/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

bfed43c5-315b-4aed-90ca-74cc29da83f6

@konik_polanowy Ja mam wrażenie, że ta seria często ma słabe momenty. Kiedyś już gdzieś czytałem, jak wytykane były błędy w kilku innych publikacjach. Nie są to jakieś porywające książki swoją drogą.

@WatluszPierwszy Zależy od autora. Nie ma jakiegoś podziału ze względu na starsze czy młodsze publikacje. Trzeba robić selekcje albo czytać wszystkie

Zaloguj się aby komentować

1562 + 1 = 1563


Tytuł: Wojna i pokój. Tom IV

Autor: Lew Tołstoj

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: PIW

Format: e-book

Liczba stron: 437

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/135928/wojna-i-pokoj-t-iv


Koniec przygody z "Wojną i pokojem". W sumie na całość zszedł mi nieco ponad miesiąc.


Czwarty tom ukazuje nam pogorzelisko, dosłownie i w przenośni. Napoleon decyduje się na odwrót i powrót do Paryża, zostawiając za sobą spaloną Moskwę. Doświadczenie wojny zmienia wszystkich bohaterów: jedni tracą bliskich, w innych zachodzą całkowite przemiany moralne. Każdy próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości.


Dalej jestem zdania, że trudno jest współczesnemu czytelnikowi utożsamić się z rozterkami bohaterów. Upłynęło znacznie za dużo czasu, wojny wyglądają już zupełnie inaczej, zmieniła się też kultura i normy społeczne. Dlatego też ciężko jest zżyć się z opisywanymi postaciami i w pełni przeżywać ich losy.


Tym niemniej jest to wiekopomne dzieło, które świetnie opisuje niemal wszystkie aspekty wojny i jej wpływu na naród. Fajnie jest móc je w końcu odhaczyć.


Prywatny licznik (od początku roku): 53/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto

c4107c02-014a-43e4-bc1e-09f94e90711a
Wrzoo userbar

1561 + 1 = 1562


Tytuł: Tancerka Krawędzi

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

Liczba stron: 200

Ocena: 7/10


Minipowieść-opowiadanie będąca przerywnikiem pomiędzy tomami 2 i 3. Kontynuacja rozpoczętego w tomie 2 wątku Zwinki, zgodnie z posłowiem - jednej z ulubionych bohaterek pana autora.


Pomińmy już to, że ze 20% jest przeklejone żywcem z tomu 2. Dosłownie. Nie "zmienione", tylko "przeklejone", czytając tę książkę po Słowach Światłości po prostu przewija się do pierwszego nowego wątku.


Sposób przedstawienia tej historii określiłbym jako "infantylny". Uroczy i ciekawy, ale w ten sam sposób, w który ciekawa jest "Podróż za jeden uśmiech", gdzie czytamy o perypetiach dzieci i nastolatków. Nagle z poważnej historii, w której biegamy z mieczami, przeżywamy dramaty i umieramy, wpadamy w historyjkę widzianą oczami nastolatki, pełną nielogicznych zbiegów okoliczności.


Nie powiem, że historia jest nudna - jest wciągająca i pozwala poznać nowe wątki (podobno jest to istotne przed rozpoczęciem kolejnych tomów) - dlatego też nie daję niskiej oceny, ale jednak ta dziecięca naiwność fabuły bije po oczach.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction #archiwumburzowegoswiatla

59cd6fea-8942-4bfb-a385-4887190152ca
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1560 + 1 = 1561


Tytuł: Słowa światłości

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

ISBN: 9788366409507

Liczba stron: 1200

Ocena: 10/10


Druga część ABŚ.


Ciężko pisać recenzję gdy jestem już dwie książki dalej, ale zachciało się urlopu, to trzeba cierpieć i nadrabiać.


(I weź to napisz bez spoilerów...)


Nie pochłonąłem tej książki tak jak pierwszej, ale tylko dlatego, że przedurlopowe przygotowania (a potem sam urlop) skutecznie ograniczyły mój czas na czytanie. Inną sprawą jest to, że historia zrobiła się trochę spokojna (w znaczeniu sposobu przedstawienia jej) i mniej jest w niej punktów, przy których ciężko jest przerwać i trzeba czytać dalej. Nie znaczy to, że wychodzi to na minus, przeciwnie: postacie nie są szablonowe, nie można założyć, że przewidzimy co się dzieje. Do tego wracają wątki pozostawione gdzieś z boku, więc każdy niuans może gdzieś w przyszłości mieć znaczenie.


