#bookmeter

170
4407

1342 + 1 = 1343

Tytuł: Hiszpańscy żebracy Autor: Nancy Kress Kategoria: fantasy, science fiction Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Format: książka papierowa Liczba stron: 486 Ocena: 7/10

Bardzo ciekawa i wciągająca pozycja. Choć czasem sprawiała wrażenie zbyt gwałtownie przeskakujących wątków, oraz jedna z części w pewnym momencie nieco przynudzała, to oceniam tą książkę na bardzo dobrą. Fabuła zaczyna się od roku 2008, w którym genetycznie modyfikowane dzieci są jeszcze marginesem, a tych które nie muszą spać jest zaledwie garstka. Dalsza część książki opowiada historię pierwszego oraz kolejnych pokoleń niezwykłych dzieci oraz problemów społeczno politycznych tych modyfikacji aż do roku 2092.

#bookmeter

34907bf8-ea6b-4cdc-9bf4-9d75c1b4177f

@Shivaa Pytanko techniczne, a nawet dwa. Czy to jest treść wygenerowana za pomocą aplikacji Bookmeter? Jeżeli tak, to później wklejasz to z poziomu przeglądarki, czy aplikacji mobilnej? Pytam, ponieważ dzisiaj wrzucałem poprawkę, która powinna poprawić formatowanie, a dalej jest coś nie tak.

@renkeri wygenerowałam na #bookmeter i wkleiłam do aplikacji mobilnej na androida Właśnie zauważyłam że jakieś chyba entery pododawał, te nad tytułem usunęłam ręcznie

@Shivaa O, to ciekawe, bo na przeglądarce nie ma w ogóle znaków nowej linii Zaraz zerknę jak to wygląda w aplikacji mobilnej. Dzięki.

Zaloguj się aby komentować

1341 + 1 = 1342


Tytuł: Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej

Autor: Barbara Demick

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 368

Ocena: 8/10


Książka opowiada o Korei Północnej która o dziwo nie jest tą lepszą Koreą. Z jednej strony poznajemy zarys historii od czasów konfliktu koreańskiego po czasy współczesne i rządy Kim Dzong Una. Z drugiej strony i w dużo większym stopniu skupia się na opowieściach ludzi którym udało się uciec.

Najpierw minusy. Część historii uciekinierów ma formę fabuły. I nie wiem czy to wina autorki czy słabego tłumaczenia ale właśnie w tych momentach zalatuje trochę amatorką. Takim najbardziej jaskrawym przypadkiem który wrył mi się w głowę to moment jak opisuje pobyt jednego z bohaterów w obozie, i stwierdzenie że więźniowie „śpią na waleta” xD Na szczęście nie jest to aż tak bardzo denerwujące. I w zasadzie jest to mało ważne na tle całej reszty.

Bo na serio warto to przeczytać. Niby każdy zdaje sobie mniej więcej sprawę z tego jak wygląda sytuacja w Korei Północnej, ale rzeczywistość jest jeszcze gorsza. Większość treści skupia się na latach 90, w których z resztą nie bez przyczyny było najwięcej ucieczek. To co się tam wtedy działo poraża. Świadomość że sytuacja ta trwa po dzień dzisiejszy i że niektóre państwa uznają państwo Kima za sojusznika to jest jakiś żart.

Oprócz sytuacji w samej Korei Północnej dowiadujemy się też jak wygląda życie uciekinierów już po.

Serio warto przeczytać


Prywatny licznik: 19/30


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

d6021cb3-7c2a-444a-a9b0-4914cd4638ea

Polecam bo też fajnie opisane realia życia ale bardziej skupiona na prowincji niż na pjongjangu bo tam to pełna inwigilacja i niezwykle ciezko cokolwiek wyciągnąć

b797ab5e-bbb3-4967-9a81-5893c322fadc
c433c6a0-2d72-4bbd-88c1-8a5eba51fc12

Zaloguj się aby komentować

1340 + 1 = 1341


Tytuł: Szafarz

Autor: Grzegorz Brudnik

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia Sp. z o.o. sp. k.

Format: audiobook

ISBN: 9788383574363

Liczba stron: 435

Ocena: 9/10


Czasem się zastanawiam, czy jak tak mało czytam, czy jest do mnie tak łatwo trafić jakimś materiałem, ale muszę powiedzieć, że rozwaliła mnie ta książka. Po części czwartej, dziejącej się w BB, stwierdziłem, że sięgnę po trylogię z komisarzem Lichym i to absolutny strzał w 10. Autor jest przekotem jeśli chodzi o operowanie piórem i czytanie tej książki to nie tylko przyjemność z przeżywania przygody, ale też z tego, jak to jest napisane.


