#matury #lata90 #hejto40plus #szkola #hejto30plus #wojsko i oczywiście #preczzmitologizacjalat90 w żadnym wypadku #nostalgia


"Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera". Wszak wiadomo, że chłop, co we wojsku nie był, to baba. Gdyby dziś była służba obowiązkowa, to by tych je...nych pedałów tyle nie było.

Jako, że jestem z pokolenia, które w dorosłość wchodziło w czasach powszechnego poboru, to pamiętam przypadki, gdy ludzie szli na jakiekolwiek studia byle tylko nie capnęło ich wojsko. Zapisywano się do studiów policealnych, pomaturalnych, prywatnych szkół nicnierobienia byle tylko uniknąć dostania tzw. wezwania tudzież jak mówiono "biletu". Wojsko poza tym, że zabierało wolność, to kojarzyło się raczej z miejscem w którym marnotrawi się czas, który można np. przepracować i zdobyć chociaż minimalne doświadczenie zawodowe. Znam też jednak przypadki, gdy chłopaki wręcz czekali na powołanie byle mieć to już z głowy. Ja unikałem zaszczytnego obowiązku najpierw przez pół roku a później gdy zawaliłem studia uciekłem do studium pomaturalnego. W miejscu tym nie pojawiłem się nawet raz, ale przeczekałem do kolejnej rekrutacji i znów byłem studentem. Później do woja nie trafiłem ze względu na problemy psychiczne. Jak panowie z WKU zobaczyli jakiego "wariata" mogą mieć w swoich szeregach, to jasno powiedzieli "proszę się spokojnie leczyć".

Na marginesie wspomnę jeszcze o serialu "Kawaleria powietrzna", który spowodował, że wielu moim kumplom wojsko do reszty wywietrzało z głowy.

810cf333-c37c-4f1e-a640-10f659ba038c

Komentarze (23)

DO KAWALERII WSTĄPIĆ CHCIAŁEM!


Oj tak, też szybko na studia uciekłem, choć chwile jako ścieżkę kariery rozważałem pójście na studia oficerskie do Wrocka. Ale moja ślepota mnie wyleczyła. Spośród znajomych mam tylko jednego kumpla, który poszedł w zawodowe., ale to już po zmianie. Z poboru nie znam nikogo. Wszyscy poszli tak jak mówisz, jakieś policealne itp.

@Tomekku z późniejszych już czasów, na krótko przed wprowadzeniem armii zawodowej, pamiętam jak od groma osób zwiewało do szkół Cosinus. Tam można było za friko się "uczyć". Cosinus dostawał kasę z Unii i nie trzeba było opłacać czesnego. Dodatkowo było tam też kształcenie zaoczne. Raj dla migających się od wojska.

@Tomekku w Cosinusie, to w ogóle były jajca. Wiem, bo miałem kumpli, którzy tam przeczekiwali do 28 roku życia, bo wtedy już wojsko nie brało. Cosinus miał płacone od ucznia, ale warunek był taki, by dany człowiek się tam pojawiał, był na listach obecności. Momentami podobno gonili tam jak w podstawówce, żeby każdy się odhaczał na liście.

@Tomekku podobno było zabawnie. Kolega z roboty opowiadał, że jego osobiście dyrektorka namawiała, by się nie wypisywał ze szkoły i sumiennie chodził na zajęcia Starego chłopa 28 lat.

@SpokoZiomek normalna kategoria o którą wielu walczyło na wszelkie możliwe sposoby. Ja dostarczyłem papiery od psychiatry. Taki mi postawili warunek, bym mógł po kilku latach ponownie przejeść komisję kwalifikacyjną. Dałem papiery z wpisem o depresji, lękach, zaburzeniach obsesyjno-kompulsyjnych. Zero ściemy z wszystkimi tymi rzeczami walczę do dziś. Dostałem odpowiedź, że rozpatrzyli pozytywnie i otrzymam informację o terminie ponownej kwalifikacji i tyle. Nie odezwali się już później.

@WatluszPierwszy Nie no, żartuję.

Ja też zaniosłem stosik papierów od lekarzy o rozwalonym kolanie i kręgosłupie. Poza tym, parę lat po komisji, dowiedziałem się że moja mamełe pogadała z moim dziadkiem emerytowanym podpułkownikiem co znał kogoś kto zna kogoś w mojej komisji i stąd te D.

Potem jak długo nie mogłem znaleźć pracy to żałowałem że mnie nie chcieli, ale teraz nawet o tym nie myślę. Nawet nie wiem gdzie mam książeczkę wojskową.

@SpokoZiomek moja książeczka chyba po prostu się zgubiła przy wyprowadzce od rodziców albo przy jakichś moich kolejnych przeprowadzkach.

A znajomości w wojsku to nie jednemu tyłek uratowały. Dobrze, też było znać jakiegoś lekarza.

@WatluszPierwszy Do dziś dla wielu wojsko to zacofany skansen, kręcenie wora i fala. Z kim bym nie rozmawiał to wspomina wojsko negatywnie. Pracowałem z ludźmi który załapali się na pobór (albo w latach 90' albo wczesnych 2000). Jedyne "miłe" wspomnienie które zawsze przytaczali to że się dużo piło.

Całe szczęście udało się dostać D. Nieco wymagało, aby lekarz dopatrzył się czego trzeba, ale przynajmniej spokój na całe życie.

@Maciek czasami to się zastanawiam na podstawie czego lekarze, te kategorie wstawiali. Ja mam wadę wzroku -5,5. Pamiętam, że D dawali od -6. Miałem w tym czasie leczony wzrok. Byłem pod stałą kontrolą lekarza ze względu na nagłe pogłębienie się wady wzroku. Miałem na to papierek a i tak dostałem A.

@WatluszPierwszy


Jeszcze dzień — wyjdę stąd
Rzucę bagnet, rzucę broń
Przeskoczę każdy mur
Jeszcze dzień — wyjdę stąd
Przeskoczę każdy mur…

spędziłem cały dzień na komisji - badania takie, śmakie, owakie. Ostatecznie i tak kat. A. Na studiach chyba raz dawałem zaświadczenie, że się uczę. Potem cisza

Wygląda na to, że jednak nikt nie protestuje przeciw pomysłom powszechnego poboru.
Wojsko powinno składać się ze zmotywowanych, chętnych do działania specjalistów. Jeśli ktoś nie nadaje się na specjalistę, to powinni mu przydzielać lżejsze stanowiska i pełno takich osób wciąż by się znalazło.

Ze mnie nie będzie ani chętny do walki, ani nawet wojak lojalny wobec Polski i Batyra (tylko wobec Zachodu i demokracji, a nie autokratycznych pomysłów jakiejkolwiek władzy).

@976497 A kto ma protestować? Stare baby są za, stare chłopy też, młode baby tak samo - wszystkich to osobiście nie dotyczy, więc łatwo decydować za kogoś. Dotyczy młodych chłopaków, ale oni urodzili się w czasach, kiedy pobór wygasał i nie wiedzą, że w ogóle ich to dotyczyć może. A kiedy ktoś im o tym opowiada, to nie dowierzają.


Ja jestem chłopem w średnim wieku i jestem przeciw, wojsko z poboru uważając za kompletną stratę czasu i marnowanie pieniędzy. Pić, palić i ścielić łóżko można się nauczyć bez wojska, a niczego więcej poborowego nie nauczą. Ale jako mniejszość mam łajno do gadania.

@jonas ogólnie mamy starzejące się społeczeństwo, młodych jest mniej. Choćby nawet młodzi protestowali jak szaleni to starzy i tak ich przegłosują. Jak z systemem emerytalnym tak i z poborem.

Zaloguj się aby komentować