24 995 970 - 440 = 24 995 530
Za poprzedni tydzień (6*60+1*80)
Prywatny licznik:
Q2: 1880/3500
2025: 29400/12500
#pompujwpoprzekziemi

24 995 970 - 440 = 24 995 530
Za poprzedni tydzień (6*60+1*80)
Prywatny licznik:
Q2: 1880/3500
2025: 29400/12500
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
Mój pies jak podczas spaceru z Różową spotkają dzika: to nie jest bezpieczne, wracajmy.
Mój pies jak podczas spaceru że mną spotka dzika: dawaj na ring! Cho na solo kutasiarzu, zaraz Cie zniszcze! Puść mnie to zagryzę to bydlę!
I ja zamiast zmieniać drogę to się siłuje by go utrzymać xd
#psy #dziki
Zaloguj się aby komentować
390 + 1 = 391
Tytuł: Ciche miejsce 2
Rok produkcji: 2020
Kategoria: Horror
Reżyseria: John Krasinski
Czas trwania: 1h 36m
Ocena: 4/10
Nie miałem w planach tego oglądać, ale @JapyczStasiek mnie podpuścił, mówiąc, że po obejrzeniu dwójki docenia się jedynkę. I ma racje. Ta część jest głupsza od poprzedniej xD I ogólnie 1 jako osobny film ma trochę głupot, ale powiedzmy, że mrużąc oczy można uwierzyć w ten świat. 2 jako osobny film ma mnóstwo głupot, ale jak się oczy zakryje dłońmi i ogląda to przez palce i po pijaku to można w to jeszcze uwierzyć. Ale 1+2 jako uniwersum to jedno wielkie xDDDDD nic się nie trzyma, pewne rozwiązania z część druga mocno nadpisuje świat budowany w części pierwszej i albo robi to na zasadzie "trust me bro" (sygnał w dolinie jest niesłyszalny, ale dociera do żeliwnego pieca w piwnicy fabrycznej, która tłumi dźwięki) albo wierzy w to, ze tego nie wyłapaliśmy, więc nie musi się tłumaczyć (w 1 mieliśmy wydrukowane gazety, które mówiły, jak przeżyć, ale nie mówiły o tym, czego te stwory nie potrafią). Ogólnie do oglądania na poważnie nie polecam ani 1 ani 2, aczkolwiek należy oddać, że od kwestii realizacyjnej są bardzo dobrze zrobione i zagrane.
#filmmeter #filmy

@Loginus07 a czy są sceny, że ktoś tam coś odpierdolił np. nie wiem kopnął garnek na podłodze i stwory podniosły łby po czym John Krasinski tak patrzy w kamerę z głupim wyrazem twarzy typu "kurła serio?"

@Rimfire nie ma, ale w sumie to biorąc pod uwagę całokształt filmów, to nie wiem czemu tego nie ma ^^
@Loginus07 najzabawniejszę, że trzecia część, która jest prologiem, prequelem do sequela czy tam czym i ma najsłabsze oceny jest dużo lepsza niż te dwa filmidła z Emilią Skręt.
@zachlapany_szczypior proszę, nie rób mi tego... ja chyba już nie przeżyje kolejnego podpuszczenia...
@Loginus07 też jest durny, ale nie aż tak
@Loginus07 żona chciała iść na 1, ostrzegałem, że będzie słabe.
Było słabe.
Jak wyszła dwójka to mi wierciła dziurę w brzuchu, żeby obejrzeć. Przypomniałem, że 1 była słaba. Ona wie.
Przez całą drugą część czekałem aż skończą podsumowanie pierwszej części i zaczną drugą xD
Ten film wygląda, jakby okazało się, że materiału wywalonego z jedynki starczy na cały film i w sumie szkoda zmarnować, bo przecież się sprzeda...
Zaloguj się aby komentować
378 + 1 = 379
Tytuł: Ciche miejsce
Rok produkcji: 2018
Kategoria: Horror
Reżyseria: John Krasinski
Czas trwania: 1h 30min
Ocena: 5/10
Zapomniałem już czemu nie oglądam horrorów i teraz już wiem - sama koncepcja fajna, ale jak poświęcimy na jej przeanalizowanie 2 minuty to wyjdzie nam, jaki ten film jest niekonsekwentny i miejscami głupi. Wątek rodzinny zrealizowany lepiej niż reszta.
#filmmeter #filmy

Jacyś kosmici atakują ziemię, praktycznie nie da się żyć. Główni bohaterowie: c⁎⁎j zróbmy se dzieciaka, co może pójść nie tak?
@starszy_mechanik bardziej mi się podoba to - kosmici mają turbo czuły słuch, dobra, nie będziemy sprawdzali czy są jakieś częstotliwości, które im przeszkadzają, bo po co? niech ludzkość wegetuje xD
@Loginus07 @starszy_mechanik mieszkamy obok wodospadu, który chroni nas przed kosmitami maskując wszystkie dźwięki ale będziemy mieszkać kawałek dalej i przychodzić tu tylko pokrzyczeć
Zaloguj się aby komentować
172 969 + 11 + 8 + 8 + 8 + 10 + 7 + 10 + 20 + 22 = 173 073
Za ostatnie 2 tygodnie. Trochę mniej, ale miałem zawody, które mnie obciążyly mocno + zapierdziel w robocie, żeby tylko dowieźć produkt na czas
Prywatny licznik:
Q2: 297/750
Cały rok: 348/3000
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
25 007 940 - 240 = 25 007 700
4 x 60
W tym tygodniu trochę mniej - regeneracja po runmageddonie
Prywatny licznik:
Q2: 1440/3500
2025: 2500/12500
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
Jaki kraj, taki Tottenham Hotspur
Trochę żal tej Pogoni w sumie...
#pilkanozna #pucharpolski


Zaloguj się aby komentować
W środę zapytany czy na pewno nie chcę pojechać razem z Różową do teściów i stamtąd pracować powiedziałem, że nie, że w domu mam lepszy setup, a poza tym to Teściowa na pewno wymyśli jakieś głupie zadanie, które będzie chciała wykonać naszymi rękami.
Przed chwilą dostałem wiadomość, że miałem racje i Różowa właśnie skończyła myć kamyczki, którymi są obłożone iglaki na zewnątrz ^^
#zwiazki #tesciowa #majowka
@Loginus07 to pokolenie ma coś z głową. Mój teściu co roku w czerwcu myje kostkę Bauma która ma wyłożone podwórko. Wyjmuje każda kostkę, myje z każdej strony, czeka aż wyschnie i znów układa. Szczyci się że od 10 lat L4 nie brał i zawsze mu zostaje większość urlopu z roku... Najgorsze że oni oczekują takiej głupoty od wszystkich
@Maciek dobra, wygrałeś - to jest jeszcze głupsze niż kamyki przy iglakach xD
@Maciek daj fotkę bo to aż nie do uwierzenia jest xd
@Loginus07 mnie zawsze rozpierdala że ludzie sobie sami robią to na własne życzenie, kładą jakieś gówniane kamyczki, ścieżki, rabatki pod linijkę, obrzeża a potem chodzą, stękają i narzekają że ogród to tyle roboty i ojojoj nie dają rady i nikt im nie pomaga. Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, ja mam krzewy, drzewa i chaszcze, robię przy nich jak mi się chce a jak nie to nie i też jest ładnie.
Każdego oddzielnie szmatką?
Zaloguj się aby komentować
25 018 950,0 - 60,0 - 60,0 - 80,0 - 80,0 - 80,0 = 25 018 590,0
Wrzucam za cały tydzień, bo dzisiaj i jutro regeneracja.
Jakby ktoś się zastanawiał czy robienie średnio 60 pompek dziennie przez 2,5 tygodnia pomoże przygotować się do Runmageddonu to powiem - tak pomoże, ale warto być ogólnie sprawnym i najlepiej chudym, żeby nie podciągać dodatkowo zbędnych kilogramów ^^
Prywatny licznik:
Q2: 1200/3500
2025: 2260/12500
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
SPOILEROWO O #thelastofus sezon 2
Powiem tak - fajnie, że chcieli względem gry wprowadzić jakieś usprawnienia i dorzucili ten wątek ataku na Jackson, ale ja pierdziele, ile tam jest glupot xd
Od dziesiątek lat jest epidemia, wiedzą, jak to wygląda. Od 6 lat mają dostęp do prądu z hydroelektrowni, więc mają darmową energię. Mają ciężki sprzęt. Nikt kurna nie wpadł na pomysł wykopania wilczych dołów xd a najlepiej to zrobić przecież z 2 poziomy ogrodzen i wystrzeliwywac ich jak tam utkna xd albo widza, że robi się wylom to zamiast zrobić miotaczami ognia termopile w wylocie to lepiej będzie jak ustawia się w czwórkę na szerokiej ulicy xd żadnych zabezpieczeń tylko jedna zasuwa do piwnicy, co może pójść nie tak. Od lat jeżdżą na patrole, a nie mają przygotowanych kryjówek na wypadek złej pogody. Tam plan obrony miasta to chyba przygotowała rada pięciolatków xd
Ale za to Abby mnie bardziej przekonuje niż głową Aryna Sabalenka
@Loginus07 cały ten S2 to jest taki serial zrobiony typowo dla "tatuśków". Jest masa bezsensów, spoko, ale "tatuśki" na to są ślepe i dalej oglądają "bo Joel". Bo tylko o to chodzi. I w sumie to była największa siła S1... i jest największą słabością S2, bo scenarzyści sami się zapędzili w kozi róg- albo robią wierną adaptację gry no i wiadomo jak to się kończy- najdebilniejszym plot twistem fabularnym co najmniej ostatniej dekady, albo odpływają w swoje fantazje i nie wiem, Joel dalej żyje, albo pojawia się jakiś random w jego miejsce, tylko wtedy po cholerę było to całe udawanie i granie zgodnie z pierwowzorem od początku? I tak, ja dalej twierdzę, że jak pierwsza gra była świetnie opowiedzianą historią, tak dwójkę po prostu zjebali
Uff, nie tylko ja zauważyłam, że tam mogły być regularne zasieki z wilczymi dołami, ale uznałam ich brak za "chorobę pociskową" - po co budować cokolwiek więcej, skoro każdy ma broń palną.
@Villdeo niby można by to sobie tak wytłumaczyć, ale oni od 30 lat graja w defensywie i dalej nie potrafią w niej grać xd to już lepiej niech zginą ^^
Te same przemyślenia miałem. Bardzo nielogiczny odcinek xd
Zaloguj się aby komentować
25 023 850,0 - 60,0 - 60,0 - 80,0 - 60,0 - 80,0 - 80,0 = 25 023 430,0
Zbiór z całego tygodnia - w sobotę wiedziałem, że będą problemy, więc dorzuciłem po 1 dodatkowej serii w środę, piątek i niedzielę.
Prywatny licznik:
Q2: 840/3500
Cały rok: 1900/12500
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
168 453 + 14 + 8 + 9 + 9 + 87 = 168 580
DPD+ (bo jeszcze do ortopedy musiałem pojechać), DPD i truskawka na torcie, czyli wyjazd do teściów na święta.
