#bookmeter

170
4406

1362 + 1 = 1363

Tytuł: Kiedy ciało mówi nie. Koszty ukrytego stresu

Autor: Gabor Maté

Kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381437325

Liczba stron: 352

Ocena: 8/10


Dobrym wstępem będzie ten skrócony cytat filmu Manhattan z Woody Allenem:

ja nie wpadam w gniew, ja hoduję w sobie guza

Właśnie w dużym stopniu książka opowiada o tym, jakie psychiczne mechanizmy obronne ludzie posiadają i dlaczego często są one szkodliwe. Są przedstawione historie różnych osób z najróżniejszymi chorobami oraz ich życiorysem. Niektóre wątki mogą być trochę naciągane a sama książka szkoda, że nie jest trochę bardziej przystępna dla szerszego grona odbiorców, ale nadal warta przeczytania. Poruszany jest w dużej części temat dzieciństwa i dlaczego np. w młodym wieku nie powinno się mieć uczucia, że jest się rodzicem własnego rodzica. Dalsze tematy to szanowanie swoich granic, zaznaczanie własnych granic oraz pozwalanie sobie na bycie częścią tego świata, a nie ciągłe zamartwianie się i dogadzanie innym. Dobrze jest być uczynnym, ale warto też dać sobie pomóc.


Książka przedstawia również trzy czynniki które zawsze prowadzą do stresu, czyli: niepewność, brak informacji oraz utrata kontroli. W idealnym świecie takich sytuacji powinno być jak najmniej. Jeżeli przez dłuższy czas stan się utrzymuje to człowiek sam się prosi o choroby przewlekłe (oczywiście często nie ze swojej winy). Dodatkowo autor wspomina o tym, że często nowotwory, ALS, SM, reumatoidalne zapalenie stawów itd. dotykają ludzi mających słabe poczucie własnej niezależności. Mogą one odnosić wielkie sukcesy, ale na poziomie emocjonalnym mają niedostatecznie wykształcone poczucie własnego ja.


Podobała mi się w szczególności końcówka książki, gdzie pokazane są czytelnikowi tzw. "7 zasad zdrowienia", w tym bardzo ciekawy punkt mówiący o gniewie. Tłumienie w sobie gniewu jest j.w. szkodliwe, ale i wybuchy złości to nie złota droga. Całość skojarzyła mi się trochę ze stoicyzmem, ale i asertywnością (chociaż co ciekawe, asertywność jest jednym z innych punktów 7 zasad). Tym złotym środkiem jest obserwowanie swojego gniewu oraz okazywanie go w sposób taki, który by nadal odnosił się z szacunkiem dla siebie i drugiej osoby, ale pokazywał co wprowadza w nas złość/niezadowolenie/frustrację itd.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

bbf6ccb0-4325-4947-ab64-df8d3c60df78

Zaloguj się aby komentować

1361 + 1 = 1362


Tytuł: Fundacja i Imperium

Autor: Isaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 220

Ocena: 7/10


Na trzy książki przed końcem serii w końcu coś, co faktycznie jest zauważalnie lepsze od reszty. Nie ma takiego skakania co kilkadziesiąt lat, jak w poprzedniej serii, mamy wprowadzenie i spójną całość, która nie nudzi po drodze. Końcówka jest w sumie oczywista od połowy książki, ale mimo to nie przeszkodziła w odbiorze całości.


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

1ce91a77-072b-42f2-b5d5-84d208fbd3ad
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1360 + 1 = 1361


Tytuł: Hyperion

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: książka papierowa

Liczba stron: 624

Ocena: 9/10


Jest to pierwszy tom z cyklu Hyperion, zdecydowanie zachęcający do sięgnięcia do kolejne.

Stara Ziemia ulega zagładzie a ludzkość kolonizuje inne planety. Nadciąga wojna, której pragnie zapobiec siedmiu pielgrzymów, a każdy ma ku temu własne powody, które poznajemy wysłuchując historii, które zaprowadziły ich do misji na planecie Hyperion, gdzie mają stanąć twarzą w twarz z potwornym Chyżwarem. Tylko jedno z nich zostanie wysłuchane i przeżyje.

Książka prezentuje bardzo bogate, przemyślane uniwersum, pod tym względem jest to wręcz arcydzieło. Nie każda z historii pielgrzymów była równie ciekawa, a w niektórych momentach dość dziwnie się to czytało. Zakończenie okazało się być dopiero wstępem, co pozostawia pewien niedosyt. Jednakże jest to zdecydowanie jedna z najlepszych science fiction jakie dane mi było przeczytać.


#bookmeter

ce319ba4-5ccd-44d6-a85d-cb8a2c1e2141

@Gilgamesh pierwszą książkę czytałem po polsku, drugą po angielsku. Chyżwar mnie urzekł, Shrike brzmi lamersko. Jak uważasz inaczej, fite me!

@Shivaa Hyperion spoko, reszta dużo mniej, Terror to prawdziwy killer - polecam. Serial troszkę odbiegł od książki ale też jest dobry.

Zaloguj się aby komentować

1359 + 1 = 1360


Tytuł: Wilk stepowy

Autor: Hermann Hesse

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Media rodzina

Format: e-book

ISBN: 978-83-8008-331-8

Liczba stron: 246

Ocena: 8/10


Prywatny licznik: 26/30


Introspekcja mężczyzny w wieku średnim, który przechodzi poważny kryzys własnej tożsamości. Książka o poszukiwaniu siebie, w której znajdziemy sporo odniesień do kultury i filozofii.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #dwanascieksiazek

b686ba39-fdc3-41bf-97e8-2dc15ed6bcdf

Zaloguj się aby komentować

1358 + 1 = 1359


Tytuł: Oddział chorych na Rosję. Opowieść o Rosjanach czasów putinizmu


Autor: Kuba Benedyczak


Kategoria: reportaż


Wydawnictwo: Znak Literanova


Format: książka papierowa


Liczba stron: 384


Ocena: 6/10


Mam do niej dość mieszane uczucia. Kuba Benedyczak próbuje pokazać, jak wygląda życie w dzisiejszej Rosji. Autor rozmawia z bardzo różnymi ludźmi – od zwykłych mieszkańców prowincji po opozycjonistów – i z tych rozmów wyłania się obraz społeczeństwa pełnego sprzeczności, lęków, przyzwyczajeń i zakorzenionych schematów.


Na plus zaliczam to, że książka jest rzetelna i dobrze napisana. Widać też, że autor świetnie zna temat i potrafi o nim opowiadać. Z drugiej strony, momentami reportaż wydawał mi się rozwleczony i powtarzalny – niektóre fragmenty można by spokojnie skrócić bez straty dla całości. Brakowało mi też nieco ostrzejszej analizy albo mocniejszych wniosków, bo miejscami tekst rozmywa się w opisach.


Podsumowując: „Oddział chorych na Rosję” to solidna książka, która pozwala lepiej zrozumieć rosyjską mentalność i realia życia w państwie autorytarnym, ale nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia. Dobra lektura dla zainteresowanych tematem, choć bez fajerwerków.


#bookmeter #czytajzhejto

0a55e610-31b3-4d90-88c9-e874f3ea8df0

Zaloguj się aby komentować

1357 + 1 = 1358


Tytuł: Elektroniczny bandyta. Rynek wideo w Polsce okresu transformacji

Autor: Grzegorz Fortuna

Kategoria: Film, kino, telewizja

Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria

Format: książka papierowa

Liczba stron: 264

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5195373/elektroniczny-bandyta-rynek-wideo-w-polsce-okresu-transformacji


Czasem wypożyczasz książkę, której temat cię zaciekawi, i okazuje się, że napisał ją twój kolega z liceum. I jest to naprawdę fajny kawał literatury.


Zacznijmy od tego, że jest to praca doktorska Grześka, która bardzo dokładnie prześwietla historię rozwoju rynku wideo w Polsce. Magnetowidy, kasety, wypożyczalnie, stragany — wszystko to odżywa z kolejnymi rozdziałami tej książki. Jest przy tym napisana przystępnym językiem i dobrze przybliża temat nawet tym osobom, które nie mają szczególnej wiedzy na temat filmów lat 80. i 90., bo to one są tłem tej opowieści.


Z każdą stroną upewniamy się, że boom na VHSy w Polsce był ewenementem na skalę światową z uwagi na wcześniejsze wyposzczenie Polaków pod względem dostępności filmów, brak ustawodawstwa dotyczącego praw autorskich i związane z nim piractwo.


Niewątpliwą zaletą są wypowiedzi osób związanych z branżą, do których dotarł autor: właścicieli wypożyczalni oraz dystrybutorów kaset. Dzięki temu możemy odkryć kulisy rozwoju branży, których za dzieciaka nie mieliśmy możliwości poznać. Dużo tu ciekawostek i rzeczy, o których po prostu nie ma się pojęcia, a były kiedyś ogromną częścią naszego życia.


Prywatny licznik (od początku roku): 47/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #wideo #vhs

a3b50763-6a50-4f7b-954a-b5a9d3d30b8e
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1356 + 1 = 1357

Tytuł: Made in Abyss, tom 2

Autor: Akihito Tsukushi

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Kotori

Format: książka papierowa

Liczba stron: 150

Ocena: 9/10


Tom 2 serii. Ciężko tutaj opisać cokolwiek bez spoilerowania, wiec mogę tylko napisać, że robi się mroczniej, ciemniej, co zestawione z lekko cukierkową otoczką otoczenia i bohaterów budzi, zapewne zamierzony, dysonans i pogłębia doświadczenie mroku.


#bookmeter #komiks #manga

2743466f-1ee1-4fce-8114-a5d36a3759c4
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1355 + 1 = 1356

Tytuł: Stephen Biesty’s cross-sections; Man-of-war

Autor: Stephen Biesty

Kategoria: historia

Wydawnictwo: DK

Format: książka papierowa

ISBN: 9780241379776

Liczba stron: 29

Ocena: 9/10

Generalnie od tej książki zainteresowałem się wydawnictwem DK.

wg mnie, wydawnictwo DK prezentuje najlepiej wiedzę w formie książek

W skrócie wszystko co wpadło mi w ręce to jebane mistrzostwo świata

Ciekawostki wybrane: - sposób na wyjęcie robaków z krakersów to talerz z ryba -Jak wciągnąć kotwice? -ile osób jest na okręcie?

#bookmeter #ksiazki

301d15e5-01c0-48c9-aa36-33164509937b
40bb969d-a071-4f15-8937-aace0c7b7efd
74280744-29b0-4dc5-8789-1db7d12bf68e
2112f7cf-0a15-4468-bfe6-2049a60ca1ad

1354 + 1 = 1355


Tytuł: Kraj Głomaczów 1003

Autor: Mariusz Samp

Kategoria: historia

Format: e-book

Ocena: 7/10


Tak się fajnie złożyło, że wcześniej czytałem "Crotone 982", gdzie jest opisane kto i dlaczego bił się po śmierci Ottona III. Jest to dość ważne, bo z tego powodu wybuchały bunty. Takowe też wybuchło przeciwko Henrykowi II, gdzie nasz Bolesław Wielki nie miał zbyt po drodze. Tak więc jak jeden z margrabia się zbuntował to aż żal byłoby nie skorzystać z takiej opcji. Jednak bunt się został dość szybko zdławiony. Tak więc Bolesław sobie powetował na tytułowych ziemiach. I o tym właśnie jest ta książka. Głównie autor cytuje Thietmara, który nie był dla nas zbyt przyjazny. Nie ma, co się dziwić, bo jego ojciec ledwo uszedł od piastowskiego topora. Tak więc książka krótka, ale "wpisana" tym, co się działo przed i po. A to po to utrata naszego zwierzchnictwa nad Pragą, bo Henryk II cwany był, bo jedno mówił, a drugie robił. Ostateczny pokój zawarto dopiero w 1015 roku, co dało opcje ruszenia na Kijów.


