@kitty95 Ja wiem, że on jest stuknięty, ale co do k⁎⁎wy z tymi włosami? Jak można stanąć przed lustrem rano i stwierdzić 'Tak będzie dobrze, możemy jechać...'
W toku fakturowania za usługi pomijam zazwyczaj różne "drobiazgi", jakieś porady, konsultacje, polecanie czegoś, czasem jakieś prostsze problemy zajmujące kilka minut. Robię to dla "dobrej współpracy", jednak jak ostatnio policzyłem, to z tych wszystkich gratisów czasowo wychodzi 2-3k miesięcznie, które można spokojnie zafakturować.
I tak sobie myślę, czy aby nie jest to frajerstwo.
@kitty95 albo fakturujesz, albo masz taką stawkę za pozostałe usługi, która pokryje przepieprzanie twojego czasu. Jestem po stronie usługobiorcy i dobrze wiem, że czyiś dupogodzin się nie szanuje, nie ważne czy to "in-house", czy "outsource"
@kitty95 to ja powiem od drugiej strony. Już kilka razy w firmie słyszałem tego typu teksty kiedy robiliśmy audyt usług:
Ten Kowalski to grubo przesadza, X lat z nim współpracujemy a on coraz to nowe pierdoly dopisuje do faktury za które wcześniej nigdy nie liczył. Powinniśmy go ustawić do pionu albo zmienić na kogoś kto te usługi ma w abonamencie.
albo w drugą stronę: “Ten Kowalski co prawda sporo fakturuje ale oprócz standardowych usług zawsze jest dostępny i w wielu podbramkowych sytuacjach już nam pomógł.
z mojego doświadczenia najlepiej jest wynegocjować wysoką stawkę bazową do której klient się szybko przyzwyczaja i robić dodatkowe mini-usługi “za darmo” a te usługi mieć po prostu już wliczone w stawkę bazową. A w miesiącach w których nie robisz nic dodatkowego klient płaci za Twój standby.
W kraju słynącym z najlepszej cyfryzacji w regionie, wykonanie tak prostej operacji jak wysłanie sprawozdania finansowego przez e-krs, obarczone jest większymi emocjami niż lot rozjebanym samolotem. Czy się uda? Tego nikt nie wie. Proces może trwać 15 minut, a może też 15h.
Serwis jest tak wybitnie chujowo zaprojektowany, że przy jakimkolwiek większym obciążeniu zrywa sesje, nie zapisuje kroków, nie daje żadnej informacji poza HTTP 500 i c⁎⁎j, zaczynaj waćpan od początku, może tym razem się uda.
Chwalić systemy państwowe mogą tylko ci, co z nich rzadko korzystają.
Pamiętacie wysychający stawik, który wrzucałem coś koło 2 tygodni temu? No to stawiku już nie ma. Szybko poszło, koło miesiąca.
Mam taką teorię, że susza jest tylko częściowo odpowiedzialna. Równie odpowiedzialne są rolasy i beztroska deweloperka wśród łąk zielonych i pól rzułtych, gdzie ze studni przydomowych jest ciągnięte wody ile wlezie, czy to do podlewania upraw, czy trawników, a to powoduje szybkie pogłębianie się leja depresyjnego i wysychanie wszystkich cieków i naturalnych zbiorników w okolicy. Również wzmożony pobór wodociągowy ze studni głębinowych w wyniku ciągłego zagęszczania zabudowy, vel "urbanizacji", ma wpływ na opadanie lustra poszczególnych warstw wodonośnych.
No ale o tym się nie mówi, bo i po co. Tak btw. dawno nie widziałem tak niskich stanów na Wiśle, a to dopiero początek lata.
@Rozpierpapierduchacz się bulwersował, że w lesie śmiecą. Wszędzie śmiecą, taka prawda. Część populacji nie nadaje się do niczego, a najbardziej do życia. Zużywają tylko tlen i zasoby.
A najbardziej bym j⁎⁎ał wszystkich cwaniaczków, te szemrane "warsztaciki" klepiące w stodołach gruzy, bo większość odpadów to właśnie z takich geszeftów.