@Felonious_Gru Co obejmuje 10% opłata za obsługę kelnerską:
"Przed każdym daniem kelner informuje gości co mają na talerzu, z czego to jest zrobione i co jest w tym wyjątkowego. W efekcie przy kilku osobach posiłek zdąży wystygnąć zanim można go zjeść. Informacja ma zapewne utwierdzić mnie w przekonaniu że to żarcie jest takie za⁎⁎⁎⁎ste i dopracowane, że ojeja, ale cóż, zupełnie mnie nie interesuje co zamówiła osoba trzy talerze dalej w lewo. Jak również to, co ja mam na talerzu – sama wybrałam sobie z menu, to chyba wiem co wybrałam? Nie trzeba mi tego potem opisywać jeszcze raz (jeszcze nie mam alzheimera)."
I ja tak dorzuce na sam koniec jeszcze slowo - sam nigdy nie pracowalem w miejscu z obowiazkowym 10-12,5% za serwis, mimo ze pracowalem w restauracjach z topki. Obecnie tez nie wyobrazam sobie zle placic kelnerom.
Dziwi mnie ze porownujecie knajpy z mojito za 25 zł do Polskiej topki, juz pomijam wojtka ktory se zaszkodzil wspolpraca z tv. Wielokrotnie sam dokładam kolejne 10% gotówka do łapy kelnerowi mimo że ma doliczony serwis - bo wielokrotnie ich wiedza i umiejetnosci są na poziomie eksperckim. Zrobcie se ta przyjemnosc i odwiedzcie raz w zyciu ktores z miejsc w polsce rekomendowanych przez G&M, Michelline czy z listy poland best 100, bo podnoszac jak @Pan_Buk ze placi za to zeby jedzenie mu wystyglo to zwykle mijanie się z prawda i wykazywanie braku wiedzy.
Dzisiaj runda druga. Więcej czosnku, dodatek ostrej papryczki i ziarna kolendry. Dodatkowo powstał też drugi słoik z ogórami gruntowymi. Zobaczymy jutro 😀
Tak tam jest dużo wody, ale żeby organizm ja wykorzystał musi najpierw się trochę napracować, żeby przystosować ją dla komórek. Nawodnienie idealnie będzie tylko zwykłą wodą bez kalorii (jak sok itp.) i to najlepiej w małych porcjach rozłożonych w ciągu dnia.
Zachciało mi się coś słodkiego, ale nic nie znalazłem poza starą czekoladą. Spodziewałem się, że będzie gorzej smakowała i wyglądała a jest prawie taka sam jak świeża.
Edit: jednak jak się tak skupić bardziej na smakowaniu jej podczas jedzenia to różnica w smaku jest większa. Czuć jakby posmak starego orzecha.
Zainspirowany przepisem Strzelczyka, na pomidory małosolne. Postanowiłem z różową też je popełnić.
Jest tu poł kilograma pomidorków truskawkowych i pół cherry... standardowa przyprawa/zestaw do ogórków (liść chrzanu, korzeń chrzanu - pokrojony, kwiaty kopru, pieprz w ziarnach, liście laurowe - kilka sztuk). Pierwszy raz też do roztworu solanki użyliśmy wody gazowanej. (Roztwór - czubata łyżka soli kamiennej, nie jodowanej / 0,5 litra wody). I odstawić na dobę, lekko zamknięte w temperaturze pokojowej.
Na początku daliśmy sól peklową, bo jestem debilem, ale różowa się skapnęła i po 10 minutach przepłukałem składniki i wymieniliśmy solankę.
Jutro będziemy próbować, mam nadzieję, że będzie dobre. Zapas papieru toaletowego jest, jakby co...
#jedzenie #pomidory
EDIT: Jakby ktoś też chciał je popełnić, to słoik wstawcie do miski, będzie ciekło...
@PaczamTylko @Pstronk @monke oooooo uj... Wyszły przejedwabiste. Czuć ta wodę gazowaną, zwłaszcza w tych większych pomidorach. 10/10 w skali skowyrności 😛
Największą robotę zrobiły tu jednak czosnek i koper.