Prywatny licznik: 115/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

91b4b212-9bb0-4338-a071-5889b9acba89

Zaloguj się aby komentować

1353 + 1 = 1354


Tytuł: Mołdawia. Państwo niekonieczne

Autor: Kamil Całus

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 392

Ocena: 8/10


Jak łatwo zgadnąć książka jest o Mołdawii. I to bardzo ale to bardzo przekrojowo. Bo poznajemy nie tylko historię ale też politykę, problemy społeczne czy opis społeczeństwa.

Dosyć zaskoczyła mnie ta książka. Chciałem się dowiedzieć czegoś o najbiedniejszym kraju w Europie i tak faktycznie się stało, ale była to nauka bardzo przyjemna w odbiorze. Autor pisze tak zręcznie że nawet tematy teoretycznie nudne czyta się z zainteresowaniem. Ale też sama Mołdawia okazała się bardzo ciekawym tematem. Bo dlaczego kraj który kiedyś był jednym z najbogatszych regionów ZSRR tak nisko upadł? Albo dlaczego Mołdawianie mimo że nie są w EU to podróżują i pracują jakby byli? Kto ukradł miliard dolarów z mołdawskich banków?

W sumie książkę warto przeczytać nawet dla samego jednego rozdziału. A jest to temat mołdawskiej polityki a dokładniej postaci Vlada Plahotniuca. Niewyobrażalne jest jak jeden człowiek może podporządkować sobie całe państwo.


Prywatny licznik: 20/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

e01e2197-a2cb-4a8a-a3a4-cef9200434b6

Zaloguj się aby komentować

1352 + 1 = 1353

Tytuł: Słowik

Autor: Kristin Hannah

Kategoria: literatura piękna

Format: książka papierowa

Ocena: 5/10

Mam trzy "grube zajawki", którym poświęcam swój okrojony czas wolny. Dwie z nich to historia i książki. Więc gdy wpadła mi w ręce książka o losach dwóch francuskich sióstr podczas II wojny światowej, to musiałam ją przeczytać.

Od początku. Książka jest w czołówce najchętniej czytanych i wysoko ocenianych pozycji zarówno na lubimy czytać jak i goodreads. Ma opisywać cudownie piękny Paryż podczas okropnego czasu okupacji. A w tle całego wojennego zgiełku przemykają nam losy silnych kobiet.

I tyle z oczekiwań.

Historia nie opiera się na tle historycznym, raczej życzeniowym wyobrażeniu francuskich pikników. Inaczej rzecz ujmując , merytorycznie książka leży i razi w oczy. Bohaterowie są nijacy, pozbawieni refleksji i miałcy. Świat przedstawiony jest w barwach bieli i czerni, nie zostawiając żadnej realności szarości życia.

Dla kogo książka? Dla niewiast lubujących się w literaturze bardziej romansowej, z silną pozycja nieomylnej kobiety.

Mnie nie podeszła. Nie oznacza to, że książka jest zła. Po prostu to tzw literatura kobieca napisana ładnym i łatwym językiem. Z ciekawą historią, tylko źle zakorzenioną.

#ksiazki #bookmeter

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

df8a708c-1aea-4c05-95b2-0d786621834b

@KatieWee nie dokończyłam, choć przeczytałam więcej niż bym chciała tylko dlatego, że innej książki że sobą do poczekalni nie wzięłam.

Szkoda czasu na marne książki.

@alaMAkota to się nazywa sztuka dyplomacji, tak opisać książkę, której się nie polubiło, by inni się ucieszyli, że ktoś to za nich zrobił.

@alaMAkota jedyna książka historyczna, która postawił mnie do pionu i zmieniła moje myślenie. Polska pierwszych Piastów, Jasienicy. Zasadniczo, nie czytam takich książek, sam już jestem historią.

Zaloguj się aby komentować

1351 + 1 = 1352


Tytuł: Wiatr od morza. Sztil

Autor: Magdalena Witkiewicz

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Pracownia dobrych myśli

Format: książka papierowa

ISBN: 9788368351101

Liczba stron: 320

Ocena: 10/10


Kontynuacja historii z poprzedniej książki autorki "Wiatr od morza. Sztorm". Poznajemy w niej historię Anny i Andrzeja i tego co wydarzyło się z nimi mniej więcej między ich maturą a tym jak mieli już 60 lat. Czyli generalnie poprzednia książka to było nakreślenie historii a tutaj samo mięsko. Strasznie chude i mało kaloryczne ale jakieś było. Na pewno ta książka lepsza od poprzedniej do tego stopnia, że te poprzedniej z serii nawet nie trzeba czytać. Wszystkiego i tak dowiemy się z retrospekcji a jak czegoś się nie dowiemy to mała strata.


Wszystkie zarzuty z poprzedniej recenzji pozostają w mocy także do tej części. Co do nowych to może to, że wątki z poprzedniej książki nie są jakoś super połączone z tymi z tej części. Pamiętam (albo tylko mi się tak wydawało), że jedna z bohaterek była nauczycielką w tej już tego chyba nie było i zostało to przemilczane. Podczas czytania miałem wrażenie, że był jakiś szkic tej całej opowieści. Pomysł na fajną całość. Jednak podczas podczas pisania jak wleciał jakiś pomysł to był klepany aż do jakiegoś połączenia z nowym, który też był maglowany do kolejnego. Wszystko to jakieś takie miałkie i płytkie. Jakby pisane w pośpiechu. Postaci bez wyrazu, każda taka sama. Jedynym OK wątkiem był chyba ten alkusowy. Dalej cienki jak d⁎⁎a węża ale wybijał się na tle reszty.


Jak ktoś nie ma co robić z czasem to polecam. Ot taka makulatura kobieca.


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #wiatrodmorza

78c6a1c8-5a0d-457a-876f-e20db5339cc0
owczareknietrzymryjski userbar

Zaloguj się aby komentować

1350 + 1 = 1351


Tytuł: Fundacja

Autor: Isaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381883405

Liczba stron: 204

Ocena: 5/10


Przyszedł czas na powrót do książki napisanej przez samego Asimova. Obawiałem się, że powrócimy do nudnego wałkowania nie wiadomo czego, aż do wielkiego finału pod koniec, ale na szczęście nie!


Książka z cyklu: "Galopem przez historię". Świat toczy się zgodnie z przewidywaniami Seldona, którego przygotowane instrukcje pojawiają się co jakiś czas. Poznajemy kilka osób, które w danym momencie mają wpływ na losy świata (przynajmniej tego skrawka, który obserwujemy), widzimy jak sobie z nimi radzą i cyk, przewijamy o kilkadziesiąt lat do przodu do kolejnego delikwenta.


Ogólnie jest to zbiór ciekawych historyjek, które mają luźny związek z całą fabułą i które, jeśli są niezbędne, można by zastąpić po prostu krótkim, chronologicznym rozdziałem informującym o tym co się działo co ile lat. Postacie tam wymienione zapewne pojawią się co najwyżej jako nazwiska, bez wpływu na fabułę.


Z plusów: poszczególne rozdziały są nawet wciągające, więc nie było nudy.


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

8a678c0b-2afc-4bf0-9ed4-cbd93bc5fffc
Statyczny_Stefek userbar

@kubex_to_ja Nie oglądałem serialu, nie mam porównania. Gdybym jednak wiedział, że to jest taka książkowa mamałyga, miejscami sięgająca o bełkot godny Cixina, gdzie przez kilkanaście stron mamy jakieś teoretyczne socjologiczne rozważania wyniesione do skali kosmosu (które to rozważania nie mają żadnego wpływu na fabułę) - to w życiu bym nie wdepnął.


Nazywanie tego czegoś "kanonem science fiction" to jak nazywać pierwszą małpę, która potknęła się o krzemień "wynalazcą".

Zaloguj się aby komentować

1349 + 1 = 1350


Tytuł: Tryumf Fundacji

Autor: David Brin

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 288

Ocena: 6/10


Druga książka w tej serii o której można powiedzieć "ciekawa" i nie czuć się, jakby się bardzo skłamało.


Podglądamy ostatnie lata życia Hariego Seldona, które - po zamknięciu projektu Fundacji - zamiast na spokojnym oczekiwaniu na koniec mijają na niespodziewanych aktywnościach i nietypowych spotkaniach.


Zamysł jest fajny: widzimy zarówno historię ludzkości i wpływ robotów na to wszystko, w praktyce wychodzi z tego trochę za dużo analizy, powtórzeń i odwołań do tego, co już było napisane. To zresztą niekonsekwencja całej serii: ludzkość niepamiętająca swojej historii to jedno (jest to uzasadnione), ale ludzkość, która nie wie co to jest "religia", po czym - tylko 50 lat później - nagle ten termin jest już znany, a odniesienia do chrześcijaństwa i ogólnie terminologii potocznej pojawiają się normalnie w rozmowach.


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

49a99e17-7de6-4003-bb20-faff9dd638cc
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1347 + 1 = 1348


Tytuł: Made in Abyss, tom 1

Autor: Akihito Tsukushi

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Kotori

Format: książka papierowa

ISBN: 9788365722997

Liczba stron: 160

Ocena: 9/10


Polecana tutaj na tagu anime manga została mi dostarczona znienacka i w paczce z innymi, ale jako główny i docelowy produkt czytelniczy. Pomijając pojedyncze panele i to oglądane wcześniej jako anime, nie miałem do tej pory do czynienia z zeszytem mangi, szczególnie takiej, o której nie wiedziałem nic. No dobrze, wiedziałem - z zajawki na YT - że może być grubo.


Pojawiamy się w świecie, w którym w ziemi tkwi sobie kawał solidnej dziury zwanej Otchłanią. Jak to z dziurami bywa, ludzie muszą tam z czasem zacząć włazić, szczególnie, gdy można tam znaleźć rzeczy. A jeśli w środku robi się ciekawie, to część zaczyna tam włazić często, a niektórzy robią z tego cel życia, spośród nich z kolei - jak w prawdziwym życiu - wyłania się niewielka podgrupa wyjątkowych, którzy stają się wyjątkowo zafiksowani i wykazują się specyficznymi cechami, które pozwalają im osiągać więcej, wchodzić częściej, obciążać się mocniej.


Nasza bohaterka jest dziewczynką, która uczy się właśnie na takiego dziurołaza - "czeluśnika", by zgłębiać Otchłań śladami swojej matki, która... no cóż, jest z tej ostatniej kategorii, maksymalnie przystosowanych i zafiksowanych na Otchłani ludzi. Jedno przypadkowe spotkanie i jedną przesyłkę później...


Wciągnęło mnie mocno i żałowałem (i żałuję!) tylko jednego: że te zeszyciki są tak cienkie - gdyby to był napisany maczkiem tekst, to już bym i tak miał przeczytane, a skoro to są obrazki, to, nawet skupiając się na szczegółach, całość została połknięta w sumie nie wiem kiedy. Już pierwszy tom spowodował kilka trzęsień ziemi i niecierpliwe oczekiwanie na tomy kolejne.


#bookmeter #manga #komiks

3ec00373-d70e-47b2-a150-6aff1d20c36c
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek To jest jedną z mang, która dokupuję gdy pojawi się nowa część. Cześć wydanej historii jest również zekranizowana pod postacią serialu oraz filmów. Gorąco polecam ale warto mieć na uwadze, że nie jest to tytuł dla dzieci pomimo mylącej grafiki i trzeba być gotowym, że świat tam przedstawiony jest brutalny.


W sumie w wolnej chwili może przeczytam jeszcze raz to wtedy również dodam bookmeter.

Zaloguj się aby komentować

1346 + 1 = 1347


Tytuł: Ośli brzuch

Autor: Andrea Abreu

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Format: e-book

ISBN: 978-83-964812-7-6

Ocena: 8/10


Prywatny licznik: 31/50+ (14 książek, 4 komiksy, 3 klasyki, 10 klubowych)


Książka przeczytana w ramach naszego hejtowego klubu czytelniczego #klubczytelniczy (dyskusja 19 października). Debiut hiszpańskiej pisarki, który o dziwo przypadł mi do gustu.


Opowieść zaczyna się od rzygania i ta scena dobrze opisuje całą te książkę. Jest nieprzyjemnie i naturalistycznie. Autorka bez ogródek opisuje życie dwóch przyjaciółek w małej miejscowości na Teneryfie, opowiada o dojrzewaniu i odkrywaniu własnej seksualności. Polecajka!


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

b7c30977-4ecd-464c-9da9-2a733a9f766d

Zaloguj się aby komentować

1345 + 1 = 1346


Tytuł: Zasada Trójek

Autor: Tomasz Spell

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Kultura Gniewu

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-66128-95-8

Liczba stron: 189

Ocena: 7/10


Pierwszy komiks, który przeczytałem od niepamiętnych czasów wieku nastoletniego. Historia zdaje się zaczynać trochę infantylnie, trochę relaksacyjnie: ot, komiks z fajną historyjką dla młodzieży. W miarę jednak upływu kolejnych obrazków, scenariusz staje się coraz głębszy i coraz bardziej poważny. Nie powiem, że jest to książka z dobrym zakończeniem, nie jest to też książka ze złym zakończeniem: jest to po prostu coś, co ma zakończenie, które każdy musi ocenić samodzielnie. Ja odebrałem to jako smutne – wyjąwszy dosłownie samą końcówkę – być może dlatego, że bohaterach widzę odrobinę siebie, zresztą podejrzewam że każdy tam ujrzy jeśli nie siebie, to kogoś, kogo zna.


Dodatkową radością dla oczu są obrazki, które nie są ograniczone do samej akcji i "bąbelka" wokół głównych postaci, przeciwnie, przypominają mi się różne książki z dzieciństwa, które zawierały masę detali, każda z rzeczy ma jakiś cel, postacie w tle zajmują się swoimi sprawami, a samo tło, zabudowania, okolica, jest również narysowana z wyjątkową dbałością o szczegóły. Do tego stopnia jest to warte uwagi, że po przeczytaniu całej historii, przeszedłem komiks raz jeszcze, teraz już przyglądając się jeszcze dokładniej grafice.


#bookmeter #komiks

ec6995d9-5c98-4467-aec6-02e44d574843
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1344 + 1 = 1345


Tytuł: Wojna Kalibana

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: książka papierowa

Liczba stron: 576

Ocena: 6/10


Tom drugi cyklu Expanse nie wciągnął mnie tak jak pierwsza część. Po pierwsze dlatego, że po dynamicznym rozwoju wydarzeń w pierwszej części, kontynuacja nieco zwalnia, jest mniej akcji, a więcej polityki, ale też więcej miejsca na osobiste relacje pomiędzy bohaterami. Dwa, to zabrakło chyba jakiegoś charakterystycznego bohatera w miejsce Millera. Bobbie dała się polubić mimo infantylnie archetypicznej konstrukcji i bardziej mi się spodobała niż jej serialowy klon. Natomiast Avasarala przez większość czasu była po prostu irytująca - miała być silna postać, a wyszła karykaturalna i wulgarna. Choć z drugiej strony jej cynizm i wyrachowanie stanowiły ciekawy kontrast do idealizmu i naiwności Holdena. To co motywowało mnie jednak do ukończenia to oczekiwanie na rozwój wydarzeń i z tego też powodu zamierzam kontynuować serię.


