26 085,99 + 5,39 = 26 091,38
Raz słońce raz deszcz. Na szczęście znalazłem okno pogodowe.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


"Kiedy ci walka na pięści zbrzydła, Poezji rozwiń skrzydła"
26 085,99 + 5,39 = 26 091,38
Raz słońce raz deszcz. Na szczęście znalazłem okno pogodowe.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
#patologia #bekazprawakow #niewiemjaktootagowac
Rozumiem, że polskich patusów w UK czy Holandii obowiązuje zasada mówienia płynnym angielskim czy niderlandzkim. I tak właśnie robią.

Zaloguj się aby komentować
#zalesie #mechanikasamochodowa #samochody
No i kurewa humor popsuty. Dzwonił mechanik. Wymiana tarcz. 1800 zł nie moje. A za pasem urlop, jeden, drugi wyjazd. Eh...

Zaloguj się aby komentować
#nostalgia #lata90 #lata80 #hejto40plus
W deszczowy dzień w wakacje ratował mnie tylko komodorek. Kto nigdy nie ustawiał głowicy ten nie zna życia.

Stacja do Commodore to był praktycznie drugi Commodore. Ten sam procesor w środku, RAM i kilka scalaków do obsługi silnika i pozycjonowania głowicy. Koszt horrendalny. Ale doświadczenie zupełnie inne niż wgrywanie z kaset. Nie trzeba było chodzić na palcach i praktycznie nie oddychać "bo się nie wgra".
Atarynki nie miałem, tylko u znajomych się grało, a z Commodore pamiętam pełne napięcia minuty czy się wgra i czy będzie działać. Miałem może ze dwie albo trzy "oryginalne" gry zajmujące całą kasetę. Reszta to składanki ze sklepu muzycznego czy kiosku na bazarze. Gierki poobcinane do granic możliwości. Często najciekawsze było samo demo grupy krakerskiej z zajefajną muzyczką i grafiką wywalającą w kosmos. A później gierka która wyglądała jak crap...
Zaloguj się aby komentować
#kolej #pociagi #pkp
Dziś w #niecodziennydworzec zapraszam nad morze. Wszak mamy lato, czas urlopów, kolonii, wyjazdów. W internecie paragony grozy, słaba pogoda nad Bałtykiem i parawany, ale mi Hel i Bałtyk kojarzą się nader przyjemnie. Budynek dworca jest wielobryłowy. Według klasyfikacji PKP ma kategorię dworca turystycznego. Budynek dworca wybudowano w latach 20. XX w. Główna bryła jest piętrowa z dachem wielospadowym. Pozostałe bryły są parterowe z dachem dwuspadowym z niewielkim nachyleniem dachu. Budynek został wykonany z muru pruskiego. W połowie 2015 roku zakończono modernizację stacji a kolejny remont przypadł na rok 2023 i zakończył się w grudniu. Przebudowa objęła również otoczenie dworca.
Źródło zdjęcia: Ogólnopolska Baza Kolejowa
Data: 2005
Autor: Serge

Zaloguj się aby komentować
306 501,36 - 6,18 - 3,50 = 306 491,68
Wrzucam dwa spacery. Wczoraj mnie syn wyciągnął na łażenie po osiedlu i pyknęło 6 km jak złoto. Fajnie sobie połaziliśmy. Krótszy ystans zrobiłem kilka dni temu sam też typowo osiedlowo.
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
#lato #hejto40plus #hejto30plus #wakacje #lata80
Wczoraj ktoś zarzucił mi mitologizację lokomotyw EN57
Wakacje, wakacje? Gzie się wybierają Tosie i Tomki? Pewnie w góry i na Mazury, ale zapewne wielu z Was bierze żonę/męża czy też partnera/partnerkę względnie jeśli jesteście patologią to konkubinę i lecicie do Hiszpanii, Włoch, Grecji, Turcji a może i dalej a czy pamiętacie kogoś z Waszych znajomych kto w cudownych latach 90. śmigał ot tak sobie na zagraniczny urlop? Z mojego dzieciństwa nie pamiętam takich przypadków. Pokolenie dzieciaków urodzonych w pierwszej połowie lat 80., to ci którzy wakacje spędzali biegając po osiedlu, jadąc do babci na wieś albo na kolonię nad Solinę. Ewentualnie rodzice szarpnęli się na wyjazd nad Bałtyk albo na Mazury. Sam pamiętam, że pierwszą osobą z kręgu moich znajomych, która jeździła zagranicę na wakacje była Karolina, moja dziewczyna z czasów licealnych, która śmigała do Chorwacji czy Grecji albo rodzice fundowali jej i jej siostrze weekendowy wypad do Londynu. W końcówce lat 90., to było nie byle co. No ale ona miała bogatych rodziców prawników. Mój najlepszy kumpel z osiedla Marcin pojechał kiedyś na dwa tygodnie do Monachium, ale tylko dlatego, ze miał tam wujka. Generalnie dzieciaki i młodzież nie wystawiali nosa poza Polskę. Zresztą sam pamiętam jak pojechałem z rodzicami na dwa tygodnie nad jezioro. Nocowaliśmy w domkach w dawnym ośrodku wypoczynkowym MO jedząc w stołówce zupę mleczną na śniadanie. Sporo moich koleżanek i kolegów nad morzem zaliczało tzw. wczasy wagonowe. Kiedyś to było...

@WatluszPierwszy Taaa, zagraniczne wyjazdy w tamtych czasach xD Na wakacje jeździłem na kolonie organizowane przez zakłady pracy rodziców. Zazwyczaj były to stare PRLowskie ośrodki wczasowe które najlepsze lata miały dawno za sobą. Miło wspominam ale jak teraz patrzę na zdjęcia (nieliczne, bo klisza droga!) to syf tam był okrutny i teraz już by takie coś nie przeszło żeby np. dzieciaki przez dwa tygodnie myły się w zagrzybionej po sufit łazience.
Ogólnie w okolicy w której się wychowałem większość wyjazdów wakacyjnych było organizowane przez zakłady pracy. Takie uroki przełom ustrojowego gdzie jakieś pozostałości PRL jeszcze funkcjonowały. Ojciec pracował w dużej hucie i całe rodziny jeździły autokarami do domków nad morzem. Takie indywidualne wyjazdy to była dla mnie jako dzieciaka totalna abstrakcja. Pamiętam, że egzotyką był kolega z podstawówki który miał dzianych starych i opowiadał o wyjazdach na narty w ferie. Wszyscy z niego cisnęli bekę, że ściamnia bo na narty to szwajcarzy albo niemcy jeżdżą a nie Polacy ze wsi xD
@WatluszPierwszy w podstawówce była taka Monika, córka bogaczy. Na lekcji geografii Pani kazała mówić kto gdzie był. Wszyscy jakieś polskie miejscówki i okoliczne wioski. A Monika była w Nowym Jorku. Wszyscy uuuuuuuuu.
Przypominam, że to czasy kilometrowych kolejek pod ambasadą USA, by po godzinach upokorzeń nie dostać wizy.
@WatluszPierwszy zgadzam się w pełni. To trzeba nie pamiętać tamtej mizerii, żeby za nią tęsknić. Owszem, bywały wakacje w ośrodku - domek ze sklejki, zapadająca się podłoga, ślimaki w środku i poobijane wspólne łazienki w osobnym budynku. Teraz - właśnie siedzę w domku, wszystko nowe i estetyczne, mamy kominek, pełną kuchnię ze zmywarką, piekarnikiem i ekspresem do kawy, taras z meblami i huśtawką, grill gazowy i projektor do filmów.
Ja wiem, że sentyment do młodych, beztroskich lat, ale w życiu nie chciałabym się tam cofnąć.
Zaloguj się aby komentować
#pilkanozna #sport
Sukces Hiszpanów ucieszył Dorotę Wysocką-Schnepf. Dziennikarka TVP pojawiła się na rozmowie ze Zbigniewem Bońkiem na swoim kanale YouTube w koszulce reprezentacji Hiszpanii i nie ukrywała radości z wygranej drużyny z Półwyspu Iberyjskiego.
– Ja, jak widać, od wczoraj świętuję. Wprawdzie mam tu tylko jedną gwiazdkę, druga nie została doklejona, ale to już za chwilę – mówiła, nawiązując do kolejnego mistrzowskiego tytułu Hiszpanów. (...) – Ja jestem Polakiem i muszę pani powiedzieć, że generalnie świętuję, jak wygra polska drużyna. Nie będę się podłączał ani pod sukces Hiszpanów, ani pod sukces Argentyny. Nawet gdyby to Włosi wygrali, to pewnie złożyłbym im serdeczne gratulacje, natomiast ja nie jestem taki, żebym świętował zwycięstwo reprezentacji innych krajów niż reprezentacja Polski – powiedział były szef PZPN.
Ja pier...le to już nie można kibicować komuś innemu, jak nasze orły i sokoły nawet nie grały na mundialu? Nie można sobie na luzie założyć koszulki innej niż ta z orłem na piersi? Niech Boniek trochę wyluzuje.
Kumpel mi to podesłał i komentarze z Fejsa też nie zawodzą. Oczywiście pytania czy ta pani jest Polą skoro ma nazwisko jakie ma i oburzeni Janusze i Grażynki, bo "tylko Polska kurła".
Zaloguj się aby komentować
#muzyka #gownowpis #przemyslenia #hejto40plus
Oglądam sobie zdjęcia z punkowego Festiwalu Urwanych Filmów. Na festiwale nie jeżdżę. Na ostatnim byłem chyba z 13 lat temu jeśli dobrze liczę. Wolę imprezy typowo klubowe, ale ja nie o tym. Widzę na zdjęciach obok tych starych dziadów sporo młodych ludzi. Serce mi rośnie. Na koncercie w minioną sobotę tuż za mną bawiły się dwie dziewczyny może w wieku 17-18 lat. Wesołe, skakały sobie, robiły zdjęcia. Na prawdę strzela mnie cholera, jak zewsząd słyszę tylko to marudzenie na młodzież i to w wykonaniu niestarych jeszcze przecież (he he żarcik) czterdziestolatków. Serio, młodzież jest spoko. Są inni niż my w ich wieku, ale nie znaczy, że gorsi i na prawdę nie wszyscy głupi i zapatrzeni w TikToka. Taka luźna refleksja.
Fotka z "Dziennika Łódzkiego" z Festiwalu Urwanych Filmów.

@WatluszPierwszy masz rację, nie wszyscy, ale statystyka niestety jest bezlitosna.
A, dwa, nawet tacy o których mówisz znają większość hitów z TikToka, czy inne brainroty. Ot, w takim świecie żyją. Żeby nie było - emeryci nie są lepsi, wieku się mózg lasuje od TikToka, YT i TV Republika. To po prostu nadmiar smartfonów, przebodźcowanie, serotoninowy czy jakiś tam ciąg uzależnienia od scrollowania.
Zaloguj się aby komentować
#kolej #pociagi
Wakacje, lato, słońce. Wspominajmy więc miło #lata90 porzućmy malkontenctwo i realizm tagu #preczzmitologizacjalat90 zanurzmy się w #nostalgia #hejto40plus #hejto30plus
EN57 czyli popularny "kibel" na którego, z racji malowania, mówiło się u mnie "żółto-niebieski". Zawsze będę wspominał te wyjazdy z rodzicami, pierwsze samodzielne wypady z kumplami... nie byłoby tego gdyby nie EN57
Był syfiasty, śmierdział ale i tak mam do EN57 ogromny sentyment.

Zaloguj się aby komentować
#urlop #wakacje #włochy #pytanie
Stało się, jakiem chciał. Jadziem do Włoch. Znowu... czyli tak, jak ma być

Jeziora Garda, Como, Maggiore i Iseo. Samo Bergamo jest bardzo ładne. Polecam zerknąć na listę najładniejszych miasteczek Italii https://borghipiubelliditalia.it/borghi/ i wybrać kilka. Na północy dużo fajnych gór do zdobycia.
Zaloguj się aby komentować
#nostalgia #dziecinstwo #gownowpis #ptaki
Bocian, to jest nadptak i nawet nie dyskutujcie. Po prostu król ptaków, jak lew jest król dżungli.
A tak bardziej serio, to za każdym razem, gdy widzę bociany, to po prostu robi mi się ciepło na sercu. Zaraz przypomina mi się dzieciństwo i wakacje u babci. We wsi były dwa bocianie gniazda. Jedno na kominie starego, nieczynnego młyna a jedno na słupie energetycznym. To na słupie niestety szybko opustoszało i było zamieszkane chyba tylko przez jedno lato. Natomiast gniazdo na młynie "działało" dobre kilka lat. Zawsze była tam para bocianów i młode. Bocian w locie, to jedno z piękniejszych przedstawień, jakie może nam dać natura. Widzę bociana i zaraz mam przed oczami lato, dom babci, rzekę, łąkę i uczucie wakacyjnej beztroski.

Zaloguj się aby komentować
#kolej #pkp #pociagi
Trudno mi się rozstać ze Śląskiem w cyklu #niecodziennydworzec więc pozostaniemy tu jeszcze przez kilka najbliższych wpisów. Dziś wieś Koszęcin w powiecie lublinieckim. Dworzec został wybudowany w roku 1884. Według klasyfikacji PKP ma kategorię dworca lokalnego. W pobliżu znajduje się piękna wieża wodna. Tutejsza rampa służyła niegdyś rozładunkowi licznych towarów rolnych i leśnych, dzisiaj wszystko zamarło. Budynek dworcowy przeszedł gruntowną modernizację. Odnowiono elewację, wymieniono stolarkę okienną i drzwiową, wyremontowano też poczekalnię. Prace te przeprowadzono w 2016 roku.
Źródło zdjęcia: Ogólnopolska Baza Kolejowa
Rok: 2005
Autor: Andrzej Wysocki

Zaloguj się aby komentować
#muzyka #punk #koncert
W sobotę bawiłem się świetnie na koncercie Cock Sparrera. Cholera, to mój trzeci ich koncert i drugi w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Japa mi się sama cieszyła, jak weszli na scenę. Chciałbym być w takiej formie, jak oni gdy będę w ich wieku.

Zaloguj się aby komentować
25 395,58 + 4,33 + 5,79 + 4,83 + 6,06 + 5,03 + 3,83 = 25 425,45
Uff... trochę się tego nazbierało. Ostatnio wyeliminowała mnie kontuzja, ale w ciągu minionych kilkunastu dni wróciłem do biegania. Tempo raczej godne pensjonariuszy Ciechocinka czy innej Rabki, ale i tak jestem zadowolony, że znowu biegam.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
#lata90 #hejto40plus #hejto30plus #nostalgia #telewizja
Z racji tego, że @Trypsyna pod tagiem #etymologianadzis przypomniała o tak ważnym słowie jak "nostalgia" a @BapitanKomba wywołał mnie niejako do tablicy w temacie #preczzmitologizacjalat90 chciałbym podjąć temat.
Pamiętacie te czasy, gdy telewizor był bogiem? Ja pamiętam chociaż było to dawno. W latach 90. Ale po kolei. W moim domu telewizor zawsze był jakoś z boku. Owszem był, oglądało się, ale "stary w fotelu", to raczej nie u mnie. Chyba, że z książką, albo gazetą. To, jak mawiał klasyk "można... jeszcze jak". Natomiast u wielu moich kolegów i koleżanek telewizor pełnił rolę ołtarza do którego rodzice, a przeważnie ojciec rodziny przykuty był niemal, jak bracia Daltonowie z kreskówki o pewnym kowboju do kuli u nogi. Powrót głowy rodziny do domu równał się odpaleniu telewizora i oglądaniu w zasadzie czegokolwiek. Język korpo i influencerek z Instagrama używa często pojęcia "game changer". Czymś takim była w świecie "typowego starego" kablówka. Połowa osiedli się okablowała. Oznaczało to zwykle plus 100 kanałów w telewizji. Raj. Ojciec na kanapie mógł teraz oglądać serial klasy B po niemiecku, albo włoskie wiadomości a w gozinach wieczornych ponętną pani zza zachodniej granicy szeptała mu do uszka "ruf mich an" oferując telefoniczne uciechy za kilka marek. Ponadto telewizor był ważnym punktem zbornym imprez rodzinnych. Familia przy stole a w tle telewizor podkręcony niemal na full nadaje wiadomości, informacje z rynku świń, którymi żyłby przez tydzień Piechociński, albo retransmituje mecz naszej kadry biorącej w tyłek 3:0 z Azerbejdżanem, na ekranie rozmnażają się gibony, żołnierze giną na Bałkanach a w Srebrenicy dokonano masakry ludności cywilnej. Nic to. Rodzina wsuwa obiad, jak włoski kot Makłowicza wsuwał ricottę. Sam pamiętam, jak przychodziłem do mojego kumpla Krzyśka, gdzie tzw. pan domu wydawał się niemal przyklejony do fotela przed ekranem. Sporym szokiem był dla mnie dom jednej z koleżanek, gdzie telewizor grał nawet, gdy nikogo nie było w pokoju a, gdy go ktoś wcisnął przycisk OFF na pilocie, to ojciec potrafił z kibla zawołać "kto wyłączył?". Dziś mam wrażenie, ze telewizor pełnił trochę rolę internetu. Po prostu był zawsze w domu, więc stale się z niego korzystało. Musiał być w centralnym punkcie, by dawać wszystkim domownikom łatwość dostępu.
Na koniec taka anegdotka od kogoś, kto wychował się w mało telewizjożernym domu. Przyszła do nas kiedyś sąsiadka i pierwszym pytaniem jakie zadała było "wy nie macie telewizora?". Bowiem u nas telewizor nie stał w punkcie centralnym tzw. salonu (salon w mieszkaniu w bloku, to też dobre swoją drogą), tylko z boku wciśnięty we wnękę w regale. Brak telewizora. Nie, tak nie można było żyć

@WatluszPierwszy no telewizor w centrum. Ja miałem tylko cztery kanały, bo na moje zadupie telewizja nie dochodziła, a dekodery i TV cyfrowa to dopiero później. Ojciec przyssany do ekranu, ku⁎⁎⁎⁎cy na widok Buzka czy tam innego Cimoszewicza to codzienność. Do tego obiady i wszystko inne przy TV, choćby to miały być TV Mango
Zaloguj się aby komentować
#seriale #lata90 #nostalgia #hejto40plus
Dzieci z żoną na wakacjach, więc mam czas na różne bzdury. Wczoraj czekjąc na mecz postanowiłem odświeżyć sobie po latach serial "Z Archiwum X". Oglądałem go w czasach licealnych, gdy prezentowała go TVP2 i stwierdziłem, że czasami fajnie jest skonfrontować się po latach z czymś, co niegdyś przykuwało mnie do ekranu telewizora na te 45-50 minut. Nie miałem jednak za bardzo ochoty na oglądanie od początku odpaliłem więc dwa randomowe odcinki z pierwszej serii. No i poległem. Nie potrafię już tego oglądać. Jawi mi się, to jak jakiś horror klasy B pomieszany z serialem typu " Czy boisz się ciemności". Jak agent Mulder odpowiada na zaczepkę jednego z bohaterów "używam damskich perfum, ale o męskim zapachu", to prychnąłem aż mi poszła kawa nosem. To jakieś mrugnięcie okiem i beka z konwencji filmów o twardzielach? Jeśli tak, to spoko. Rozbawiło mnie. Jeśli nie, to przepraszam, ale wyszło zabawnie. Same historie też mnie nie wciągnęły. W połowie odcinka w którym jakiś wilkopodobny koleś morduje ludzi stwierdziłem, że to co robię jest zwyczajną stratą czasu. Kolejny odcinek też o jakimś mordującym "kimś" znudził mnie już po kilkunastu minutach a "niepokojący" klimat raczej mnie bawił niż powodował gęsią skórkę. Dziękuję. Straciłem jakąś godzinę życia, by przekonać się, że czasami nostalgia i wspomnienia ze szkolnych lat nie wystarczają.

Zaloguj się aby komentować
#ksiazki #muzyka #thebeatles
Tytuł książki nie przyciąga. Jest raczej, jak poszukiwanie jakiejś sensacji lub spiskowej teorii. Lennona zabił Mark Chapman i tyle. Nie było to CIA, UFO ani masoneria. I mimo tytułu, ta książka nie szuka odpowiedzi na to pytanie. Po co więc autorka ją tak zatytułowała? Cholera wie. Gdyby ta pozycja nie była dość opasłym tomem, to pewnie nawet bym po nią nie sięgnął uznając za kolejną książkę szukającą sensacji. Jednak za 20 zł w księgarni z tanią książką... nie marudziłem tylko kupiłem. Tym bardziej jestem zaskoczony, gdyż jest to całkiem niezła rzecz. Niezła ale trzeba znać historię The Beatles i biografię Lennona z innych książek. Ta jest napisana ze zbyt osobistej perspektywy. Autorka jest fanką Lennona i fanką The Beatles i nie potrafi od tego uciec. Jej pisanie jest więc bardziej jak esej czy bardzo długi felieton. Zbyt dużo tutaj zwrotów w stylu "jak się wydaje", "niektórzy mówią, że...", "przyjaciel Lennona uważał, iż..." itd. Za mało faktów, za dużo domysłów i opinii. Mimo to jeśli, tak jak mówiłem, znamy historię Lennona to ta książka będzie niezłą i wciągającą lekturą uzupełniającą. Duży plus dla autorki za fajne nakreślenie całej otoczki wydarzeń i przekazanie tego, jak wyglądała popkultura i wydarzenia w Wielkiej Brytanii w czasach o których pisze.

Zaloguj się aby komentować
"Fan"
1996
Obejrzałem ten film, gdyż myślałem, że nigdy wcześniej go nie widziałem. Jednak już po pierwszych kilkunastu minutach uświadomiłem sobie, że sporo pamiętam, więc musiałem go wcześniej oglądać. Nie zmienia, to jednak faktu, że De Niro to De Niro i zawsze warto sobie odświeżyć jakiś film z jego udziałem. O czym jest ta historia? O fanie, a raczej świrze, który tak kocha baseball i swojego idola, że doprowadza tę miłość do szaleństwa. De Niro, jak zawsze doskonały w roli maniakalnego gościa. Sam film dobry, ale bez szału. Przy ekranie najbardziej trzymała mnie postać stworzona przez De Niro i klimat lat 90. Końcówka zbyt hollywoodzka.
#filmy #lata90

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna