Przesadziłem z alko i czas na detoks. Ja pi⁎⁎⁎⁎le nawet nie wiecie jak mi wstyd za siebie, z uśmiechniętego od ucha do ucha faceta stałem się zgorzkniałym wrakiem człowieka. Siedzę i płaczę. Mam za⁎⁎⁎⁎stą rodzinę a uruchomiłem tryb autodestrukcji... Od jutra rozpoczynam ciężką pracę nad sobą.

#anonimowehejtowyznania

Komentarze (111)

Najstępnym razem jak cię weźmie ochota na etanol to spójrz w oczy swoim dzieciom i powiedz im:


Dzisiaj nie będziecie mieć taty bo tatuś woli spędzić czas z alkoholem.

@paulusll Niestety znam temat z pierwszej ręki, z perspektywy dziecka. W tej jednej sprawie możesz mi zaufać, że wiem co piszę. W przyszłości dzieci ci podziękują adekwatnie do twojej decyzji - rzucisz to na zawsze lub odmówisz im o jeden raz za dużo.


Trzymam za ciebie kciuki. Wybierz rodzinę.

@paulusll trzymam za Ciebie kciuki Paweł!


Też jak mi źle to mam autodestrukcyjne zapędy. Tylko no właśnie, żeby to tylko nas dotyczyło, a to cierpią najbliżsi ( ͠° ͟ʖ ͡°)


Teraz leć spać a od rana dbamy o siebie przyjacielu ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ.


Jak coś to pisz na priv

@suseu Miałem znajomego. Był kierownikiem salonu samochodowego. Własnego auta nie miał, bo co chwila brał jakieś nowe z salonu "na jazdę testową" , żony nie miał, więc co chwila jakąś blacharę (wiem że już się tak nie mówi) łapał. Tylko wieczorem lubiał sobie piwo wypić. Tylko z czasem z jednego, zrobiło się 5, potem więcej, zaczął olewać robotę, telefonicznie załodze przekazywał rozkazy i wracał do picia. Long story short. Załoga się zbuntowała, zgłosili wyżej i chłop dostał dyscyplinarkę. Nawet nie wiem czy jeszcze żyje.

@paulusll życzę powodzenia i wytrwałości. Alkohol działa bardzo podstępnie i nie jest łatwo się od niego uwolnić. Skoro chcesz zrobić to samodzielnie to polecam poznać mechanizmy działania nałogów, żeby wiedzieć na co zwracać uwagę. Może znajdziesz sobie coś nowszego i lepiej napisanego, ale jak coś to ta książka może być przydatna: Prosta metoda jak skutecznie kontrolować alkohol - Allen Carr

@xepo Ten pan wpadł z jednej skrajności w drugą. Posłuchałbym bardziej wyważonych osób. Dobre rozmowy prowadzi Sekielski.

@xepo Uprasza się o niepromowanie antynaukowych bredni*

*komentarz nie ma na celu gloryfikowania czy też wybielania alkoholu

@DKK zgadzam się. Słuchając go, miałem wrażenie, że wypijając 2 lampki wina przy obiedzie, jestem jak bezdomny śpiący w autobusie.

@Byk @xepo cóż, jak ktoś chce to będzie się burzył, że to fanatyk i uczepi się jego wojenki z choćby jednym piwem. A ktoś inny może wyciągnąć z jego książki bądź rozmów sporo wiedzy na temat mechanizmu działania nałogów - ja tak zrobiłem i z kilku jego występów w podcastach dowiedziałem się sporo przydatnych rzeczy. Co nie oznacza, że zaraz muszę się zgadzać ze wszystkim co głosi. A no i książka "Oswoić narkomana" też jest spoko.

@paulusll 

z uśmiechniętego od ucha do ucha faceta stałem się zgorzkniałym wrakiem człowieka.


Przesadziłeś jednorazowo, kilkurazowo, czy, jak wynika z cytatu, zacząłeś pić więcej przez dłuższy czas?

Pytam dla kontekstu, nie sugeruję, że jak raz to można.

Powodzenia, ciężka sprawa.

@RogerThat  @paulusll Tak, gorąco polecam, na początek nawet zwykłe probiotyki, by pomóc zniszczonej florze się zregenerować.


Odzyskałem nerwy, już byle głupota, nie powoduje, że gotuje się jak woda na pierogi przez dzień, czy nawet trzy. A miałem taki stan przez ponad 4 lata.

@GazelkaFarelka słuszne pytanie zadał. "Przestanę od jutra, niedzieli, przyszlego miesiąca, nowego roku" to standardowa gadka alkusów. Jak @paulusll jeszcze nie przestał i pisze to pod wpływem to jutro może zmienić zdanie.

@Stashqo i tak to jest... A dobra od jutra, jutro rano tylko przecierpieć, mówić, że koniec a wieczorem "a chuj przecież nie mam problemu" i dalej z tango.


To słuszna uwaga panowie


@Pstronk

Przestań chlac bo zjebiesz sobie życie. Nie ma panowania nad alkoholem. Wszystkie historie alkoholików są takie same. Zawsze jest bodziec i płynie się do rynsztoka. Dzieci z takich domów później też mają zjebane życie. Nie dopuść do tego.

@Farmer111 nono juz mi nie lec z frazesami, mniej niz połowa społeczeństwa ma wysokie skłonności do uzależnień, ale jest na tyle widoczna i wokalna ze wyglada jak by kazdego mialo zabić


Nie kazdy ma problem z alkoholem znaczy sie ja aktualnie mam, bo lodówka pusta ale tak to nie mam xD

@paulusll od siebie polecam aplikację: I am sober. Spróbuj odpowiadać na pytania jakie Ci zadaje, jak się złamiesz to resetuj licznik, bądź ze sobą szczery. Rzucenie chlania to była najlepsza decyzja w moim życiu. Oczywiście nie jest tak, że nagle świat jest super ale w końcu przestałem się nad sobą użalać i ma siłę do działania. Widzę jak silna jest moja kobieta a byłem już o krok od zmarnowania wszystkiego. J⁎⁎ać chlanie i używki. Jedyne czego żałowalem to, że tak późno się ocknąłem ale wybaczyłem sobie. Wszędzie, na każdym kroku jest alkohol i naprawdę nie łatwo jest być całkowicie trzeźwym człowiekiem. Widziałem jak moi koledzy przegrywają tą walkę i widzę to teraz jak mój sąsiad - dobry fachowiec również przegrywa. Te obrazy tylko upewniają mnie żeby do tego nie wracać. Trzymam za Ciebie kciuki kolego.

Moim hasłem motywacyjnym, które sobie zapisałem było: "Jestem słaby dlatego muszę być silny" brzmi debilnie wiem ale zdając sobie sprawę ze swojej słabości naprawdę stałem się silniejszy.

@POMIDORES z tym alko na każdym kroku to fakt. Każde przyjęcie, impreza, uroczystość - nie ważne czy rodzinna, firmowa, szkolenie, konferencja - musi być alko. Znajomych czy rodzinę odwiedzasz: "to może coś wypijemy?", "no to co tak będziemy siedzieć na sucho?" czy najbardziej mnie wkurwiający tekst kuzyna "no dobra, nie spotkaliśmy się tu dla przyjemności" przy wyciąganiu flaszki z barku. Do sąsiada kosę idziesz pożyczyć "to co somsiedzie, piwko jakieś? lepiej się będzie kosić" Nawet jak gdzieś autem człowiek jedzie to i tak proponują mu alkohol: "oj daj spokój, jedno możesz, zanim będziesz wracał to już będzie poniżej limitu" itd. Komuś zrobisz przysługę - przyniesie ci w podziękowaniu butelkę whiskey, ktoś nie wie co ci na urodziny kupić - no to cyk, wiadomo, że flacha jest uniwersalnym prezentem. Żyjemy w "kulturze" chlania, jesteśmy nim jako społeczeństwo przesiąknięte do szpiku. I nawet jak już wszyscy wkoło wiedzą, że nie pijesz, zawsze częstowany odmawiasz to raz na jakiś czas trafi się ktoś, od kogo dostajesz propozycję "lufy" bo "hehe, myślałem, że już ci przeszedł ten cały abstynentyzm" albo "no daj spokój, od jednej bomby przecież nie umrzesz"

nie pojmuję dlaczego trzeba przesadzić, żeby się za siebie brać..?