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

08808101-9903-4f94-8687-0da1d8d10aba

W tym roku skończyłem ostatni tom, dalej uważam, że to bardzo ciekawa seria, zwłaszcza przez wzgląd na trzymanie się możliwie blisko praw fizyki i możliwości ludzkiego organizmu. Niestety, jest też wiele aspektów w tych książkach, które mogłyby się potoczyć inaczej.

Zaloguj się aby komentować

1343 + 1 = 1344


Tytuł: Patopaństwo. O tym, jak elity pustoszą nasz kraj


Autor: Jan Śpiewak


Kategoria: inne


Wydawnictwo: W.A.B


Format: e-book


Liczba stron: 352


Ocena: 7/10


„Patopaństwo” Janka Śpiewaka to książka, która w bardzo przystępny sposób pokazuje, jak głęboko zakorzenione są w Polsce różne patologie i jak łatwo przechodzą one bez większych konsekwencji. Autor nie oszczędza nikogo – polityków, celebrytów czy ekspertów, którzy często mimo nietrafionych diagnoz i kompromitacji nadal są traktowani jako poważne autorytety i cytowani w mediach. Śpiewak wytyka hipokryzję i podwójne standardy, przez co czyta się to momentami z lekkim niedowierzaniem, ale i z poczuciem, że dobrze ktoś wreszcie zebrał te przykłady w jednym miejscu.


Nie we wszystkich wnioskach się z nim zgadzam, ale uważam, że książka jest zdecydowanie warta przeczytania. Nawet jeśli ktoś nie lubi Śpiewaka albo z góry kojarzy go tylko z lewakiem, to wiele opisanych historii trudno podważyć – bo są zbyt mocno osadzone w naszej codziennej rzeczywistości. To lektura, która zmusza do refleksji i daje sporo do myślenia o tym, w jakim państwie żyjemy i na co się – świadomie lub nie – godzimy.


#bookmeter #czytajzhejto

8d619c35-71a3-44cc-86c1-cf7a9b134f44

Zaloguj się aby komentować

1342 + 1 = 1343

Tytuł: Hiszpańscy żebracy Autor: Nancy Kress Kategoria: fantasy, science fiction Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Format: książka papierowa Liczba stron: 486 Ocena: 7/10

Bardzo ciekawa i wciągająca pozycja. Choć czasem sprawiała wrażenie zbyt gwałtownie przeskakujących wątków, oraz jedna z części w pewnym momencie nieco przynudzała, to oceniam tą książkę na bardzo dobrą. Fabuła zaczyna się od roku 2008, w którym genetycznie modyfikowane dzieci są jeszcze marginesem, a tych które nie muszą spać jest zaledwie garstka. Dalsza część książki opowiada historię pierwszego oraz kolejnych pokoleń niezwykłych dzieci oraz problemów społeczno politycznych tych modyfikacji aż do roku 2092.

#bookmeter

34907bf8-ea6b-4cdc-9bf4-9d75c1b4177f

@Shivaa Pytanko techniczne, a nawet dwa. Czy to jest treść wygenerowana za pomocą aplikacji Bookmeter? Jeżeli tak, to później wklejasz to z poziomu przeglądarki, czy aplikacji mobilnej? Pytam, ponieważ dzisiaj wrzucałem poprawkę, która powinna poprawić formatowanie, a dalej jest coś nie tak.

@renkeri wygenerowałam na #bookmeter i wkleiłam do aplikacji mobilnej na androida Właśnie zauważyłam że jakieś chyba entery pododawał, te nad tytułem usunęłam ręcznie

@Shivaa O, to ciekawe, bo na przeglądarce nie ma w ogóle znaków nowej linii Zaraz zerknę jak to wygląda w aplikacji mobilnej. Dzięki.

Zaloguj się aby komentować