Zdjęcie w tle

WatluszPierwszy

Fanatyk
  • 476wpisów
  • 4727komentarzy

"Kiedy ci walka na pięści zbrzydła, Poezji rozwiń skrzydła"

#lata90 #hejto40plus #hejto30plus #dzieci raczej nie #nostalgia kontynuujemy #preczzmitologizacjalat90

Dzieci jakieś takie szczęśliwsze były bez smartfonów i się sobą umiały zająć, nie to, co teraz... i szacunek do rodziców jakiś był. A od jednego lania pasem, to nic się nikomu nie stało.


Stary z pasem, matka darła mordę... tak wyglądała rzeczywistość lat 90. w wielu polskich domach. Z mojej perspektwy powiem, że miałem farta w loterii i trafili mi się rodzice nie stosujący przemocy. Natomiast z domów moich kolegów pamiętam nieobecnych ojców, którzy uruchamiali się tylko, gdy trzeba było opierdolić i marudzące matki ewentualnie matki-wartiatki. Mój kolega Adam potrafił od swojej rodzicielki dostawać regularny wpier...l łącznie z waleniem jego głową w ścianę za to, że np. zapomniał kupić chleba albo śmietany. Ale przynajmniej szacunek do rodzica był, prawda dziady? Nóż mi się w kieszeni otwiera jak słyszę o cudownych właściwościach pasa, albo klasycznego lania w dupsko. Dane z lat 90. nie napawają optymizmem. W tamtym czasie oprócz klasyki w postaci kontrolnego klapsa, dochodziło niemal jak w XIX w. do przypadków tzw. zaniedbań takich jak braki żywieniowe i brak dbania o podstawową opiekę zdrowotną dziecka. Poza tym obecna była przemoc seksualna włącznie z, jak to określają eksperci, przemocą seksualną komercyjną czyli dla finansowego zysku. Badanie kwartalnika "Medycyna Środowiskowa" opisuje przemoc wobec dzieci w tamtym czasie jako "zjawisko o dużej skali". Jednocześnie skala wzrostu związana była z pojawiającą się już świadomością społeczną i pierwszymi reakcjami na przypadki stosowania przemocy wobec dzieci. W 1997 ustanowiono nowy organ państwowy, którym był Rzecznik Praw Dziecka. Jednak działać zaczął on dopiero w 2000 roku. W 1995 roku powstało Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie czyli "Niebieska Linia". Tak fajnie się żyło.

f84aa617-1343-42f1-8619-92fca45d3ab3

@WatluszPierwszy u mnie rocznik 88 pas jeszcze przez pewien czas był w użyciu, do czasu aż zacząłem się śmiać gdy mama wymierzała mi karę. Z kolei moja młodsza siostra rocznik 92 już nigdy pasa nie doświadczyła, także zmiana postępowała.


Natomiast pamiętam jaki to był strach, gdy się coś nabroiło i groziło lanie pasem. Winiłbym tu matkę, która groziła "wróci ojciec i dostaniesz pasem".

Wszystkie traumy wojenne skumulowały się na pokoleniu naszych rodziców. Mój Ojciec wychowywał się w domu, w którym umiarkowaną agresją było ganianie babci z pistoletem przez jego tatę, oficera WP. Ani nie nauczył się szacunku do własnej matki, ani do mojej. Jako dziecko, byłem otoczony miłością obojga rodziców i w tej roli spełnili się dobrze. Niemniej... Uważam, że mamy sporo powodów, by wybaczyć temu pokoleniu.

Jako 5 latek miałem bliznę od oparzenia grzałką na twarzy - matka zapomniała ją odłączyć zanim zaczęła mnie nią okładać, ojciec był dużo gorszy...

Zaloguj się aby komentować

Poniedziałek... eh... ratujmy się więc kolejną panią w cyklu MAKE #ladnapani GREAT AGAIN. Przed Wami Wiktoria Gajosz, lekkoatletka, biegaczka na 400 i 100m. Wiktoria jest m.in. srebrną medalistką MŚ U20 w 2024 w sztafecie mieszanej 4x400 m. W drużynowych MŚ w 2025, które odbyły się w Mariborze wystąpiła w eliminacjach 4x400 kobiet.

Z Wiktorią mam tak, że z jednej strony mówię "słodkijezu" a z drugiej jednak... jest w takim wieku, że mogłaby być moją córką, co zawsze działa na mnie jak mocny hamulec, bo jednak dla mnie kobieta zaczyna się od 30+. Niemniej pani jest urodziwa i wysportowana (mój sportowy fetysz odpalony), więc trudno nie rzucić okiem.

#sport #lekkoatletyka

44fe055b-2db0-49f0-b0f8-10084973cc26
af46a0d2-a2e4-4484-8d64-81463c11e836
eb78fe4e-13f4-4ed9-8249-7f1380cb363a
0065bb07-c68c-4480-becd-ce4ebb08f148
8981df4e-66bc-4af7-9ba9-00b05c05d35f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#lata90 #hejto30plus #hejto40plus raczej nie #nostalgia #preczzmitologizacjalat90

Lata 90. Jakoś spokojniej się żyło, człowiek tak nie pędził, nie zapierdalał.


Dziś poważniej i trochę z mojej osobistej perspektywy. Początek lat 90. w moim małym mieście, był dla mnie dobry. Ojciec wziął się za własny biznes. W mieście zlikwidowano księgarnię Domu Książki a mój tata wraz ze swoim kumplem i moją mamą, która zwolniła się z biblioteki, założyli własną księgarnię. Szło dobrze... do czasu aż miasto podniosło o 120 proc. czynsz za lokal. Klops i koniec. Moi rodzice wylądowali na bezrobociu. Nie oni jedni. W tamtym czasie nastąpił szczyt bezrobocia lat 90. Według danych GUS stopa bezrobocia w lipcu 1994 wynosiła 16,9 proc. W moim małym miasteczku panowała degrengolada i poczucie beznadziei. Młodzi ludzie siedzieli na parapetach pod Delikatesami na rynku a starsi siedzieli w knajpie Oaza. W ciągu roku nic się nie zmieniło a moi rodzice byli zadłużeni, bo tata w międzyczasie wpakował całą kasę z oszczędności w nowy interes, który kompletnie nie pyknął. Bezrobocie spadło... do 14 proc. Mama wróciła do biblioteki, gdzie rozpisano konkurs na dyrektora, który wygrała. Ojciec imał się różnych zajęć od stróża nocnego w hurtowni nawozów przez sprzedawcę w delikatesach aż wreszcie znalazł zatrudnienie w Urzędzie Miasta. Wszyscy których obserwowałem mieli słaby czas. Dobrze żyły może jedynie dzieciaki lokalnych szefów januszexów. Realną zmianę w skali kraju przyniosła końcówka lat 90. kiedy to w 1998 bezrobocie spadło do 9,5 proc., by za dwa lata wystrzelić do 15 proc. Badacze tematu mówią, że sytuacja na rynku pracy w tamtym czasie była szokiem nie tylko dla społeczeństwa, ale i dla rządzących. Przygotowywana naprędce prywatyzacja, upadające, bo zakładane na szybko i bez wiedzy o funkcjonowaniu gospodarki innej niż centralnie planowana, firmy i drobne biznesy.

Jeszcze z osobistej perspektywy powiem, że ten czas, gdy moja rodzina przez kilka lat toczyła walkę o każdy grosz, był dla mnie, wtedy 12-14 latka trudnym czasem. Pamiętam, gdy rodzice siedzieli przy stole i liczyli w zeszycie na co trzeba wydać kasę i, że nie starczy na leki dla mamy, która w tamtym okresie chorowała i trafiła do szpitala. Pamiętam, że obliczali kasę na wszystko - rachunki, jedzenie, ubrania. Buty naprawiał nam nasz sąsiad, bo był szewcem i pozwalał żeby zapłacić później. Do moich sąsiadów przyszło pismo o eksmisji, bo nie płacili za mieszkanie. Mieli fatalną sytuację - trójka dzieciaków, bezrobotny ojciec i matka, sprzątaczka w Domu Kultury. Pamiętam, że w domach moim i moich kolegów mówiło się często o tym kogo zwolnili z pracy, kto ma problemy finansowe, kto znalazł szczęśliwie jakąś robotę. Rozumiałem już dużo w tamtym okresie i ten czas wywołał u mnie jakąś traumę i jest chyba takim momentem mojego dzieciństwa, która wspominam najgorzej.

38e1e879-685b-4574-a1d4-164e2c7aa454

@WatluszPierwszy piszesz o latach 90-tych, a ja jeszcze pamiętam lata 80-te.

Było dosłownie gówno w sklepach.

Tydzień czekania w kolejce po meble (komitety kolejkowe).

Mięso i czekolada na kartki.

Kolejki dosłownie po wszystko, nawet po papier toaletowy.

Żeby kupić buty, które nie rozpadłyby się po tygodniu trzeba było jechać do miasta wojewódzkiego.

