Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pamiętacie zapewne filmik z przepychanek na stacji benzynowej. Jak się okazuje ekipa która brała w tym udział to policjanci
Mężczyzna w czapce z daszkiem to komendant Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.
Kobieta - partnerka komendantka - również policjantka.
Mężczyzna posługujący się pałką teleskopową - funkcjonariusz komisariatu w Głuszycy.
#policja #polskapolicja
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Życie sobie ułożyć w Lublinie xD
#heheszki #lublin #wiadomoscipolska
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
31 060,51 + 10,20 = 31 070,71
Regeneracja na rozpoczęcie miesiąca. Nogi sztywne. Dobrze, że rozbiegałem.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
. #fotografia #chrisniedenthal #wroclaw #lata80 #saturator
Wschodni fragment ulicy Traugutta widziany w obiektywie Chrisa Niedenthala w 1982 roku.

Zaloguj się aby komentować
@radziol Tolkien zaczął pisać Władcę Pierścieni z założeniem, że chce się sprawdzić w pisaniu tak długiej formy. I przy wielkim szacunku do wszelkich zalet tego dzieła i ogólnie jego twórczości, to ten aspekt akurat bardzo czuć. Władca Pierścieni bywa bardzo męczący, a co gorsza, także to zostało standardem w fantasy i czasem się orientujesz, że w tym co czytasz, to raz na 50 stron jest jakieś ważniejsze wydarzenie czy dialog.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W #clickup (podróba slacka), jak się da "20m" w "przypomnij mi" to ustawia przypomnienie za 20 miesięcy tak jak chcieliśmy.
#uxplakaljakuzywal #ux

Zaloguj się aby komentować
31 055,32 + 5,19 = 31 060,51
Pierwszy raz poniżej 7min. Jeszcze trochę i będzie to wyglądało na bieg a nie tylko człapanie ;)
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
#nostalgia #hejto40plus #lata80 #lata90 #wakacje
Nostalgiczne wspomnienie.
Dom który widać na tym zdjęciu z Google Maps, to dom w którym spędzałem kilka tygodni latem każdego roku mniej więcej od mojego urodzenia aż do końca lat 90. a ściślej do roku 1997 i tzw. powodzi stulecia. Obecnie został sprzedany i stoi pusty. W latach o których wspominam mieszkała tam moja babcia i dziadek a także ciocia, wujek i dwie młodsze ode mnie kuzynki. Wiem, że to pewnie #gownowpis ale nachodzą mnie ostatnio sentymentalne rozmyślania. Może to przez nadchodzącą jesień? Dziś jestem w stanie sobie przypomnieć wszystko, jakbym dopiero wczoraj wrócił z wakacji u babci. Pamiętam ludzi z wioski, sklep GS-u pod którym zawsze stało kilku "zmęczonych" panów z piwem, pamiętam rzekę nad którą chodziliśmy, by łapać małe rybki do pojemniczków po maśle roślinnym. Ten dom miał swój zapach. Na ganku zawsze panował przyjemny chłód, pełno tam było kwiatów w doniczkach a na ścianie wisiał "góralski" termometr pokazujący czy będzie padać. Taki z domkiem i dziadem i babą. W ogrodzie pachniało kwiatami i malinami a obok za płotem miały swój teren kury, które od rana gdakały, a co sprytniejsze próbowały przefrunąć do ogródka. Pamiętam zabawy ze starszą z moich kuzynek. Bieganie co chwilę po wodę do studni, bo była potrzebna do zrobienia bajora w piasku, które stawało się jeziorem dla łódek, które strugał dla nas dziadek. Sypialnia babci i dziadka była w zasadzie królestwem tego drugiego. Wszędzie były książki, jakieś starocie typu klasery z monetami, znaczkami, szable, jakieś kieszonkowe zegarki, lampy naftowe. Dziadek to zbierał i naprawiał. Cierpliwie znosił dziesiątki moich pytań i bywało, że godzinami rozmawialiśmy. Lubiłem stać w tym pokoju i przez okno patrzeć na dużą górę po czeskiej stronie granicy. Nad górą często unosiły się szybowce z pobliskiego czeskiego aeroklubu. Obserwowałem je przez lornetkę. Do dziś pamiętam poranki w tym domu. Biegłem rano od razu na dół, gdzie już krzątała się babcia robiąc śniadanie. Z kolei wieczorem dorośli siaali w kuchni, by porozmawiać, a my dzieciaki an schodach wiodących na piętro. Drzwi ganku były otwarte i wpadło ciepłe, letnie powietrze. Słychać było szczekanie psów we wsi i cykanie świerszczy. Kochałem te dźwięki, zapachy, smaki, widoki... Nie zostało nic. Babcia i dziadek nie żyją, niedawno zmarł też mój wujek. Ciocia mieszka sama w tej samej wsi, ale już w innym domu. Ot, garstka wspomnień starego dziada 40+.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Suchar idzie
Jak ma na nazwisko typowy Polak - antyszczepionkowiec?
#heheszki #suchar #dadjokes
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować