Przycinam właśnie żywopłot, za⁎⁎⁎⁎sta pora na to, w słońcu chyba ze 40C a i niezły ogór ze mnie bo po dwudziestu minutach mam wrażenie, że zaraz zejdę. Pamiętajcie o odpowiednim nawadnianiu organizmu bo z tym nie ma żartów. Na tym właśnie polega odpowiedzialność.
Ja tylko chciałem się pochwalić że opanowałem #oprogramowanie #esp32
w c++
nie oznacza to że znam język na pamięć ale że siadam i pisze świadomie korzystając z dokumentacji bibliotek bez zacinania się i rozkładania rąk jak do tej pory.
Do tej pory się uczyłem pythona i tyle sie nauczyłem że go nienawidzę jak pis tuska
python był dla mnie jak patologiczna rodzina, ostatnim projektem który mnie zdeterminował do walki przeciwko pythonowi i braku postępów jest ten -
przycisk do zamontowania w rumplu jachtu, służący jako kontrolka do sterowania przez wifi automatyką pracy diesla - odpalanie, gaszenie, wyświetlanie ostrzeżeń. Wczoraj przesiadłem się całkowicie na C i projekty robie od nowa
zacząłem się uczyć w grudniu bo mi brakowało ostatniego skilla żeby mieć komplet wiedzy pozwalającej zbudować autonomiczny statek samodzielnie (wcześniej miałem doświadczenie w budowaniu dronów i podnoszę poprzeczkę, krok po kroku modernizując jacht morski) #zeglarstwo
@SUQ-MADIQ wreszcie się za normalny język wziąłeś 😁 najgorsze w C i cpp jest nie tyle język co czytanie dokumentacji i errat do nich do sprzętu na który kodzisz.
@SUQ-MADIQ Fajny projekt, własne sterowniki mega cieszą gdy już się wszystko złoży do kupy i działa. Fajne jest też to, że nową funkcjonalność można mieć dokładając jakiś czujnik albo element wykonawczy i kawałek kodu a nie gotowy moduł za walizkę pieniędzy.
Co Cię tak zniechęciło do pythona? Pytam, bo ja podobne rzeczy piszę właśnie w, miedzy innymi, pythonie i jak dla mnie to całkiem spoko język do takich rozwiązań.
Dziki trener gardzi Polakami, a Memtzen promuje alkoholizm.
Dlaczego skrajna prawica zawsze promuje się z alkoholem w tle? Pamiętacie co się działo w bawarskich piwiarniach w latach 30 tych? Pewien akwarelista też lubił przemawiać przy piwku..
To jest nic, katotaliban odwołuje się regularnie do spożywania chleba ("chleba naszego powszedniego daj nam Panie"), a wszak istnieją niezbite dowody, że pewien akwarelista też lubił zakąszać zupę chlebem, bo bez chleba się nie najesz. Precz ze skrajnym prawactwem, sączącym swe obrzydliwe propagandowe wysrywy z osiedlowych piekarni!
Właśnie sobie uświadomiłem że od miesiąca nie walę browarów. I po co mi to było? Piękna rzecz wstać rano bez kapcia w mordzie. Polecam każdemu chlejącemu. Trzymajcie się
Wiem że straszne, ale jednak trochę mnie to rozbawiło:
Krwawe wystąpienia chłopskie miały miejsce przede wszystkim na tym obszarze, gdzie rozwinął się masowy ruch trzeźwości, propagowany przez Kościół katolicki, który w ciągu roku przyniósł spadek spożycia alkoholu do kilku procent wielkości wcześniejszej. Prawdopodobnie brak możliwości utopienia chłopskich krzywd w alkoholu stał się przyczyną nasilenia drastyczności buntu
Coś musi być na rzeczy z tym stereotypem o rozpijaniu chłopów przez Panów.
Coś musi być na rzeczy z tym stereotypem o rozpijaniu chłopów przez Panów.
