Zdjęcie w tle

WatluszPierwszy

Fanatyk
  • 476wpisów
  • 4727komentarzy

"Kiedy ci walka na pięści zbrzydła, Poezji rozwiń skrzydła"

#ksiazki #manga #dzieci

"Przytulny dom Chi"

Kanata Konami


Manga przeznaczona moim zdaniem dla dzieci w wieku 6-10 lat. Ja czytałem wspólnie z młodszym synem i był zachwycony a ja sam też się momentami wkręcałem w fabułę, mimo jej prostoty. Główną bohaterką historii jest mała kotka, która zgubiła swoją mamę i rodzeństwo. Podczas poszukiwań natrafia na małego chłopca i jego mamę, którzy postanawiają zabrać ją do swojego domu. Cała rodzina szybko zżywa się z kociakiem, który przeżywa różne przygody, poznaje świat itd. Całość to 12 tomów, które czyta się szybko, bo przeważają obrazki a dialogów jest stosunkowo niewiele. Same rysunki są bardzo ładne, w miłych, spokojnych kolorach. Dobre jako odtrutka od walących kolorami po oczach bajek i gówna płynącego wielką falą z youtube'a. Jest tutaj miłość, przyjaźń i dobre relacje. Na prawdę super lektura dla zerówkowicza albo dzieciaka we wczesnych klasach podstawówki. Jedynym minusem jest momentami bardzo drobna czcionka, co nie ułatwia lektury nawet dorosłemu czytelnikowi.

73011503-f2de-4efc-8af2-c7150a813ead

Zaloguj się aby komentować

#pociagi #gownowpis #nostalgia

Pojechałem do rodziny na święta i odwiedziłem tzw. stare śmieci. Widoczny tu pociąg jedzie trasą w pobliżu drogi, którą jako dzieciak nie raz jeździłem z kolegami na rowerach w tle widać las i dach domu. Tego domu jako dziecko się bałem. Mieszkała tam starsza kobieta, którą dzieciaki się straszyły mówiąc, że jest czarownicą. Faktycznie była nieco dziwna, ale myślę, że to był po prostu efekt choroby, albo starości a najpewniej jednego i drugiego. Później pewnie zmarła i ktoś kupił ten dom, który dziś niszczeje. Za domem jest małe, leśne jeziorko i dość przyjemny teren, gdzie można odpocząć. Jestem tak stary, że pamiętam, jak przejazd kolejowy przy którym stałem robiąc fotkę pociągu opuszczany był przez dróżnika za pomocą korby. Facet wychodził z pobliskiego domku, gdy rozlegał się dzwonek i kręcąc korbką zamykał szlaban.

Fajnie było znowu tam zajrzeć. Wróciło sporo wspomnień.

76e4b345-c19b-45cd-8a3d-15c97ab7f1c3
999b237f-fa1a-4e78-9ebd-c96aaf973a37
71e03f3b-28b7-42b0-8265-60782af8ad41

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W moim korpo-januszexie przed świętami info, że rozmowy o podwyżkach, które miały się odbyć w lutym odbędą się w drugiej połowie kwietnia, ale przy okazji szef dał zielone światło, by dziś skończyć pracę o 12:00. Łaskawy pan.

#pracbaza #januszex #korposwiat

Ja w pracy bo jednak AI co ma mnie zastąpić nie pojechało kabla wymienić. Poklęczałem juz sobie za kasą i o 12 się zawijam, tylko nie będę pytał o zgodę. Jak co to niech do Googla dzwoni.

@WatluszPierwszy kumpel mi wczoraj opowiadał że w moim poprzednim korpokołchozie rozmowy podwyżkowe wyglądały tak:

Styczeń: Będą podwyżki!
Luty: Wyciekło info że budżet na podwyżki to 20k (firma 120 osób)
Też Luty: Nie będzie podwyżek.
Marzec: Musimy zwolnić kilka osób bo wyniki okazały się dużo gorsze niż prognozy.


Zaloguj się aby komentować

#psychologia #zalesie #gownowpis #adhd

Uuu 1 kwietnia, ale mi się wylosowało.

Mój mózg dostał mózgotrzepa. Overthinking lvl hard. Myśli mi pędzą, jak chomik w karuzeli, nie potrafię się na niczym skupić. W robocie rzeczy rozpoczęte o 6:00 mam do teraz rozgrzebane, co chwile zerkam na hejto, łażę z konta w kąt po domu, patrzę za okno... W pakiecie ból głowy.

To będzie udany dzień

9ea04432-3db0-45ac-a267-f21bac38b571

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@WatluszPierwszy ja zdecydowanie preferuję przed świtem, miasto jeszcze śpi a szansa spotkania jakiejś patologii niemal zerowa No i w życiu nie umiem biegać w słuchawkach - nie dość, że czuję się upośledzony przez odcięcie od informacji dźwiękowych, to jeszcze jak wpadnie muzyka w innym rytmie niż trzeba to jest masakra i nogi mi się plączą xD

Zaloguj się aby komentować

Dziś w MAKE #ladnapani GREAT AGAIN seriale, seriale... za sprawą Mili Jankowskiej, bo to właśnie z grania w serialach można ją kojarzyć. Chociaż ja niewiele oglądam tego typu rzezy, to panią kojarzę z serialu "Kibic" o którym lepiej zapomnieć, bo parafrazując klasyka, jest taki średni bym powiedział. Delikatnie mówiąc. Natomiast pani Mila podoba mi się bardzo, albo nawet bardziej niż bardzo.

#seriale

af54d6b5-2faa-48d8-9801-8cc4db0ff397
9c4d943d-4dff-490a-a19f-82af78e0b6d6
9660b9ce-4414-4d51-bca7-d935a2aea9ca
42837b65-9a22-497a-b7c1-42bb90a40793

Zaloguj się aby komentować

#seriale #hbomax #muzyka

"To miasto"


W Birmingham w 1981 r. grupa młodych walczy o własną drogę, a każdy potrzebuje drugiej szansy, jaką daje muzyka. Zasadniczo opis tego serialu z Filmwebu oddaje jego sens. W tle IRA, społeczny brytyjski dół wczesnych lat 80., dorastanie i zderzenie z rzeczywistością. Serial jest wręcz skrojony pode mnie - w soundtracku głównie muzyka ska i reggae, trochę klimatów subkulturowych, są rudeboye, skinheadzi, wczesny ruch casual (pojawia się ekipa chuliganów z Zulu Army), szarzyzna Birmingham i Coventry. Trochę tu klimatu rodem z filmów typu "kitchen-sink drama", trochę sensacji, klimatów rodzinnych, walki z własnymi demonami. Momentami miałem wrażenie, że wątków jest zbyt dużo i wszystko trochę się miesza, ale w ogólnym rozrachunku serial godny polecenia.

5f82ca05-ca42-4271-8939-96758db9c4b7

Zaloguj się aby komentować

#depresja #psychologia #gownowpis trochę #zalesie i #przemyslenia #chcewyjsczbagna

Wczorajszy dzień przypomniał mi brutalnie, że w walce z depresją i całą resztą syfu nie ma chwil wolnych. Ktoś kiedyś powiedział, że depresja, to choroba przewlekła na całe życie a do tego bywa śmiertelna. No i niby każdy chory o tym wie, ale są takie dłuższe lub krótsze momenty, gdy się o tym zapomina. Ja zapomniałem na ostatnie kilka tygodni. Niestety to jest bardzo podstępna choroba a dodatkowo, przynajmniej w moim przypadku, wredna. Wredna, bo zamiast mi dawać jakieś sygnały na zasadzie "jestem z tobą", to potrafi mi po prostu strzelić w ryj, jak przeciwnik w ringu, bez ostrzeżenia. Tak też było wczoraj. Rano kawusia, śniadanie i... wpierdol. Nagle dół, poddenerwowanie, smutek. Nie wiadomo skąd, nagle, zza winkla. Usiadłem w kuchni i poczułem jakby wszystko zwaliło mi się na głowę, życie, świat, przeszłość, teraźniejszość. Full pakiet. Chciało mi się płakać. Dodatkowo odpaliły się objawy OCD i lęków. Patrzyłem przez okno jakby na zewnątrz nic nie było, gdzieś poprzez budynki na przeciwko. Jakby wszystko było przezroczyste. Całe szczęście mam pewne mechanizmy już wypracowane w trakcie terapii i poza nią dzięki którym udało mi się jakoś naprostować. Dziś już lepiej, jedynie zostało jakieś lękowe napięcie, to które znam i które już oswoiłem. Kiedy to w klatce piersiowej jest ucisk i takie uczucie, które każdy z nas zna, jakby się miało za chwilę wejść na ważny egzamin. To jest do ogarnięcia. Wiem, że się da. Ufff... sorry Tosie i Tomki, ale musiałem to wyrzucić z siebie. A walczącym z tym syfem przypomnieć, że trzeba o siebie dbać i być czujnym.

Pozytywny obrazek z wczorajszego spaceru z synami, bo jednak życie bywa znośne a słońce świeci.

06a40eeb-83b6-4bf8-a364-ce793ddd01f6

@WatluszPierwszy dobrze, że masz te wypracowane mechanizmy i udało Ci się szybko ogarnąć sytuację. W każdym razie dobry wniosek z tej sytuacji, że takie momenty mogą się zdarzać, ale nie ma co panikować, tylko trzeba być na to mentalnie przygotowanym.

Ja się czuję ostatnio tak jak ty. Mimo tabletek zdarzają się zjazdy. Snuję się od przebudzenia do pory snu. Odhaczyc kolejny dzień i iść spać. Zaraz będę nawiązywać znajomość ze stoicyzmem, bo odwlekam to długiego czasu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@WatluszPierwszy jezu jak ja nienawidziłem kibiców piłkarskich w latach 90. zwłaszcza tych z górnika i ruchu, bo głównie z nimi miałem styczność. Ruda Śląska, miasto podzielone pomiędzy te dwie kluby i wieczne pytania za kim idziesz i do wyboru tylko te dwie opcje i 50% szans na wpierdol.

W sumie to mi do dzisiaj zostało xD Ino Gieksa

@FriendGatherArena choroba i wrzód stadionów tamtych lat. Zresztą nie tylko stadionów, bo to się przenosiło na osiedla i do szkół. Szczęśliwie mieszkałem na zadupiu, ale w większych miastach było słabo. Pamiętam, jak się do nas przeprowadził chłopak z Krakowa. Opowiadał, co tam się odwala i nam oczy wyłaziły z wrażenia. Jak w któreś wakacje przyjechał z Katowic kuzyn mojego kolegi i opowiadał, że w jego kamienicy wybili szyby na parterze, bo tam mieszkał chłopak, który był za Ruchem to nie mogliśmy uwierzyć.

@WatluszPierwszy no u nas całe miasto było za Wisłą Kraków, było zbyt nudno więc.. jedno osiedle zostało kibicami Legii Warszawa. 300 km od Warszawy.

I pretekst już mógł się znaleźć

Rzeczywiście w latach 90 ta zaraza na stadionach była straszna. Ale i tak lepsza niż teraz. Wtedy mieli pałki szturmowe z miękkiej gumy i zasadniczo nie bili po głowach.

Jak złapali za coś poważniejszego, wrzucali do suki, profilaktyczny masaż pałkami i bez większych urazów wystawiali za stadion.

Teraz bicie żeby uszkodzić. Duszenia. Celowe rozbijanie telefonów. Wpierdol z gazowaniem. Łamanie kości, upokorzenia. Na deser wyrok po tym jak w sądzie każdy z nich zeznaje "nie pamiętam ze względu na mnogość podobnych spraw".

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #muzykaklasyczna #chopin

Jak jestem przebodźcowany robotą, szumem zza okna, dziećmi lub czymkolwiek innym, to odpalam sobie muzykę Chopina. A jak mi wybitnie ciśnienie rozwala łeb, to włączam występ Zuzanny Sejbuk podczas ostatniego Konkursu Chopinowskiego i trochę słucham a trochę patrzę. Fajnie dziewczyna przeżywa to, co gra.


https://www.youtube.com/watch?v=_TsxW7dZOpk

Zaloguj się aby komentować