Pewien czas temu głośno było o KPO i podatku od samochodu spalinowego. Pół internetu wyło, że #uniaeuropejska zła, "nie będziesz mieć niczego", a Tusk to niemiecki szatan.
Warto, żeby wybrzmiało i to:
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez resort funduszy, z KPO udało się skutecznie wykreślić trzy opłaty, które zostały tam wpisane jeszcze przez poprzedni rząd. Chodzi o podatek od posiadania pojazdu z silnikiem spalinowym, opłatę od rejestracji takiego auta oraz dodatkowe obciążenie dla firm posiadających w swojej flocie co najmniej dwa samochody.
Ludzie, ja nie wiem o co chodzi "kierowcom zawodowym" w życiu...
Robię sobie w piątek trasę Warszawa-Olsztyn przez S7. Nikomu (chyba) nie wadzę. Ogólnie jedzie się średnio - przed chwilą dosłownie deszcz walił, że wycieraczki nie nadążały. Jeszcze małe wyjaśnienie - jeżdżę po trasie tak +- 110km/h. Mam wtedy około 3k rpm, znośne spalanie, jak jadę szybciej to mi wyje już silnik, Gruz się trzęsie, ogólnie średnia frajda. Oczywiście bezwzględnie prawym pasem, a podczas wyprzedzania prawilnie max dopuszczalnej, bez zamulania. Jest jeszcze jedna kwestia, że Gruz nie ma tempomatu (niestety) i te moje 110 to czasem 105 a czasem 114 - jak się noga ułoży.
Ok. Przejdźmy do historii.
Jadę sobie PRAWYM PASEM, swoją prędkością podróżną, nikomu (chyba) nie wadzę i nagle widzę, że wyprzedza mnie z lewej autobus!
CDK?!
Patrzę na GPS (nie licznik, na mapę w komórce!) 108km/h... Kwa jak?! Przecież one mają blokady na 80 albo 100!
No i wyprzedza mnie ten bus, centymetr, po centymetrze, po centymetrze, po... Za busem sznur samochodów, a ten wytrwale kolejny cm i kolejny... Już bym przyspieszył, żeby schował się za mną, ale nie wolno przyspieszać podczas bycia wyprzedzanym, a tak szczerze, to zwalniać do 90 przez debila nie zamierzałem.
Z dylematu wybawił mnie sam busiarz, który mając mnie tuż za swoim przednim, prawym kołem, wrzucił kierunek i zaczął zjeżdżać... Ze mną na pasie!
No debil - podsumowałem całą akcję, redukcja i spadam, zanim baran mnie zgniecie. Wyprzedziłem idiotę, ma miejsce między mną a kolejnym samochodem, że może swobodnie kontynuować swoje zjeżdżanie...
Słuchajcie...
Jak typowi d⁎⁎a pękła, to dr House tego nawet nie widział! Zaczął trąbić! Walić długimi! Aż nim majtało jak zjeżdżał za mną na ten prawy!
No debil po prostu Najśmieszniejsze, że po zrobieniu jakiegoś dystansu to jechałem dalej te swoje 105-115 i się od typa oddalałem... ChW co on za manewr odjaniepawlał i dlaczego...
@bori jeden z tych "unikatowych" z obrazka stoi w garażu w moim bloku. Mam wrażenie, że 99% biorących obecnie tablice indywidualne mają coś z głową. Jadę rowerem i słyszę ostro piszczące zatarte jakieś łożysko w kole albo na osprzęcie w samochodzie gdzieś jadącym za mną. Wyprzedza mnie bmw 1 tak z 18 lat lekko, w środku wcale nie starsza blondi i tablica SUNIA. Na gruza było z 5k, do tego blacha za 1k ale na podstawową mechanikę już zabrakło.
@bori Czy wyróżnik W na Mazowieckie jeszcze istnieje? Bo zawsze chciałem mieć stare japońskie auto z rejestracją W4 NGAN (Wangan = autostrada u wybrzeża niedaleko Tokyo, która słynęła z nielegalnych wyścigów)
Yutuber, który twierdził, że nie musi ustępować pierwszeństwa pieszym chcącym przejść przez przejście i że wprowadzenie nowelizacji w 2021 r. niczego nie zmieniło... właśnie uslyszał prawomocny wyrok. Nie taki jaki chciałby usłyszeć.
Youtuber interpretuje prawo po swojemu
Youtuber PrzPrzPL twierdził, że jako kierowca nie musi ustępować pieszym, którzy zamierzają przejść przez przejście i bardzo się nawet do niego zbliżyli. Jego zdaniem musiałby się zatrzymać tylko, gdy pieszy już przekracza krawężnik – a pieszy nie może tego zrobić, gdy kierowca się nie zatrzymuje. Zatem w jego przekonaniu w Polsce piesi mogą wejść tylko wówczas na pasy, gdy kierowca im na to pozwoli.
Był tego tak pewny, że wręcz zaczął nagrywać filmiki na YouTube, na których dokumentował swoje - jak się później okazało - wykroczenia dotyczące nieustąpienia pierwszeństwa pieszym.
Youtuber przyjął ryzykowną taktykę udowodnienia swojej "teorii krawężnikowej". Ryzykowną – bo mógł doprowadzić do wypadku, a dodatkowo mógł utracić swoje uprawnienia.
Youtuber "prosi się" o konfrontację z wymiarem prawa
Nagrania ze swoich przejazdów publikował w serwisie YouTube i... zachęcał, by zgłosić je na policję, by mógł nie przyjąć mandatu i dowieść swoich racji. Mało tego, oznaczał na Facebooku policję ze Starogardu Gdańskiego publikując posty z filmikami. Funkcjonariusze przeglądali jednak jego posty i filmiki i... skierowali do sądu wniosek o ukaranie tego kierowcy.
Youtuber był przygotowany na starcie z policją. Od początku zasypywał wszystkich setkami wydruków, w których odwoływał się do wypowiedzi rzeczników resortów czy nawet do konstytucji.
Youtuber triumfuje.
Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim najpierw nie dopatrzył się winy kierowcy i sprawę umorzył.
Policja odwołała się od wyroku. Sąd Okręgowy w Gdańsku słusznie zauważył, że nie można było przesądzić o winie czy niewinności kierowcy, jeśli sąd nie określi, jak w Polsce rozumieć należy "pieszego wchodzącego", któremu należy ustąpić pierwszeństwa.
Sprawa trafia ponownie na wokandę
Sprawa wróciła więc do pierwszej instancji. Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim orzekł jednoznacznie, że "pieszym wchodzącym na przejście dla pieszych jest osoba, która znajduje się poza tym przejściem, ale w jego pobliżu i swoim zachowaniem wskazuje na to, że zaraz na nie wkroczy".
Sąd zaznaczał też – co powinno być ważną wskazówką dla kierowców – że pieszy znajdujący się na wysepce między przejściami, musi być traktowany przez kierujących jako ten, który zamierza wejść na kolejne przejście. Zatem należy mu ustąpić.
Sąd uznał więc Youtubera winnym tego, że dwa razy nie ustępował pierwszeństwa pieszym. Skazał go za to na 2 tys. zł, zapłatę połowy kosztów sądowych, czyli 1500 zł oraz 200 zł dodatkowej opłaty.
Youtuber zostaje wyjaśniony
Youtuber oczywiście odwołał się od wyroku. Tym razem miał już obrońcę, a nawet świadka. Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił wnioski dowodowe prawdopodobnie zauważając, że prowadzić ma to tylko do próby – po raz kolejny – przeforsowania interpretacji prawa, która kierowcy wydaje się najsłuszniejsza.
Sędzia zauważył, że to sąd jest od tego, by dokonywać wykładni prawa i utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji w mocy. Dodatkowo nakazał Przybyszowi zapłacić koszty apelacji. To oznacza, że wyrok w sprawie kierowcy, który nie ustępował pieszym, jest prawomocny.
Konsekwencje
Czy tylko duma kierowcy została urażona? Niestety nie, bo prawdopodobnie straci także uprawnienia.
Swoje sądowe starcie w imię idei nieustępowania pieszym przypłaci skierowaniem na egzamin kontrolny. Za oba udowodnione przez sąd wykroczenia policja nakłada 15 punktów karnych. W trakcie postępowania w sądach Youtuber powinien mieć w zawieszeniu 30 punktów karnych. Te są zapisywane na konto kierowcy z dniem wydania prawomocnego wyroku.
Był tego tak pewny, że wręcz zaczął nagrywać filmiki na YouTube, na których dokumentował swoje - jak się później okazało - wykroczenia dotyczące nieustąpienia pierwszeństwa pieszym.
No dobra, to jak w końcu jest z tymi wyspami? Nie było jakiegoś stanowiska policji, że jeśli jest wyspa a pieszy jeszcze na niej nie jest to można jechać? A ogolnie wymuszenie kierowcy to jest spowolnienie lub zatrzymanie ruchu pieszego dochodzącego do przejścia? Pytam, bo jak zwykle w PL coś musi być popierdolone i jak widać nawet sądy nie interpretują jednakowo.
pieszym wchodzącym na przejście dla pieszych jest osoba, która znajduje się poza tym przejściem, ale w jego pobliżu i swoim zachowaniem wskazuje na to, że zaraz na nie wkroczy".
Za⁎⁎⁎⁎ste polskie prawo
Jest poza przejściem czyl ile? Metr od przejścia? 5 metrów? 10 metrów? Kilometr
Zaraz na nie wkroczy czy kiedy? Za 5 sekund? Za 30 sekund? Za 5 minut?
Muszę się pochwalić.
Zawsze chciałem mieć w samochodzie spoiler, żeby było widać, że mam sportową furę 😁
No i się doczekałem, zamontowałem we Fiacie bravo spoiler.
Czuć ducha najlepszych tunerów.
Fakt, że dałem go na kamerę cofania, ale jednak jest 😛
#heheszki #wiejskituning
mial dostac branzolete w zamian za zabicie 2 osob, ale zrobil sie medialny przypau. Nikt nie chcial wziac na siebie takiej akcji, a byc moze poszedl jakis polityczny przykaz ze nie wolno teraz bruździc w mediach i pan mecenas pewnie dostalby wyrok jak zwykly czlowiek a nie ktos z kasty wiec zrobil ewakuacje.
Cos czuje ze nadal szli mu na reke bo uciekl a nie zrobil pikaczu fejs na sali sadowej w czasie odczytywania wyroku, czyli ktos dal cyne.
Kończą mi się opony, kończy się też gwarancja na auto. Czas więc poszukać nowego samochodu.
Żona zarządziła, że ma być praktyczny i mieć duży bagażnik. Suvy odpadają, no to szukamy kombi segmentu D lub E. Z moich wymagań to napęd 4wd, >300hp, 550km+ zasięgu. Cena do 700k nok.
Poniżej obszerna lista elektrycznych kombiaków spełniających kryteria:
Nio ET5 Touring
VW ID.7 GTX Tourer
Koniec xD
Nio odpadł w przedbiegach, abonamentu na baterię nie będę płacił a zakup baterii na wlasność podnosi cenę auta z 600k na 760k nok czyli poza nasz budżet (i jakikolwiek sens ekonomiczny).
No to wczoraj miałem "przyjemność" testować ID7. Podziwiam kunszt niemieckich inżynierów. Serio. Sprawić aby kierowca zawodowy po 50min jazdy miał ból głowy i lekkie objawy choroby lokomocyjnej to trzeba mieć talent. Moja żona juz po przejechaniu 500m zgłaszała, że jej niedobrze.
@Peter_Mountain może i się "zesrałem" ale irytują mnie takie gadki nie na temat. Wrzucam swoje doświadczenia/opinię o konkretnym samochodzie, ale zawsze ktoś się prz⁎⁎⁎⁎⁎doli do elektryków w ogóle. A to, że ładować trzeba, a to że nieekulogiczne a to chinskie itp. Nic to nie wnosi, nic mnie nie interesuje. To przecież ja kupuję ten samochód a nie on. Jak nie lubi chłop elektryków to niech doda tag albo mnie na czarno i spokój ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
@Stashqo bmw i3 neue klasse ma być też w kombi (touringu hehe), ale to raczej musiałbyś się wstrzymać jeszcze z pół roku. Bateria i napęd przeniesiony z ix3 czyli 4WD, 469 koni, 800km zasięgu WLTP, pewnie będą też słabsze wersje.
Przejście sugerowane – nieoznakowane, dostosowane technicznie miejsce umożliwiające przekraczanie jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przez pieszych, niebędące przejściem dla pieszych.
Przejście to nie jest oznakowane zebrą ani znakami pionowymi. Wyznacza się je poprzez obniżone krawężniki oraz oznaczenie fakturowe chodnika dla niedowidzących. Na przejściu sugerowanym pieszy nie ma pierwszeństwa przed pojazdami[1][2].
@Deykun Boże czemu nie możemy być choć raz normalni xD
Najpierw zrobiliśmy z pieszych święte krowy. Potem poszczególne samorządy odkryły, że więcej sensu przy niektórych drogach (tam gdzie dużo auto a mało pieszych) jest aby pieszy ustąpił pierwszeństwa niż zatrzymywać sznur pojazdów dla jednej duszy.
Więc najpierw pani Halinka lat 65 słyszy, że każde auto musi się przed nią zatrzymać jak wchodzi na przejście. Oczywiście pani Halinka nie wie czym się różni przejście z pasami od przejścia bez pasów i po prostu wchodzi pod autobus. A ZUS otwiera szampana
Ciekawy film z serwisu zajmującego się zabezpieczaniem podwozi (niestety po norwesku ale widać mniej-więcej o co chodzi).
Tak wygląda obudowa baterii Tesli Model 3 po 6 latach użytkowania w Norwegii. Tak, dziury na wylot i owszem ryzyko zapłonu jak w ruskiej rafinerii. C⁎⁎j z jakością - grunt, że tanio i bajery ¯\_(ツ)_/¯
PS. Tesla, mimo 12lat gwarancji na głęboką korozję, nie uznała roszczenia twierdząc, że nie jest to wada materiałowa ale naturalne zużycie ze względu na norweski klimat i uzytkowanie.
Jest tu może jakiś Tomeczek który sam robił customowe zegary do Moto?
Tak jakby trochę przesadziłem, miałem tylko wyczyścić gaźniki i synchronizować, a skończyłem na ucięciu ramy prze robieniu siedzenia i teraz jeszcze próbuję zrobić obudowę liczników bo 51j ma przepaskudne
@Krzakowiec bardzo ładnie wygląda będziesz szedł w jakiś konkretny styl? Widziałem bobbery i cafe racery i w życiu bym nie zgadł ze to stara yamaha gdyby mi ktoś nie powiedział
mnie zastanawia jak to jest że powstają takie miejscówki jak na przykład poligon 4x4, a nikt nie próbuje budować toru, przecież terenówka na przelocie albo zmota robi dokładnie tyle samo hałasu co samochód wyścigowy
Dawno temu wpadłem na dość żywą dyskusję między (chyba) znajomymi gdzieś w sklepie i od tego czasu chodziło za mną zrobienie ankiety w temacie trzymania... kierownicy. Szczególnie, że od tego momentu zacząłem też czasem spoglądać jak trzymają ją inni ludzie Problem z napisaniem o tym był taki, że zawsze sobie o tym przypominałem w trakcie kierowania, kiedy dość ciężko robi się ankiety na Hejto xD
Ankieta jest troszeńkę kulawa, ale przyjmijmy, że pytam o zakres do którego najdalej zdarza się Wam posunąć. I oczywiście "trzymam obiema dłońmi" zakłada zdejmowanie jednej gdy jest potrzebna, np. do zmiany biegów. Jeśli ktoś trzyma zawsze obiema łapami, ale czasem trzyma jedną przez dłuższy fragment, bo np. coś je podczas jazdy - to zaznacza opcję "czasem jedną dłonią".
Ja to chyba wszystkie rodzaje i jeszcze więcej a głównie chyba to jedna reka choć drugą rękę nie służy do niczego więcej może leżenie lub faktycznie podtrzymywanie kierownicy ( automat)
W sumie to ciężko stwierdzić. Na kierownicy zawsze jest sporo przełączników więc w sumie często też dwoma