Komentarze (43)

@mitsue ja za dzieciństwem, może trochę za czasami liceum, ale poza tym, to za niczym z tamtych czasów. Bieda, bylejakość, drobna przemoc na ulicach, pijaństwo, bezrobocie... za czym tu tęsknić.

@Tomekku masz trochę racji. I tak to wtedy wyglądało w wielu miejscach. Jednak mi chodzi o to, że ta szarzyzna bije jena z tego zdjęcia plus ci ludzie... te ubrania z tamtych czasów były okropne. Jak nie miałeś trochę hajsu, żeby kupić sobie coś w Pewexie, ciotki na zachodzie, która coś przysłała albo przywiozła, to wyglądałeś jak chodząca bieda niezależnie, co na siebie założyłeś.

@WatluszPierwszy Miałem rodzinę w Niemczech, powiem tak, wtedy moda też była trochę taka jak na zdjęciu. Nawet w północnej Westfalii, wiadomo, że nie było tak kolorowo jak większość z nas to widzi. Podobają mi się twoje wstawki, ale starczy zmienić balans kolorów i już nie będzie to wyglądało tak źle. Poprzednie lepiej opisywały smutne lata 90.

a307df59-fd3e-4e40-ac2c-e8bcf6dedd41

@WatluszPierwszy aż dziwne, że teraz młodzież się ubiera tak, że normik nie miał wyjścia, żeby coś lepszego w lumpeksie kupić, a oni sami z siebie.

@Dudleus mogę oceniać ich wygląd tak samo jak oni mogą chodzić w czym chcą.

to, że przypominają mi naszą biedę z lat 90 to jedno.

to, że kilka zim przechodziłem w hełmofonie zamiast czapce, będąc w ich wieku, to drugie

@skorpion Może i młodzież dzisiaj wraca do tej paskudnej mody, ale za to nosi wifony na głowach, udowadniając tym samym, że można jeszcze bardziej zepsuć sobie wygląd

@Dudleus jestem konserwą. mam pewną normę z granicą co jest dziwne.

ta norma od lat przechodzi przez fazy "mody", ale jest stała co do ogółu.

Jak widzę tę budowę to przypomina mi się, że w sumie połowę dzieciństwa spędziliśmy na budowach i wkurwianiu stróżów. Raz nas jeden tak pogonił, że buta zgubiłem w kałuży i dobiegłem do chaty w jednym.

@enkamayo mnie kiedyś złapał. Jak mnie za kark chwycił, to autentycznie myślałem, że mnie facet chce udusić. Całe moje osiedle jak się wprowadziliśmy, to była budowa.

@WatluszPierwszy no u mnie właśnie też. Nawet nie było chodników, tylko drogi usypane piaskiem. I te budowy. I worki z wełną szklaną, która wcierało się innym pod koszulkę jako zabawa. Ja prdlę.

@AureliaNova 10 lat później, powiedzmy te lata 2000-2005 nie było wiele lepiej, ale już czuć było poprawę. Dzieciaki z tamtych lat to już pokolenie, które np. jechało na wakacje do Chorwacji a nie do Rowów czy Darłowa spać w skisłym domku campingowym. To już dzieciaki przyklejone do discmana czy mp3 i z telefonem w kieszeni. Zawsze miałem wrażenie, że są bardziej pewni siebie niż ja w ich wieku.

@WatluszPierwszy Nie wiem, czy dzieciaki tak masowo jeździły po Europie. Fakt, zaczęło się poprawiać, ale poprawa nie była równomierna. Były rodziny, które zaczęły odczuwać znaczną poprawę dzięki dobrej pracy, tacy, którzy mieli kogoś na Wyspach Brytyjskich i nadal masa ludzi na prowincjach, dla której "Ranczo" nie był serialem komediowym tylko dokumentem "tu i teraz". No ja jestem dzieciakiem z tamtych lat, ale nie miałem takiego szczęścia i o jakiejkolwiek zagranicy długo musiałem marzyć ( ͠° ͟ʖ ͡°) Połowa znajomych korzystała z życia i miała sponsorowane wyjazdy po Europie, ale druga nadal musiała cieszyć się z kiszenie w domu lub u krewnych.

@BapitanKomba właśnie o tej bogatszej połowie mówię. Oni się jednak pojawili. Wcześniej każdy miał w zasadzie tak samo. Były jednostki lepiej ustawione finansowo, ale to też nie był kosmos w porównaniu do zwykłych szaraczków.

@WatluszPierwszy może w dużych miastach było trochę takich bananów, ale na prowincji jedynie dzieci właścicieli lokalnych januszeksów i lekarzy jeździły na wakacje dalej, niż kolonie w Zakopcu i Darłowie. No, chyba że za wyjazd zagraniczny na wakacje uznasz dwa tygodnie u ojca pracującego w Londynie.

@Vampiress oj dzieci właścicieli januszexów i lokalnych kacyków żyły dość dobrze w małych miastach. Sam znam takie przypadki. Zresztą dzięki temu są do dziś ustawieni.

@WatluszPierwszy no to o kimś takim pisałam, takie dzieciaki, co miały ojców Januszy biznesu, lekarzy, burmistrzów i wójtów jeździły na wakacje za granicę. Ale ich mniej zamożni koledzy i koleżanki z klasy już nie, chyba, żeby dorobić na rozdawaniu ulotek w Londynie, dlatego pisanie że dzieciaki z lat 2000-2005 to już "pokolenie, które jechało na wakacje do Chorwacji" jest ekstrapolacją zjawiska dotyczącego wąskiego wycinka pokolenia na całe. Bo tak samo np. w PRL miałeś dzieci partyjniaków, które zamiast na kolonie nad Bałtyk jechały do Bułgarii, ale już nie powiesz, że dzieciaki z bloków jeździły za granicę.


Takie rozpowszechnione wyjazdy zagranicę tych mniej zamożnych to już czasy 10 lat później.

@WatluszPierwszy 

#preczzmitologizacjalat90

wspaniały tag. Z rozrzewnieniem lata dziewięćdziesiąte i wcześniejsze wspominają głównie ludzie z gwoździami w mózgach. Obecne czasy, chociaż bardzo nieidealne, są najlepszymi latami do życia. A kolejne pewnie będą jeszcze lepsze, o ile nie wybuchnie jakaś potężna wojna.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta ja się sam łapałem na tym, że mówiłem "kiedyś to było" ale szybko zdawałem sobie sprawę, że widzę lata 90. przez pryzmat mojego dzieciństwa, a gdy spoglądam na całość, to wygląda to raczej źle.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta jedyne co było fajne w tamtych czasach, to że jak się było młodym i głupim, to nie każdy miał kamerę w kieszeni i jak zrobiłeś jakąś głupotę, to wiedziała o tym ograniczona liczba osób i drugie, że było się wtedy młodym XD

@WatluszPierwszy Mińsk Mazowiecki cały czas tak wygląda. Tylko niestety to nie remonty a stawianie kolejnych brzydkich bloków. ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Nastolatki dzisiaj ubierają się gorzej, choć drożej

Nie tęsknię za biedą i bezrobociem.

Jednak doceniam dorastanie bez internetu i telefonu kom.

Zaloguj się aby komentować