W GOPie w Sylwestra znajdowane są ciała trzymające głowę. Problem z tym, że głowa pochodzi od ofiary z ostatniego Sylwestra. Żeby rozwiązać sprawę powołana zostaje specjalna grupa, takie trochę Deadly Dozen, złożone z funkcjonariuszy Policji i CBŚP, którym z jakichś powodów powinęła się noga. Postacie w tej książce napisane są kapitalnie, niektórych autentycznie się nienawidzi, innym kibicuje. Śledztwo jest angażujące i, co mi się podoba i o czym wspominałem przy okazji Roty, pokazana jest prawdziwa policyjna robota. Nic nie jest proste, trzeba się nachodzić i napytać, żeby popchnąc śledztwo o krok. Pióro Brudnika gwarantuje, że nie będzie to natomiast żmudne i nieciekawe.


Jest to jeden z najlepszych kryminałów jakie czytałem, na pewno najlepszy polski. Lubiłem Forsta, ale Lichy to jest, cytując Pulp Fiction, inna bajka, inna ksiazka, inny k⁎⁎wa gatunek literacki.


Osobna pochwała dla genialnego Mariusza Bonaszewskiego, który niesamowicie dźwignął ten audiobook.


#bookmeter #kryminal #grzegorzbrudnik

73654277-6206-4bc5-9d5e-e1d06688a3d9

@Zielczan Banaszewski ostatnio robi świetną robotę jeśli chodzi o czytanie kryminałów. Mega mi pasuje do tych z detektywami, szczególnie z trudną przeszłością i zmęczonymi życiem.

Rota i gawra dużo lepsza. Wątek kryminalny fajny w każdej (czytałem jeszcze chrzciciela) ale te seksy są z d⁎⁎y. Przez to seria z Łezką podoba mi się bardziej.

@krzysiek34011 ja zacząłem od Roty i wydawała mi się świetna, ale po starciu z Szafarzem to uważam, że Lichy jest dużo lepszym bohaterem. Chrzciciela skonczylem niedawno, teraz juz jestem w mniej wiecej tercji Ceremoniarza. Seksy faktycznie z dupy, może nie wszystkie, ale ten z doktor jakąśtam to trochę lol

Zaloguj się aby komentować

1339 + 1 = 1340


Tytuł: Stop prawa

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: e-book

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10


Jest to pierwsza książka drugiej ery mistborna. Jako że pierwsza trylogia była dość epicką serią, gdzie stawka była wysoka, a pewne postacie naprawdę potężne, trochę ciężko było się przestawić na historię, która po prostu opowiadała o grupce protagonistów rozwiązujących zagadkę szajki złodziei. Na duży plus zasługuje to, że choć power creep istniejącej magii został mocno obniżony, to jednak bohaterowie są w stanie wyciągnąć 200% z tego co posiadają, więc ciekawie to kontrastuje z potężnymi postaciami z pierwszej ery.


Jeśli ktoś po przeczytaniu pierwszej ery zastanawia się czy warto zabierać się za drugą serię. Po pierwszej książce mogę powiedzieć że warto. Choć nie jest tak epicka przygoda jak poprzednia trylogia, to jest to ciekawe podejście do tematu od nieco innej strony.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #bookmeterczytajzhejto #ksiazki

146ce35a-dd6f-4f64-8f43-bdd2ba2cb22f

Zaloguj się aby komentować

1338 + 1 = 1339

prywatny licznik: 45/52


Tytuł: Nagrody Darwina 4. Inteligentny projekt

Autor: Wendy Northcutt

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: WAB

Format: książka papierowa

Liczba stron: 293

Ocena: 4/10


Nagrody Darwina przyznawane są w skrócie osobom, które znacząco poprawią pulę genową ludzkości eliminując się ze społeczeństwa w zdumiewająco głupi sposób. Istnieje kilka kryteriów, jakie musi spełnić nominowany. Pomysł na te nagrody narodził się na jednym z amerykańskich uniwersytetów a autorem jest sama autorka strony darwinawards.com i jednocześnie naukowczyni. Książka ma przez to wybitnie "naukowy" charakter. Całość jest posegregowana na relacje zweryfikowane, niezweryfikowane i opowiedziane przez krewnych i znajomych. Śmierci podzielone są także na liczne kategorie, związane z pojazdami, wodą, eksplozjami czy alkoholem. Każdy z rozdziałów otwiera esej naukowy związany bezpośrednio lub pośrednio z tematem.


Jest to książka idealna do pociągu, czy w poczekalni u lekarza (gdyby w poczekalniach były książki). Możesz otworzyć ją na losowej stronie, poczytać kilka relacji i odłożyć. Czytając od deski do deski niestety książka szybko się nudzi, dużo relacji jest mało spektakularnych, powtarzających się. Nie pomaga też słabe tłumaczenie, w stylu takiego programu TV "Śmierć na 1000 sposobów". Tak naprawdę często te wstępne eseje naukowe bywają ciekawsze od samych relacji - przynajmniej można się czegoś ciekawego dowiedzieć. Może być, ale szału nie ma.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter

6d9f2a05-b3ca-4696-b3bc-1d8cfcc59a9e
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

1336 + 1 = 1337


Tytuł: Fiasko

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 9788308083987

Liczba stron: 432

Ocena: 10/10


Muszę przyznać, że Lem, oddając w ręce czytelników ostatni tekst o bardziej znaczącej objętości, zupełnie nie certolił się w tańcu. Rozmach, skomplikowanie i mnogość poruszanych tematów, podawane na tacy bez żadnego ostrzeżenia, robią piorunujące wrażenie.

Nawet sama - nazwijmy to - sceneria nie jest jednolita, tylko na przestrzeni poszczególnych rozdziałów zmienia się znacząco, a i tak wg mnie jest to aspekt, od którego w tego typu książce nie oczekiwalibyśmy jakiejś druzgocącej różnorodności, a raczej przejścia z punktu A do B.

Jednakże pozycja ta osiąga w dwóch aspektach absolutne wyżyny, szczyty wręcz. Po pierwsze: przedstawienie niepojętych naukowych teorii, biorących w obroty choćby czarne dziury i przerabiających je w wyjątkowo praktyczne narzędzia; wprowadzanie technologii przyszłości, których opisy - zarówno budowy, jak i działania - zawierają doprawdy wysokie stężenie skomplikowanych terminów; wreszcie sam rozmach i skala wszelkich operacji, czy to na powierzchni planety, czy to w przestrzeni kosmicznej. Spotkałem się z czymś takich choćby w Expanse, jednakże dopiero tutaj zostało to zrealizowane w sposób pozwalający odczuć choć ułamek potęgi tych dosłownie kosmicznych rozwiązań. Ilość rzeczonych wynalazków, zjawisk, teorii, technologii powinna rozłożyć na łopatki każdego amatora hard sci-fi.

Drugim aspektem jest warstwa filozoficzno-moralna. Nie kłamiąc, niemal w każdym rozdziale znajduje się jakiś dylemat, a stopień ich "dotkliwości" rozciąga się od kwestii stricte osobistych do takich o dosłownie planetarnych konsekwencjach. Nierzadko też dokonanie wyboru poprzedza (a niekiedy i wieńczy) istna kilkustronicowa rozprawa, mająca taką a nie inna decyzję uzasadnić lub też uwypuklić daremność danej sytuacji. Rezultatem jest unikatowe ukazanie prób kontaktu z obcą cywilizacją, których nie ułatwiają ani nieprzekraczalne ograniczenia rzeczywistości, ani tym bardziej niezmienne cechy natury człowieka.

Nie sposób nie wspomnieć o pokładowym superkomputerze - nazwanym przewrotnie GOD - oraz duchowym-naukowcu Arago, wprowadzających do utworu kolejną warstwę dynamiki m.in. na tle maszynowej niezależności, kwestii odpowiedzialności czy choćby nieoczywistej religijności.

Jestem też w stanie po części zrozumieć pewne rozczarowanie i zarzut części fanów wobec potraktowania Pirxa - i to wszystko, co w tej kwestii napiszę.

Człowiek mógłby tak nadawać i nadawać, ale powoli zacząłby też wchodzić na pole konkretnych przykładów, a tego oczywiście chciałbym uniknąć. Często zapisuję w notatniku fragmenty albo aspekty, które wywarły na mnie jakieś wrażenie, ale przeważnie wspominam o nich we wpisach tylko, jeżeli książka jest na tyle mierna, że jej nie polecę i nie zważam tym samym na spoilerowanie lub też jestem w stanie opisać je na tyle ogólnikowo, ale jednocześnie konkretnie, że nie zdradzę nic, a pewną myśl jednak przekażę. Koniec dygresji i prywaty.

Książka ta stanowi ciężki kawałek do przetrawienia, zarówno pod względem stylu i naukowej terminologii, jak i pesymistycznej oraz lekko straceńczej atmosfery. Mimo wszystko lektura jest najwyższej klasy przyjemnością, lasuje mózg w dobrym tego określenia znaczeniu, przy czym daje do myślenia. Polecam całym sobą i mam nadzieję, że inne książki autora utrzymają podobny poziom.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #lem #stanislawlem #wydawnictwoliterackie #ksiazkicerbera

aa5c82b9-9e91-4b39-a624-2017c49a84c4

Zaloguj się aby komentować

1335 + 1 = 1336


Tytuł: Co ćpać po odwyku

Autor: Jakub Żulczyk, Juliusz Strachota

Kategoria: poradniki

Wydawnictwo: Newhomers

Format: e-book

Liczba stron: 312

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5208451/co-cpac-po-odwyku


Dotarła do mnie niedawno zamówiona w przedsprzedaży książka Żulczyka i Strachoty, autorów podkastu "Co ćpać po odwyku", którego słucham w zasadzie od początku jego istnienia (a które to istnienie zbiegło się w czasie z początkiem mojego trzeźwienia). Dla osób, które podkastu nie znają, to skupia się on na rozmowach dotyczących trzeźwego życia, trudności i pozytywów z nim związanych, ogółem wszelkich aspektów uzależnienia od substancji i czynności przeróżnych. Ostatnio natomiast skupiają się na zapraszaniu ciekawych gości (polecam przy okazji ostatni odcinek z Jankiem Świtałą, ratownikiem medycznym).


"Co ćpać po odwyku" w wersji książkowej jest niejako przedłużeniem podkastu. Ułożone jest głównie w formie dialogu, rozmowy między Strachotą i Żulczykiem na temat tego, co oznaczają dla nich różne pojęcia: lęk, miłość, spełnienie, złość, pogoda ducha. W dłuższych rozdziałach opowiadają z kolei o swojej drodze do trzeźwości — od pierwszego dnia odwyku po teraz.


Choć operują opowieściami, które znamy już częściowo z podkastów (wspominali wielokrotnie o swoich odwykach), to nie jest to kopiuj-wklej transkrypcji odcinków. Czuć to fajne flow, które jest też podstawą ich podkasterskiej relacji. Dobrze się to czyta. Na plus też to, że zamawiając fizyczną książkę w przedsprzedaży, dostałam przy okazji ebooka. A w ebooku lepiej mi się czyta.


Prywatny licznik (od początku roku): 46/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #alkoholizm #trzezwienie

7f7fd54f-50b4-4c87-a299-7e8e7ec5bba0
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1334 + 1 = 1335


Tytuł: Myśl jak grecki filozof

Autor: Donald Robertson

Kategoria: filozofia

Wydawnictwo: Onepress

Format: książka papierowa

ISBN: 9788328917491

Liczba stron: 368

Ocena: 10/10


Mame patrz nowa cześć "Myśl jak" właśnie wyszła. A tak serio to nie wiem czy to będzie jakaś większa seria. Ot po prostu kolejna książka tego samego autora o podobnym tytule. Tym razem na tapet autor który jest terapeutą w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT) wziął postać Sokratesa. Opisuje jego śmierć, życie, dialogów. Wszystko jak przyznaje sam na początku parafrazując inne źródła bo po Sokratesie zostało tyle co kot napłakał. Masa przytoczonych dialogów jest solidnie przez autora uwspółcześniana.


W tej książce nie jest już jak w tej o Marku Aureliuszu położony nacisk na stoicyzm. Więcej jest o historii, świecie w jakim żył sam Sokrates. Masa jest o wojnie Peloponeskiej, wszystkich bitwach, nastrojach społecznych i geopolitycznej sytuacji Sparty i Aten. Po tym jak już autor naświetli cały lore danego okresu wrzucany jest Sorkates. jego dialogi z innymi, a potem jest wrzucany kontekst terapii i jak to Sokrates odkrył nurt CBT 2,5 tys. lat temu boom drop. I tak do końca książki.


Mi się taka forma bardzo podobała. Poznałem wreszcie jak to wyglądało z całą wojną Peloponeską od Peryklesa do Alcybiadesa. Następny kontekst Sokratesa też był dobrze zaopiekowany. Może moja opinia jest nieco skrzywiona ale mogłem sobie wyobrazić/przypomnieć wszystkie opisywane miejsca (agora, lykejon, pępek w delfach) ponieważ widziałem je rok temu będąc w Grecji. Następnie wątek terapii poznawczo-behawioralnej też pięknie wyjaśniony z przykładami, wypunktowaniami i konkretnymi zastosowaniami.


Na koniec muszę pochwalić zmianę tłumacza. Jest nowa tłumaczka a nie koleś, który tłumaczył poprzednią książkę i zdecydowanie lepiej się to czyta.


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #mysljakgreckifilozof

6e5cc9e3-8988-4ce5-99c1-57500d3adba7
owczareknietrzymryjski userbar

Zaloguj się aby komentować

1333 + 1 = 1334

Tytuł: Nowoczesna kryptografia. Praktyczne wprowadzenie do szyfrowania

Autor: Jean-Philippe Aumasson

Kategoria: informatyka, matematyka

Wydawnictwo: PWN

Format: książka papierowa

ISBN: 9788301199005

Liczba stron: 305

Ocena: 6/10

Kryptografia - zarys teoretyczny bez wyprowadzania wzorów. Ogólnie opisane podstawy kryptografii bez zbytniego wchodzenia w szczegóły implementacyjne. Można dowiedzieć się czegoś o kryptografii, rodzajach algorytmów szyfrujących i technik ich łamania albo usystematyzować swoją wiedzę na ten temat. Książka pod patronatem/polecana przez Gynvaela Coldwinda. Niestety ocena obniżona przez ogromną liczbę (a nawet ilość) błędów, literówek, pomyłek drukarskich i złego formatowania. Praktycznie na co drugiej stronie rzuca się w oczy jakiś chochlik często zmieniający sens zdania o 180 stopni. Mimo wszystko można polecić jako wstęp opisujący podstawowe algorytmy kryptograficzne pozwalający utrwalić i usystematyzować wiedzę na ten temat.

#bookmeter #ksiazki #kryptografia

d9baf4b0-46ca-443c-b509-0199d2cb37c6

Żeby nie być gołosłownym, kilka przykładowych błędów, najciekawszy na stronie 152, gdzie "import time" w listingu przetłumaczono na "Od czasu importu" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

S. 76 "szyfrowanie bloku oblicza Pi" - "szyfrowanie" zamiast "odszyfrowanie"

S. 79 "który nie będzie później poddawany działaniu XOR wraz z tekstem jawnym" - zbędne słowo "nie"

S. 87 odrzucając lewy skrajny bit... zerując lewy (powinno być prawy) skrajny bit

S. 128 "DHA-25" zamiast "SHA-256"

S. 141 "a jeśli M, to wtedy..." - brak informacji co będzie w M

S. 146 formatowanie wzorów - braki w indeksach dolnych; literówka: "specjalne" -> "specjalnie"

S. 154 "mogą wyciekać części procesu pamięci" - zamiast "pamięci procesu"

S. 158 "MAV" zamiast "MAC"

S. 159 "Po wykonaniu tych kroków nadawca przesyła..." - powtórzone całe zdanie, tylko trochę inaczej

S. 160 "Ale dlaczego ... SSH i TLS korzystają z metody szyfrowanie, a potem MAC?" - powinno być "dlaczego NIE korzystają"

S. 167 błędy w indeksach

S. 206 "zwraca nam podpis" - powinno być "szyfrogram"

S. 207 brak indeksów w potęgach

S. 237 brak minusa przy 1, problem z indeksami w obliczeniach

Zaloguj się aby komentować

1332 + 1 = 1333

Tytuł: Wyprawa goblinów Autor: Philip Reeve Kategoria: fantasy, science fiction Wydawnictwo: Amber Format: książka papierowa ISBN: 9788324172511 Liczba stron: 302 Ocena: 7/10

3 i ostatni cześć przygody Henwyna serowara i jego goblinakiego druha Skarpera

3 cześć wróciła na dobre tory i znów dzieciaki płakały ze śmiechu

Gburak da best!

#bookmeter #ksiazki

b4c2cfa5-ff76-45b4-9b58-81468546004b

Zaloguj się aby komentować

1331 + 1 = 1332


Tytuł: Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykłe efekty

Autor: James Clear

Kategoria: poradniki

Wydawnictwo: Galaktyka

Format: e-book

ISBN: 9788375797381

Liczba stron: 285

Ocena: 7/10


Ta książka naprawdę działa! Jeszcze podczas jej czytania udało mi się wyrobić pierwszy nawyk - sięgania po książkę podczas jazdy autobusem do pracy.


A tak już poważniej i mniej entuzjastycznie, to tak, krótkie rozdziały zdecydowanie pomogły w codziennym wypełnieniu czasu - z reguły udawało mi się przeczytać cały rozdział, a do pracy mam jakieś dwanaście minut autobusem. Do tego stopnia, że złapałem się na tym, że zamiast przeglądać internet, wolałem przeczytać kilkanaście stron książki.


To też udowadnia jedną z teorii ułatwiających budowanie nowych nawyków - zacząć od prostej rzeczy. Chcesz codziennie czytać książki? Zacznij od przeczytania chociaż jednej strony. Raz, że nie wydaje się to trudne - jedna strona to ile, minuta dla przeciętnego człowieka? Dwa, że powoli uczy systematyczności. Trzy, że ta minuta na ogromną szansę zamienić się w następne.


Pokazuje to też, że metodą małych kroków można dojść wszędzie. Budowanie nowego nawyku lubię porównywać do wchodzenia na szczyt góry. Krok po kroku, w swoim tempie, zmierzamy ku sukcesowi. Nawet jeśli się potkniemy (opuścimy trening/odpuścimy dzień diety czy cokolwiek), to najważniejsze jest to, żeby jak najszybciej odzyskać równowagę (wrócić do tworzącego się nawyku) i kontynuować wędrówkę. Czy zajmie nam to godzinę według znaku na szlaku czy trochę więcej, to bez znaczenia.


Dzień po dniu, rozdział po rozdziale udało mi się przeczytać całą książkę. Zajęło mi to znacznie więcej czasu, niż jakbym czytał także po pracy (co robię w przypadku innych książek). Chodziło mi jedynie o sprawdzenie i udowodnienie sobie, że można zamienić przeglądanie internetu podczas podróży do pracy na czytanie książki. Doprowadziło to do tego, że postaram się wykorzystać tę metodę także w przypadku innych nawyków, które chciałbym w sobie wyrobić.


Najważniejsze jednak jest nieodpuszczanie, szczególnie w dni, kiedy nie jesteśmy zmotywowani, nie mamy na nic ochoty albo jesteśmy bardzo zmęczeni. To wtedy, kiedy nam się nie chce, ale jednak zdecydujemy się zrobić to, co powinniśmy, kształtuje się nawyk - oraz charakter. Że lepiej zrobić coś na pół gwizdka, niż nie zrobić w ogóle.


Autor oprócz przedstawienia, jak kształtuje się nowy nawyk, pokazał także, jak pozbyć się jakiegoś niezdrowego nawyku. Jednak to tylko teoria - trzeba jeszcze umieć wprowadzić ją w życie, a to jest w tym wszystkim najtrudniejsze.

Czy polecam? Zobaczymy, czy uda mi się wyrobić nowy nawyk. ; ) Codzienne czytanie jednak było utrwaleniem istniejącego już nawyku i przeniesieniem go po prostu w nowe środowisko. Za jakiś miesiąc czy dwa dam znać, jak mi poszło.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #rozwojosobisty

fca0275d-e379-4161-87d9-be2cf6ea13b5

@cyberpunkowy_neuromantyk już trochę zapomniałem jak to było dokładnie.

Ale przede wszystkim trzymałem się zasady: uczyń to łatwym. Zacząłem robić pompki po 7-8 powtórzeń w serii i zawsze było to gdzieś mimochodem, nigdy nie robiłem treningu. Zacząłem kojarzyć pewne miejsca bądź czynności z robieniem pompek, i tak np. nie zaczynałem jeść obiadu póki nie zrobiłem tych kilku pompek; tak samo gdy szedłem na spacer i mijałem uprzednio wybrane, ustronne miejsce, to też robiłem tam kilka powtórzeń. Gdy już tych kilka przykładów weszło mi w nawyk, to zacząłem dokładać dodatkowe sposobności na robienie pompek np. początek przerwy w pracy - seria; koniec przerwy w pracy - seria; wstaje rano i pierwsze co po toalecie - seria; przed i po każdym posiłku - seria.

Tak naprawdę to pierwszy intencjonalny trening jaki zaliczyłem, to było już z rok po tym jak zacząłem pompować i robiłem wtedy już jakieś 150pompek/dzień.

Zaloguj się aby komentować

1330 + 1 = 1331


Tytuł: ZATO. Miasta zamknięte w Związku Radzieckim i Rosji

Autor: Alice Lugen

Kategoria: reportaż

Format: e-book

Ocena: 9/10


Widać, że książka pisana przez kogoś, kto zna język rosyjski i samą Rosję. Bo Rosja to Rosja. Dotyczy też miast zamkniętych, miejsc, gdzie produkuje się od wczesnych lat ZSRR broń jądrową, biologiczną, szkoli kosmonautów, czy produkuje rakiety. Zaczyna się właściwie od końca rewolucji bolszewickiej, czasów Stalina, ale najwięcej miejsca jest poświęcone zimnej wojnie. Amerykanie już wcześnie wiedzieli o tych ośrodkach, zwłaszcza że Rosjanie o nich sami pisali, nie wprost i bezpośrednio. Agenta 007 do tego nie potrzeba było. Jest o zestrzeleniu U-2, satelitach, podobnie jak o aspektach prawnych i życiu prostych ludzi w Zato. Później są zagmatwane lata Jelcyna i radość z rządów Putina z racji wojny w Czeczenii i na Ukrainie oraz ponownego zamknięcia stref. Jak wygląda takowe miasteczko to można było poznać, chociażby w Stalkerze. To, że Striełok pije wódę na radiację to wzięło się właśnie z takich ośrodków. Kraje byłego ZSRR też są. Kazachstan z kosmodromem jakoś Rosję idzie przeboleć, ale ośrodek nad Dnieprem to już nie. Ton on był celem Oriesznika. Na koniec jest wzmianka, które strefy są zamieszkane, a które dobre do uberexu. Jednak tylko dla Rosjan.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

43fef615-91a5-42c0-89aa-b32410987375

1329 + 1 = 1330

Tytuł: Kukułcze jaja z Midwich Autor: John Wyndham Kategoria: fantasy, science fiction Wydawnictwo: Rebis Format: książka papierowa ISBN: 9788383382470 Liczba stron: 248 Ocena: 6/10

Angielskie miasteczko Midwich w jednej chwili zapada w sen. Zostaje całkowicie odcięte od świata. Ci którzy próbują dostać się do środka, trafiają na niewidzialną barierę, po przekroczeniu której zapadają w sen. Zdjęcia z samolotu odkrywają tajemniczą budowlę, która wyrosła w samym środku miasta. Nagle obiekt znika, a mieszkańcy budzą się ze snu. Na pozór wszystko jest w porządku. Każdy próbuje wrócić do normalnego życia. Jednakże z czasem, zaczyna dochodzić do zagadkowych wydarzeń.

#bookmeter

b3c7d37a-41b2-4017-8673-b0e3beed54e2

Zaloguj się aby komentować

1358 + 1 = 1359

Tytuł: Znachor

Autor: Tadeusz Dołęga-Mostowicz

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Świat książki

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-828-9356-4

Liczba stron: 335

Ocena: 8/10

Znachora zna praktycznie każdy za sprawą filmów, jednego z 1937 kolejnego z 1982 oraz najnowszego z 2023 roku więc nie muszę chyba nic więcej na temat treści książki pisać.

Od razu mówię, nie oglądałem tej najnowszej adaptacji ale jednak ta pierwsza z 1937 roku wydaje mi się najwierniejszą adaptacją książki, ba nawet chyba kręcony na oryginalnym scenariuszu na którego podstawie powstała później książka. Jako że znałem dwie adaptacje filmowe z XX wieku to myślę sobie że 10 zl za książkę to śmieszy pieniądz, więc kupiłem ją i rozprawiłem się z nią w trzy popołudnia.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#czytajzhejto #ksiazki #hejtoczyta #literatura #bookmeter #gownowpis

32907631-10c2-4916-852c-a2dd5a3342f3

Zaloguj się aby komentować

1357 + 1 = 1358


Tytuł: Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet

Autor: Antonina Tosiek

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 9788383961354

Liczba stron: 352

Ocena: 9/10


Wyjątki z nadsyłanych na konkursy pamiętników kobiet wiejskich.


Książkę świetnie opisała koleżanka @Wrzoo tutaj , nie będę więc się rozpisywać i powiem tylko, że naprawdę dobre to było - przeczytałam jednym tchem.


Bardzo, bardzo polecam!


#bookmeter #ksiazki

11805d5c-993d-47c6-9942-0d78e38b1f21

@KatieWee zawsze jest stresik, jak ktoś wrzuca książkę, którą już się oceniło. :D cieszę się, że Tobie też sprawiła przyjemność 💛

Zaloguj się aby komentować

1356 + 1 = 1357


Tytuł: Things: A Story of the Sixties; A Man Asleep

Autor: Georges Perec

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Verba Mundi

Format: e-book

Ocena: 5/10


Prywatny licznik: 30/50+ (14 książek, 4 komiksy, 3 klasyki, 9 klubowych)


Ebook z dwoma mikro powieściami Pereca. "Rzeczy" to bardzo specyficzna powieść eksperymentalna i jak dla mnie, jest to przerost formy nad treścią. Podobnie z "Człowiek, który śpi" (propozycja z #klubczytelniczy - dyskusja w niedzielę), zupełnie do mnie nie trafiła.


P.S. W Polsce oczywiście jak w lesie - żadnego ebooka Pereca nie znalazłem -.-

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

8e795534-a192-4d1d-bc7c-25a71375dfa7

Zaloguj się aby komentować

1355 + 1 = 1356

Tytuł: Wieczór Trzech Króli

Autor: William Shakespeare

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Gebethner i Wolff

Format: e-book

Ocena: 5/10


Prywatny licznik: 29/50+ (14 książek, 4 komiksy, 3 klasyki, 8 klubowych)


Kojarzycie polski kabaret i "hahaha, chłop za babe przebrany, nie wyczymie no ze śmiechu..."? To tutaj mamy na odwrót: baba się za chłopa przebrała. Nic ciekawego moim zdaniem. No ale była to pozycja z #klubczytelniczy


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

08b8d6c8-45ce-42c1-b37b-02632bc0731a

Zaloguj się aby komentować

1354 + 1 = 1355


Tytuł: Wiek niewinności

Autor: Edith Wharton

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

Liczba stron: 352

Ocena: 6/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4956011/wiek-niewinnosci


Nie jestem pewna, czemu sięgnęłam po tę książkę. Któregoś dnia po prostu wrzuciłam ją na czytnik i zapomniałam o niej. Nie miałam nic szczególnego w kolejce do czytania, więc z ciekawości zabrałam się właśnie za "Wiek niewinności".

Akcja książki odbywa się głównie w latach 70. XIX wieku w Nowym Jorku, w społeczności elity skupionej w publiżu 5th Avenue i Central Parku. Suknie, dorożki, przyjęcia, rękawiczki... Spokój tego konserwatywnego światka zaburza przybycie Ellen Olenskiej — młodej dziewczyny owianej aurą skandalu, bowiem uciekła od swojego męża z Europy. Tu pojawia się wątek polski, ponieważ hrabia Olenski jest Polakiem. Główny bohater, Newland Archer, ma wkrótce ożenić się z kuzynką Ellen, May. Nad widmem zarówno rodziny May, jak i Newlanda, zawisa widmo społecznego potępienia związanego z czynem hrabiny Olenskiej. A Newland coraz częściej zaczyna zerkać w stronę ekscentrycznej hrabiny, która nijak nie może dopasować się do społeczności skostniałych nowojorczyków.


To książka trudna dla współczesnego czytelnika. Wielu odniesień i aluzji nie jesteśmy w stanie zrozumieć bez szerszego kontekstu. Wiele myśli i znaczeń jest niewypowiedzianych, co ma ukazać nam, jak wówczas porozumiewało się i funkcjonowało to hermetyczne społeczeństwo oparte na konwenansach. Ale gdy przyzwyczaimy się do tego aspektu, to zauważymy, jak wielowymiarowe są ukazane tam postaci, jak różne motywacje nimi kierują, i jak szybko czyjaś pozycja w społeczeństwie może się zmienić.


Na minus, niestety, zasługuje tu przedpotopowe tłumaczenie, które zabiło dla mnie przyjemność z lektury. Interpunkcja leży, gramatyka leży, a chyba najgorsze są zwyczajne błędy w przekładzie (np. "Dutch merchants" zostało przełożone jako "Duńscy kupcy"...). Podobno ukazało się w międzyczasie jakieś nowe tłumaczenie — być może wrócę do tej książki w przyszłości i je wówczas porównam.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto

306183c0-655d-4103-9009-ec1ca2e70500
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1353 + 1 = 1354


Tytuł: User Friendly. Jak niewidoczne zasady projektowania zmieniają nasze życie, pracę i rozrywkę

Autor: Robert Fabricant, Cliff Kuang

Kategoria: sztuka

Format: e-book

Ocena: 8/10


Spodziewałem się coś w stylu, gdzie ma być jakiś fikuśny kolorek do przycisku, a tu chłopy piszą na wstępie o incydencie a amerykańskiej elektrowni jądrowej. Ta była źle zaprojektowana. A konkretnie konsola "nie dawała" informacji zwrotnej. Czy ten przycisk to działa czy nie? Takich tematów jest sporo. Tak jak czynników "ludzkich". Jeden koleś zwiększył ilość sprzedaży biletów do kina podczas Wielkiego Kryzysu poprzez usunięcie dywanu. Jak na to wpadł? Obserwując ludzi. Coś, co jest łatwe, intuicyjne i poręczne to się sprawdza. Niby banał, ale zespół Gilette maszynkę do golenia dla kobiet to projektował parę miesięcy. Bardziej chodziło o sposób wzięcia rączki w dłoń. Technika też jest. Podobnie jak krytyka. Jest przykład Google glass, który nie wypalił, bo Google zakładało, że ludzie ot, tak będą nosić okulary. Pierwsza generacja Toyoty Prius była kiepska, bo inżynierowie swoje a projektanci swoje. Tak więc, jak będziesz jeden z drugim naciskał jakiś przycisk automatycznie, bez jakichś głębszych to zatrzymaj się na chwilę i zobacz, co od dla ciebie znaczy. Niby to zwykły dizajn, ale dzięki temu nie jedna firma wyszła z kryzysu czy komuś usprawniła życie.


Prywatny licznik: 113/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

f614ed93-8105-46a8-8373-76446a1e62ae

Zaloguj się aby komentować

1352 + 1 = 1353


Tytuł: Mastering Defensive Security: Effective techniques to secure your Windows, Linux, IoT, and cloud infrastructure

Autor: Cesar Bravo

Kategoria: informatyka, matematyka

Format: e-book

Ocena: 7/10


Jak na książkę spod znaku Packt to ta jest całkiem dobra. Została napisana w stylu: problem-rozwiązanie - omówienie z teorią. Z racji tytułu nie wchodzi w szczegóły i nie powiela jakichś anarchizmów. Wydanie z 2022 roku.

Prywatny licznik: 112/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

5afa4657-6bba-430b-9ec8-401a74e12c35

Zaloguj się aby komentować