W latach 90-tych przynajmniej towar pojawił się w sklepach, ale bieda pozostała i pojawiło się bezrobocie i zasiłek.


Zaczęło poprawiać się na początku lat 2000. Wejście do UE dało Polsce takie możliwości, że gospodarka dostała takiego kopa, że do tej pory cały czas się rozwijamy.


Młodzi nie zdają sobie sprawy jaka kiedyś była *ujnia.

@WatluszPierwszy W 1998 roku szło ku lepszemu, ale polska gospodarka bardzo opierała się wtedy na eksporcie do r0sji, która w sierpniu zaliczyła gigantyczny fakap. To spowodowało też odpływ inwestorów z naszego regionu. Na domiar złego chwilę wcześniej NBP postanowił "schłodzić" gospodarkę, podwyższając stopy procentowe, a rząd urządził cztery reformy na raz, potęgując chaos. Więc 1998 rok był dość szokowym rokiem.

Bezrobocie byłoby jeszcze wyższe, ale stworzono dużo różnych fikcyjnych stanowisk w administracji, wielu młodych ludzi studiowało na gównokierunkach, dzięki czemu nie byli ujmowani w statystykach bezrobocia. Potem dwa miliony tych ludzi wyfrunęło z Polski na emigrację i tam założyli rodziny, urodziły im się dzieci. Moim zdaniem spadek liczby ludności teraz to pokłosie 1998 roku.

Pomorze zachodnie here (25km od morza). Miasto powiatowe. Było dobrze. Rodzice oboje praca w szpitalu (mama fizjoterapeutka, ojciec technik energetyk zaczynający projekty instalacji sanitarnych). Mieszkanie na niedużym blokowisku przyszpitalnym. Ja + siostra osobne pokoje. Nowe ładne meble. Lata 90 to mój wiek 7-17 lat. Zawsze z siostrą byliśmy dobrze ubrani i najedzeni podobnie jak całe blokowisko. 3 sklepiki lody bambino, świderki, calippo, sopliki i k⁎⁎wa jeszcze w wafelku, oranżada, solo i duo, pepsi w tych dużych 0,5l puszkach, żelki haribo na sztuki, brawo sport, popcor, mega star, Rest, Click, CDAction, karty samochodówki, turbosy, czupaki chupachups, tazosy, chetosy, starflipsy na tony, TV satelitarna, Viva, Amiga, Pegasus, PC z RivąTNT2, spanie latem w namiotach pod blokiem, pełno zabaw w podchody, chowanego, piłka, baseball, koszykówka, rowery górale i bmxy, domki na drzewach w przy osiedlowym lesie, wypady nad morze co drugi dzień, gorące lata. Wakacje maluchem z sis i rodzicami (objazd rodziny i przyjaciół po całej Polsce) do Kłodzka, Śląsk, Wieliczka Kraków, Zamość, Warszawa. Wszyscy z rodziny finansowo spokojnie dawali radę. Ja wspominam za⁎⁎⁎⁎ście ale rodzice mocno nas cisnęli na naukę (efekty dzisiaj są imponujące).

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś nieco nietypowo jeśli chodzi o roczniki w MAKE #ladnapani GREAT AGAIN. Przed Wami Gillian Anderson lat 57. Cóż można powiedzieć? Na hejto oddział geriatryczny, więc każdy pamięta tę panią z wiadomego serialu o UFO i innych dziwnych zjawiskach. Tak, wiem wybrałem zdjęcia na których wygląda dobrze, ale... ona serio wygląda dobrze. Szukając fotek wygrzebałem nawet jej nagranie z Insta bez makijażu z twarzą zmęczoną dniem na planie filmowym i ona tam na prawdę fajnie wygląda a ma lat tyle ile ma. Aha podobno za młodu chodziła na punkowe koncert za co jej chwała Cholera... kiedyś to ona mi się w ogóle nie podobała a teraz, to stwierdzam, że świetna babeczka. Jak widać kontakty z UFO cudownie wpływają na urodę.

#filmy #seriale

9ad87011-994b-426b-abdb-040c6541d56f
e355bd48-c4bc-4686-b021-1f1d13e7b748
7887f6b9-4f75-4ae3-8b7b-04129d8abb0c
1df90efb-cf7d-4a55-9961-4b53f8838d34

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis trochę #hejto40plus i #rodzicielstwo #dzieci oraz #sport

Moje dzieciaki są usportowione. Ostatnio nawet usłyszałem od fizjoterapeuty do którego syn chodzi na zajęcia, że oni to wynieśli z domu. Miło mi się zrobiło. Lubią się dzieciaki ruszać. Nie muszę ich zachęcać ani wypychać. Młodszy łapie wszystko, piłkę, basen, gimnastykę. Starszy mimo problemów lubi pograć w nogę a w siatkówkę trenuje jako jedyny 11-latek z reprezentantami szkoły z klas 7-8. Teraz zaczął chodzić na skatepark i śmigać na hulajnodze wyczynowej. Spoko, no to się pochwaliłem Tosiom i Tomkom. Teraz do sedna. Chodzę tam z nim, żeby go wspierać, przypilnować i... ja pierdzielę, jak widzę tych ludzi na BMX-ach, to samemu mi się zachciało. Na nic nigdy nie jest się za starym. Sporo zajawek odkryłem w sobie dopiero teraz. Dobrze mi jest ze sobą chyba pierwszy raz w życiu od 20 lat - wiadomo #depresja jest grana, ale walczę. I tak sobie myślę o tym BMX-ie. Nie chcę latać na rampie, jak małolaty. Chciałbym się nauczyć po prostu jeździć i coś tam sobie kombinować dla dobrej zabawy. Biegam, ćwiczę ale brak mi jeszcze kolejnej zajawki. Ot takie #przemyslenia starego chłopa, co mu się znowu coś uwidziało.

b0232c6e-ce86-4e22-a327-bb4a3e612a63

Zawsze chciałem BMX, w końcu sobie kupiłem w wieku 2x lat. Potrafiłem podskoczyć czy jechać na jednym kole bo to umiałem wcześniej. Niestety, za duży był już opór psychiczny przed trickami typu puść kierownicę. Ostatecznie rower sprzedałem drożej niż kupiłem. Jak czujesz, że tego chcesz to sugeruję po prostu spróbować :⁠-⁠)

Jedna uwaga - z infrastrukturą u nas na barier, a BMX to bardzo niewygodny rower dla dorosłych, siodełko jest po to, żeby rura nie wpadła w d⁎⁎ę.

Znajomy też 40+ odkrył parę lat temu rolki na nowo i się cieszy. Fajni ludzie i frajda jest. Więc jak czujesz impuls to czemu nie.

Zaloguj się aby komentować

@WatluszPierwszy Mińsk Mazowiecki cały czas tak wygląda. Tylko niestety to nie remonty a stawianie kolejnych brzydkich bloków. ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Nastolatki dzisiaj ubierają się gorzej, choć drożej

Nie tęsknię za biedą i bezrobociem.

Jednak doceniam dorastanie bez internetu i telefonu kom.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#sport #pilkanozna #poloniawarszawa

Co się odwaliło w piątek na Konwiktorskiej, tego chyba najtęższe umysły kibicowskie nie ogarną. W plecy 0:4 i chyba koniec bajań o awansie a z taką grą, to chyba nawet o barażach. Z plusów tyle, że... byłem na meczu i trybuny fajnie wyglądały w wiosennym słońcu.

d22811ff-615f-48dc-bff7-c588f2734dff

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#lata90 #nostalgia #hejto40plus #hejto30plus #preczzmitologizacjalat90

Lata 90. wtedy było jakoś lepiej. Na przystanku zero smartfonów. Ludzie ze sobą rozmawiali. Były jakieś relacje.

7b6c0137-00cd-462a-8d52-318a1b10ea37

ja myślę że to nie mitologizowanie lat 90 ale ogolnie przeszłości. Mimo że w PRL było gorzej to co chwilę słyszę, że kiedyś to było (samochody się nie psuły, jedzie było smaczniejsze, a młodzież mniej zepsuta).

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #ksiazki

"The Smiths. Piosenki o twoim życiu"

