Jezus powiedział do swoich uczniów: "Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie".
Matthew 6:1-6, 16-18
At that time: Jesus said to his disciples: ‘Beware of practising your righteousness before other people in order to be seen by them, for then you will have no reward from your Father who is in heaven. ‘Thus, when you give to the needy, sound no trumpet before you, as the hypocrites do in the synagogues and in the streets, that they may be praised by others. Truly, I say to you, they have received their reward. But when you give to the needy, do not let your left hand know what your right hand is doing, so that your giving may be in secret. And your Father who sees in secret will reward you. ‘And when you pray, you must not be like the hypocrites. For they love to stand and pray in the synagogues and at the street corners, that they may be seen by others. Truly, I say to you, they have received their reward. But when you pray, go into your room and shut the door and pray to your Father who is in secret. And your Father who sees in secret will reward you. ‘And when you fast, do not look gloomy like the hypocrites, for they disfigure their faces that their fasting may be seen by others. Truly, I say to you, they have received their reward. But when you fast, anoint your head and wash your face, that your fasting may not be seen by others but by your Father who is in secret. And your Father who sees in secret will reward you.’
Hejo,
miałem ci ja Linkbuds S, które pies znalazł na trawie, a właściciela nie udało się znaleźć, mimo poszukiwań (Sony miało mnie w d⁎⁎ie niestety, bo nie miałem numeru seryjnego, który po prostu się wytarł do zera). No i bardzo fajne, ale baterie zdechły, najpierw w prawej, potem w lewej słuchawce. Wymiana w serwisie dobrze ponad 300zł.
Mam wrażenie, że nie warto.
A może jednak?
Jeśli nie warto, to czy znacie jakieś przyzwoicie grające słuchawki dokanałowe nie-chińskiej marki (żadne Earrape Liberty Anchor Soundporn Humidifier 5.0, nawet jeśli grają jak marzenie, kwestia powiedzmy ideologiczno-gospodarcza) z ANC (nie musi być wybitne, nawet słabo działające przebija brak ANC) tak do 4 stów?
Nothing Ear (a) cenowo i z wyglądu super, ale może np. Sony 710 lepsze? Albo jeszcze coś innego?
@bandziorek Miałem tanie słuchawki Jabry, to jedne mi pies zjadł (na szczęscie pogryzł i wypluł :p) w drugich głośność prawej spadła o 3/4. Poleżały rok, grały spoko 2 tygodnie i znowu się...
Ale może dam im szansę. Powiedzmy, że nie potrzebuję wybitnej jakości dźwięku, głównie słucham audiobooków.
Ja wiem, że Ty doświadczony jesteś, że odpowiedzialny i świadomy, że organizm trzeba powoli przyzwyczajać, ale na Zeusa i wszystkie świętości, Uważaj Qrwa!
Nie ma sprawy tak uciążliwej i trudnej, aby umysł nie zdołał jej przezwyciężyć i oswoić ustawicznym rozmyślaniem, i nie ma tak dzikich i samowolnych namiętności, których nie dało by się ujarzmić przez dyscyplinę. Duch osiąga wszystko, cokolwiek sobie rozkaże.
Bardzo ciekawe, że w ostatnim zdaniu Seneka użył słowa Duch. To świetnie nawiązuje do twojego wczorajszego wpisu o tym, że nie jesteśmy myślami a przynajmniej nie tylko nimi.
Im bardziej się wgłębia w stoicyzm tym więcej się go rozumie. Jeszcze dwa lata temu inaczej bym interpretował ten tekst.
@CzosnkowySmok zgadza się. Jednak psychika, rozum i duch są to trochę inne rzeczy i termin ćwiczenia mentalne, który najczęściej używa się co do ćwiczeń stoickich, nie do końca oddaje ich prawdziwą istotę. Poszedłbym bardziej za rozumowaniem Pierre Hadot i nazwałbym je raczej ćwiczeniami duchowymi.
Tylko taka jest specyfika dzisiejszych czasów i kultury zachodniej, że mało kto rozumie termin duch, albo duchowość. Większość automatycznie chce to łączyć z religią, a wcale nie musi się to tyczyć żadnych wierzeń.
Za mną 4 spotkanie NA, 6 tygodni bez trawki, 2 tygodnie bez alko i pierwszy dzień bez nikotyny.
Dzisiaj spotkanie przebiegało w dość spokojnej atmosferze. Tematem przewodnim było: "Niesiemy posłanie a nie uzależnionych", czyli w skrócie póki uzależniony sam nie będzie chciał dać sobie pomóc, niestety nie zrobimy tego za niego. Dużo mówiliśmy o różnego rodzaju służbach i o tym jak pomogły ludziom odnaleźć w sobie poczucie obowiązku i odpowiedzialności przed innymi ludźmi. Dla niektórych było to prawdziwe koło ratunkowe, by przetrwać gorszy czas, żeby przekierować myśli na to, że możemy komuś pomóc.
Dla kontekstu dodam, że w NA są różnego rodzaju służby - kawiarenkowy, witający, sekretarz, łącznik, prowadzący itp. Każdy, który chce się zgłosić do pełnienia służby musi po pierwsze zgłosić swoją gotowość, a po drugie zostać wybrany w głosowaniu grupy.
W moim przypadku zgłosiłem się do służby w niesieniu informacji o tych spotkaniach do różnego typu placówek. Niestety, z powodu choroby łącznika, nie byliśmy w stanie pojechać odwiedzić aresztu śledczego i poprawczaka. Natomiast odwiedziliśmy wszystkie noclegownie w mieście, nawiązaliśmy bardzo fajne kontakty z pracownikami tych obiektów i być może uda się zrobić mam mityngi na miejscu, a jak pójdzie jeszcze lepiej, to będą one cykliczne. Mieliśmy jeszcze okazję porozmawiać z kuratorami oświatowymi i rodzinnymi, wymienić się kontaktami i powoli rodzi się pomysł na szkolenia i prezentację, ale jako że to państwowy sektor, to raczej będzie długa przeprawa. Poza tym kilka poradni zdrowia psychicznego, domów opieki itp.
To chyba tyle na ten tydzień, trochę się działo, było warto
O cie Florek, jak jebłeś, to wszystko naraz, szacun. Ja czasami popalam, żeby zobaczyć czy ciężko rzucić potem, ale ja to inny jestem xD Trzymaj się tam, najfajnieszy jest powrót zmysłu smaku po fajkach, wszystko smakuje lepiej
@KonioNT Na szczęście fajek dawno nie ruszałem, tylko te pie:!?*ne waporyzatory - człowiek praktycznie cały czas przyspawany do dziadka. Szkoda zdrowia, szkoda hajsu.
Uczniowie Jezusa zapomnieli zabrać chleby i tylko jeden chleb mieli z sobą w łodzi. Wtedy im przykazał: Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda!" A oni zaczęli rozprawiać między sobą o tym, że nie mają chlebów. Jezus zauważył to i rzekł do nich: "Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chlebów? Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiałe są wasze umysły? Mając oczy, nie widzicie; mając uszy, nie słyszycie? Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?" Odpowiedzieli Mu: "Dwanaście". "A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?" Odpowiedzieli: "Siedem". I rzekł im: "Jeszcze nie rozumiecie?"
Mark 8:14-21
At that time: The disciples had forgotten to bring bread, and they had only one loaf with them in the boat. And he cautioned them, saying, ‘Watch out; beware of the leaven of the Pharisees and the leaven of Herod.’ And they began discussing with one another the fact that they had no bread. And Jesus, aware of this, said to them, ‘Why are you discussing the fact that you have no bread? Do you not yet perceive or understand? Are your hearts hardened? Having eyes do you not see, and having ears do you not hear? And do you not remember? When I broke the five loaves for the five thousand, how many baskets full of broken pieces did you take up?’ They said to him, ‘Twelve.’ ‘And the seven for the four thousand, how many baskets full of broken pieces did you take up?’ And they said to him, ‘Seven.’ Andrew he said to them, ‘Do you not yet understand?’
Jednym z elementów praktyki stoickiej jest dyscyplina myślenia.
