#alkoholizm
Zaloguj się aby komentować
. #heheszki #piwo #wodka #whisky #sliwowica #weganizm #alkoholizm


Zaloguj się aby komentować
Janusz Gajos i Tomasz Raczek rozmawiają o filmie "Żółty szalik" Janusza "Kuby" Morgensterna
Pokaz filmu odbył się w ramach przeglądu filmów Janusza „Kuby” Morgensterna w dniach 15-18 listopada 2022 w kinie Kultura w Warszawie.
https://www.youtube.com/watch?v=qTZ89CmhdwE
https://www.hejto.pl/wpis/quot-zolty-szalik-quot-janusz-gajos-kunszt-picia-wodki-kultowa-scena-niebo-alkoh
. #filmy #zoltyszalik #januszgajos #alkoholizm #wodka #tomaszraczek #wywiad #rozmowa

Zaloguj się aby komentować
"Żółty szalik" Janusz Gajos - kunszt picia wódki - kultowa scena, niebo alkoholika, moc jest z nami
https://www.youtube.com/watch?v=M0FbP55H01E
. #filmy #zoltyszalik #januszgajos #alkoholizm #wodka

Zaloguj się aby komentować

Nie żyje 4-miesięczna dziewczynka. Rodzice byli pijani
W jednym z mieszkań w Legnicy (województwo dolnośląskie) ujawniono zwłoki niemowlęcia. Służby zdecydowały o zatrzymaniu matki i ojca dziecka. Obydwoje znajdowali się pod wpływem alkoholu. Prokuratura poinformowała, że rodzice usłyszą zarzuty w sprawie śmierci czteromiesięcznej...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Podszedł dziś do mnie żul pospolity i zapytał o trzy złote.
Trzy złote ku*wa!
Czacie?!
#zalesie #przegryw #alkoholizm
Zaloguj się aby komentować
Huop zaraz wypije Grzmota i koniec z tym gównem przynajmniej do końca roku
#oswiadczenie #alkoholizm #przegryw

Nie wiem jak to bym nie mógł. Raz dla jaj spróbowałem te tańsze piwo Rumpera. Wziąłem łyka było straszne. Stwierdziłem, że jak w lodówce trochę się ochłodzi może będzie znośne. Odstawiłem na chwilę i waliło menelem dosłownie.
Zaloguj się aby komentować
#anonimowehejtowyznania
Drodzy Hejterzy?, może nie jest to najlepsze miejsce do tego, ale mam silną potrzebę się wygadać. Mam problem z alkoholem, poważny. Nie jest to chyba jednak taka typowa przypadłość bo nie pije często, nie mam ciągłości żeby chwytać za butelkę, ale gdy już to robię to pije za dużo, urywam film i nie potrafię tego kontrolować. Tak jakby ten moment nieświadomości daje mi chwilowe uczucie wewnętrznej ulgi i spokoju. Niestety pozniej następuje potężny kac moralny do tego stopnia, że sam sobie wmawiam jakich złych rzeczy nie robiłem, wymyślam jakieś niemiłe teksty, które mogłem powiedzieć do innych osób i jest to nie do zniesienia. Próbowałem odstawić, nie ma problemu, przerwa może trwać miesiącami, a gdy myślę że już jest ok przychodzi jakas impreza i schemat się powtarza. Wiem że to się klasyfikuje do leczenia a nie wylewania żalu na portalu ze śmiesznymi obrazkami. Umówiłem już wizytę u specjalisty, ale chciałem to i tak wyrzucić z siebie, a może ktoś miał podobne problemy to chętnie wysłucham historii.
#alkoholizm #pytanie
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #642a9221d4bee0e5aa3e6077
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
@anonimowehejto
Jestem trzeźwy od lipca zeszłego roku, znam temat od podszewki.
8 lat picia za mną. Specjalista Ci potrzebny, czas spojrzeć w lustro, zrobić rachunek sumienia.
Pamiętaj, koniec końców to twoja wola - możesz wszystko.
Zacznij od rozpoznania swojego typu, miłej lektury i zdrowia życzę!
Ile lat piłeś tyle samo organizm potrzebuje aby się w pełni zregenerować
Alkoholizm typu Alfa – oparty na czynnikach psychologicznych. Teoretycznie najmniej groźny, ale również mający bardzo negatywny wpływ na życie uzależnionego, który nie jest w stanie poradzić sobie ze stresem albo trudnymi sytuacjami i sięga po alkohol. Uśmierza w ten sposób psychiczne i fizyczne cierpienia, pijąc zbyt dużo i w nieodpowiednich sytuacjach.<br />
Alkoholizm typu Beta – oparty na czynnikach społecznych. Picie spowodowane jest normami środowiskowymi, obyczajami i sytuacjami społecznymi, a podstawowymi problemami uzależnionych mogą być marskość wątroby czy niedożywienie wynikające z nadmiernego picia.<br />
Alkoholizm typu Gamma – najbardziej typowa forma choroby, postępuje od uzależnienia psychologicznego do fizycznego. Występuje stopniowa utrata kontroli nad piciem i zwiększająca się tolerancja. W przypadku zaprzestania picia można zaobserwować u uzależnionego trzęsienie się oraz drżenie.<br />
Alkoholizm typu Delta – uzależniony kontroluje ilość, lecz nie jest zdolny do całkowitego zaprzestania picia. Ma często związek z regularnym piciem napojów niskoprocentowych, które pozwalają na długotrwałe utrzymanie stałego poziomu alkoholu we krwi. Szkody dla organizmu pojawiają się powoli.<br />
Alkoholizm typu Epsilon – okresowe upijanie się osoby, która jest w stanie bez problemu wytrzymać bez alkoholu długi czas, ale po nim zaczyna spożywać alkohol bardzo intensywnie, aż do pojawienia się stanu osłupienia.
Odpowiedz sobie na pytania, czy planujesz picie? Czy na drugi dzień klinujesz? Czy ponosisz konsekwencje swojego picia? Straciles prace dom rodzine, dziewczyne zdrowie? Bo jezeli nie to mam dla Ciebie dobra i zla wiadomosc. Dobra jest taka ze jestes zwyczajny pijak ze slaba glowa, a nie alkoholik, zla jest taka ze jestes w fazie ostrzegawczej i w sumie to nie jest zly pomysl, zeby Ci psychoterapeuta opowiedzial o tym jak sie rozwija ta choroba. Trzeźwości :)
daje mi chwilowe uczucie wewnętrznej ulgi i spokoju
@anonimowehejto No i choooj , no i cześć. Sam sobie odpowiedziałeś. Reszta nie ma znaczenia. Dużo i rzadko, albo mało i często i tak przerodzą się w dużo i często, dopóki nie uporasz się z tą wewnętrzną spiną, którą masz/miewasz na trzeźwo. Bo picie jest skutkiem i nie wystarczy odstawić kieliszek. Musisz poznać przyczynę. Masz fart, że tak szybko sam siebie zdiagnozowałeś. Gdybym ja też tak kiedyś potrafił, to zaoszczędziłbym sobie 20 lat ciężkiego chlania. Imho masz do wyboru dwa sposoby. Jeden mniej, a drugi bardziej, radykalny, choć w ostateczności oba sprowadzą się do tego samego.
Pierwszy:
Idź do psychologa. Niech ci powie co w twoim myśleniu i postrzeganiu spraw sprawia, iż tak Cię skręca, że musisz luzować to wódą. Niech ci to nazwie i wychwyci kilka schematów w twoim życiu kiedy to myślenie "przejmuje władzę" nad twoimi decyzjami. To nie powinno być czasochłonne, ani trudne. Ja pewnego dnia załatwiłem to, zupełnym przypadkiem, w czterech zdaniach. Tzn moje były trzy, a miła pani psycholog powiedziała jedno. I miałem wszystko jak na talerzu. Jak już to będziesz wiedział, to będziesz miał najważniejszy klucz do siebie i nie będziesz stawiał samego siebie w po⁎⁎⁎⁎nych sytuacjach. A jak nie będziesz sam siebie ustawiał do narożnika, to nie będziesz miał czego zapijać.
Drugim, bardziej bezpośrednim sposobem jest to, co ktoś napisał powyżej: bądź od jutra 110% procentowo uczciwy. Zero ściemy. Sama prawda wobec siebie i innych. Wtedy wszystkie sprawy, które cię skręcają też się wyprostują, ale może to wymagać kilku trudnych rozmów.
3maj się.
Zaloguj się aby komentować
Piątek, piąteczek, piątunio - pora się naje...aa, nie czekaj przecież mam już limit wyczerpany...
Udało mi się osiągnąć kolejny cel na marzec:
CEL: max 3 dni chlania (10% dni w skali miesiąca)
REALIZACJA: piłem w tym miesiącu w 3 dniach ( ͡° ͜ʖ ͡°) - mission completed
W sumie jest to 2 miesiąc pod rząd kiedy pije tyle ile sobie założyłem lub mniej. Uważam, że metoda ograniczenia, którą sobie wypracowałem dużo lepiej na mnie działa niż postanowienie całkowitego zakazu picia.
Próbowałem tego wiele razy i zawsze się kończyło tak samo, że ciągle myślałem o tym, żeby sobie otworzyć browara, a jak już otwierałem to piłem potem jeszcze więcej.
Teraz coraz rzadziej myślę, żeby sobie walnąć kielona, bo mam z tyłu głowy, że jak będę bardzo chciał to po prostu to zrobie, a z drugiej strony eliminuję picie cykliczne z nudów, bo mi szkoda sobie statystyk psuć xD
Na razie dla mnie jest to sytuacja win-win. Zobaczymy jak będzie to wyglądało na koniec roku.
Z takich innych plusów to mi zeszła trochę opuchlizna z mordy i zaczynam wyglądać jak człowiek przed erą pracy zdalnej
Postanowiłem, że będę robił mniej statystyczne wpisy, bo wszystkie swoje dane mam w arkuszu ładnie rozpisane, a że w sumie mało kto to czyta to nie chce mi się tego rozpisywać tutaj. Traktuję te wpisy raczej jako blog.
Cel na kwiecień: MAX 3 dni chlania (10% dni w skali roku)
Cel na rok: bez zmian - max 15% dni chlania w skali roku
Aktualny procent chlania: 18,89% dni od początku roku
#alkodata - co, jak i poco macie w tym wpisie
#alkoholizm #zdrowie #ciekawostki #pijzhejto #statystyka

Gratuluję:)
Swoją drogą ja lubię alko a nie mam kiedy się napić.
Czy chlanie to dla Ciebie najebanie czy po prostu jedno piwko?
U alkoholika nie ma powrotu do picia kontrolowanego. Rok, dwa, znam przypadek babki co po 30 latach wróciła do nałogu, ale to tak na pełnej ku.wie. wszystko straciła. Nie straszę Cię, po prostu widzę, że masz dupościsk, bo.myślisz o chlaniu, robisz wykresy, twoje życie dalej kręci się wokół alkoholu. To są objawy głodu alkoholowego. Nie trzeźwiejesz, tylko nie pijesz
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#anonimowehejtowyznania
Moja dobra koleżanka weszła w związek z alkoholikiem. Wydaje mi się, że ona nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, z czym to się wiąże i jakie to może mieć pozniej konsekwencje. Długo była w innym złym związku i teraz znalazła sobie kolejnego lumpa (może pomyśleć że na siłę byle by nie być samemu). Znam tego kolesia i zastanawiam się czy powinienem zaoferować jej, że powiem całość znanych mi informacji o nim.
Z jednej strony zdaje mi się, że ona wie o jego problemie alkoholowym (co wiem, to że była świadkiem pijackiego ekscesu), ale nie wiem, czy wie o jego skali nasilenia, która moim zdaniem jest bardzo zaawansowana i czym to zaowocuje w przyszłości. Ponadto jego charakter jest taki, że raczej nie wyjdzie na prostą. Pije od wielu lat, nic nie robi, żeby z tego wyjść, edukacyjnie i zawodowo leży, kompletny brak perspektyw, niedojrzałość, obwinianie otoczenia, rodzina umożliwiająca picie i bagatelizująca problem, problemy z pamięcią, wygląd żółto-czerwony pomimo młodego wieku, zmarnowana młodość, uchylanie się od podjęcia pracy nawet jak mu załatwiają. W niej natomiast jest chyba jakaś potrzeba związania się z kimś bezpiecznym, lecz alkoholik nie rokuje na dobrego partnera. Ona w tym związku nie będzie kwitnąć, on natomiast zaspokoi swoje narcystyczne potrzeby wynikające z bycia alkoholikiem. Nie chcę wyjść na niszczyciela związku, ale żal mi jej i chciałbym po prostu powiedzieć jej prawdę, żeby sama podjęła decyzję, bo dobrze znam tego osobnika. Jak myślicie, warto?
#alkoholizm #pytanie
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #6425e02f9cacce02cafb8745
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Yogachim: Powiedz. Jeśli można uratować życie jednej z dwojga istot to warto walczyć.
<br />
Zaakceptował: HannibalLecter
@anonimowehejto W takim razie jej powiedz. Jeśli to ma zapewnić ci spokój sumienia, bo raczej nie zmieni jej decyzji.
@anonimowehejto Jak już tak dywagujesz w jedną stronę pt. a co będzie jeśli coś się jej stanie to pytanie w drugą stronę:
A co jeśli tak naprawdę ten związek uratuje dosłownie jego życie? Może się stoczy po drodze, ale właśnie dzięki temu związkowi będzie chciał np. wyjść z nałogu i finalnie wszystko dobrze się skończy vs. jego zgon, bo Ty powiedziałeś swoje, a alkus jak to alkus uciekł w alkohol i się przekręcił.
Tylko żebyś mnie dobrze zrozumiał: Nie bronię alkusów, uwierz mi jestem daleki od tego. Ale nie siedzisz w głowie ani jego ani tej dziewczyny, wszystko o czym piszesz to domysły. Może prawdziwe, może nie.
Nie jesteś w stanie przewidzieć dokładnie wszystkich możliwości dlatego generalnie nie bez powodu nie wpierdalamy się w życie innych osób xD
Ale rozkminy na jakimś poziomie rozumiem - zrobisz jak uważasz, sam musisz ocenić bo jednak Ty znasz całą sytuację najlepiej i możesz mieć rację.
@Krzakowiec A co jeśli ten związek zrujnuje dwa życia (albo więcej, jeśli pojawią się dzieci)? Serio wierzysz w baśnie pt. żyli długo i szczęśliwie? Jesteś kobietą może?
Pięknie wpajasz w kobietę poczucie winy: zostań przy nim, bo jeśli odejdziesz, to on się zapije na śmierć. Super, rewelacja. W ten sposób właśnie mamy wiele ofiar alkoholików i innych patusów, które żyją ze swoimi oprawcami i krzywdzicielami, bo są szantażowane emocjonalnie. Great job, nie rób tego więcej.
@Nemrod człowieku, nie rób nadinterpretacji mojej wypowiedzi - ja się po prostu spytałem w ramach dyskusji "a co jeśli się stanie odwrotnie do tego co opisuje OP", przeczytaj jeszcze raz co napisałem ale na chłodno i bez emocji.
Sam mam mocno negatywny stosunek do alkusów ale uważam też, że cała wypowiedź OP to w dużej mierze jego własne domysły i może zwyczajnie nie warto się wpierdalać w cudze życie, bo taka była moja konkluzja.
Gdyby taka sytuacja dotyczyła np. mojej przyjaciółki, albo przyjaciela bez wahania wpieprzałbym się w jego życie, powiedział co uważam i wytłuściłbym co wiem bez koloryzowania.
A ty już jedziesz po całości z wpajaniem w kobietę poczucia winy, gdzie sam przecież piszę na koniec, że OP może mieć mimo wszystko rację i sam musi zdecydować.
Także nie wiem jaki masz problem i o co Ci chodzi, sam mam do czynienia na co dzień z alkusami, mój ojciec to alkoholik i wiem jak działa DDA, wiem jak działa też bycie z alkoholikiem w związku.
Tylko albo jesteśmy ludźmi i podchodzimy do takich spraw z pewną dozą empatii, albo skupiamy się na świecie czarno-białym w którym każdy alkus zawsze jest już spisany i chuj mu w krzyż.
Zaloguj się aby komentować
Uzależnie jest chorobą.
Ten krótkometrażowy film przedstawia mechanizm uzalezniania się. Uzależnienie to nie tylko alkohol i narkotyki.
#uzaleznienie #narkotykizawszespoko #alkoholizm #hazard
@CzosnkowySmok fajne. Brakuje etapu w ktorym dzieki tej zoltej kuleczce ptaszek moze przez chwilę isc normalnie, jak na początku.
A tak poza tym to w uzaleznieniach zdumiewa mnie, ze ludzie tak potrafią nie mieć refleksji nad tym co się z nimi dzieje. Albo mają ale nie podejmują zadnych działań..
@GrindFaterAnona to część choroby. Umysł osoby uzależnionej znajduje tysiące wytłumaczeń i racjonalizacji w stylu: "Hej, może codziennie walę kreskę, ale przynajmniej nie daje po kablach"; "Może i muszę wrzucić opio w pracy, ale przynajmniej mam pracę w przeciwieństwie do helupiarzy z dworca". Mechanizmy obronne naszej psychiki nie dają dotrzeć do świadomości myśli, że w zasadzie popełniasz samobójstwo na raty. Refleksja przychodzi w momencie trzeźwienia.
Z drugiej strony, duża część uzależnionych nie robi tego dla haju per se, ale żeby po prostu przestało boleć (najczęściej psychicznie, ale czasem też fizycznie) i zamaskować współistniejące zaburzenia. Takie opiaty oferują Ci bezwarunkowe ciepło, którego często uzależnionym brakuje w życiu (jednocześnie raczej nie będąc narkotykiem z gatunku "imprezowych").
Uzależnienie to mega podstępna choroba, zwłaszcza w przypadku kiedy jest skutkiem, a nie przyczyną. Mega ciężko sobie to wyobrazić nie będąc w takiej sytuacji.
Zaloguj się aby komentować
Opindoliłem przed chwilą całkiem sporo smażonego boczku z grzankami i teraz trochę lipton bo trzeba się będzie opić coby sprawić, by żołądek nie wiedział, że nie mogę przez to spać. K⁎⁎wa, ale podstępny jestem to aż się ręce same do oklasków składają.
#alkoholizm
@Jim_Morrison W sensie, że smażyłeś najpierw boczek potem, na to potem cebulkem i na sam koniec chlebek?
Zaloguj się aby komentować
#alkohol #alkoholizm
Pamiętajcie by często sprzątać pod łóżkiem bo można tam czasem znaleźć nawet ukrywającego się czteropaka czarnej Perły. Wziął i się wturlał ale daleko nie uciekł. Ladies and gentelmen, we got him.

Zaloguj się aby komentować
Najlepszy dzień w waszym życiu?
Gdyby mnie zapytano pod przysięgą o tego typu wyznanie to bez wahania odpowiedziałbym, że...
- była to w sumie większość dni spędzonych z alkoholem
Błogość i spełnienie, którą odczuwałem po spożywaniu napojów alkoholowych nie jest porównywalna z niczym innym co doznałem na tym ziemskim padole.
Z czasem jednak to piękno i "god mode" zamieniło się w "must have", bo substancja nie klepała już tak mocno i trzeba było ją sobie podawać, by jako tako normalnie funkcjonować.
https://www.youtube.com/watch?v=np1eCvkIdNU&t=8s
Dobrze, że w mojej stodole nie ma schodów, bo mój chód wyglądał jeszcze gorzej na AZA niż w wypadku tego człowieka z początku filmu, a by pić potrzebowałem już słomki, by nie przegryźć szkła z którego piję.
Finał to OIOM, 9 promili po ciągu (i to nie największym w życiu), 4 operacje na trzustce, niewydolność wątroby, podawanie mi krwi (wykrwawiłem się rzygając krwią).
Pić zacząłem, by "maskować" inne objawy, poważnej choroby fizycznej (o zgrozo, ironicznie też mogącej zakończyć się moim zgonem), śmieszne, ale prawdziwe...
20 miesięcy jak nie piję minęło kilka dni temu.
Czy czuję nadal jakieś uboki? Czułem jeszcze przez dobry rok, a haluny miałem przez dobre parę miesięcy.
Teraz praktycznie żadnych ubocznych, poza cięższym myśleniem, mniejszą plastycznością mózgu.
Wszystko wraca do normy, ale porównam to do efektu kropli z kranu i korka w umywalce. Codziennie nie widać zmian na lepsze, ale patrząc z perspektywy miesięcy widać ogromne plusy.
Minus bycia w abstynencji? Życie jest obecnie dla mnie niemal wyprane z emocji, do wszystkiego się zmuszam, chce mi się ciągle płakać wiedząc, że nic ciekawego mnie już nie czeka, z drugiej strony jestem obojętny na cały, popierdolony świat... kuriozum.
Czy uważam się za alkoholika? Nie - uważam się jedynie za spierdolixa. Gdybym miał normalne zdrowie jak inne dzieci w moim wieku (choruję od ponad 20 lat z remisjami) pewnie nigdy nie poszedłbym w ciągi i nie prowadziłbym życia zastępczego "na fazie".
Co przeżyłem z wódką?
-
OOBE na delirium
-
majaczenie na delirium
-
bad tripy na delirium
-
padaczkę
-
paranoję
-
ostrą halucynozę
-
zespół oniryczny
-
OZT
-
niewydolność wątroby
-
ostre kurcze krtani
-
płyn w opłucnej
-
sikanie i sranie krwią
-
rzyganie krwią
-
zespół oniryczny (największa jazda jaką normalny człowiek nie jest w stanie sobie wyobrazić nawet w najmniejszym promilu), w skrócie fazy z których nie da się wyjść, dziejące się "na realu", z zachowaniem świadomości, coś jak sen nakładający się na codzienne, normalne życie, funkcjonowanie w dwóch światach jednocześnie - fajnie przedstawia to film "Korkociąg"
-
początki psychozy Korsakowa
Kultura promuje alkohol jako "coś fajnego" i relaksującego, a na drugim biegunie HUR DUR, straszne zło mefedron/amfetamina/kokaina/opioidy - śmiechu warte (notabene z wszystkim prócz mefe miałem styczność).
#przegryw #alkoholizm

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jedna osoba mnie zapytała czemu piję alkohol codziennie i odpowiedziałem szczerze " to jedna z niewielu przyjemności jakie mam w życiu" i ta osoba powiedziała, że to smutne. Serio to smutne? Ja się już przyzwyczaiłem do takiego stanu rzeczy. #alkoholizm #pytanie
Alkohol stał się jedna z niewielu przyjemności w twoim zyciu, bo na tym wlasnie polega alkoholizm, miesza chemie w mozgu tak. Jestem alkoholiczka, od 3 miesiecy nie pije i nie zamierzam, wydawalo mi sie, ze nic mi szczęścia i radości nie przyniesie bez wieczornego piwa. Bardzo sie mylilam, ale tak wlasnie wplywa ta trucizna na mozg.
@yeebhany nie mogę powiedzieć, że przed piciem byłem jakiś super szczęśliwy a jak zacząłem to nagle wszystko rypło
@Dudlontko bo i ty i ja zaczelismy pic z jakiejs przyczyny. Osobiscie mam problem z odczuwaniem szczęścia i spelnienia, wiec alkohol byl boosterem wesolosci. Ale szybko zaczal oddzialywac na organizm. Jest to podstepne uzaleznienie. Teraz myslisz, ze po alhokolu jest fajnie, ale to tylko uposledzenie zmyslow, nic wiecej. Trzeba znalezc balans w zyciu.
@yeebhany @Dudlontko Alko podobnie jak wszelkie inne używki/uzależnienia (hazard, sex, narkotyki, gry) to jedynie ucieczka przed problemami i rzeczywistością. Jeśli czujemy że wpadliśmy w sidła czegokolwiek to trzeba walczyć, a jeśli samemu nie ma siły, to dobry przyjaciel który wysłucha i nie oceni. Jeśli nikogo nie mamy to pozostaje pomoc płatna
@Dudlontko Bo jeżeli to prawda to GG, twój sposób na rozwiązywanie problemów jest już gorszy niż jakiekolwiek problemy. Z uzależnienia wychodzi tylko ~30% alkoholików.
Zaloguj się aby komentować
a-ha - Take On Me
Uwielbiam się trochę upić do tej piosenki, śpiewać ją i wyobrażać sobie szczęśliwe życie z jakąś laską.
https://www.youtube.com/watch?v=djV11Xbc914
#muzyka #lata80 #lata90 #pop #pijzhejto #alkoholizm
Zaloguj się aby komentować