Historia też jest spójna, nie wszystko zostaje odkryte, ale powoli poznajemy nowe szczegóły bieżących i historycznych wątków.


Podobnie pasjonująca jak i pierwsza z książek, polecam mocno!


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction #archiwumburzowegoswiatla

750e99ce-33f8-4a3f-b237-d376645530e6
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1559 + 1 = 1560


Tytuł: Ocean na końcu drogi

Autor: Neil Gaiman

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

ISBN: 978-83-7480-352-6

Liczba stron: 212

Ocena: 6/10


Prywatny licznik: 29/30


Książka opisująca z perspektywy siedmiolatka jego pewne niezwykłe i magiczne przeżycia. Autor stworzył w niej realny świat, który jest przesiąknięty magią tak mocno, że ciężko coś napisać o jej treści bez robienia spoilerów.

Jak już wspomniałem w pierwszym zdaniu bohaterem powieści jest siedmiolatek, a drugą kluczową postacią jego przyjaciółka, która ma jedenaście lat i wydaje mi się, że to są grupy wiekowe, do których kierowałbym tę książkę. Dla mnie było zbyt magicznie, a strachy i troski młodych ludzi nie potrafiły wywrzeć na mnie wrażenia. Książka napisana poprawnie, czyta się szybko, przeczytana w ramach #klubczytelniczy .


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #dwanascieksiazek

5b9e6e3d-2a43-47b1-a44c-1cb0be7916c8

Zaloguj się aby komentować

1548 + 1 = 1549


Tytuł: Natychmiastowa akcja

Autor: Andy McNab

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Format: e-book

Ocena: 8/10


Jeśli czytałeś "Brawo dwa zero" i to, że nie macha się do araba lewą ręką to tu poznasz, w jaki sposób autor trafił do Pułku, jak on to nazwa SAS. Nie było prosto, podobnie jak z jego dzieciństwem. W istocie ta książka to coś autobiografii ze znaczną przewagi akcji autora. A tych jest sporo. Irlandia i to kilka razy w kilku wcieleniach, prawie Bejrut i Ameryka Południowa. Nie ma nudy. Są szczegóły, gdzie autor przedstawia, po co i w jaki sposób był szkolony. Spokojnie był to porównał do Delta Force autorstwa Erica Haneya.


Prywatny licznik: 138/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

45addea1-685d-497d-9c67-8ca9c6eb4752

Zaloguj się aby komentować

1546 + 1 = 1547

prywatny licznik: 52/52


Tytuł: Tajemnice wydarte zmarłym

Autor: Emily Craig

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

Liczba stron: 300

Ocena: 7/10


Autorka, doktor Emily Craig jest antropologiem sądowym stanu Kentucky. Jako taka zajmuje się tkankami twardymi (kośćmi i zębami, ze szczególnym uwzględnieniem czaszek) znalezionymi na miejscach zbrodni lub wypadku. Jeżeli zwłoki są w stanie pozwalającym na standardową sekcję (zachowały się mięśnie, narządy wewnętrzne i inne tkanki miękkie) przeprowadza ją anatomopatolog. Jeżeli znaleziono tylko szkielet, fragmenty kości czy zwęglone szczątki - wkracza ona.

Tyle teorii, a o czym jest książka? Ano opisuje drogę do zawodu pani doktór, a także towarzyszymy jej przy najciekawszych przypadkach jakie napotkała. Oddając jej głos:


"Każdy dzień przynosił również nowe sprawy. W ciągu pierwszego półrocza pracy na stanowisku stanowego antropologa sądowego zajmowałam się ekshumacją dziecka pochowanego w 1972 roku, co do którego pojawiło się podejrzenie, że zmarło wskutek maltretowania; przywiązanymi do drzewa, częściowo zeszkieletowanymi zwłokami z dziurą po kuli w głowie; zwłokami, które przeleżały rok ukryte w lodówce; znajdującym się w stanie daleko posuniętego rozkładu ciałem wyłowionym z rzeki Cumberland; szkieletem przeciętym na pół przez maszynę rolniczą; zmasakrowanymi zwłokami porzuconymi na poboczu drogi i wreszcie - ludzkimi kośćmi rozwłóczonymi po lesie."


Urocza pozycja pełna soczystych, plastycznych opisów trupów i najróżniejszych szczątków ludzkich oraz przegląd niesamowitej fantazji jaką przejawiają ludzie w krzywdzeniu bliźnich. Jest piękny opis sławetnej "trupiej farmy" w Knoxville; bardzo ciekawe są też wspomnienia z pracy podczas identyfikacji zwłok członków sekty Gałąź Jakubowa którzy zginęli podczas oblężenia Waco. Zwłoki i fragmenty ciał ponad 80 osób zostały wymieszane podczas wybuchu i pożaru kompleksu - i weź tu dojdź kto jest kto. Podobny jest ostatni rozdział o identyfikacji ofiar WTC - oczywiście w dużo większej skali.


Dla zainteresowanych tematem kryminologii, żmudnych śledztw, zbieraniu dowodów i dedukcji. Stanowczo nie dla wrażliwych, dużo opisów jest absolutnie obrzydliwych xD


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

eabbc497-7e2f-405e-aeb1-1adb7bc3226d
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

1545 + 1 = 1546


Tytuł: Flesh

Autor: David Szalay

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Scribner

Format: e-book

Liczba stron: 368

Ocena: 5/10


Laureat tegorocznej nagrody Bookera, o czym pisałem już wcześniej - TUTAJ


Może nie najsłabszy Booker, jakiego czytałem, ale zdecydowanie jeden z najsłabszych. Książka zbiera skrajne opinie i wcale się im nie dziwię, z jednej strony ludzie się rozpływają nad budowaniem historii bohatera z użyciem minimalnej liczby słów, z drugiej mówią, że to historia o wszystkim po trochu i niczym konkretnie.


Ja niestety siedzę w tym drugim obozie. Dla mnie to książka, której przeczytanie nic nie wniosło do mojego życia, nie dało też zbyt wiele rozrywki, nie wprowadziło w wewnętrzny dialog nad sensem istnienia bohatera. Jak już pewnie zauważyliście po książkach, które oceniam wysoko, lubię czytać o takim zwyczajnym życiu, o życiu na odludziu, w niewielkiej miejscowości, o życiu z pozoru zwyczajnym, czy w końcu o życiu powtarzalnym, "nudnym", monotonnym. Tylko w książkach, które trafiają do mojej topki forma przedstawienia tego z pozoru zwykłego życia gra pierwsze skrzypce, przeradza ją w wyśmienity koncert symfoniczny, którego słucha się z zapartym tchem, z zamkniętymi oczami, wraca się do sali koncertowej myślami jeszcze wielokrotnie później, po jej opuszczeniu.


W odniesieniu do tej anegdoty, "Flesh" jest koncertem disco polo z głośnika JBL w autobusie w korku. I piszę to z całym szacunkiem do wyborów muzycznych innych ludzi, nie mam nic do tego, kto i czego słucha. Autor przedstawił nam bohatera niemowę, którego 95% wypowiedzi to: "Okay", "Sure" i "Yeah". Bohatera, który nie ma uczuć, a najbliższym prawdziwego, przejaw uczucia, pojawia się u niego, gdy mając 15 lat przeżywa jeden z pierwszych prawdziwych orgazmów dochodząc w 40-kilkuletniej sąsiadce, która w zależności od przyjętej narracji: wprowadza go w arkana przyjemności cielesnej lub go gwałci (proszę sobie wybrać). Opisy scen seksu pojawiają się w książce dość często, a nasz bohater nie bardzo wie, jak się ma po nich czuć, w dodatku większość z nich jest z pozoru dla przyjemności, ale z kobietami, które są od niego starsze i mu się kompletnie nie podobają, jedna jest dla niego odrażająca, choć do pewnego stopnia go to kręci (#weirdfiction).


Kończąc dygresję, naszym bohaterem jest Istvan, młody (15 letni) węgier, któego poznajemy po śmierci ojca, gdy razem z matką przeprowadzają się do nowego domu i próbują razem zacząc życie na nowo. Będziemy mu towarzyszyć przez kolejne dekady, historie z życia, problemy i relacje. Będzie to jedna z mniej pasjonujących przygód, a nasz bohater w między czasie nie powie nam o sobie niemal nic, powiem więcej, namówi też narratora, żeby również nam nic o nim nie powiedział. Dostaniemy mnóstwo ogólników, te historie, które z pozoru się wydadzą ciekawe - jak pobyt w poprawczaku czy finalnie bogacenie się, zostaną przewinięte jak kaseta wideo na przyspieszeniu 16x lub ordynarnie wyrzucone do kosza i nie dowiemy się o nich nic.