@Budo bo wlasne uzaleznienie ciezko jest zauwazyc. Racjonalizujemy i usprawiedliwiamy picie, byle sie nie przyznać. A jak sie przesadzi i to tak grubo, to juz czasem ciezko sie nie przyznac

@Budo bo jak ma się problem z alko, darami, hazardem, to trzeba upaść i sobie ten głupi ryj rozwalić, żeby samemu dostrzec problem. Dlatego to osoba uzależniona musie się sama zgłosić po pomoc, zamiast być przymuszona do terapii.

@Taxidriver @FriendGatherArena @Budo bo dopóki nie upadniesz i ktoś Ci mówi, że jesteś ochlejmorda to mówisz "ale pierdolisz ja problemu nie mam, mogę przestać pić jak będę chciał, ale nie chcę"

@JackDaniels co znaczy na stałe?

W sensie że 20 lat temu wypiłem piwo i mi wesoło do dziś? - to tak nie działa.


Piję okazjonalnie, choć czasami w tygodniu też wypiję piwo czy drinka - wieczorem do serialu.

Kiedyś nie piłem w ogóle, za młodu zdarzało się przegiąć do porzygu kilka razy.

Wiele lat wszystkie okazje jak święta sylwester weekendy pracowałem i wracałem autem więc np gdzie większość piła ja nie piłem.


Teraz przy okazji wyjazdów czy wakacji coś tam wypiję ale ostatnio pijany to byłem może z 3 lata temu.

@paulusll Powodzenia i wytrwałości. Przed tobą duże wyzwanie, ale pamiętaj - wykonałeś krok, który wymaga wielkich pokładów odwagi i siły. Przyznałeś się że masz problem

Wszyscy tu jesteśmy z tobą

@paulusll trzymam kciuki! Zdanie sobie sprawy z problemu to już ogromny krok. Pamiętaj że nie uda się od razu, zrywanie z nałogiem to straszna c⁎⁎ja. Grunt to podejść do tego jak do nauki jak każdej innej - nie wyszło to próbujesz do skutku. W końcu się uda, bo na pewno się uda!

@paulusll Zastanawiam się, czy w przypadku alkoholizmu (tak, nazwijmy Twoją chorobę po imieniu) - pomagają alkohole bezalkoholowe? Mówię to jako człowiek niemal niepijący, który nawet nie pił wódki 0%, więc nie wiem czy to kopie, czy smakuje jak woda.

Ale skoro narkomanom podają metadon, żeby nie czuli głodu narkotykowego, to może alkoholikom (tak, muszę tak mówić) można podawać wódkę 0%?

@Lemon_ na samym początku pomagają te piwa zerówki, tak jak e-papieros pomaga żeby nie stać z pustymi rękoma w sytaucjach w których zawsze miałeś w nich browar i szluga

@Lemon_ tak pomagają takie piwa, wina zero. Polecam, szczególnie jak nie wyobrażasz sobie np majsterkowania bez piwa, serialu bez piwa itp. można wtedy pić zerówki i jest gites

@Lemon_ jestem alkusem i nie tykam żadnych zerówek, które powodują uruchomienie wspomnień i podtrzymywanie nawyków.


Może jak zatrzymasz się odpowiednio wcześnie w niszczycielskich zapędach, to możesz sobie na to pozwolić.

@Lemon_ dlatego w drugiej części wypowiedzi dodałem ,,może".


Dla mnie i dla dużej grupy osób uzależnionych popijanie wyrobów 0 szybko skończyłoby się powrotem do nałogu.


Miewam takie dni, że mam problem wejść do sklepu zrobić zakupy, bo na sam widok półek zaczyna mnie suszyć.

@Lemon_ to zależy, mi akurat pomogły w początkowym etapie i wieczorem potrafiłem wypić nawet 6 takich zerówek. Dzięki temu odzwyczajenie było łatwiejsze bo podzielone na 2 etapy: odzwyczajanie się od działania, a następnie od samej czynności picia.

Trzeba tylko pamiętać, żeby później wykonać ten drugi etap i przestać pić rownież zerówki(lub żeby robić to nieregularnie) bo gdy będziesz tak sobie często sączył te zerówki i nic z tym nie zrobisz, to późniejszy powrót do nałogu będzie łatwiejszy i prawdopodobnie będzie to kwestia czasu.

@cebulaZrosolu wino 0% smakuje jak kiepskiej jakości sok z winogron. Raz spróbowałem, tfu. Natomiast mogę z czystym sercem i wątrobą polecić Guinessa 0%, zajebiście blisko oryginału.

@Taxidriver nie wiedziałem w sklepie jeszcze bo bym kupił


Ale tak to Heniek zero jest git, Łomża zero, Miłosław IPA zero. A najbardziej wyjebista jest perła zero

Opie trzymaj się i 100% poparcia mimo, że tutaj częśto się kłóciliśmy ale to szczegóły.


Sam mam ojca alkocholika i dużow życiu przeszedłem.

@paulusll nie wiem czy Ci działają powiadomienia priv, u mnie nie działają jak ktoś do mnie pierwszy raz pisze... Więc wołam tutaj żebyś sprawdził priva

@paulusll ostatnio znajomy mi się przyznał, bo o pomoc poprosił, co 3h setka zeby funkcjonować, jakieś 2L wódy na dobę przez ostatni miesiąc. Trudno uwierzyć w cos takiego

@FriendGatherArena tak, Twoje obliczenia się zgadzają, ale ten właśnie znajomy zawsze mógł dużo, przykładowo 3 piwa nie pomagały na kaca i dalej się telepał. Wziął odtrucie na telefon w końcu i sprawa jest rozwojowa

@FriendGatherArena mówił coś takiego że spać nawet nie mógł, musiał wypić pół szklanki i dopiero zasypiał ale też nie na długo. Pijaczków widywałem gdzieś w życiu raz ba jakis czas ale w cos takiego to nie byłem w stanie uwierzyć ze tak można. Kiedyś w akademiku miałem współlokatora z problemem, jak tylko powąchał alko to szedł i wracał rano z urwanym filmem. Ale nie miał czegoś takiego jak ciąg ze dni tygodnie mijają i nie trzeźwiał

@PeregrinFuk a jaj przyjdzie myśl o alkoholu to trzeba zrobic krok w tył, uderzyć 3 razy otwarta dlonia w wewnętrzną część uda i spojrzeć za siebie przez lewe ramię

Sam jestem suchy od początku tego roku, a świadomy problemu od ponad 20 lat.

Skończyłem terapie jeszcze za dzieciak, godzin u psychologów, terapeutów i grup wsparacia nie z liczę.


Nie mam dobrych rad. Takich momentów jak Twój wpis, miałem wiele w życiu.

Powodzenia, aby to był ostatni taki moment.

@paulusll dałeś się poznać (na hejto i w realu) jako dobry chłop dbający o rodzinę. Napisanie takiego postu to już naprawdę dużo znaczy, że masz już pewien cel, determinację i widzisz problem. To naprawdę bardzo wiele znaczy i jestem z Ciebie dumny.

Wyżej już polecali różne metody, jak appka "I am sober". Od siebie (choć nie z doświadczenia) myślę, że mogę polecić - kup sobie zapas różnych zerówek. Jak będzie ciężko będzie wytrzymać, to tak jak ci co chcą się uwolnić od palenia i biorą dexmoxana, to może i tu wystarczy aby oszukać mózg. A efekt "rozluźnienia" spróbuj przekuć w coś innego - czas z dziećmi, dobry serial, spacer albo gierki.

Trzymam za Ciebie kciuki. Wiem, że dasz radę ʕ•ᴥ•ʔ

@Atexor picie zerowek podtrzymuje mechanizm uzależnień. Znam kupę ludzi myślących w ten sposób, ktorzy przez to ostatecznie wrocili do alko.

@FodiJoster na początku myślę, że może to będzie metoda a potem zmieni na coś innego, np. wodę, soki etc. Najtrudniej chyba z dnia na dzień zerwać z czymś z czym się miało dłuższy kontakt. A tak nie będzie takiego niszczycielskiego efektu i łatwiej będzie zastąpić czymś innym. Mówię teoretycznie - każda osoba jest inna. Ale i tak wierzę, że Paulowi się uda.

@Atexor juz pierwszy dzien nie picia musi byc inny niż poprzedzajace, by zminimalizować wyzwalacze. Kolega ma napewno rozpieprzony neuroprzekaznik dopaminy. Musi więc jak najszybciej znaleźć zamienniki nagrody jaką do tej pory byl alkohol. musi postawić sobie male realne cele i do nich dążyć. Jedną z lepszych metod jest zasada 24g: "Dzis nie pije, a co będzie jutro to będę myslał jutro "

@FodiJoster stąd pisałem też o szukaniu zamiennika dla "rozluźnienia" co fałszywie powoduje alkohol. Spacery, rowery, podróże Roberta Maklowicza, hirołski. Trochę się znajdzie :P

@FriendGatherArena łagodzi objawy odstawienia, znniejsza chętkę na papierosa, ale przeciwnie do Niquitina nie ma w sobie nikotyny. Stąd proponowałem na start zerówki, a nie np. piwa 2% bo jednak też alko.

A co dokładniej masz na myśli?

PS. Lepiej obczaj jak Cię wołałem do hokejowej ciekawostki w swoim wpisie

@Atexor kurde nic mi nie przyszlo

Dokladniej mialem na mysli ze cytyzyna blokuje receptory z ktorymi wiąże sie nikotyna, przez co sie nie odczuwa glodu nikotynowego. No zerowki tak nie dzialają niestety. Moga wrecz dac przeciwny efekt, bo pijesz, a nic nie szumi

@FriendGatherArena dlatego napoić się aby brzuchol był pełny, a reszta to inna aktywność. Choć niektórzy mają chyba osobny żołądek na alko. Mi pęcherz nie daje rady po 2 piwach :P

Serio bez powiadomienia? Dziwne. A byłeś oryginlnie wołany (nie dodany z edita). To paczaj ostatni wpisz #hejtobry

@paulusll zostaje mi kibicować, żeby się udało kolego. Warto się zastanowić w takich przypadkach, co było powodem wpadnięcia w ciąg. Rzadko bywa tak, że alkoholizm dotyka szczęśliwych ludzi. Raczej otwiera rany i wyrwy, które już gdzieś tam są i warto się zastanowić, czy nie warto się nimi zająć. Powodzenia.

@paulusll 1-2 razy do roku można się trochę odchamić. Gorzej jak doprowadzasz się do takiego stanu częściej.....I bez uśmiechu. Ja jak się napiję to wesoły misiu jestem i do tego rozmowny

@paulusll osiągnąłeś już ogromny sukces - zdałeś sobie z tego sprawę. Teraz ta jeszcze cięższa i jeszcze dłuższa część - nieustanna praca nad sobą. Słowo się rzekło - I will be watching you

Ty chyba wrzucałeś kiedyś zdjęcia z domu z wypindrzonymi babkami z pieskami co się je na rękach nosi. Już wtedy wiedziałem, że to się na tobie odbije

Zaloguj się aby komentować