Czasy gdy bełkot marketingowy wszedł za głęboko w niektóre czerepy.
Już od lat aby dowiedzieć się czegoś o danej technologii, muszę czekałtować stacka albo info o projekcie na ghubie.
Bo stronka produktowa czy technologiczna to jest jakiś marketingowy rzyg. Ja nie wiem czemu to ma służyć, bo chyba tylko zniechęceniu potencjalnego nabywcy lub użytkownika.
Krrwwww, strony internetowe na których nic nie ma poza kilogramem animacji w javascripcie przy których przetwarzaniu wentylator w laptopie zaczyna niebezpiecznie świszczeć.
ps. microsoft spierdolił dokumentnie 2 rzeczy: 1 to oczywiście porzucenie rynku smartfonów
a druga to zamknięcie technetu. Teraz to niech sobie wszyscy w tym mikrozowdzie sztabę żelaza w d⁎⁎ę wsadzą, bo nie udostępnili żadnej alternatywy informacyjnej. A ich strony to też jakieś wysypisko śmiecia.