Swatch pokazał jak będą wyglądały ich zegarki wypuszczone wspólnie z AP. Obawiam się, że dość mocno ostudzi to zainteresowanie. #zegarki #swatch #ap



Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Swatch pokazał jak będą wyglądały ich zegarki wypuszczone wspólnie z AP. Obawiam się, że dość mocno ostudzi to zainteresowanie. #zegarki #swatch #ap


Zaloguj się aby komentować
811 + 1 = 812
Tytuł: Zew mroku
Autor: Michael Katz Krefeld
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Saga Egmont
Format: ebook
Liczba stron: 255
Ocena: 8/10
Po przeczytaniu setek kryminałów, coraz trudniej znaleźć historię, która faktycznie daje poczucie świeżości. Większość korzysta z tych samych schematów: seryjny morderca, policjant po przejściach, trauma z przeszłości, kilka fałszywych tropów i finałowy twist. "Zew mroku" na szczęście potrafi wyrwać się z tego marazmu i już samym punktem wyjścia przyciąga uwagę.
Mamy tajemniczego mściciela - Łazarza, który kontaktuje się z policjantką i stawia ją w absurdalnej sytuacji: jeśli nie wykona jego poleceń i nie pomoże w eliminacji kolejnych ludzkich szumowin z tego świata, upubliczni filmik, na którym policjantka dobija uczestnika wypadku samochodowego, na skutek czego on umiera. Problem w tym, że każde kolejne zadanie prowadzi do następnych zbrodni i coraz większego moralnego bagna. To nie jest może całkowicie nowy motyw, ale sposób połączenia szantażu, wymuszania działań i gry psychologicznej między bohaterami wypada naprawdę dobrze i daje poczucie czegoś świeżego.
Największą siłą książki jest właśnie ta niepewność. Policjantka działa już nie tylko jako śledcza - sama staje się częścią chorej układanki - gry z katem i musi podejmować decyzje, które stopniowo przesuwają granice tego, co jest dla niej dopuszczalne. Bardzo dobrze buduje to napięcie i poczucie osaczenia.
Podobało mi się też, że autor nie próbuje na siłę komplikować wszystkiego kolejnymi twistami. Historia opiera się bardziej na presji psychicznej i konsekwencjach działań niż na nieustannym zaskakiwaniu czytelnika. Dzięki temu całość jest bardziej angażująca emocjonalnie.
Oczywiście książka nie jest idealna. Są momenty trochę naciągane i kilka decyzji bohaterów wymaga od czytelnika lekkiego zawieszenia zaufania. Do tego po za Cecilie i Łazarzem, reszta bohaterów jest papierowa, ale ja nie odbieram tego jako wadę, ale jak jasne powiedzenie czytelnikowi - olej ich, skupiamy się na kluczowej dwójce. A w zamian dostajemy coś coraz rzadszego w thrillerach - poczucie, że autor faktycznie miał pomysł, jak wyróżnić swoją historię na tle innych miałkich.
To jeden z tych kryminałów, które może nie redefiniują gatunku, ale przypominają, że nadal można w nim znaleźć coś świeżego i naprawdę angażującego. Czekam na kolejne tomy, podobnie jak na dalszy ciąg przygód Ravna, tego samego autora.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, Dziś porozmawiamy o zarządzaniu oczekiwaniami w #korpo. NIezależnie od tego na jakim etapie kariery jesteśmy musimy nimi zarządzać. Podzieliłem je na warstwy, z których każda ma wpływ również na pozostałe, ale jest na innych szczeblach korpo drabinki.
Warstwa akcjonariuszy i zarządu Na pewno spotkaliście się z tym, że każda firma w domyśle powinna stale rosnąć, wchodzić na nowe rynki, wypłacać co raz to wyższe dywidendy akcjonariuszom, przejmować inne firmy i generalnie dążyć do bycia numerem 1 w swojej działce. Ale tu rodzi sie konflikt między presją na EBITDA, a inwestycją w R&D, której zwrot przyjdzie za 5 lat. Konflikt...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
314 529,65 - 14,49 - 2,44 = 314 512,72
Spacerek w deszczu zawsze spoko
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien No cześć ʕ•ᴥ•ʔ