Maciej Koprowicz


Pierwsza polska biografia kultowego zespołu The Smiths. Zespołu, który zawsze ceniłem, ale nigdy nie byłem miłośnikiem ich twórczości. Pewnie miał na to wpływ wybitnie wkurzający mnie Morrissey a sytuacji nie ratował nawet sympatyczny i utalentowany gitarzysta Johnny Marr. Do lektury zachęciło mnie to, że książkę napisał Polak, Maciej Koprowicz a nie zniechęciło mnie nawet to, że związany jest zawodowo m.in. z miesięcznikiem "Teraz Rock" czyli najbardziej boomerską i dziaderską gazetą o muzyce jaka kiedykolwiek wychodziła w tym kraju. Jednak Koprowicz to młody chłop, wiedzę o muzyce posiada sporą a poza tym jest oddanym fanem The Smiths. Co więc dostajemy? Ano solidną, w miarę zwięzłą ale nie pozbawioną fajnych smaczków i ciekawostek historię zespołu Morrisseya i spółki. Autor wywiązał się z zadania bardzo dobrze. Uniknął fanowskiego tonu i pisania z poziomu ugiętych kolan. Zgrabnie wybrał cytaty z piosenek i wypowiedzi muzyków dzięki czemu udało mu się pokazać niełatwą historię Kowalskich z wielu perspektyw. Widać, że przekopał się przez masę materiałów prasowych, książek i publikacji w internecie. Na koniec, jako bonus dostajemy rozdział o wpływie The Smiths na polskie zespoły i muzyków. Kawał solidnej roboty.

14ec9b81-053c-41d0-a0e0-cac2c8378317

Johnny Marr jest jednym z moich ulubionych gitarzystów, w czasach tego całego hairmetalu, graniu jak EVH czy inny Malmsteen chłop zdecydował że nie będzie używał przesteru, a ścianę dźwięku zbuduje nagrywając kilka śladów z tymi swoimi chorusami czy innymi efektami.

Nie mieści mi się w głowie jak to jest mieć 19 lat i napisać taki riff jak Charming Man. Jest to jeden z nielicznych kawałków na gitarze który tłukłem godzinami i umiem w miare poprawnie zagrać, jezu jak tam każdy akord fajnie przechodzi w drugi, jakie to satysfakcjonujące

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #punk

Haywire są z Bostonu i aktualnie ciężko pracują na to by stać się jedną z popularniejszych kapel na scenie HC punk. Pracują dobrze a grają jeszcze lepiej. Podobno mają być w tym roku w Polsce na jakimś koncercie, ale nie podano jeszcze gdzie. Oby mi też udało się tam być i poczuć jak mi ktoś spada na łeb z wysokości sceny.

https://www.youtube.com/watch?v=4aLz_68d47c

Zaloguj się aby komentować

Dziś MAKE #ladnapani GREAT AGAIN w krainie kangurów a sprawczynią tego jest Natalie Imbruglia. Tosie i Tomki z tagu #hejto40plus i #hejto30plus kojarzą ją zapewne z teledysku do hitu "Torn". Wydała kilka płyt, ale większości znana jest właśnie z tej piosenki. Poza tym grała w filmach i serialach. Jest jedną z nielicznych kobiet, które są mi się w stanie podobać, gdy mają krótkie włosy. Muzycznie kompletnie nie moja bajka, ale jak leciał teledysk do "Torn" to siedziałem przyklejony do ekranu. Pani Natalie wygląda do dziś bardzo spoko.

#muzyka #lata90

300e90b7-a14f-43b8-a8a7-5dee6616dae9
2812dcaa-50ef-4bb7-86e0-867183f7b451
b91a2bc1-a616-43c6-bcf8-c52596cca1aa
8cfb26bd-cc24-4e0b-9cf6-629e827a303d

@WatluszPierwszy Można było się zakochać, jedna z najładniejszych wokalistek pod koniec lat 90 - jak nie najładniejsza. No i teledysk do Torn fajny.

Zaloguj się aby komentować

#filmy #kino


Zjawa

2015


Ależ mnie zawiódł ten film. Po części chyba dlatego, że miałem duże oczekiwania, bo słyszałem dobre opinie, a po części dlatego, że był to jeden z filmów, które chciałem obejrzeć od dawna, ale zawsze jakoś nie było po drodze. Z opisu na Filmwebie: Ranny po ataku niedźwiedzia Hugh Glass jest świadkiem zabójstwa swojego syna. Pozostawiony przez mordercę na pewną śmierć, postanawia się zemścić za wszelką cenę. Ot idzie se skatowany chłop, trochę akcji, chłop dalej idzie. To, że chłop idzie miało stać się dla mnie treścią tego obrazu. Umęczenie, znój, trwoga, przytłoczenie. Liczyłem na jakiś mroczny klimat, na mękę udręczonej śmiercią własnego dziecka duszy, na zemstę powolną, żmudną i z zimną krwią. Zemstę która raczej psychicznie zniszczy zarówno mściciela jak i tego złego a nie, że ktoś komuś wsadzi nóż albo obije mordę. Dostałem raczej trochę akcji (głównie w finale) plus zimowe krajobrazy. To drugie na plus.

088b9d3e-a5b5-4e1f-9787-0f740261edb6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować