#gownowpis trochę #hejto40plus i #rodzicielstwo #dzieci oraz #sport

Moje dzieciaki są usportowione. Ostatnio nawet usłyszałem od fizjoterapeuty do którego syn chodzi na zajęcia, że oni to wynieśli z domu. Miło mi się zrobiło. Lubią się dzieciaki ruszać. Nie muszę ich zachęcać ani wypychać. Młodszy łapie wszystko, piłkę, basen, gimnastykę. Starszy mimo problemów lubi pograć w nogę a w siatkówkę trenuje jako jedyny 11-latek z reprezentantami szkoły z klas 7-8. Teraz zaczął chodzić na skatepark i śmigać na hulajnodze wyczynowej. Spoko, no to się pochwaliłem Tosiom i Tomkom. Teraz do sedna. Chodzę tam z nim, żeby go wspierać, przypilnować i... ja pierdzielę, jak widzę tych ludzi na BMX-ach, to samemu mi się zachciało. Na nic nigdy nie jest się za starym. Sporo zajawek odkryłem w sobie dopiero teraz. Dobrze mi jest ze sobą chyba pierwszy raz w życiu od 20 lat - wiadomo #depresja jest grana, ale walczę. I tak sobie myślę o tym BMX-ie. Nie chcę latać na rampie, jak małolaty. Chciałbym się nauczyć po prostu jeździć i coś tam sobie kombinować dla dobrej zabawy. Biegam, ćwiczę ale brak mi jeszcze kolejnej zajawki. Ot takie #przemyslenia starego chłopa, co mu się znowu coś uwidziało.

b0232c6e-ce86-4e22-a327-bb4a3e612a63

Komentarze (11)

Jak masz gdzie to trzymać i czas to dajesz. Mi cały czas po głowie chodzi skateboard albo jakiś longboard. Bierz teraz bo jak będziesz miał 60plus to zdrowie raczej na to nie pozwoli.

@Tomekku ja na desce trochę śmigałem za małolata, ale to raczej tak mocno rekreacyjnie niż żeby coś kleić konkretnego. Trzymać mam gdzie, bo mam w bloku rowerownię i wolne miejsce na jeszcze jeden rower. Na razie, jak to zawsze ja, muszę się przespać kilka nocy z tym i zobaczyć czy mi nie przejdzie

A longborad albo cruiser to podobno dobra opcja dla tych starszych wiekiem, bo łatwiej śmigać niż na klasycznej desce.

@WatluszPierwszy weź coś z OLX, najwyżej sprzedaż jak Ci nie siądzie. Albo pójdzie dla któregoś z chłopaków. Tak czy tak, myślę że komuś w rodzinie się przyda.

Kiedy ten pomysł wpadł ci do głowy? Teraz? Jak zawsze polecam odłożyć go na 2-3 miesiące albo dłużej. Jak po tym czasie nadal będziesz chciał jeździć na bmxie to kupuj i śmigaj. To jest najlepszy sposób na panowanie nad nagłymi pomysłami.

@dzangyl tak też zawsze robię i zawsze się sprawdza Na razie idea ma kilka dni, więc daję sobie jeszcze co najmniej tydzień. Jednak hejto zawsze jest dobrą platformą do podzielenia się przemyśleniami i pomysłami

@WatluszPierwszy czemu nie i pewnie, że na nic się nie jest nigdy za starym. Widziałem kiedyś na yt gościa co wziął się po 50tce za jazdę trail na rowerze i po kilku latach takie trasy łykał z wyskocznaimi itp. że za głowę się łapałem. A facet wcale nie wyglądał na jakiegoś mocno wysportowanego.

@splash545 ja nie mam nawet ambicji, żeby jakieś cuda wyprawiać. Chciałbym potrafić tym płynnie jeździć i to wszystko. Widziałem na yt filmik gościa 40+, który sobie zaczął śmigać i w ciągu roku po prostu ładnie i lekko jeździ na skateparku. Nie robi trików. Po prostu sobie obraca tym rowerkiem. Wskoczył mi ten filmik, jak skakałem od materiału do materiału, ale jest to mniej więcej coś takiego jak robi facet tutaj.

https://www.youtube.com/watch?v=WM5GQsnrja0

@WatluszPierwszy no i elegancko. Wiadomo, że trzeba jakaś dozę rozsądku zachować, bo kości już się gorzej będą zrastać w razie wypadku.

Zawsze chciałem BMX, w końcu sobie kupiłem w wieku 2x lat. Potrafiłem podskoczyć czy jechać na jednym kole bo to umiałem wcześniej. Niestety, za duży był już opór psychiczny przed trickami typu puść kierownicę. Ostatecznie rower sprzedałem drożej niż kupiłem. Jak czujesz, że tego chcesz to sugeruję po prostu spróbować :⁠-⁠)

Jedna uwaga - z infrastrukturą u nas na barier, a BMX to bardzo niewygodny rower dla dorosłych, siodełko jest po to, żeby rura nie wpadła w d⁎⁎ę.

Znajomy też 40+ odkrył parę lat temu rolki na nowo i się cieszy. Fajni ludzie i frajda jest. Więc jak czujesz impuls to czemu nie.

Zaloguj się aby komentować