Po pierwsze, należy uświadomić sobie, że nie jestem myślami, a one nie są mną. To, że coś mi się pomyślało, nie musi oznaczać, że faktycznie tak uważam i każda myśl wcale nie musi pochodzić ode mnie. Myśl może się wytworzyć pod wpływem chwili, przez różnego rodzaju czynniki zewnętrzne. Na powstające myśli wpływają dawne doświadczenia, traumy, relacje, narracja płynąca z mediów, a także chwilowe samopoczucie wynikające chociażby z tego czy jestem wyspany, czy może głodny. O pewnych sprawach będę inaczej myśleć rano, a zupełnie inaczej wieczorem. To wszystko dowodzi, że myśli są czymś nietrwałym, ulotnym i niepewnego pochodzenia. Utożsamianie się z nimi jest, więc głupotą.
Takie myśli, nie powstające w drodze refleksji, wcale nie muszą dyktować moich zachowań, nie muszą też - w sposób znaczący - wpływać na to jak się czuję. Trzeba tylko nauczyć się je wyłapywać i nie dawać im paliwa w postaci uwagi. Jest to element psychicznej higieny, żeby nie pozwalać na to, żeby w głowie działo się wszystko co chce. Zamiast tego należy ukierunkować myśli na to czego faktycznie chcę, co uważam za warte uwagi, lub po prostu pozwolić im przeminąć.
Bo to, że zobaczyłem ładne auto wcale nie oznacza, że mam zaraz wchodzić na otomoto i trwonić swój czas na szukaniu tego czym chciałbym jeździć w przyszłości. Będzie to nie tylko strata czasu, ale też odbieranie sobie szczęścia z chwili obecnej. Jest to typowy wybieg ucieczkowy psychiki, która robi to z automatu, bo jest to ucieczka w przyjemność. Bo tu i teraz trzeba mierzyć się z obowiązkami, sobą i światem. Tylko czy to naprawdę jest takie straszne? A może to tylko dyskomfort, którego przełamanie może dać sporo satysfakcji?
Regularny trening myślenia, wyłapywanie zbędnych i szkodliwych myśli, a następnie ucinanie ich, może być skutecznym remedium na overthinking. Pomocne będzie zadawanie sobie pytań typu - skąd dana myśl przyszła, jak na mnie oddziałuje i dokąd może mnie zaprowadzić.
Wypracowując dyscyplinę myślenia wzmacniam tym odporność psychiczną, bo po ciężkim doświadczeniu, będę mógł sprawnie przekierować swoje myśli dalej, żeby skupić się na tym na co mam wpływ, zamiast udręczać się rozpamiętywaniem tego czego zmienić się już nie da.
Kurde, to się mega pokrywa z tym co robię ostatnio. Znajomy mi polecił apke do medytacji Waking up I tam bardzo dużo medytacji opiera się właśnie na analizie skąd się biorą myśli i na tym żeby się z nimi nie identyfikować
@splash545 to samo usłyszałem na terapii. Sama prawda. U mnie bardzo się sprawdziło właśnie zdanie sobie sprawy, że nie każda myśl jest "moją myślą" w sensie bycia moim przekonaniem i nie każda myśl warta jest pochylania się nad nią.
@splash545 tak myślałem, że to twoje :D
Bardzo dobrze napisane.
A w nawiązaniu do tego co wymyślili buddyści, to zaczęło się to jeszcze wcześniej, bo od tego skąd buddyści się wzięli. Jednymi z najstarszych tekstów filozoficznych są upaniszady. Są bardzo stoickie :D
Wydaje mi się, że tego filmu nie wrzucałem. Może być interesujący dla każdego, kto się przymierza do #medytacja albo już zaczął (w dowolnym nurcie, niekoniecznie buddyjskim).
Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął w głębi duszy i rzekł: "Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę, powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu". A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.
Mark 8:11-13
At that time: The Pharisees came and began to argue with Jesus, seeking from him a sign from heaven to test him. And he sighed deeply in his spirit and said, ‘Why does this generation seek a sign? Truly, I say to you, no sign will be given to this generation.’ And he left them, got into the boat again, and went to the other side.