Pizzeria zatrudni baristę
Wymagany patent żeglarski - warunek konieczny
#pdk #heheszki #kpo
xD
Dzień dobry Hejto
Smacznej kawusi i miłego długiego weekendu

Pizzeria zatrudni baristę
Wymagany patent żeglarski - warunek konieczny
#pdk #heheszki #kpo
xD
Dzień dobry Hejto
Smacznej kawusi i miłego długiego weekendu
Zaloguj się aby komentować
Najgorsze w mojej robocie jest to, że czasem trzeba "posprzątać" po wypadkach śmiertelnych.
Zawsze śledzę mapkę #wakacyjnewypadki ale w tym roku rekordowo już 3 "kropkę" ogarniam.
Co prawda u nas to działa z opóźnieniem (formalności policyjne/sądowe) i dopiero ogarniałem sprawy z początku wakacji, ale za każdym razem towarzyszą temu jakieś smutne historie.
Sprawa, którą robiłem ostatnio mnie trochę poruszyła, młody chłopak zabił się na miejscu, ciężko ranił swojego pasażera ale najgorsze, że bogu ducha winny gość jadący z przeciwka dostał strzała i ma złamany kręgosłup, wracał z pracy po rodzinę i właśnie rozpoczynał urlop, finalnie wylądował na wózku i raczej średnie szanse by z tego wyszedł w 100%...
Gość co się zabił, klasyka gatunku brak uprawnień, bananowy dom, niezniszczalność mode on.
Terroryzował swoim stylem jazdy całą okolicę
Jak to mawiają rynek nie lubi pustki i w jego miejsce już jest nowy dekiel, który robi podobnie.
#pracbaza
Gardzę takim ludzkim odpadem. Tam nie ma myślenia przyczynowo skutkowego, bo są na to za głupi. Dzisiaj w nocy kolejny taki śmieć mnie obudził. Zacząłem się zastanawiać kim są jego starszy że nie wpadli na pomysł żeby wyedukować, że jego upalanie w nocy do odciny na osiedlach tylko wkurwia wszystkich i za chwilę ktoś mu się do d⁎⁎y dobierze. Jak chce popisu to niech to robi w dzień. Najgorsze że te odpadki żyją szybko ale krótko i pociągają niewinne ofiary ze sobą. Kiedyś słyszałem że wojna dawno była bo tacy ginęli jako pierwsi bo byli najbardziej wyrywni. Coś w tym jest.
Jak to dobrze, że mamy policję, która takich delikwentów łapie zanim dojdzie do tragedii i prawo, które skutecznie ich odstrasza...
...a nie, czekaj.
Dopiero jak debil kogoę zabije, to się coś zaczyna dziać, a i to czasem nie, bo taki Majtczak prawie się wywinął, a pewnie niejednemu się wcześniej udało, zwłaszcza, że jak np. pieszy nie żyje, to mu się wciska "wtargnięcie na jezdnię" i pora na CSa, martwy siè bronić nie będzie.
Zaloguj się aby komentować
Dziś wędrując po warzywniakach w hali targowej trafiłem coś z czym spotkałem się pierwszy raz.
Ogórki małosolne pikantne.
Wziąłem tylko 3 szt na próbę, ale już wiem, że jutro jadę po więcej.
Sztos nad sztosami
Pyszne, chrupiące i fajnie przyjemnie ostre.
Pani dorzuciła papryczek, które również smakują bardzo dobrze.
#jedzenie
Zaloguj się aby komentować
Dziś ramen z zupki buldak.
Bajecznie prosty i szybki.
Jako dodatki (na 2 talerze bo wyszły z 1 zupki 2 porcje)
6 nugetsów gotowych z biedry podsmażonych pokrojonych w paski (coś a la tonkatsu czy jakoś tak)
6 cebulek dymek (główki podsmazone, reszta na szczypior)
3 jajka (gotowane 6:30 ale uwaga z dziurką od spodu i pierwsze 3 min gotowania mieszane by żółtko było okrągłe)
1 żółtko - przyprawy z buldaka mieszasz z żóltkiem i 2 łyżkami majonezu (tej bazy płynnej można dać mniej by był łagodniejszy lub więcej majonezu).
Makaron gotujesz wg instrukcji, wkładasz do miseczki a wodę z gotowania mieszasz z przyprawami wymieszanymi z żółtkiem.
Układasz i cykasz foto na hejto
#hejto #jedzenie #jedzzhejto

Zaloguj się aby komentować
Nudziło mi się dzisiaj, w połączeniu z brakiem pomysłu na obiad powstało to co na zdjęciu.
Sushi ale bardziej wege - warzywa, owoce i deczko ryby na smak.
Można się częstować
#jedzenie #jedzzhejto

Zaloguj się aby komentować
Nie wiem co mój młody ma w sobie ale już kilka razy zaczepiają nas jakieś dziewczyny.
Dziś w sklepie zwróciłem uwagę na bardzo atrakcyjną dziewczynę, figura taka jakby wysportowana no i wszystko miała na miejscu w ponadnormatywnych rozmiarach ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
Oczywiście zupełnym przypadkiem wróciłem się do alejki w której akurat coś oglądała xD
Młody chyba skminił i zaczął ją zaczepiać, coś tam najpierw "kuku" "ej" no i finalnie spotkaliśmy się w kolejce, gdzie stała przed nami, a ja walczyłem bardzo ze sobą, polegając raz za razem i chyba najbardziej gdy wyciągała arbuza z wózka
Była to chyba jakaś ukrainka/białorusinka, bo coś tam do swojej córki gadała to akcent wschodni.
Jeszcze wychodząc ze sklepu poczekała i dała nam lizaka, a ja właśnie wybieram imiona dla naszych wspólnych dzieci xD
#zonabijealewolnobiega #hejto
Zaloguj się aby komentować
Jest!
Wreszcie nowy rekord.
W nowej #pracbaza zostałem powołany jako rzeczoznawca w dziale likwidacji szkód.
Pracuję bezpośrednio dla jednego z topowych ubezpieczycieli.
Od wielu lat robiłem w różnych ASO (od doradcy po zastępcę dyrektora).
Niemniej chciałem sprawdzić jak to jest po tej drugiej stronie, a dodatkowo obowiązki związane z wychowywaniem dziecka poniekąd popchnęły mnie do tej decyzji.
Na ten moment po ponad roku bardzo sobie chwalę tę robotę, dzięki dobrej organizacji mam masę dni, że poza domem jestem 2-3 godziny (wyjazd 7, powrót 9:30) oczywiście sama praca w terenie to tylko jedna ze składowych, lecz późniejsze rzeczy na kompie to formalność i nie trwa to zbyt długo, max połowę czasu tego co jestem poza domem.
Co do wynagrodzenia to jest ono bardzo uzależnione od wyniku czyli tego ile spraw obrobię, ale też jest element losowości bo zależy jakie są to zgłoszenia.
Przykładowo miałem miesiąc gdzie zrobiłem 90 spraw i zarobiłem więcej niż w miesiącu gdzie miałem 110.
W tym miesiącu przebiłem swój rekord tj. 160 spraw i tylko 1 dzień wróciłem później niż 11:30 xD
Planuję w tym roku zbliżyć się do 180 by po nowym roku zaatakować 200 - niestety bez zwiększenia godzin w terenie się nie obejdzie ale dostaliśmy motywator w postaci podwyżek stawek więc na mnie to zadziałało korzystnie.
Stawka za zlecenie min to 45 zł, max nawet 420 zł - tu bym musiał napisać ścianę tekstu co i jak i z czego się bierze - nie chcę przynudzać i pisać elaboratów powiem tylko że zajmuję się szkodami na autach, na mieniu i osobowymi - w przyszłości mogę rozwijać kompetencje o coraz trudniejsze (i lepiej płatne) tematy ale obecnie tak jak jest mi bardzo pasuje i czasowo i co ważniejsze finansowo, w zasadzie to zarabiam lepiej niż gdy byłem kierownikiem czy zastępcą dyrektora w ASO - o aspektach obciążenia psychicznego nawet nie wspominam, kto zarządzał ludźmi i działał pod presją w zasadzie wszystkiego (klient, zarząd, pracownicy, targety etc) musiałby wsiąść ze mną do auta i zobaczyć jak może wyglądać spokojna praca gdzie wsiadasz do auta, puszczasz sobie ulubioną muzę, jedziesz z pkt A do Pkt, wysiadasz na 5-7min porobić foty i wsiadasz znów i takich kilka przejazdów i jedziesz do domu.
Nikt d⁎⁎y nie zawraca, nikt nie dzwoni no chyba, że kolega co mu się akurat nudzi i chce poplotkować - robisz swoje i odpowiadasz tylko za to co TY robisz, nie za to co ktoś spierdoli.
Zaloguj się aby komentować
Nie mam foto ale muszę się wyżalić bo jeszcze ze mnie wkurwienie nie zeszło.
Sobota przy okazji wyjazdu jak wracaliśmy to zajechaliśmy po drodze do jednej restauracji na obiad.
Różowa wyczytała, że ma w okolicy bardzo dobre opinie no i generalnie prowadzi to jakiś uczestnik programu kulinarnego.
Cenowo bez tragedii tym bardziej że byliśmy w porze lunchu i do którejś godziny zestaw z zupą wychodził nawet spoko.
Zamawiamy.
Czekamy.
Po chwili się okazuje że dania co zamówiłem niestety nie ma (brak sosu kurkowego), dobra git - zmieniam na bezpiecznego schaboszczaka.
Okazało się że mizerii też nie ma - dali colesława.
Zupa mojej różowej to był k⁎⁎wa dramat, tak kwaśnej zupy to jeszcze nie jadłem, no ale ok może ktoś lubi.
Kotlet z kurczaka w panko był w zwykłej panierce xD takiej jak mój schaboszczak, nawet przypalony w tym samym miejscu xD.
No ale coś Wam powiem, jak zobaczyłem jak to jest k⁎⁎wa podane to mi ręce opadły.
Oglądam często Wasze dania, sam też gotuję i czasem nawet się nie przykładam do układania tego jakoś specjalnie - robię na odpierdol, a mimo wszystko to jakoś wygląda, a tutaj no rzucone byle jak byle gdzie, babcia po 10h w polu nakładając fasolkę robiła to estetyczniej niż rzekomo renomowana knajpa uczestnika programu kulinarnego.
Dobra, może brzydkie ale dobre - no nie jednak też nie.
Moje frytki - ponoć domowe - były jakby mrożone frytki odgrzać w mikrofali, nie były sztywne tylko miękkie prawie jak makaron, syn jak lubi frytki tak nie chciał tego jeść, ja zjadłem kilka no i podziękowałem.
Frytki strzelały miedzy zębami jakby były z nieumytych ziemniaków lub jakby ktoś je piaskiem kwarcowym potraktował.
Ziemniaki z wody mojej różowej były tak jałowe, że nawet małemu dziecku takich nigdy nie podaliśmy xD
Kotlety czyli samo mięso jakościowo ok, przypalone ale smakowo nie najgorzej - oczywiście też jałowe ale tu akurat na plus bo zdarzało się czasem w restauracji, że były za słone - więc z dwojga złego wolę mniej słone i dosolić niż przesolone.
Fotki nie zrobiłem bo nie było czego, wyglądało to mega kiepsko.
Nie podaję namiarów bo nie ma sensu robić niepotrzebnego rozgłosu.
Po wystroju w życiu bym nie przypuszczał, że takie gówno serwują, serio jadałem w duuuuużo brzydszych miejscach, a mimo wszystko jedzenie top.
#zalesie #hejto
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Taki Bielik trafił się w darmowym Zoo/Parku w Lubinie.
Miejscówka godna polecenia, fajnie spędzony czas i przyjemny spacerek.
#fotografia #ptaki

Zaloguj się aby komentować
Moja siostra to jest nieograr jprdl xD
Poszła do biedry i kupowała arbuza, popatrzyła na etykietę, że promka do 19.07 lub wyczerpania zapasów i zaczęła się wykłócać z obsługą, że ona chce taniej bo przecież zapasy jeszcze są...
Obsługa jeszcze bardziej nieogarnięta bo sprzedali jej po cenie z promocji lub po prostu widzieli, że mają do czynienia z debilem i woleli uniknąć spiny.
#hejto #takbylo
@Odwrocuawiacz siorkę przeproś, a tak jak ją nazwałeś, możesz zacząć siebie xD
Art. 4. par. 1. „W miejscu sprzedaży detalicznej i świadczenia usług uwidacznia się cenę oraz cenę jednostkową towaru (usługi) w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości oraz umożliwiający porównanie cen.”
Art. 5. „W przypadku rozbieżności lub wątpliwości co do ceny za oferowany towar lub usługę konsument ma prawo do żądania sprzedaży towaru lub usługi po cenie dla niego najkorzystniejszej.”
Zwłaszcza na moje pogrubienie polecam zwrócić uwagę. Tak więc propsy dla siorki, że nie daje się robić w c⁎⁎ja ;)
Zaloguj się aby komentować
Ojciec gdy pracował w pgr dostał w ramach jakiegoś deputatu czy coś kawałek pola.
Całość to ok 9500 m2 z tym, że nie jest ona idealnie kwadratowa czy prostokątna lecz taki jakby trapez gdzie krawędzie są dużo mniej proporcjonalne niż reszta w razie ew. Podziału.
Parenaście lat temu dokonane zostało odrolnienie tych działek w sensie formalnym i wg mapy administracyjnej widnieją jako działki usługowe.
Kilka takich działek w tym działki gdzie fizycznie znajdowały się budynki tych pgr też tak zostały przekształcone.
Do tej pory na 2 działkach tych po pgr stały jakieś firmy lecz na 1 z nich obok firm zaczął powstawać domek mieszkalny.
Lekko się zdziwiłem bo myślałem, że prawnie jest to nie możliwe ale powstał domek parterowy tzw. Magazynowo-wystawowy czyli normalny dom mieszkalny ale papiery że niby magazynowo-wystawowy.
Na 2 działce po pgr, która od 20 lat należy do typka co ma jakąś firmę produkcyjną i do tej pory była dzierżawiona przez hurtownię budowlaną nagle hurtownia zniknęła i rozpoczęły się prace wyburzeniowe, jak się okazuje powstaną na tym terenie budynki biurowo-usługowe.
Na foto normalne wille i tak zakładam, że będzie jak wyżej czyli normalne domki ale pewnie ich właściciele będą tam mieli zarejestrowaną firmę np kancelaria prawnicza lub jakiś prywatny niby gabinet lekarski i powstaną sobie domki mieszkalne.
Zacząłem temat trochę drążyć i dotarłem do dewelopera co jak się dowiedział, że ojciec ma taką działkę to z miejsca chciał wyłożyć niemałe sianko i odkupić działkę.
Grzecznie odmówiliśmy, kolejna propozycja po czasie była, że zostajemy wspólnikami czyli oni mają klienta, biorą zaliczkę - stawiają budynek (lub budynki) - sprzedają i dzielimy się zyskiem, a że duża działka to dużo budynków czyli duży zysk.
Przypominam, że działka jest usługowa, co deweloperowi w ogóle nie przeszkadza.
Nie za bardzo podoba mi się ten pomysł, bo w sumie kalkulacja tego zysku może być jak pisanie po wodzie, ktoś gdzieś zawali jakiś termin lub zadziała jakiś czynnik losowy i się okaże, że zysku jest nie milion a 100k z 1 budynku albo co lepsze jeszcze wykalkulowała się strata i wtedy co? Ojciec ma niby dołożyć? XD
Coś mi to pachnie jakąś luką w prawie skoro tak chętnie chcą za duże siano odkupować takie działki.
Co myślicie?
Mieliście jakieś podobne doświadczenia?
#patodeweloperka #budownictwo #budujzhejto #hejto
Zaloguj się aby komentować
A to dopiero 3 pierwsze sety xD
#tommorowland #muzyka #muzykaelektroniczna

Zaloguj się aby komentować
Niektóre auta mają droższe odpowiedniki w pomniejszonej skali niż faktyczną wartość xD
Oczywiście nie chodzi o m5 a o e34, choć w dobrym stanie już zyskują na wartości.
#motoryzacja

Zaloguj się aby komentować
Scena główna Tommorowland spłonęła
#tommorowland #muzyka #swiat

Zaloguj się aby komentować
Poniedziałkowe pasmo zajebistości trwa xD
- fajrant przed 10
- mleko dla dziecka przypadkiem trafione na promce 1.4kg za 44 zł (cena kozacka - leclerc)
No i teraz zasiadłem do Diablo 4 i dropnął mi wypasiony legendar z listy życzeń
Poniedziałki są za⁎⁎⁎⁎ste
Nawet młyna nie grzmotnąłem jeszcze
#hejto

Zaloguj się aby komentować
Takie poniedziałki to lubię, start pracy 7:00, koniec 9:40
#pracbaza
Zaloguj się aby komentować
Za lenistwo się płaci...
W rodzinie bardzo często mam zawracaną gitarę o jakieś bzdury typu ktoś szuka auta (ojciec czy siostra) i wygląda to tak, że doradź coś, znajdź, zadzwoń - umów, pojedź, utarguj jak najwięcej, przywieź, znajdź ubezpieczenie, zarejestruj, jak coś zepsute to ogarnij naprawę - a jaśnie państwo tylko kluczyk w stacyjkę i rura.
No i taki zakup i późniejsze ceregiele z ogarnięciem wszystkiego zajmują mi 1-3 dni w zależności gdzie auto (szukam zawsze jak najbliżej).
Raz jak nie mogłem kilka lat temu, bo byłem na wakacjach to ojciec wziął sobie typka od tego i za samą rejestrację zabulił chyba 800 zł a wszystko go wyszło ponad 1500.
Od tamtej pory coś pękło i zacząłem podliczać ile by zapłacili pośrednikowi i cenę rozsądnie pomniejszoną ale na tyle by mi się opłacało "topię" w cenie auta.
Przykładowo siostra kupowała jakiś mały dupowóz za 20k, znalazłem to co szukała - cena 19000, dzwonię dopytać co i jak gość 1000 opuścił.
Siostrze cenę zapodałem 21500 i mówię że coś utargujemy ale nie dużo bo dobry stan.
Cenę taką mówię bo im się nie chce nawet zajrzeć samemu i poszukać, na googlu szukają co się podoba nawet chyba nie znają portali poza allegro.
Jedziemy, kupujemy i przywożę auto z umową na 18k mówię, że jeszcze tam się znalazło kilka bubli i rys to gość zszedł z ceny.
Siostra podniecona że ma tak tanio, odpala 1500 zł (mniej więcej połowę tego co udało się "utargować").
Czy robię dobrze? Zapewne nie bo to rodzina itp itd.
Czy miałbym problem o to, że ktoś tak zrobi ze mną?
Jeśli nie zadałbym sobie trudu by sprawdzić cenę samemu czy Ktoś w 100% zrobiłby zakup za mnie to czułbym się źle gdybym takiej osobie się nie odwdzięczył za pomoc - tutaj rodzinka dobrowolnie "dzieli" się rzekomo utargowaną kwotą, niestety gdyby nic się nie dało utargować to pewnie by się skończyło jedynie na podziękowaniu lub przysłowiowej flaszce.
Szczerze to wolałby z tego nic nie mieć i np w ramach przysługi znaleźć ogłoszenie i potem ewentualnie zawieźć po auto.
Wszystko co powyżej tego, traktuję już jako pośrednictwo i nie uważam, że kogoś kroję czy oszukuję - tracę czas, a czas to pieniądz.
Zawsze mogą wezwać sobie lawetę czy zlecić komuś przywóz za $
#hejto #motoryzacja
@Klon525 a bo to raz się zjebało?
Jak dany model stoi w przedziale 10-30k a ktoś kupuje go za niewiele powyżej najniższej to liczy się z tym że się kiedyś zjebie.
Już nawet nie chce mi się opisywać przygody jak ojcu kilka lat temu zachciało się bmw 528 i było odbijanie się od warsztatów, nawet w aso nie chcieli tego gówna naprawiać xD
Dlatego stosunkowo często zmieniają te gruzy.
Znam ludzi co kupią auto i mają je kilka lat a u mnie co chwila inne, na razie spokój ale coś czuję że po wakacjach znowu się zacznie...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
[PILNE] Benjamin Netanjahu najadł się piachu
#heheszki #heheszkipolityczne
Zaloguj się aby komentować