Zaloguj się aby komentować
119 126 288 - 250 - 250 = 119 125 788
Chudy z guacamole i sosem Trynindad scorpion na śniadanie + Picioskyr z kolacji
#pletwalztwarogu #ceramikaboleslawiec
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
314 606,65 - 16,87 = 314 589,78
Nowy tydzień, nowe cyferki do tuptania
+1 #squadratinhos
+5 #yardinho
+3.1km #wandrer
#ksiezycowyspacer #kwadraty
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
807 + 1 = 808
Tytuł: Krew nie woda
Autor: J.D. Kirk
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: ebook
Liczba stron: 408
Ocena: 6/10
Drugi tom przygód Jacka Logana ponownie zabiera nas do mrocznej Szkocji, ale tym razem w rejony Loch Ness, gdzie brutalne śledztwo miesza się z prywatnymi problemami bohaterów. Tym razem Logan trafia do sprawy związanej z przemocą, zbrodnią rytualną, rodzinnymi tajemnicami i niejasną przeszłością. Autor próbuje mocniej rozbudować zarówno samą intrygę, jak i relacje między postaciami, dzięki czemu książka wypada trochę lepiej niż pierwszy tom.
I faktycznie jest progres. Historia jest bardziej spójna, tempo lepsze, a klimat szkockiego kryminału momentami naprawdę wgniata w fotel. Kirk potrafi budować atmosferę małych społeczności, gdzie wszyscy coś wiedzą, ale nikt nie mówi wszystkiego wprost. To nadal dość klasyczny policyjny thriller, ale czyta się go znacznie płynniej niż poprzednią część.
Największy problem pozostaje jednak ten sam protagonista -Jack Logan. Naprawdę trudno go mi go jest polubić. Rozumiem zamysł autora - zmęczony życiem policjant zgred, w dodatku z problemami, ciętym językiem i trudnym charakterem - ale w moim odczuciu Logan bardzo często po prostu zachowuje się jak dupek. Nie jest charyzmatycznie trudny, tylko zwyczajnie męczący w obyciu. Ma poczucie humoru, ale nie do końca moje, choć biorę na klatę to, że to może być wina tłumaczenia szkockiego humoru na polski. Przez to trudno się z nim emocjonalnie związać, nawet jeśli jego historia momentami próbuje budzić współczucie.
Mam też wrażenie, że seria bardzo chce iść w stronę kryminałów z charakterem, trochę innych niż wszystkie, gdzie relacje w zespole i osobowość głównego bohatera są równie ważne, jak same śledztwo. Problem w tym, że kiedy główny bohater bardziej irytuje niż angażuje, część emocjonalnego ciężaru po prostu nie działa. Do tego, nie jest to innowacyjne podejście i wiele świeżych kryminałów zmierza tą samą drogą. Ale mam wrażenie, że robią to jednak lepiej.
Mimo tego "Krew nie woda" to krok w dobrą stronę względem pierwszego tomu. Nadal daleko mi do zachwytu nad tą serią, ale przynajmniej zaczynam widzieć, dlaczego część czytelników daje jej oceny 8 lub 9.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Nie wiem czemu, ale męczy mnie ten autor. Mam z nim taki problem, jak z filmem, który włączam o 23 i zasypiam po 15-30 minutach, albo oglądam go do końca i jestem wkurwiony, bo zamiast niego mogłem obejrzeć coś lepszego. A już na pewno nie mam ochoty czytać kolejnego tomu po angielsku, jeśli jest szansa, że na polskie tłumaczenie trzeba będzie czekać miesiącami.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
314 669,79 - 8,51 = 314 661,28
Miałem już dziś olać, ale Strava mi przypomniała, że od 7 dni robie średnio ponad 15km dziennie, więc nie ma co przerywać ładnej dwucyfrowej serii 🥸
666kcal spalone tylko potwierdziło, że to była słuszna decyzja 😈
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Dziś krócej, bo zbyt wiele się ostatnio nie działo w tym temacie. Poszukiwania pracy i przygotowywanie się do rozmów zajmowały mi większość wolnego czasu.
Nowości od ostatniego wpisu:
Przegląd polecanych książek zapisanych na później i wrzuconych do wiki
Przerobienie indexów, żeby zamiast 6 różnych o tej samej nazwie, każdy miał nazwę odpowiadającą typowi. Wygląda to lepiej niż 1 index, ale może przy większej ilości notatek zdecyduję się na tylko 1, bo może to lepiej wyglądać na grafie i Claude będzie operował mimo wszystko na mniejszej liczbie plików, co może się przełożyć na mniejszą kredytożerność
Ulepszone notatki Daily z tagami w zależności od tego co opisują
Odpalenie trybu remote-admin, dzięki czemu mogę się bawić w ClaudeCode na iPadzie, mieć dostęp do lokalnych plików PC, leżąc jednocześnie na kanapie. Sprawdzę, czy da się to zrobić z VSCode, bo jednak wolę ten terminal.
Przebicie 500 notatek łącznie
Po początkowym zachywcie opadły trochę emocje
Na screenach wrzucam screen przed i po wciągnięciu danych z plików raw. Ciekawie obrazuje tworzenie nowych połączeń i zapisywanie danych w SecodnBrain.
#secondbrain #obsidian #claude


@WujekAlien
Po początkowym zachywcie opadły trochę emocje
Zawsze tak jest
Natomiast co do remote admina z poziomu VSC- nie wiem czy to dokładnie tego szukasz, ale ja dość sporo korzystam z Remote Explorer czyli 2 wtyczek: Remote SSH i Remote Tunnels. Jest jeszcze bardziej rozbudowana wersja- Remote Development jeśli potrzebujesz integracji z WSLem i kontenerami dockerowymi. I naprawdę za⁎⁎⁎⁎ście to działa nawet jak masz maszynę postawioną na jakimś cloudzie i się do niej remotujesz
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Dziś przychodzę do Was z promocją: "I przyszedł maj" -50% na książki w sklepie księgarni Insignis - LINK do promocji .
Promocja kończy się dzis o 23:59, a objętę są nią wszystkie książki (około 270 pozycji).
Darmowa dostawa od 99zł.
#ksiazki #promocjeksiazkowe #czytajzwujkiem #insignis





Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien znów dyskutuje z memem, ale rozwiązanie tego problemu jest (jeszcze) dość proste i tanie
Zaloguj się aby komentować