Nie stereotypem tylko to jest fakt historyczny. W pewnym momencie taniej było robić ze zboża wódkę i wciskać ją chłopom niż eksportować ziarno. Chłop zapierdalał na polu żeby robić żyto na wódkę którą następnie musiał kupić za zarobione pieniądze, co go ostatecznie wpędzało w alkoholizm. Swoją drogą więcej powinno być na historii wykładów o takich rzeczach zamiast dat bitew z wojny stuletniej, bo może więcej ludzi by zauważyło co to znaczy monopol: będziesz robił swoim panom laskę i jeszcze za to płacił (skojarzenia z Big Techem zupełnie przypadkowe).
Chwilowo odbiłem się od dna, choć stopy wciąż uwalone w mule.
Odbyłem dziś bardzo długą rozmowę telefoniczną z moją mamą. Pogadaliśmy bardzo szczerze, powiedziałem jej o swoich problemach, a na koniec wzajemnie przeprosiliśmy sie i wybaczyliśmy sobie całe zło które sobie wzajemnie wyrządziliśmy. Taki reset stosunków. Jestem szczęśliwy, i płakałem jak dziecko.
Niestety alkohol nadal we krwi, stan na dziś to 350 ml wódki, 0mg THC, 0mg kodeiny.
Czas na wdrożenie #chlopskadyscyplina w życie. Nie wiem tylko co z marihuaną, bo mam ją przepisaną przez lekarza na zespół jelita drażliwego, ale za bardzo lubie przeginać z dawkowaniem. Choć od paru dni paliłem dokładnie tyle ile ustaliłem z lekarzem i samopoczucie poszło w górę, a brzuch już tak bardzo nie dokucza.
Dzień zaczął się intensywnie, ale jego resztę spędzę na odpoczynku i przemyśleniach.
@MiejskiChuop bym podoradzal jak skonczyc z toksyczna miloscia do marry jane ale jak na serio masz to jako lekarstwo to wole nie pi⁎⁎⁎⁎lic 3 po 3. Fajnie ze z mama sie wytlumaczyliscie, przebaczenie jest chlopskie i godne bo zlosc cie zniszczy od srodka, z fartem mordzia jak cos to pisz swiety tag trzyma za ciebie kciuki.
@MiejskiChuop zmienisz dietę na bezalkoholową to i jelita będą pracować same lepiej i będziesz mógł i tego się pozbyć. Powodzenia, najważniejsza jest sumienność i najlepiej poszukać sobie dobrego zajęcia aby mieć co robić ciekawego. Na jelito to polecam sie zapoznać z dobrymi dietami No i najważniejsze brak alkoholu jest zbawienny. Sam jak wypije to wiem jak toalety nie opuszczam a zbilansowana dieta bardzo mocno pomaga
Dawno nie piłem piwa, więc kupiłem do degustancji PIWO na miodzie z POMARAŃCZĄ. Bardzo dobre, słodziuśkie. W zapachu czuć pomarańczą. W smaku też czuć pomarańczą, myślę że nawet mocniej się wybija niż miód w smaku przez co jest dosyć orzeźwiające i ma bardzo delikatną nutę kwasku. Polecam z całego serca dla ich.
Aż wstyd się chłopu przyznać ale był na proteście dopiero o 14 i nie przeszedł całej drogi bo nie był w stanie.
bo dzień wcześniej chlał z kolegami wódkę w klubie nad Wisłą a rankiem jeszcze przed pójściem na marsz walił bimber 55% w mieszkaniu u kolegi a potem wódkę normalnie na przystanku przy rondzie daszyńskiego rozlewał. Policja przechodziła obok i aż pani policjantka specjalnie głowę odwróciła udając że nie widzi.
ehhh ma się tych kolegów alkusów do do picia nakłaniają biednego niewinnego chłopa, wstyd wszystkim protestującym przyniosłem
pewnie jeszcze znając życie TVPis sfilmowało pijanego biednego chłopa
Tydzień temu o tej porze jedyne co dałem radę przełknąć do godziny 13tej to był sok z brzozy. Brak łaknienia do pokarmów był spowodowany piciem wódki na czczo w weekend. Wtedy stwierdziłem, że "tak już dłużej być nie może i dziś nie klinuję" , udało mi się utrzymać #chlopskadyscyplina przez tydzień i to była najlepsza decyzja.
Z dnia na dzień wracał apetyt, jadłem małe posiłki i piłem kawę zbożową, wcześnie szedłem spać. Sen był coraz mocniejszy, poduszka coraz mniej mokra, pobudki coraz lżejsze. 2 śniadania , mały obiad po pracy mała kolacja i kwas chlebowy + filmy lub gry i chłop spędzał te wieczory spokojnie. W kolejne dni po fajrancie włączył jeszcze godzinkę roweru.
W piątek chłop się czuł stabilnie, poszedł spotkać się z ludźmi, wieczór minął dobrze i trzeźwo ale w sobotę obudził się z bólem z tyłu głowy jak na kacu. Nie dał się chłop sprowokować żeby leczyć się klinem, zjadł dwa małe śniadania , pograł w gry poszedł na rower pił pszny kwas chlebowy i minął mu weekend okuratnie.
Najbardziej jestem zadowolony ,że nic nie blokuje mojej swobody, po pracy nie muszę jechać do monopolowego bo niby nic innego nie pozostało, nie muszę dbać żeby nie zabrakło alkoholu , żeby kac chociaż nie dogonił, doceniam każdy dzionek, wracają smaki , siły , pomysły. Wiem że muszę być czujny ale mam coraz więcej dystansu.
Chciałem podziękować za otrzymane tu wsparcie, chętnie też pomogę jeżeli brakuje komuś czasem impulsu albo trzeba pogadać żeby nie ciągnęło do sklepu...
Wielkie dzięki, pozdro dla Świętego Tagu i Dobrego tygodnia wszystkim!
Pozdro od typa co 15 lat nie pije nic. Zero alkoholu bez niczyjej pomocy. Sekret powodzenia to sumienne i dokładne niepicie alkoholu w żadnej formie i w żadnej okoliczności. Przez pierwsze lata źli ludzie będą ciebie męczyć "łee co ze mno nie wypijesz" "hehe jedno piwko hehe", a potem wymrą albo zaprzestaną. A życie jest zbyt piękne i zbyt jedno na jakikolwiek narkotyk.
@Barabarabasz7312 Gratuluję u mnie drugi dzień dopiero, cisnęło jak robiłem zakupy by wziąć litra i znowu zapomnieć o tym że pije xD ( tak doszedłem do etapu z młodego księcia xD) ale myślę c⁎⁎j, pojadę jutro na strzelnicę to sobie odbije.
I tu widzę sposób, wolę zapach prochu od zapachu vódki
"Całe moje życie jest poza mną. Widzę je całe, widzę jego kształt i powolny ruch, który przyprowadził mnie aż tutaj. Niewiele można o tym powiedzieć: przegrana partia, to wszystko. Straciłem pierwsze rozdanie. Chciałem zagrać drugie i straciłem je także; przegrałem partię. Jednocześnie dowiedziałem się, że przegrywa się zawsze. Tylko bydlaki wierzą, że wygrywają. Teraz będę żyć, jak skończony facet. Będę jeść i spać. Spać, jeść. Istnieć powoli, łagodnie, jak drzewa, jak kałuża wody, jak czerwona ławeczka w tramwaju."
@senpai obejrzałem chyba wszystkie materiały i wysłuchałem każdy wywiad dostępny w internecie z Rutkowskim. Sam jestem przeciwnikiem alkoholu, ale Rutkowski jest fanatykiem i często grubo odlatuje.
Tak jak temat uzależnienia od alkoholu i systemowego przyzwolenia na uzależnianie kolejnych grup jest czymś o czym chętnie posłucham, tak Śpiewak wielokrotnie pokazywał, że jest w stanie szczuć na ludzi i ich personalnie atakować za picie nawet w normalnych warunkach i w legalny sposób.
W Polsce sie juz od dawna pije mniej niz kiedyś - mlodzi dorosli( tacy do 30. roku zycia) pija duzo mniej alkoholu i wybieraja czesciej piwo czy wino od wodki.
A w ramach UE tez mamy jedno z nizszych wskaznikow spozycia.
Inna sprawia,ze problemem jest styl picia- nie codziennie male dawki,a raz w tygodniu do oporu,czyli tzw. picie niebezpieczne.
Powinno być to też obejrzane przez kuców od Mentzena żeby się przekonali dlaczego Mentzen jest złym człowiekiem i za takiego jest uważany przez lewicę (między innymi dlaczego).
Jeszcze napiszę coś od siebie, bo mało o tym temacie, a jest o czym. Znam pijaków, żałosny widok.
Przykładowo miałem okazję pracować w takiej grupce, gdzie wszyscy pili przed pracą (oprócz mnie bo jestem trzeźwym lewakiem). Alko jest uważane za coś oczywistego, że należy pić, nie należy odmawiać bo to nieładnie i nie na miejscu. Chociaż ja odmawiam i zupełni nic się nie dzieje, nie tracę zupełnie w niczyich oczach, śmiem nawet twierdzić że zyskuję.
Nikt mnie też nie próbuje namawiać, bo wiadomo że nie jestem osobą podatną na sugestie, ludzie na charakterze człowieka szybko się poznają. Nigdy nie muszę dwa razy powtarzać.
Młody chłopak (około 22 lata) pracował ze starym fachowcem (po 40-scte), fachowcem i alkoholikiem. Fachowiec pił zawsze, jednocześnie lubił się popisywać swoimi umiejętnościami w pracy. Mi nie mógł imponować bo już za dobry jestem, jeszcze mogłem go śmiało poprawiać, w dodatku byłem od niego o głowę wyższy i 20 kg cięższy. Po prostu taki ja z nim to dla niego lipa. Ale z młodym to już tak bo może się dowartościowywać. Młody jest średnio pożyteczny, nic nie umie, ale patrzy z podziwem na wielkiego F. Tak się tworzył duet. I on oczywiście w młodego wlewał alko, bo młody robił wszystko tak jak stary i jak całe otoczenie. I tak w większej grupce, widziałem jak te stare alkusy podawały młodym chłopakom po lat 20 alko i oni to pili. Podkreślam - mówimy o piciu w pracy. Ewidentnie chłonęli to kulturowo. Gdyby im tego starzy nie pokazywali, to by i pewnie do głowy nie przyszło żeby wlewać w siebie etanol. I tak to spierdolenie się toczy.
Za alko płaci się podwójnie - raz w sklepie pieniędzmi, raz zdrowiem. Korzyści? Brak. Nie ma żadnych.
Niestety, każda budowa w Polsce tak wygląda. Mnie tam bydło nigdy nie dręczyło bo wiedzieli że w pracy to nawet grama, ale za to jebałem ich jak dzieci, że jak już walą to butelki po sobie sprzątać- bo gnoje dają świadectwo o całej ekipie.
@Matkojebca_Jones dla mnie to jest nie do pojecia. Alko jak juz to sobie chlapne jak mam wszystko ogarniete i wiem, ze moge to odespac. Serio jak ludzie moga pic kilka dni z rzedu?
@Mr.Mars @Pol616 przecież to oczywiste, że kot by takich tanich szczochów nie ruszył, tylko jakiegoś "hehe" whiska(s)cza. To wybredne bestie. Butelkę musiał ktoś podrzucić!