Co myślicie o pomyśle porannej prohibicji?


To w zasadzie wyeliminowałoby problem małpek, a pomysł sprawdza się w UK i Irlandii.


Sklepy miałyby zakaz sprzedaży alkoholu od 22 do 10 rano następnego dnia. Patusiarnia rano małpek nie kupi, żulernia też nie.

Normalni ludzie kupią sobie alko w południe i popołudniu


#polityka #alkoholizm #małpki #polska

Poranna prohibicja to

595 Głosów

Komentarze (122)

@Klamra szczerze? Chyba wywalone. To i tak bedzie szara strefa jak kiedyś (teraz?) w pociągach dalekobieznych pkp, gdzie ktoś zakupił normalnie w sklepie i sprzedaje drożej.

Łatwo to wykryć, a szkodliwość mała.

@Amhon jak dla mnie, to tu może być jak w Norwegii. Też mam wyłożone, jakie będą ograniczenia w alko. Tylko czy w ogóle ktoś o tym myśli zainteresowany. Że zaraz się meliny pootwierają, jak dawniej. A patologia wypełznie ma ulicę w poszukiwaniu alko.

@GordonLameman jest szara strefa dla papierosow. Oni nie maja takiej historii met jak u nas, wiec cos tam pewnie powstanie, ale komu bedzie sie chcialo zaiwaniac do mety z rana? Pewnie tylko najwiekszym patusom.

@bartek555 jak ktoś będzie się chciał zapić na śmierć, to i tak to zrobi (° ͜ʖ °) na pewno nie przeszkodzi mu w tym, żadne ograniczenie i przepis (° ͜ʖ °)

@bartek555 Pewnie tylko najwiekszym patusom.

to ciągle kilkanaście milionów ludzi xD w tym 3/4 imigrantów z kontynentalnej Europy

@GordonLameman No ja nie kupuję ale gdybym kupował i taki zakaz by wszedł, to bym kupował wieczorem. Tak na szybko analizując sytuację. Abym nie kupił musielibyśmy wprowadzić pełny zakaz sprzedaży przez całą dobę ale czy to rozwiązuje problem? Znam ludzi, którzy produkują i rozprowadzają "nalewki' na własną rękę, więc i tak bym sobie poradził... Wtedy może jakieś mandaty i kary? Tylko czy to by nie był już zamordyzm? Ciężki temat.


No ale masz całkowitą rację, kupowanie małpek i alkohol w pracy, a tym bardziej na budowie (rusztowania, elektronarzędzia, piły) albo przy pracy z drewnem (piły, frezarki, heblarki) to jest koszmar. Jestem budowlańcem (stanowisko kierownicze, więc na małpki dla mnie za późno) i wiem, jak niebezpieczne sytuacje mogą się wydarzyć przez te zjebane małpki. Sam znam przypadek, gdzie typ obciął sobie 3 place przy cięciu drewna na pile tarczowej oraz przypadek śmierci po upadku z rusztowania. Historie typu "sikał z rusztowania najebany jak bela" też nie robią na mnie wrażenia. Co więcej, takie sytuacje nigdy nie miały miejsca na budowie na której byłem obecny, a to dlatego że jak ktoś się przy mnie zatoczy, wyzionie fuzla albo chociaż zauważę, że jest "wczorajszy" to ma wilczy bilet na wszystkie moje budowy. Co więcej, na dużych budowach raczej się z tym problemem nawet nie stykam. Jak już, to małe firmy budowlane, gdzie majster jest po 50tce i "pamięta stare czasy". Z młodymi nie ma problemu, chyba że byli "przyuczani" przez starych alkoholików do pracy.


Pomyśl też o ograniczeniach z piwem, bo wydaje mi się, że na małych robotach to piwo jest problemem dużo większym niż małpki.

@bartek555 oj i ta szara strefa jest naprawdę prężna. "Legalna" paczkę tytoniu ostatni raz kupiłem chyba 4 lata temu. W UK kupisz lewy tyton w każdym sklepie prowadzonym przez ciapaka

@Klamra w UK nie możesz kupić więcej niż dwa opakowania paracetamolu. Możesz pójść do czterech sklepów i kupić osiem (czy ile tam trzeba), i się nim zabić w katorgach tak jak przed zakazem, ale jakoś ilość samobójstw paracetamolem spadła drastycznie.

Tego typu ograniczenia nie mają na celu wyeliminowanie zachowań wprost i w 100%, mają umieścić przeszkodę, aby impuls nie prowadził do łatwego zaspokojenia. Jeśli chcesz czegoś mieć mniej, zrób to mniej oczywiste i trochę trudniejsze.

Kiedyś słuchałem podcastu z gościem który wynalazł infinite scroll. Gość sobie w domowej sieci wprowadził opóźnienia na komunikacji z sieciami społecznościowymi. 100ms wystarczyło, żeby oduczył się doom scrollingu na Twitterze, to podobny mechanizm

@GordonLameman mety były są i będą zawsze jeżeli tylko będzie popyt, a popyt będzie. Nie ważne czy to melina, akademik czy wioska, zawsze tak było to czemu tym razem miałoby być inaczej?

@GordonLameman teraz nie masz tego tyle co kiedyś bo wszędzie i o każdej porze kupisz alko, pisałem że jeśli będzie popyt to mety się otworzą, no czego nie rozumiesz. A to że pisałem że są to są, tylko że zwykle z alko bez banderoli

@GordonLameman to jeszcze funkcjonuje, 5l bańki spirytusu bez banderoli albo własne gotowane przy księżycu. Kiedyś było tego więcej ale nie że nie ma wcale

@GordonLameman problem jest taki że alkohol i tak będzie sprzedawany i robiony bo po porstu można go zrobic z wszystkiego. To generalnie nie wiele da bo jak jest popyt to jest podaz i ten kto chce to i tak ten alkohol dostanie. Walka z wiatrakami

@GordonLameman może po prostu zakazać małpek. Wtedy alkusy będą musieli mieć zawsze butonierkę. Te gówno przynajmniej nie będzie się walać wszędzie.

To zły pomysł. Ja jak wracam z pracy np z nocki dzisiaj o 6 rano, albo o 22 to lubię sobie kupic piwko na fajrant. Nie każdy pracuje w korpo na home office.

@hapaczuri ja nak pracowałem na drugą zmianę to z kumplami z roboty czasem po pracy wychodziłem na piwo i też ze sklepu braliśmy, bo każdy mieszka gdzie indziej, porzucani ludzie i jakby zapasem tak robić to dodatkowa godzina zmarnowana na podróż z i do domu. Gdzie takie wypady były rzadkie, sporadyczne i spontaniczne także taka twoja sugestia miała sporo przeciwskazań.


Generalnie kopiowanie rozwiązań zachodnich gdzie puby są tanie i liczniejsze do Polski gdzie puby są drogie jak cholera, a w moim 60k mieście przez parę lat w ogóle żadnych nie było... To jest ciekawe podejście. Trochę jak zbudować sobie molo na łódź, bo sąsiad taką ma tylko zapomnieć o tym, że nasza nieruchomość nie leży przy jeziorze.

@GordonLameman A jak markety miałyby przestrzegać tego zakazu? Trzeba by zablokować takie zakupy w kasach.

BTW, dzisiaj w Lidlu jest promocja na kraftowe piwa w puszce -50%.

@Pan_Buk mogliby zrobić specjalną alejkę alkoholową, która byłaby blokowana kratą na czas prohibicji. W którymś markecie widziałem tak zbudowaną, zakratowaną sekcję alkoholi.

@Pan_Buk w Lidlu w Raszynie tak jest: chyba po 21:00 nie kupisz alkoholu, a Lidl czynny do 22:00. Kasa samoobsługowa nie nabije wtedy alkoholu, a kasier/ka odkłada na bok i informuje klienta, że nie można po tej godzinie im sprzedawać. Oczywiście wszędzie są kartki informujące o tym i informacje glosowe z głośników.

Nie wiem gdzie w UK widziałeś poranną prohibicję.

Może w Szkocji ale w Anglii codziennie rano, widzę pod sklepem lumperploretariat czekający, by kierownik łaskawy (tutejsi zowią go „mejt”) otworzył sklep i sprzedał 3 litrową butle najtańszego cydru, paczkę fajek i the Sun.

@GordonLameman Mam jeden sklep, który w niedzielę może sprzedawać alkohol od 10 dopiero, a jest otwarty od 6 do 23. Wszędzie indziej, łącznie ze stacjami paliw bez problemu można kupić albo przez całą dobę.


Mowa o UK.

Z tego co pamiętam to wycofano się z nocnej prohibicji bo było zbyt dużo przestępstw (głównie przemoc domowa, którą chciano ograniczyć)

Wyszło, że lepiej aby patusiarnia zajmowała się tym co robi najlepiej (czyli piciem) niż aby starali się spędzić ten czas inaczej (efekt odwrotny do zamierzonego)

@Taxidriver

Przeciez coraz wiecej miast wprowadza nocna prohibicje,bo awantur i zadym jest wlasnie mniej

Tak samo interwencji sluzb w takich sprawach

@GordonLameman ja bym jednak proponował zajęcie się przyczynami (kulturowymi, społecznymi, ekonomicznymi) takiego stanu rzeczy.


Próba eliminacji skutków bez adresowania przyczyny może w szczególności przenieść spożycie na inne substancje. Choćby alkusów możemy sobie zastąpić benzowrakami czy opiowrakamk, które inaczej będą sobie radzić z uczuciem niepokoju i paniką wywołaną życiem a tym pięknym kraju.

@GordonLameman to nic nie da. Problemem jest uzależnienie a nie środek od którego jesteś uzależniony. Potrzeba polityki pozytywnej, która da ludziom jakiś cel i możliwości w życiu. Albo chociaż nadzieję.

@wombatDaiquiri

młodzi nie piją. Dlatego producenci trucizny się chcą zesrać i dlatego alkohol jest tak eksponowany w sklepach teraz (serio - to jest narzut producenta )

@GordonLameman w Finlandii jest 21-9, dodatkowo wszystko powyżej 4,5% (jakoś tak, nie pamiętam dokładnie) kupisz tylko w Alko. Działa chyba całkiem spoko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@GordonLameman jak zwykle po najniższej linii.

Kładź lagę na edukację, na promowanie zachowań, na pomoc.

Brak pomysłu? Jeb - zakaz albo podwyższenie kar.

@GordonLameman no no

Dzisiaj 14 latkowie sięgają po opioidy i brakuje miejsc w ośrodkach, żeby im pomóc.


W UK alkusy po pracy robią zakupy i rano nie ze sklepu a z lodówki w kuchni wyciągają butelki.


Rozwiązywanie problemów zakazami i podwyzszaniem kar pokazuje jak ułomne jest myślenie. Tak, dostaniesz fajne wyniki szybko ale na krótki czas. A po kilku latach popatrzysz na statystki sprzedaży i zbadasz szarą strefę to wyjdzie, że nic się nie zmieniło.

@CzosnkowySmok Nie zgodzę się z Tobą i proszę abyś przemyślał swoje słowa, a mianowicie:


A po kilku latach popatrzysz na statystki sprzedaży i zbadasz szarą strefę to wyjdzie, że nic się nie zmieniło.