Prywatny licznik:
Q2: 192/750
Cały rok: 244/3000
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
Mam dzisiaj takie mocno ambiwalentne odczucia co do pracy. Liczyłem, że skoro wielu osób nie ma, bo wzieli wolne na święta, to Ci co zostali będą bardziej skorzy do lenistwa... I cieszy mnie to, że podeszli do tego profesjonalnie i od rana mają mnóstwo dobrych pytań i pomysłów, ale z drugiej strony to ja dzisiaj planowałem przetrwać tylko w robocie, a ich zapał mi to utrudnia xD
#pracbaza #korposwiat
@Loginus07 Witam w klubie
Zaloguj się aby komentować
25 032 920 - 360 = 25 032 560
Dodaje zbiorczo za cały tydzień. Praktycznie codziennie udawało mi się zrobić 60 pompek (3 serie po 20). Wyjątkiem jest sobota, gdy już się umyłem, położyłem, pojawiła się myśl, że o czymś zapomniałem, ale już było za późno ^^
Prywatny licznik Q2: 420/3500
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
166 981 + 10 + 8 + 47 = 167 046
W środę DPD, dzisiaj pierwszy poważniejszy rozjazd po zimie. Mając rano do wyboru wszystkie możliwe kierunki, w których mogłem jechać to wybrałem południe, żeby się czelendżować z wiatrem pod górkę xD Ale za to przyjemnie się wracało :) A przy okazji odhaczone 2 duże kwadraty i całkiem fajny park w Wojanowie odkryłem dzięki temu :)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
673 + 1 = 674
Tytuł: Pan Lodowego Ogrodu. Tom 3
Autor: Jarosław Grzędowicz
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-7574-166-7
Liczba stron: 503
Ocena: 7/10
Niestety coraz bardziej potwierdza się to co pisaliście mi w komentarzach przy poprzednich częściach - tom 3, podobnie jak tom 2, nie dorównali pierwszej części cyklu. Niby historia dalej się rozwija i idzie w jakimś kierunku, ale mój stopień zaangażowania w losy bohaterów spada. Moim zdaniem związane jest to z tym, że z powodu niewielkiej ilości bohaterów, wiemy że otacza ich plotarmor, wiec kolejne zagrożenia przychodzą i odchodzą i nie angażują aż tak. Nadal podoba mi się jednak budowa świata, w którym widzimy jak przeplatają się między sobą nasze ludzkie archetypy cywilizacji wikińskiej i japońskiej, a do tego ekipa naukowców przemyciła jeszcze kilka schematów kulturowych z ziemi (piosenka dla Naszej Pani Bolesnej to było coś pięknego).
No i mój największy problem, jaki miałem z tą książką to Filar, syn Oszczepnika. W pierwszym tomie czytało mi się jego rozdziały lepiej niż Drakkainena, bo poznawaliśmy świat z innej perspektywy i to świat, który pogrążał się w chaosie. Jednak im dalej w jego historię tym jest gorzej. Rozdział o tym jak musiał wykorzystać wiedzę nabytą w alkowie do przechytrzenia swojej oprawczyni to dla mnie był lekki cringe. Znaczy się rozumiem potrzebę tego, ale naprawdę - na ten etap jego życia poświęciliśmy za dużo czasu.
Książka się kończy potężnym cliffhangerem i teoretycznie korci mnie by usiąść już do czwartej, finałowej części, ale z drugiej chyba sobie zrobię małą odskocznie. Może jak zatęsknię to będę się lepiej bawił, bo pamiętam z waszych komentarzy, że potem będzie jeszcze gorzej :P
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
@Gepard_z_Libii przepraszam, ale jak mi FB podsunęło pierwszy obrazek, to stwierdziłem, że idąc w krainę smutku i przygnębienia wezmę jak najwięcej ludzi ze sobą
@Loginus07 Ech te nocne imprezy do 3 rano na zaprzyjaźnionym serku CSa, admini robiący psikusy, serwer grający muzykę, starzy kumple z całego kraju albo i europy, różne fajne pluginy i mody serwerowe, skiny robione przez amatorów lepsze od profesjonalnych, śmieszne spreje... To se ne wrati...
Do tej pory robię biznesy z kolesiem którego poznałem ćwierć wieku temu, nigdy się w realu nie widzieliśmy.

@Loginus07 ekhm, to se ne vrati znaczy "to się nie zwróci" w kontekście zakupów, inwestycji itp.
Zaloguj się aby komentować
Najgorsze w pracy z dorosłymi ludźmi jest to, że zakładasz, że są dorośli...
Dostałem pytanie od pracownika, więc podesłałem mu odpowiedni dokument, gdzie jest zapisany cały proces. Po dłuższej chwili "dzięki, ale tu nie ma tego, o co pytałem" i ja, jak debil, robie screena i zaznaczam, cały drugi akapity, który ma podtytuł dokładnie taki sam, jak zadane pytanie. I jeszcze gdyby to było coś wielkiego, gdzie nie można wyszukiwać ctrl+f... ale nie, specyfikacja na 2 akapity i 13 zdań łącznie xD policzyłem xD
#korposwiat #pracbaza
@Loginus07
O panie. Ja pracuje z teoretycznie osobami technicznymi. No i często pomagam przy pewnych czynnościach informatycznych.
Wysyłam instrukcje do tych osób. Instrukcja co prawda 50 stron, ale zaznaczam, że to co potrzebujesz jest krok po kroku, ze screenami na stronach 35-40. 6 je⁎⁎⁎⁎ch stron.
"A nie możesz po prostu zadzwonić i mi powiedzieć co mam zrobić? Nie mam czasu czytać tak dużej ilości stron"
PS. 60% objętości tych stron to screeny
@Loginus07 zostałeś wrobiony i wykorzystany. Pracownikowi nie chciało się czytać całego dokumentu, a Ty pokazałeś paluszkiem. Nie fajnie
I jeszcze gdyby to było coś wielkiego, gdzie nie można wyszukiwać ctrl+f...
Ta wyszukać, jak on tego nawet nie otworzył xD
Zaloguj się aby komentować
Jak rzekło się 2 miesiące temu (https://www.hejto.pl/wpis/dobra-chyba-nadszedl-ten-czas-by-uporzadkowac-i-spisac-mysli-z-ostatnich-dni-zeb), czas się rozliczyć za pierwszy kwartał. Przy czym zamiast "rozliczyć" to lepiej będzie powiedzieć "przyznać się do porażki na każdym froncie". No ale miejmy nadzieję, ze ta lekcja pokory nauczy mnie pokory:
Cele Q1 2025:
Waga: 90.1/86.5
Bieg: 54.97/75
Rower: 51.5/300
Pompki: 1060/2700
Przysiady: 1030/2700
Książki: 2/3
Szkice: 1/3
Udemy: 0/1
Filmy: 3/8
Jak widać pasmo samych "sukcesów" xD w moich oczach jedna rzecz mnie tylko usprawideliwia, zwłaszcza jeżeli chodzi o część wagowo-sportową. Od dwóch tygodni mam zapalenie ucha środkowego i nawet podczas spaceru z psem musze sobie zrobić przerwę, bo jestem tak wycieńczony. Także te wyniki to tak naprawdę praktycznie zapis aktywności fizycznej z lutego.
Książkę skończę do końca tygodnia. Kurs z Udemy pewnie w weekend. No ale nie udało się to w Q1.
No i idąc za ciosem trzeba sobie coś postanowić na Q2 by było się czego wstydzić w lipcu:
Cele Q2 2025:
Waga: 86.5
Bieg: 100
Rower: 750
Pompki: 3500
Przysiady: 3500
Książki: 3
Szkice: 3
Udemy: 1
Filmy: 9
#postanowienia
@Loginus07 diabelnie wysokie sobie te progi stawiasz jak na moje. Oczywiście nie zniechęcam, ale nie lepiej byłoby sobie trochę obniżyć te progi, żeby zwiększyć szansę sukcesu? Właśnie uwzględnić, że coś się może zesrać, choroba, kontuzja, wyjazd etc. Po prostu zostawić sobie przestrzeń, żeby zawieść, a jednak dowieźć.
Bo tak ni wypełniłeś nic, a miejscami prawie podwoiłeś to, czego nie zrobiłeś. Może lepiej zrewidować plany, zrobić krok w tył i działać na podstawie tego, co jest teraz? Najwyżej zrobisz naddatek jak nabierzesz formy
Ale też twoja decyzja i się nie wpierdalam, ot przemyślenia
@Rozpierpapierduchacz hmmm, możesz mieć rację, natomiast z drugiej strony wreszcie najwięksi sprzymierzeńcy mojego lenistwa, swoista mroczna trójca warcholstwa, czyli ciemno, zimno, pada, zaczną odchodzić w zapomnienie, także będę chciał spróbować nieco więcej. Jak się nie uda to w Q3 wracamy do metody małych kroczków
@Loginus07 @Rozpierpapierduchacz ma rację
@Loginus07 stawiaj sobie realistyczne cele jeśli chodzi o wagę. I wtedy je przesuwaj. Myślę, że teraz masz ok jeśli chodzi o te 86 kg. Zrób sobie także wyzwanie. 2 tygodnie z liczeniem kalorii. Tylko dwa tygodnie.
@AdelbertVonBimberstein można też spróbować diety wegańskiej opartej na warzywach i przestać przyjmować alkohol, słodycze itp. bomby kaloryczne.
W takiej opcji nie ma szans, żebyś nie miał deficytu kalorycznego, a będziesz chodził najedzony.
@rakokuc nie możesz nie odczuwać głodu na deficycie kalorycznym. To normalna odpowiedź organizmu.
@Loginus07 jeśli nie zrealizowałeś celu w poprzednim kwartale, to go nie zmieniaj na wyższy, bo Ci motywacja szybko siądzie. Papier wszystko przyjmie, ale jeśli w Q1, przy w miarę spoko pogodzie (jak na zimę w Polsce) przejechałeś trochę ponad 50km na rowerze, to nie ładuj się w 750km
Polecam też cele tygodniowe, będziesz miał lepsze rozeznanie gdzie jesteś w ich realizacji.
Mi łatwiej sobie uzmysłowić, że mam przebiec np. 20km tygodniowo, niż 260km w kwartał.
@WujekAlien co do zimy się nie zgodzę - może i nie było na minusie, ale wiatry na pomorzu robią swoją robotę. Biegowe cele sobie faktycznie podzielę na 2 tygodniowe, ale rowerem akurat się nie przejmuje, bo auto samymi dojazdami do pracy powinienem w kwietniu ogarnąć jakieś 300km, a przecież jeszcze weekendy są ^^
Zaloguj się aby komentować
Myślę, że po tylu latach mogę się podzielić ze światem moją mroczną tajemnicą, o tym, jak przez lata wykorzystywałem ekspoilt związany ze zmianą czasu na letni. Otóż w czwartej klasie podstawówki, w czasach, kiedy nie było jeszcze smartfonów i wszystkie zegarki trzeba było przestawiać ręcznie, zapomniałem przesunąć o godzinę mój własny, prywatny budzik Nescafe, dokładnie taki sam, jak na załączonym obrazku. Zaspałem więc na pierwszą lekcję i przyszedłem na drugą. Dopiero w szkole sobie uświadomiłem, że coś jest nie tak i od razu poszedłem do pokoju nauczycielskiego powiedzieć o tym wychowawczyni. Ona mnie wysłuchała i powiedziała, żebym się nie przejmował, sama mi to usprawiedliwi. I wtedy sobie uświadomiłem, że znalazłem sposób na legalne wagary. Co prawda działało to tylko raz w roku i tylko na jedną godzinę. Ale było bez konsekwencji, a to dla mnie było najważniejsze. I tak więc od tego czasu, co roku nie chodziłem na pierwszą lekcję po zmianie czasu na letni i przez całą podstawówkę, gimnazjum i liceum nikt się nie połapał, że ja wcale nie zapomniałem przestawić budzika, ale że sięgnąłem do czeluści mojej duszy i znalazłem największe draństwo na jakie było mnie stać. Proceder ten skończył się na pierwszym roku studiów, ponieważ tam już po dwóch tygodniach okazało się, że jak zaśpię i się nie pojawię na wykładzie to nikt tego nawet nie zauważy.
#niewiemjaktootagowac #takaprawda

Zaloguj się aby komentować