#bookmeter

170
4406

1384 + 1 = 1385


Tytuł: Wywyższenie Horusa

Autor: Dan Abnett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: audiobook

Ocena: 8/10

ISBN: 9788386758937

Liczba stron: 416


Jest trzydzieste pierwsze tysiąclecie, Imperator oddaje prowadzenia wielkiej krucjaty w ręce swego umiłowanego syna Horusa. Tak się zaczyna ta historia gdzie poznajemy nadludzi, Astartes, stworzonych do walki. Czy ludzkość połączy zagubione kolonie, ustanowi swoją władze między gwiazdami? A może popadnie w ręce chaosu który czyha w odmętach wszechświata.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #herezjahorusa

@saradonin_redux myślę że powinieneś zrozumieć, to takie wprowadzenie do uniwersum, może nawet fajniej jak nie wiesz jakie są dalsze losy.

Zaloguj się aby komentować

1383 + 1 = 1384

Tytuł: Made in Abyss, tom 6

Autor: Akihito Tsukushi

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Kotori

Format: książka papierowa

Liczba stron: 150

Ocena: 9/10


Po ostrej akcji następuje odrobina wyciszenia. W końcu nasi bohaterowie przekraczają granicę bez powrotu, a pod spodem.... no cóż, okazuje się, że tej granicy nie przekroczyło tylko kilka osób, a do tego termin "człowieczeństwo" w środowisku Otchłani zdaje się znaczyć coś innego.


Tom przyjemny i pluszowy, bez wielkich akcji, za to prezentujący teren po drugiej stronie.


#bookmeter #komiksy #manga

21200970-4251-4db1-b200-93225a5350ac
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1382 + 1 = 1383


Tytuł: Harry Potter i kamień filozoficzny

Autor: J. K. Rowling

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Media Rodzina

Format: książka papierowa

Liczba stron: 328

Ocena: 7/10


To już trzeci raz jak sięgam po tą serię i na pewno nie ostatni. Jak zawsze bawiłam się dobrze, czytało się bardzo szybko i przyjemnie. Chociaż ten tom to dopiero skromny początek tego co przyniosą kolejne.


#bookmeter

a00528be-c2f1-48b7-840b-3013711f4971

@Trypsyna jak byłam nastolatką, kiedy zaczynałam przygodę z tą serią, to trochę się wstydziłam że czytam książki dla dzieci, a teraz dumnie popylam z bluzą Harrego Pottera 😁

Ostatnio zacząłem i denerwuje mnie strasznie każda niekonsekwencja i głupota świata, a czytając wychodzą nawet te najdrobniejsze nieoczywiste.

@Deykun to jest moje pierwsze podejście jak zauważam takie rzeczy, też mnie to trochę irytuje, ale mimo wszystko bardzo przyjemnie się czyta

Zaloguj się aby komentować

1381 + 1 = 1382


Tytuł: Urban. Biografia

Autor: Marek Sterlingow, Dorota Karaś

Kategoria: biografia

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

Liczba stron: 601

Ocena: 9/10


Ależ mi się to dobrze czytało ! To nie tylko biografia Urbana ale też historia Polski od końcówki II RP do czasów współczesnych.


Czy zmieniłem swoje zdanie o Urbanie po jej przeczytaniu ? NIE ale rzuciła trochę więcej światła na jego postać. Na pewno jest ona nietuzinkowa, a ja nie lubię myślenia, że coś jest tylko białe bądź czarne. Świat to wiele odcieni szarości i wielowymiarowości.


Mimo, że Urban był po tej złej stronie barykady, to miał też kilka przebłysków. Uważam, że był człowiekiem, który po prostu najbardziej dbał o własny interes.


Tak było, nie zmyślam !


#bookmeter #ksiazki

285fd001-0465-45b4-8595-9e5558d066cf

Zaloguj się aby komentować

1380 + 1 = 1381


Tytuł: Cieszę się, że moja mama umarła

Autor: Jennette McCurdy

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

ISBN: 9788382952704

Liczba stron: 384

Ocena: 10/10


Poruszające wspomnienia jednej z najsłynniejszych dziecięcych aktorek amerykańskich i pełen emocji zapis zmagań dziecka, które wbrew własnej woli zostało wrzucone w środek piekielnej machiny amerykańskiego show-biznesu. „Cieszę się, że moja mama umarła” to przejmująca opowieść o wychodzeniu z zaburzeń odżywiania, uzależnień i toksycznej relacji z przemocową matką, a także o mozolnym odzyskiwaniu kontroli nad własnym życiem.


Jeśli ktoś nie wie kim jest autorka - grała drugą główną postać w amerykańskim serialu na stacji Nickelodeon, iCarly. Blondyneczka, przyjaciółka tytułowej postaci.
Poruszająca, często potrzebowałam pomiędzy rozdziałami "wziąć wdech". Język bardzo przystępny i z delikatnym czarnym humorem. Wrażenie, jakby koleżanka Ci opowiadała o tym, co przeszła. Świetnie i szybko się czyta. Nie spojrzę już na tą kobietę tak samo, wiedząc, co przeżyła.


Też się cieszę że jej mama umarła.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

9e1db1d0-4928-464d-a8de-0224b10251f4

Zaloguj się aby komentować

1379 + 1 = 1380


Tytuł: Głód Bogów

Autor: John Gwynne

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Snów

Format: audiobook

Liczba stron: 736

Ocena: 7/10


Naprawdę dobra kontynuacja średniej pierwszej części


Dzięki finałowi poprzedniej książki, bohaterowie zyskują jakiś ważny cel do którego dążą, nie jakieś skarby do złupienia czy questy od 3planowych postaci do zrobienia. Stawka rośnie, akcja się zagęszcza a bohaterowie się bardzo mocno krzyżują. Dostajemy również dwa nowe POVy postaci które już znaliśmy i to również dobrze działa na opowieść. Jest dobrze!


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

04b1b22d-56f2-4226-b5d7-e92ef8b2a5a3

Zaloguj się aby komentować

1378 + 1 = 1379


Tytuł: Wnuczka Fabergé

Autor: Monika Raspen

Kategoria: Powieść historyczna

Wydawnictwo: Replika

Format: książka papierowa

Liczba stron: 400

Ocena: 5/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5164833/wnuczka-faberge


Po tę książkę sięgnęłam, bo wiadomo — carska Rosja, kobiety w sukniach, jajka Fabergé itp. Skusiła mnie też dość wysoka ocena na LC. Jak widać — dałam się znowu nabrać.


O czym jest ta powieść? Jest to pierwszy tom serii o wyższych sferach w otoczeniu Mikołaja II Romanowa i jego żony Aleksandry, przy czym nie są oni głównymi bohaterami tej powieści. Głównych bohaterów jest tu wielu: Irena, która po tym, gdy Aleksandra odurzona narkotykami rodzi córki-bliźniaczki, staje się matką dla jednej z nich; Maria "Minnie" Romanowa, która jest matką Mikołaja II; Piotr Fabergé, który — wiadomo — robi biżuterię i kocha się w Minnie; jakaś para rodzeństwa, której wątek pewnie nabierze rozpędu w drugim tomie; Agafia, która jest damą do towarzystwa Minnie; jakaś panna z Paryża, która jest wychowanicą Piotra, a która po drodze nawiązuje kontakty z masonerią; Anna Pawłowa, baletnica... I mogłabym tak jeszcze wymieniać. Wątków jest bardzo dużo.


Autorka we wstępie opowiada nam, jaki to ogromny research zrobiła przed napisaniem książki i że starała się zachować akuratność w przekazie (co nie zaszkodziło jej w koszmarnym kaleczeniu transliteracji z rosyjskiego na polski). Jej silenie się na poprawność historyczną przybierało czasem formę bardzo sztuczną, gdyż wtrącała z pozoru pasujące tematem, a jednak totalnie niepasujące do flow narracji wtręty.


Przy tym całym bałaganie dialogi są drętwe i nienaturalne. Autorce powinno się urzędowo odebrać wykrzyknik (nie wiem, co to za maniera na stosowanie wykrzyknika w co trzecim zdaniu, ale obserwuję ją w polskiej literaturze kobiecej niestety coraz częściej). Przemęczyłam się przez tę książkę, ale po drugi tom już nie sięgnę.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto

2caf0203-e739-49e9-9404-6a9505d0ad49
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1377 + 1 = 1378


Tytuł: Ogień nad otchłanią

Autor: Vernor Vinge

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 656

Ocena: 5/10


Toporna, rozciągnięta do granic możliwości powieść. Z trudem dotrwałam do końca.

Połowa książki to koszmarne nudy i ogromna ilość wiedzy do przyswojenia aby się w tym wszystkim odnaleźć. Niemniej jednak dwa z wątków okazały się na tyle ciekawe i z bardzo fajnymi bohaterami, że zdecydowałam doczytać do końca zamiast wrzucić książkę w ogień... nad otchłanią.

Kolejną zaletą jest bardzo ciekawie wymyślony świat oraz intrygujące postacie nie-ludzkie.


Uciekając przed śmiercią, rodzina archeologów rozbija się swoim kosmicznym pojazdem na nieznanej planecie. Zaraz po lądowaniu, zostają zaatakowani przez tubylców przypominających psy. Rodzice giną w starciu, natomiast dwójka dzieci zostaje porwana przez dwa wrogie sobie plemiona. Rodzeństwo nie wie, że drugie z nich żyje.

Szpony to rasa niby psów, o wysokiej inteligencji, będąca na poziomie technologicznym średniowiecza Starej Ziemi. Ich cechą charakterystyczną jest to że jedna 'osoba' składa się z kilku osobników, tworząc jedną świadomość, z czego każdy z poszczególnych osobników ma inne cechy: inteligencję, sprawność, zdolności językowe itp. Sfory nie mogą się rozdzielać, inaczej tracą orientację, samoświadomość, inteligencję. Nie mogą też zbliżać się do innej sfory, ponieważ ich myśli zaczynają ze sobą kolidować.

Ich zdolności językowe pomagają im szybko nauczyć się języków Dwunogów i wraz z ich wsparciem wyruszają na wojnę między plemienną. Tylko jedno z plemion okazuje się tym 'dobrym'.

Międzyczasie na pomoc dzieciom, wyrusza statek kosmiczny z misją ratunkową. Historii tej misji przytaczać nie zamierzam xD


#bookmeter

0a51a636-f834-4d68-b943-275be7fca44b

Zaloguj się aby komentować

1376 + 1 = 1377


Tytuł: Praktyczne wdrożenie Rozporządzenia DORA

Autor: Bartosz Bacia

Kategoria: popularnonaukowa

Format: e-book

Ocena: 7/10


Są książki, które chce przeczytać i takie, które muszę przeczytać. Ta jest właśnie tym drugim. Prawnicza, z tym że rozkręca się tak od drugiego rozdziału. Nie jest to omówienie akapit po akapicie z DORy a takie omówienie problemów. Kod LEI jest super ważny i kilka stron jest na to poświęcone. Przyziemne sprawy, takie jak DORA, jeśli masz jeden z drugim ISO27001 wdrożone jak pan Jezus powiedział to nie będzie to rewolucją. Podobnie jak z wycofanymi już rekomendacjami KNF, np. D. Na koniec jest o incydentach i testach TLPT.


Prywatny licznik: 117/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

d1386f1b-e0b2-4da8-8ceb-58922d42a50b

Zaloguj się aby komentować

1376 + 1 = 1377

Tytuł: Made in Abyss, tom 5

Autor: Akihito Tsukushi

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Kotori

Format: książka papierowa

Liczba stron: 150

Ocena: 9/10


Co tu można jeszcze dostawić, prawda? Chodzą po tej dziurze chodzą, ile można tworzyć nowych bestii, artefaktów, zaskoczeń, efektów? Ile przygód może spotkać tak młodych bohaterów?


Wiele. O kurczę, wiele.


Czy może to jest tak, że to są dzieci, w związku z czym mamy sytuację niespodziewanej serii nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności, żeby mogli wygrać?


Też niekoniecznie.


Autor stworzył świat, który może zabić, ale można w nim przetrwać, jeśli ma się wystarczająco determinacji, wiedzy, sprytu i... odpowiednich towarzyszy.


#ksiazki #bookmeter

daf69712-2ea7-412c-b951-bea2050dc5f8
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek Piąty tom został pięknie zekranizowany. W nim też są właśnie jedne z moich ulubionych fragmentów tej mangi. Ogółem postać Bondrewda bardzo dzieli fanów - jedni go nienawidzą, inni w tym szaleństwie uwielbiają. Z ciekawości: po której jesteś stronie?

Szósty tom też będzie ciekawy, rozpocznie bardzo fajny arc. Ale nic więcej nie spoileruję!

@Tr8025


Jeśli mówimy o ocenie samego postępowania, to nie ma alternatywy "był zbrodniarzem czy wizjonerem?".


Jeśli chcemy się skupić na sposobie przedstawienia postaci, to jest rewelacyjna. Gdy się pojawił, żałowałem, że to nie jest książka, bo wówczas byłaby przestrzeń na szersze przedstawienie jego myśli i może na ciąg, który go wepchnął w Otchłań i otchłań szaleństwa.

@Statyczny_Stefek Oj tu się zgadzam. Przeczytałbym spinoff pokazujący historię i perspektywę Bondrewda. W mandze dalej jest jeszcze troszkę pokazane, ale bardzo mało.

Zaloguj się aby komentować

1375 + 1 = 1376


Tytuł: Tomek w krainie kangurów

Autor: Alfred Szklarski

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Muza SA

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-287-0280-6

Ocena: 5/10


Prywatny licznik: 33/50+ (16 książek, 4 komiksy, 3 klasyki, 10 klubowych)


Typowa książka przygodowa dla młodszego czytelnika, która niestety już odrobinę trąci myszką. Głębi bohaterów brak, a nudnawe monologi o faunie i florze nie pomagały. Co ciekawe młody się wkręcił i czytamy kolejną część.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

679aa396-c451-4c38-9f50-d37a415e7acd

@l__p

Przesłuchuję ostatnio z młodym książki młodości. Verne, Winetou. Niestety ale nie są to książki co się dobrze starzeją :)


Ale na przykład "Wakacje z Duchami" dalej super

@Ragnarokk Książki Bahdaja są ponadczasowe. Starszy syn jakiś czas temu czytał ze mną "Wakacje z duchami" a z dziadkiem oglądali serial. Mimo, że wersja serialowa, to dla niego czasy dinozaurów, bo przecież to jeszcze czarno-białe i czasami dziwnie mówią ;), to bardzo się wciągnął.


Verne źle się starzeje. Chciałem przeczytać "20 000 mil podmorskiej żeglugi" kilka lat temu, by wrócić myślami do dzieciństwa, ale poległem w połowie.

Mam podobne wrażenia odnośnie tej serii. Imo Pan Samochodzik lepiej się zestarzał (chociaż w oryginalnej serii też są książki, których w starszym wieku czytać się nie da, a i w młodszym było ciężko - dla mnie takim tomem był "Pan Samochodzik i Winnetou"), ale kładę to na karb wieku głównego bohatera (dojrzały mężczyzna) i związanego z tym innego sposobu narracji - ot choćby więcej autoironii.

@Vampiress Samochodziki były super. Przeczytałem wszystkie. Później nawet ktoś tam dopisywał kolejne tomy, ale to już nie było to, co oryginały Nienackiego. Dla mnie słaby był "Pan Samochodzik i człowiek z UFO". Wynudziłem się okrutnie. Najlepszy chyba klasyk czyli "Templariusze". Bardzo lubiłem też "Zagadki Fromborka", które czytałem kilka razy.

Zaloguj się aby komentować

1374 + 1 = 1375


Tytuł: Aniołek i inne opowiadania

Autor: Antoni Pieńkowski

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda

Format: książka papierowa

Liczba stron: 132

Ocena: 3/10


Zbiorek króciutkich opowiadań dotykających tematów reformacji ustrojowej w Polsce. Autor wraca wspomnieniami do lat dzikiego kapitalizmu lat 90 ubiegłego wieku - czasem na wesoło, czasem nostalgicznie. Są ci cholerni prywaciarze, fortuny czy kariery polityczne zdobywane w krótkim czasie przez dawnych znajomych, którzy już dzisiaj nas nie poznają. Bo dla biednego chłopa to tylko niemoc i trudności w znalezieniu pracy (a gdy się uda - strach przed zwolnieniem).


Ciekawa podróż w przeszłość, ale opowiadania są bardzo nierówne. Garstka jest niezłych, reszta to niestety chłam o niczym.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

2958f8bc-940f-45c1-8313-947970df174d
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

1373 + 1 = 1374


Tytuł: Starcie królów

Autor: George R.R. Martin

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-8116-785-7

Ocena: 8/10


Prywatny licznik: 32/50+ (15 książek, 4 komiksy, 3 klasyki, 10 klubowych)


Co to była z lektura. Długie i ciężkie tomiszcze, a niestety ilustracje dużo gorsze jak w "Grze o tron". Mnogość nowych postaci i nowych wątków. Martin nie śpieszy się z akcją i powoli rozstawia pionki na szachownicy, aby finał był satysfakcjonujący. "Stacie królów" ma dla mnie jedną wadę. Moim zdaniem brakuje dominującego wątku jak w pierwszym tomie.


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

489eeff0-8da3-4d40-a7fd-4308a2d84f9d

@Hoszin Właśnie miałem to samo napisać, bo jak zrobiło się głośno o serialu to łyknąłem całą serie w chyba kilka miesięcy, ale to było dobre. Potem próbowałem obejrzeć serial ale no nie dałem rady bo mi się nic nie pokrywało z wyobraźnią xD

Zaloguj się aby komentować

1372 + 1 = 1373

Tytuł: Made in Abyss, tom 3

Autor: Akihito Tsukushi

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Kotori

Format: książka papierowa

Liczba stron: 150

Ocena: 9/10


Trzeci tom. Pochłonięty, jak poprzednie, w sumie nie wiadomo kiedy.


Nasi bohaterowie schodząc w głąb Otchłani dowiadują się wielu kolejnych rzeczy: tego, że Otchłań jest tak niebezpieczna, jak oczekiwano, tego czym - w praktyce - jest klątwa Otchłani, i tego, że i tam można spotkać przyjazne dusze, chociaż nie do końca takie, jakich oczekiwali. Nadal jest mrocznie, nadal jest niepokojąco, nadal - mimo że bohaterowie są dziećmi - wyzwania, które są przed nimi postawione, niejednego dorosłego rzuciłyby na kolana.


#bookmeter #komiks #manga

a5c50cfc-14bb-40ca-aa72-f114f3bbc086
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1371 + 1 = 1372


Tytuł: Druga Fundacja

Autor: Isaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 216

Ocena: 7/10


Będąc w jednej trzeciej książki poczułem się bardzo zawiedziony i miałem już napisać "tak ładnie żarło i zdechło", bo rozwiązanie, które zastosował autor było wyjątkowo rozczarowujące. Zamiast pociągnąć wciągającą historię z poprzedniego tomu, przerwał ją w połowie krótkim podsumowaniem: prawie tak, jakby po pierwszym tomie Władcy Pierścieni Tolkien streścił pozostałe dwa tomy w trzech zdaniach.


Na całe (moje) szczęście historia, do której się przesunęliśmy, nie stała się rozczarowująca. Przeciwnie: była wciągająca, a do tego praktycznie do końca nie wiadomo było, o co chodzi i kto co tam kombinuje. Jak w dobrym kryminale: każdy mógł mieć motyw, każdy mógł być sprawcą i praktycznie każdy z każdym mógł działać w zmowie.


Podsumowując: bardzo dobra książka.


#bookmeter

f2177ecd-dc0e-4cc3-a225-2b83dadf1eb5
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1370 + 1 = 1371

Tytuł: Wieki światła

Autor: Ian R. MacLeod

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

ISBN: 9788366712539

Liczba stron: 400

Ocena: 8/10


Tym razem przyszła kolej na książkę, po której nie wiedziałem, czego się spodziewać. Akcja, a przynajmniej pewna jej część, ma miejsce w Londynie - co samo w sobie zawsze stanowi dla mnie duży plus - natomiast czas jest bliżej nieokreślony: z jednej strony mamy wiele wynalazków, ruchów i postaw pojawiających się w rzeczywistości mniej więcej na przełomie XVIII i XIX wieku, z drugiej natomiast dowiadujemy się, że kilkaset lat wcześniej dokonał się pewien przełom, który przekreśla wszelkie próby skrupulatnego porównywania dat. Owa zmiana wiązała się z wprowadzeniem do większości dziedzin życia swoistej magii, przy czym zabieg taki przeważnie gryzie mi się z realiami okołohistorycznymi, choć muszę przyznać, iż w tym wypadku autor wybrnął z kabały niemalże obronną ręką.

Nie jest to jednak element kluczowy, prędzej pretekst, choć wiele istotnych wydarzeń się wokół niego kręci; książka ta błyszczy natomiast w innych aspektach, na samym jej początku niezaznaczających nawet swojej obecności. Pomimo braku wzbudzenia we mnie jakiegoś rodzaju zaangażowania - co ciągnęło się swoją drogą przez całą książkę - paradoksalnie czytało mi się ją z pewną ciekawością, która im dalej w las, tym bardziej się pogłębiała; nie będę jednak wchodził w szczegóły, gdyż to samo w sobie stanowi miłą niespodziankę.

Główny bohater oraz jego poznani później towarzysze w trakcie trwania historii zmieniają się dosyć znacząco pod wpływem doświadczeń, nabierają również dystansu, choć pozostają też wierni niektórym swoim cechom z młodości i spokojniejszych czasów. Stanowią oni, wraz z innymi, bardziej wpływowymi osobami, motor zmian, mających zmienić obecną rzeczywistość, wprowadzić powszechną sprawiedliwość i równość. Brzmi znajomo? Tematy klasizmu, kapitalizmu, komunizmu i innych przewijają się często i gęsto, ale traktowane są w sposób zrównoważony i bez irytującego moralizatorstwa. Spotykamy do tego "różne odmiany różnych typów ludzi" tj. życzliwych bogatych, namolnych biednych, tolerowanych wykrętów, znużonych hulaków, zmęczone - nie wiadomo do końca czy faktycznie, czy pozornie - wpływami i obecnym status quo osobistości oraz zupełne przeciwieństwa wszystkich powyższych, przy czym ciągnąć tak można bez końca, a każdy ma swoje miejsce w fabule.

Czasami wspominane są interpretacje legend o angielskim rodowodzie i idzie odnieść wrażenie, że w tym świecie mogą one zawierać znacznie więcej, niż ledwie ziarno prawdy. Sporo tu także opisów rzeczy wszelakich, ale przyznam szczerze, że nie są one nadzwyczaj uciążliwe. Do tego autor, i w rezultacie tłumacz, pozwolił sobie na wprowadzenie pewnej ilości niekiedy komicznych nazw, będących przeważnie zlepkami np. metrojard, smoczowesz i, mój ulubiony, psotwór. Na początku zgrzytały, ale później kolejne nie były już wprowadzane, a z obecnymi człowiek się oswoił.

To, za co doceniam tę książkę, to przedstawienie prób ratowania świata w sposób inny, niż to zwykle można uświadczyć: nie mieczem przed złym magiem czy smokiem, a metodami dostępnymi zwykłym ludziom przeciwko niesprawiedliwości. Do tego jest ona prowadzona spokojnie i w przyziemny sposób, bogata w zawartość i motywy; z pewnością wiele pominąłem - cześć świadomie, część nie.

Książkę podsumuję następująco: zabawnym jest, że chronologicznie pierwsza Uczta wyobraźni jest też pierwszą przeczytaną przeze mnie pozycją z tej serii - a tych mam już za sobą 14 - która faktycznie zasługuje na miano uczty dla wyobraźni.

Ciężko mi powiedzieć, komu mogę to polecić - granice elementów się zacierają np. Londyn to raczej scena, a nie pełnoprawny bohater, jak to przeważnie bywa z książkami w nim umiejscowionymi. Pozostaje wam oprzeć się na ogólności tego wpisu, blurbie oraz ewentualnie innych opiniach. Zaznaczonym gatunkiem proszę się nie sugerować, bo to kolejna rozmyta kwestia.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #macleod #ucztawyobrazni #mag #ksiazkicerbera

632864f1-8a20-4f67-855f-5b09b2157067

Zaloguj się aby komentować

1367 + 1 = 1368


Tytuł: Konungahella 1135

Autor: Robert F. Barkowski

Kategoria: historia

Format: e-book

Ocena: 7/10


Gdyby Krzywousty inaczej by sformułował testament to inaczej by się historia potoczyła. A tak chłop zaprzepaścił swoje i swoich przodków wysiłki na rzecz Pomorza. A teraz do tematu. Krzywousty często pojawia się, bo właściwie tytułowa bitwa jest czymś na miarę pokazania, kto ma większe moce. Kolejny najazd Słowian (lenników Krzywoustego) na Danie. Tak sobie to Krzywousty wykombinował, że jak już Słowianie połabscy, gdzieś mają napadać i niszczyć to niech sobie w Dani buszują. W sumie to wcześniejsi nasi władcy też coś podobnego robili. Wolin jakoś blisko jest, a słowiańscy piraci to po całym Bałtyku kursowali, a nas nie atakowali. Do czasu aż Niemcy nie zajęli dzisiejszego Szlezwiku-Holsztynu to Dania była takim miejscem do mniejszych starć, bitew czy miejscem tarć polsko-niemieckich. Niestety brak jest źródeł o samych Słowianach, dlatego wszelkie informacje pochodzą z przekazów ich, że wrogów a te są dość nikłe. Zwłaszcza, co do budowy okrętów, uzbrojenia. Autor robi, co może. Książka jest krótka i rzeczowa, ukazana jako kawałek historii, który został podzielony na trzy części.


Prywatny licznik: 116/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

18efc04b-a116-4f29-8570-791e870a6bb8

Zaloguj się aby komentować

1365 + 1 = 1366


Tytuł: Pan Lodowego Ogrodu. Tom 4

Autor: Jarosław Grzędowicz

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375747515

Liczba stron: 896

Ocena: 6/10


Udało się! Skończyłem! Zaczynając swoją przygodę z Vuko i Filarem nie wiedziałem, że dojście do jej końca będzie takie trudne. Ostatnia część bardzo mnie przetyrała i z perspektywy czasu rozumiem wszystkie opinie, które w międzyczasie słyszałem od ludzi, że finał jest ciężki i dziwny. Podczas lektury dwa razy się zaciąłem, bo najzwyczajniej w świecie widziałem wokół siebie ciekawsze rzeczy niż lektura i dlatego zeszło mi tyle czasu na tą część.


Ostatni tom jest bardzo nierówny - po clifhangerze zaserwowanym nam na koniec 3 tomu ta część zaczyna się od wartkiej akcji i istotnych wydarzeń, żeby zaraz potem spowolnić narracje, cofnąć się w czasie i odpowiedzieć nam rozwlekle na pytania, których sobie nie zadawaliśmy. Rozumiem już czemu ludzie nie są entuzjastycznie nastawieni do wątku Filara. Od trzeciego tomu jego rozdziały są niepotrzebnie rozwleczona i mozolnie brną do przodu serwując nam przy tym mnóstwo nic nie wnoszących opisów. Moim zdaniem również Vuko już nie działa tak jak w poprzednich tomach. Zdecydowanie lepiej mi się śledziło jego losy jak działał jako jednoosobowa armia, wraz z założeniem Nocnych Wędrowców traci rozmach i brawurę opowieść. Autor przestaje się bawić miksem fantasy i ziemskich technologii, zapominając na długi czas o Cyfral i Jardanie.


No i z rzeczy ważnych to mamy finał. Brnęliśmy do niego tyle czasu przez długie, rozwleczone rozdziały, na tyle powolnie, że sprawdzałem w internecie czy na pewno nie ma tomu V albo czy autor jeszcze żyje i może coś tam ciągle pisze powoli w stylu Martina. Ale nie, to jest zamknięta historia. Finał dzieje się nagle, jest chaotyczny, jest niespójny ze światem, który był kreowany w poprzednich tomach i jest cholernie niesatysfakcjonujący. I jeszcze rozmowa z Kruczym Cieniem i wyjaśnianie zagadek świata... Dajcie spokój, to jest równie potrzebne jak midichloriany w uniwersum Gwiezdnych Wojen. No bo przecież nie może być tak, że coś istnieje i tyle. Lepiej wymyśleć jakieś wytłumaczenie, a czytelnik niech sobie z nim poradzi.


Ogólnie to szkoda mi uniwersum. Świat stworzony był unikatowy i fajny, historia do pewnego momentu wciągająca na tyle, że nie mogłem się oderwać. A później autor stwierdził, że trzeba szybko napisać zakończenie i pora na CSa.


Całe uniwersum oceniam na 7/10, przy czym warto zauważyć, że od trzeciej części to jest to równia pochyła. Szkoda.


#bookmeter

74bf4eb7-1692-4f6d-b8fd-3467e3cebd64

@Loginus07 Czytałem go z 13 lat temu i zgadzam się ze wszystkim co napisałeś. Zakończenie mnie całkowicie rozczarowało jednak uniwersum jest super i zagrałbym w jakąs grę osadzoną w tym świecie.


Podobnie z Piekarą - pierwsze tomy cyklu inkwizytorskiego za⁎⁎⁎⁎ste - reszta już totalna nuda i rozwleczenie wątków.

Uwielbiam ten cykl, a właściwie pierwsze dwa tomy. Dla mnie miały 10/10. Trzeci był słabszy, 7/10, a ostatni to słabizna - 4/10.

Zabieg z odejściem od chronologii i opowiedzeniem pobytu Filara w Lodowym Ogrodzie w tomie 4 jest zupełnie nietrafiony. Można albo było to zostawić nieopowiedziane, albo umieścić w tomie 3 (byłby za długi, wiem), albo wypuścić w formie oddzielnego opowiadania.


@Loginus07 Czasem to widzę za granicą, że w czasie oczekiwania na kolejny tom pisarz wypuszcza opowiadanie osadzone w uniwersum. Reklama i podtrzymanie zainteresowania.

Kurde a mi się nawet podobało to zakończenie, a raczej ta rozmowa z Kruczym Cieniem która wyjaśniła co jest kurde bele grane. Ja chyba zadawałem sobie te pytania, na które była tam odpowiedź. A do tego odpowiedzi były niebanalne i spinające w całość prawa tego dziwnego świata

@ZohanTSW ja lubię jak masz niedopowiedzenia i sam możesz sie zastanowić nad czymś, mieć własną teorie, a tutaj wszystko podane kawa na ławę i żyj z tym . . . . . . . SPOILER: no i co to za wytłumaczenie, ze Vuko umarł, ale go odtworzyli? Jakby go odtworzyli to z cyfralem w głowie powinien być, a dostal wróżkę mówiąca po angielsku ^^