Będzie tak samo jak teraz z marihuaną. Szara strefa rozkwitnie i będzie się miała dobrze, powstaną nowe "zawody" bo będzie to dochodowy biznes, a zwyczajni ludzie (nawet ci którzy nie piją alkoholu wcale) odczują dodatkową, gigantyczną dziurę jaka powstanie w budżecie państwowym. Taki sam problem jest teraz z marihuanen: produkcja, dystrybucja i spożycie są poza jakąkolwiek kontrolą (chociaż już nie do końca, bo podobno można kupić medyczną bez problemów większych, a cena jest podobno zachęcająca - opieram się na "Zero Znieczulenia" z kanału Zero - polecam). Gdyby jutro wszystko zostało zalegalizowane na zasadach podobnych do alkoholu obecnie, to niejeden polityk mógłby wybudować sobie dworek w Warszawie. Pomyśl o aspektach finansowych i gospodarczych.

@GordonLameman już mi się odechciało powtarzać to samo w kółko od trzech dni... Świetny pomysł, zróbmy to!

@GordonLameman W sumie, namówiłeś! Te zakazy totalnie mnie nie dotyczą, więc zmieniam zdanie! Chciałbym aby zakazali sprzedaży i spożywania alkoholu nie tylko w nocy ale też w dzień. Chciałbym aby w Polsce ktoś wprowadził 100% prohibicję. Chcę poznać efekty takiego działania - te społeczne oraz te gospodarcze związane w brakiem wpływu środków z podatków. Mam nadzieję, że moje scenariusze się nie sprawdzą, a Polska stanie się bezpieczniejsza.

Jestem za. W ogóle w PL mamy mało nakazów i zakazów. Byłbym za:


  • szpitale zamknięte w weekendy, żeby personel mógł odpocząć

  • godziny dla seniora między 8:00 a 20:00

  • zamknięte sklepy w dni parzyste i weekendy, otwierane tylko wtedy, gdy ludzie są w pracy

  • wincyj socjalu, 800+ to za mało, dałbym tak każdemu po 5 tys. od dziecka

Myślę że wpłynie to negatywnie na efektywność pracy w branży budowlanej. Do poprawnej pracy organizmu osoby pracującej na budowie niezbędny jest alkohol w skondensowanej formie. Wiem to z doświadczenia.

@GordonLameman

Chętnie dałbym tak, ale nie lubię takich psudoankiet z pytaniami tendecyjnymi i manipulacja.

Wystarczyłoby tak lub nie

A nie 1 tak z obrażaniem tych co mają inne zdanie pokazujące swoją wyższość

3 razy nie żeby ich głosy się robiły i nawet gdyby było ich łącznie więcej (głosów) to na słupkach będą pewnie za jedyną słuszną moim zdaniem opcją. Bardzo nie ładnie oj nie ładnie więc choć się zgadzam to głosu nie oddam.

Niestety tak robiona ankieta jest zła i patologiczna, choć owszem problem z alkoholem i używkami jest ogromny, dużo większy niż zwykle się wydaje, trzeba tylko popracować w systemie gdzie się na nich trafia i się robi koszmar.

@GordonLameman Dobry pomysł, ale nie do końca się sprawdzi. Jestem za modelem norweskim, alkohol dostępny tylko w wybranych sklepach z alkoholem.

Obecnie największą patologią jest nieograniczona dostępność etanolu w każdym sklepie, wóda stojąca na półkach obok pieluszek dla dzieci.

@cyber_biker Twoje fobie w temacie alkoholi już każdy zna, ale jak już sugerujesz coś to bądź precyzyjniejszy: w Norwegii „alkohol” można kupić w marketach ale tylko do 4.75%

A, no i polecam statystyki ile wypija na głowę np taki Szwed (u których też niezła prohibicja jest) w porównaniu do Polaka, oraz jak bardzo popularne jest wytwarzanie domowego alkoholu w Szwecji czy Norwegii właśnie.

@GordonLameman akurat patola i zulernia wstaje później bo chleją całą noc.


Jak ktoś nie kupi rano to podjedzie autem i kupi później. Wy walczycie z wiatrakami.

@GordonLameman trochę nie chce mi się wierzyć, bo kto to wszystko chleje xd? 3 miliony dziennie? Niemożliwe … to by powstawały sklepy tylko z małpkami otwarte przez dwie godziny a później zwykła praca gdzie indziej.

Jako kuc libertarianin uważam że to głupie rozwiązanie i krótkowzroczne. Tak, poprawi słupki i częściowo rozwiąże problem ale to nie jest takie rozwiązanie systemowe które mogło by to naprawić tą sytuację. I zaraz mi ktoś wyskoczy że libek chce ograniczyć prywatność - ale uważam że norwegia ma to że sprawdza kto ile kupuje rozwiazane w lepszy sposób. Kupujesz, płacisz kartą? Spodziewaj się kontroli trzeźwości i uwzględnienia w kampaniach anty-alkoholowych.


Skoro musimy rejestrować broń i auta, to czemu nie rejestrować sprzedaży alkoholu i fajek? Każdy ma dowód który ma unikalny numer, po prostu przy zakupie trzeba zeskanować dowód i wbić do systemu. Za profilaktykę anty uzależnieniową z akcyzy powinny być kampanie i działania podejmowane by ograniczyć problemy ludzi z alkoholem i fajkami.


Chujowo bo inwigilacja ale popatrzcie na to z drugiej strony:


  • ktoś odpierdoli manianę za kółkiem, można powiązać że pił danego dnia łatwiej

  • wszystkie sytuacje gdzie nie wolno być alkoholikiem na pewnych stanowiskach od razu wyjdą w systemie

  • kupowanie nielatom alko też wyjdzie w systemie, skończy się proszenie żuli o kupowanie piwek

  • można w ten sam sposób dystrybuować trawę i np. LSD, generanie narkotyki miękkie które nie są ekstremalnie szkodliwe i dozwolone w niektórych krajach

  • osoby co aktywnie palą duże ilości fajek mogą być objęte dodatkowymi dopłatami do ubezpieczenia zdrowotnego ze względu na dociążanie systemu swoimi rakotwórczymi rozrywkami


Zanim się ktoś prz⁎⁎⁎⁎⁎doli - to nie jest libertariańskie rozwiązanie to co piszę wyżej, nie jest też to co z głównego wpisu wynika - utopia nie istnieje, można do niej dążyć. Są to ch⁎⁎⁎we rozwiązania - ale dostosowane do obecnych polskich warunków. Nic lepszego na szybko władza nie zrobi bez sprzeciwu społeczeństwa. Ja to widzę tak że jeśli wprowadzą mini prohibicę rano i wieczorem to będzie wstęp dobry do kolejnych zmian (może bardziej sensownych) ¯\_(ツ)_/¯

@libertarianin imo wychodzenie z punktu, ze państwo ma ograniczać ryzykowne zachowania jest złe samo w sobie, a porównywanie zakupu auta do zakupów spożywczych zeruje cały sens wypowiedzi. Taka baza będzie regularnie wyciekać jak każda duża baza danych osobowych do kupienia na cebulkach. W sumie widząc jaka histeria się zrobiła, bo firma zrobiła niekoszerne opakowanie to skończyłoby się niebieską kartą i odwykiem jak kupisz więcej browarów na grilla ze znajomymi. Btw zmień nick

@libertarianin mimo że ciężko mi się co do reguły godzić na takie formy kontroli, tak to co napisałeś wydaje mi się sensowniejszym, dlugofalowym rozwiązaniem rezonującym jakby nie patrzeć z dzisiejszym światem. Sztywne zakazy są pewnym półśrodkiem, niby by mnie jakoś specjalnie nie dotknęły, ale niosą za sobą też wady. Więc, w sumie, czemu nie rejestrować zakupów produktów z banderolą? To by mogło pomóc w profilaktyce i zrozumieniu problemu, bo jak się pewnie zgodzisz, istotna jest edukacja i profilaktyka, tak, żeby ludzie wchodząc w dorosłość już świadomie rozważali za i przeciw, każdej używki. System rejestracji zakupów, odpowiednio opracowany, może nieść zysk tu i teraz. Może też oczywiście zadziałać źle, i być nadużywany. Ale sama prohibicja nie jest rozwiązaniem problemu, jak to prohibicja, jest tylko kolejną przeszkodą dla alkoholika, który i tak czymś się odurzy. Nie kupi małpki, to kupi połówkę. Itp. itd. To często jest skala problemu, której normalny człowiek nie jest w stanie ogarnąć - ziomek kiedyś na wyjeździe pracował z chłopem, który przez dzień walił małpki, ćwiartki, stary budowlaniec alkoholik. Ale jak się kładli, a spali po kilku w jednym pokoju, to gość stawiał flaszkę przy łóżku, przed snem wyjebał z połowę, wstawali rano a flaszka pusta o.O gość se przepijał sen wódą, jak my wodą. I jakoś robił robotę. Dla takiego typa to, że se nie kupi alko po jakiejś godzinie będzie tylko sygnałem że trzeba kupić więcej, od razu po robocie, i najlepiej jeszcze na rano. Być może jakby lekarz przy wizycie dostał informację że chłop wali wódę na litry, to jakoś by zareagował.

No nie wiem, nie wiem, ale taka rejestracja jest jakimś rozwiązaniem do przemyślenia. I mówię to jako nałogowy palacz.

@libertarianin @Odczuwam_Dysonans Naprawdę po tym, co miłe pluszowe socjaldemokracje odstawiały przy koronawirusie, chcecie dawać im do ręki kopię chińskiego systemu punktacji społecznej?

@jonas tak naprawdę, to jestem przeciw tym wszystkim zakazom, prohibicji itp. Nie tędy droga IMO. O ile u mnie w Krakowie rozumiem taki zakaz w ścisłym centrum, żeby angole musieli wydać więcej żeby się skurwić do cna i zarzygać chodnik, o tyle jakoś w Katowicach dało się nie przenosić tego na całe miasto. I jakoś to działa. A tak zostaną tylko żabki. Sami godzimy się na zabijanie małych biznesów, prohibicja jest tylko jedną ze składowych.

Ale skoro jest takie poparcie dla zakazów, to już chyba wolę żeby przejrzyste było, kto jest alkoholikiem. Sam palę fajki, i rozumiem że ktoś może chcieć żebym kwalifikował się do jakiejś wyższej składki zdrowotnej, etc. Przecież korpo i tak gromadzą nasze dane, mało kto płaci gotówką, piastujemy wygodzie. To jak głosujemy za ograniczeniami, to niech ma to jakąś wartość dodaną.

Myślę, że nie każdy kto chce kupić sobie jakiś alkohol od 22 do 10 jest patusem. Bardziej problem leży w tym, że w Polsce picie alko jest modne i cool, jak ktoś nie pije od razu jest "podejrzany", no bo jak to, ze na mna nie wypijesz? tak kiedyś było z papierosami, palił prawie każdy ale trend minął, dzięki reklamom i (słusznej) nagonce.

@GordonLameman Wprowadźmy godzinę policyjną 20:00 - 8:00 będzie cicho, nikt nikogo nie napadnie. Same plusy. Patusy morda cicho...

W Irlandii akurat mnie to wkurzało, bo lubiałem sobie robić kilkudniowe/tygodniowe zakupy rano. I musiałem dymać do sklepu drugi raz później jeśli akurat chciałem sobie kupić piwo.


Piszesz, że pomysł "świetnie się sprawdza" - są jakieś badania skuteczności, statystki? Bo coś mi się zdaje, że alkusy nie są alkusami dlatego że można sobie małpkę rano kupić.

Zaloguj się aby komentować