Nie polecam, bo czułbym się nawet głupio polecając komuś tę książkę obok takich zwycięzców Bookera z poprzednich lat jak: "Orbital", "7 księżyców...", "Shuggie Bain" czy nawet książek, z krótkiej/długiej listy tej nagrody jak: "Listowieść", "Drobiazgi jak te" czy "Apeirogon", które były genialne i pukały do drzwi oceny 10/10.


Książka nie została przetłumaczona na polski, ale obawiam się, że to tylko kwestia czasu


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 174/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #nagrodabooker

92275cd3-3281-4f9a-9607-50caf6df6c70

Zaloguj się aby komentować

1544 + 1 = 1545


Tytuł: Wywyższenie Horusa

Autor: Dan Abnett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: audiobook

Ocena: 9/10


Czas trwania: 12g 37m


Jest trzydzieste pierwsze tysiąclecie, trwa Wielka Krucjata mająca na celu zjednoczenie zamieszkałych przez ludzkość rozproszonych światów. Każda ludzka planeta ma wybór: dobrowolnie dołączyć do Imperium lub zostać do niego włączona siłą. Tymczasem Imperator wycofuje się z aktywnego udziału w działaniach militarnych i mianuje swego syna Horusa Mistrzem Wojny przekazując mu dowodzenie. Jak nowe zwierzchnictwo wpłynie na przebieg krucjaty?


Nie licząc słabego filmu animowanego o Ultramarines jest to mój pierwszy kontakt z uniwersum Warhammera 40k. Wyczytałem, że seria Herezja Horusa, a szczególnie jej pierwsze trzy tomy, miały być czymś w rodzaju prologu, wprowadzeniem do świata WH40k wyjaśniającym jak to się wszystko zaczęło. Obawiałem się, że książka mnie przytłoczy wrzucając w wir wydarzeń, postaci i frakcji, a także, że może okazać się po prostu paździerzem dla fanatyków gatunku. Tymczasem Wywyższenie Horusa rozpoczęło się jednym z najmocniejszych zdań otwierających w znanej mi literaturze i okazało się lekturą przystępną dla laika oraz zaskakująco wciągającą.


Większość wydarzeń opisana została z perspektywy kapitana X kompanii legionu Wilków Luny - Garviela Lokena - Kosmicznego Marine, genetycznie zmodyfikowanego superżołnierza w wielkiej wypasionej zbroi, z definicji będącego bronią, instrumentem zniszczenia, który nie martwi się czy to, co robi jest słuszne czy też nie. A jednak nie jest wyzbyty człowieczeństwa, co potwierdzały jego rozmowy z Mercadie. Wartościową perspektywę pokazały się również dwie inne postaci: Kyril Sindermann - historyk i retor uzupełniający opowieść o intelektualne, akademickie rozważania oraz Ignace Karkasy - kronikarz i poeta, wolny umysł kwestionujący paradygmaty, dostrzegający kulturowe i po prostu ludzkie konsekwencje krucjaty.


Najbardziej wyróżniającą się cechą powieści jest absurdalnie przerysowany patos: nadczłowieczeństwo prymarchów, gargantuiczne maszyny wojenne oraz teatralny język dialogów przywodzący na myśl klasyczną grecką tragedię. Styl momentami może kojarzyć się z opowieściami z czasów Cesarstwa Rzymskiego. Przez dłuższy czas nie byłem do końca przekonany czy powinienem to traktować jako propagandowy obraz świetności imperium, czy też jako formę ironii absolutnego totalitaryzmu. Przysięga składana na karabin skłoniła mnie ku drugiej interpretacji.


Tak czy inaczej bardzo mi się podobało i słuchałem z rosnącym zaciekawieniem. Wywyższenie Horusa to monumentalna militarystyczna opera kosmiczna, opowieść o lojalności, braterstwie, pysze i gniewie, w której nie zabrakło miejsca na filozoficzne dysputy i moralne wątpliwości. Niestety pojawiło się ryzyko, że się wciągnę i to może być problem, bo widzę, że w uniwersum Warhammera 40k osadzono dziesiątki pozycji.


Brawa należą się również dla lektora - Filipa Kosiora, który spisał się znakomicie.


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #warhammer40k

a1097a86-698a-451f-8a98-be5e13cfd9f5

Zaloguj się aby komentować

1543 + 1 = 1544


Tytuł: Kruchy dom duszy

Autor: Jürgen Thorwald

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: e-book

ISBN: 9788308073704

Liczba stron: 384

Ocena: 7/10


Strasznie długo mnie ta książka przetrzymała. Chociaż bardzo ciekawa nie mogłam przez nią przebrnąć, trochę z braku czasu.

Tym razem autor postanowił opisać dokładnie rozwój neurochirurgii. Pan Thorwald robi to jak zwykle bardzo drobiazgowo. Opisuje nie tylko kolejne odkrycia w tej dziedzinie ale przedstawia szczegółowo sylwetki lekarzy, chirurgów, którzy postanowili całkowicie oddać się tej dziedzinie, którzy poświęcali swój czas i energię, żeby odkrywać jak przynosić ulgę pacjentom przy chorobach takich jak epilepsja, choroba Parkinsona czy nowotwory mózgu. Poznajemy sylwetki takich lekarzy jak Horsley, Cushing czy Pensley, którzy doznając licznych porażek w tej pionierskiej dziedzinie jaką była chirurgia mózgu, od czasu do czasu odnosili sukcesy i popychali tą dziedzinę naprzód. Książka opisuje szczegółowe wszystkie przełomy, które rozwijały chirurgię mózgu ale pokazuje też jak wieloma ofiarami były te sukcesy opłacone.

Książka bardzo ciekawa aczkolwiek może trochę przeładowana życiorysami chirurgów. Jednak mimo to warto po nią sięgnąć.


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

db4b7f86-c9ed-4f15-834e-7bedadc54189

Zaloguj się aby komentować

1542 + 1 = 1543


Tytuł: Sunset Park

Autor: Paul Auster

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Znak

Format: e-book

ISBN: 978-83-240-2252-6

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10


Kilkanaście lat temu byłam fanką powieści Paula Austera. Podobał mi się ich "nowojorski'" klimat, lekka niesamowitość. Połykałam je jak pelikan. Od dłuższego czasu nie miałam styczności z prozą tego autora i z ciekawością postanowiłam sięgnąć po tytuł, którego jeszcze nie czytałam.

Tytuł powieści pochodzi od adresu mieszkania squotowanego przez 4 młodych ludzi. Miles, jego szkolny kolega Bing oraz Alice i Ellen. Jednakże osią książki są losy Milesa a życie jego współlokatorów jest bardziej tłem powieści. Miles po śmierci przyrodniego brata za którą czuje się odpowiedzialny, po podsłuchaniu rozmowy macochy z jego ojcem, rzuca studia, zrywa całkowicie kontakty z rodziną i osiedla się na Florydzie. I tam go poznajemy. Niestety na wskutek zakochania się w niepełnoletniej Pilar, szantażowany przez jej siostrę musi opuścić Florydę do momentu aż jego ukochana osiągnie pełnoletność. Wyjeżdża więc do Nowego Jorku, zamieszkuje z kolegą w pustym mieszkaniu przy Sunset Park i próbuje jakoś naprostować relacje z rodzicami.

Książka się trochę snuje, autor sprawnie opisuje odczucia i uczucia wewnętrzne bohaterów, ich wewnętrzne dialogi. Wszystko dalej jest przesiąknięte tym klimatem, który tak bardzo podobał mi się zawsze w książkach tego pisarza. Taki trochę lekko odrealniony co jest może spowodowane tym że życie wewnętrzne bohaterów jest wysunięte na pierwszy plan przed wydarzeniami. To wydarzenia są tłem dla myśli i odczuć postaci. A te myśli i odczucia niekoniecznie dotyczą tego co się dzieje więc ten środek ciężkości jest przesunięty i przynajmniej ja czytając tą powieść miałam takie poczucie odrealnienia tego świata przedstawionego. Chociaż nic niesamowitego się tam nie dzieje. Książka nie kończy się żadnym podsumowaniem, w zasadzie urywa się w pewnym momencie życia bohaterów (konkretnie po tym jak zostają wyrzuceni z nielegalnie zajmowanego mieszkania) co nasunęło mi właśnie myśl, że Sunset Park to bardziej punkt w czasie, odcinek życia mieszkających tam osób a nie miejsce. Bo sama lokalizacja nie odgrywała raczej w fabule jakiejś szczególnej roli.

Generalnie książka mi się podobała ale z chęcią porównałabym ją teraz z innymi powieściami Austera, które czytałam dawno temu.


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

b6f904d3-58b2-48f5-a29a-f771c72eada7

Zaloguj się aby komentować