@Loginus07 ale w tym wypadku to byś nie wymyślił takiego uzupełnienia luk :P a to daje fajne pole pod jakieś fillery czy franczyzy (jak gra która ponoć miała powstać ale nigdy jej przecież nie będzie). No ale to może przed nami, bo według mnie potencjał jest

spoiler . . . . . . . . . . . . W zasadzie to sam się odtworzył, bo jeśli dobrze rozumiem co tam się wydarzyło, to Kruczy Cień go zmuszał do myślenia, aż nie wyczynił sam siebie. A pewnie zrobił to niedokładnie, bo nie pomyślał o cyfralu wystarczająco dobrze. Ta wróżka to jest właśnie to, jak on sobie wyobrażał czym jest cyfral

Zaloguj się aby komentować

1364 + 1 = 1365


Tytuł: Profesor wilczur


Autor: Tadeusz Dołęga-Mostowicz


Kategoria: Literatura piękna


Wydawnictwo: Świat książki


Format: książka papierowa


ISBN: 978-83-8348-433-4


Liczba stron: 383


Ocena: 8/10


Tym razem poszedken za ciosem dzięki jednemu z dyskontów i kupiłem kolejną część historii profesora Wilczura, pochłonąłem ją w dwa populudnia. Od sławy przez intrygi do życia na wsi w dużym skrócie tak można opisać akcję tej książki. Dobrze się ją czytało. Jedynie boli trochę że autor nie dokończył wątku Jemioła i jego tajemnicy.


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #literatura #gruparatowaniapoziomu

a430b341-97aa-4fa8-9830-bf8c2d286e51

Zaloguj się aby komentować

1363 + 1 = 1364 Prywatny licznik: 46/52

Tytuł: Spotkanie w przestworzach 3: antologia młodych '80

Autor: Różni autorzy

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza

Format: książka papierowa

Liczba stron: 435

Ocena: 5/10 \ Spotkanie w przestworzach – antologia młodych – seria siedmiu antologii fantastyki naukowej najmłodszych polskich pisarzy wydawana w latach 1982–1989 przez Krajową Agencję Wydawniczą staraniami Andrzeja Wójcika i związanego z nim Ogólnopolskiego Klubu Miłośników Fantastyki i Science Fiction. Warunkiem zaistnienia w antologii był dorobek nieprzekraczający dwóch samodzielnie wydanych książek. Wszystkie opowiadania publikowane były po raz pierwszy w formie książkowej.

Tyle wikipedia, a co w zbiorku? Siedmiu autorów prezentuje się z dziewiętnastoma opowiadaniami. Jako ciekawostka - są debiutanckie teksty Eugeniusza Dębskiego, jedynego nazwiska znanego w dzisiejszych czasach; reszta autorów dziś raczej zapomniana. Ciekawostka numer dwa - w zbiorku mamy opowiadania z roku 1980, a rok wydania książki to... 1985. Ach te PRL-owskie "wąskie gardła wydawnicze". Przelećmy szybko autorów xD

Czesław Białczyński - dwa opowiadania, oba nijakie, może drugie nieco lepsze, bo krótsze

Eugeniusz Dębski - cztery teksty, bardzo nierówne, choć ze dwa całkiem niezłe

Marek Dryjański - dziwne opowiadanie o dalekiej przyszłości rodzaju ludzkiego, zwraca uwagę

Andrzej Drzewiński - pięć opowiadań, niezłe pomysły ale fatalny warsztat, czułem się jakbym czytał swoje wypracowania z liceum

Ryszard Głowacki - jedna mini powieść o człowieku urodzonym na Marsie, który wraca na Ziemię i próbuje jakoś odnaleźć się w tej rzeczywistości. Warsztatowo wspaniałe, ale zbyt rozciągnięte i wiele fragmentów nie wnosi zupełnie nic do fabuły

Bogdan Jodkowski - fajne opowiadanko, w którym superkomputer wybiera dwoje najbardziej przeciętnych ludzi, którzy mają dać początek nowej rasie, niestety dziewczyny wolą badboyów i nic z tego nie wynika

Małgorzata Kondas - pięć króciutkich tekstów, dosłownie na kilka stron; niezłe, treściwe, z pomysłem

Jako całość niestety zupełnie przeciętnie. Nic nie zachwyciło ale za to i nic nadmiernie nie wynudziło. Dla archeologów polskiej fantastyki. Wraca na #bookcrossing, nie warto tego trzymać na półce.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter

540a7c49-a5f8-453a-899e-b8490b52b118
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować