193 + 1 = 194


Tytuł: Norwegian Wood

Autor: Haruki Murakami

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Muza

Format: e-book

Liczba stron: 472

Ocena: 7/10


Nie wiem, jak to się stało, ale to moje pierwsze podejście do Murakamiego.


Sięgnąłem po tę powieść, bo podobnie jak Toru Watanabe (narrator i główny bohater) w pierwszej scenie, mam 37 lat i coraz częściej wracam do lat młodzieńczych, próbując zrozumieć, co z tych wspomnień zostanie ze mną na zawsze. Murakami proponuje właśnie taką podróż wstecz: do Tokio lat 60., do samobójstwa Kizukiego, cichej Naoko i żywiołowej Midori, do akademika, sanatorium w górach, bibliotek i rozmów, w których zwykle ważniejsze są chwile ciszy niż deklaracje. Narrator stoi jakby obok własnego życia, rzadko unosi głos i ta jego "nieobecna obecność" jest kluczem do odbioru całej książki.


To, co działa, to cierpliwa, realistyczna obserwacja dorastania do żałoby i bliskości. Murakami rezygnuje z metafizycznych fajerwerków i zostawia nas z obrazami: spacer, zapach deszczu, piosenka, która otwiera szuflady pamięci. Dzięki temu książka łatwo uruchamia własne wspomnienia - narrator nie pcha się na pierwszy plan, raczej słucha, a my razem z nim słyszymy pęknięcia w cudzych zdaniach. Atmosfera Tokio pulsuje w tle protestami i zmianą obyczajów, ale w pierwszym planie zostaje intymność: kruchość Naoko, dojrzałość Reiko, nieporadność Toru, który próbuje być uczciwy wobec innych i siebie. Wątki związane ze zdrowiem psychicznym podane są bez patosu, z czułością i bez literackiego heroizmu, co buduje rzadką wiarygodność.


Nie działa za to to samo, co bywa atutem: chłód i dystans Toru potrafią odsunąć czytelnika o krok za daleko. Bywają fragmenty, w których emocjonalna rezerwa narratora przestaje być narzędziem opowieści, a staje się barierą. Chciałoby się poczuć odrobinę głębi, a dostaje się kolejną warstwę ciszy. Kobiece postaci, choć zapadają w pamięć, momentami są ustawione zbyt kontrastowo (kruchość kontra żywioł), przez co tracą półcienie. Rytm rozbijają też powracające sceny erotyczne: zamiast podbijać napięcie, spłaszczają je i na chwilę wytrącają z subtelnego tonu całości. Szczególnie, że większość z nich jest jednak niezręczna i pokazująca, że ten aspekt życia Toru nie był całkiem udany.


Norwegian Wood to spokojna, uczciwa powieść o stracie, pamięci i dorastaniu do milczenia. Nie porwała mnie na poziomie emocjonalnego burzy mózgów, ale trafiła w mój moment życia i za tę cichą zgodność czasu i tematu daję 7/10.


Jeśli szukasz historii, która nie narzuca się z tezą, tylko stwarza przestrzeń i jest kluczem do powrotu do własnych wspomnień, to w tym jest to świetna książka.


Osobisty licznik: 23/128

#czytelniczebingo (23/25) - pole 8 - Książka autora z Dalekiego Wschodu

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

66124a43-a8df-4695-9501-56d1cbf9b824
ffbae402-6a9f-44f4-8443-a1f2ac470bc3

Komentarze (13)

Zaloguj się aby komentować