Zdjęcie w tle

Loginus07

Gruba ryba
  • 320wpisów
  • 1771komentarzy

Nie no, to jest jednak profesor xD liczę, że dzisiaj na konferencji będzie siał nowe drzewo - drzewo silnej husarskiej Polski bez Robercika, Polski na którą nie tylko my, ale cały świat zasłużył


Po co ja to sobie robię? xD


#mecz #reprezentacja #finpol

d85b6e60-da16-4639-94c8-c02c15ce168d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy raz od MŚ w Katarze oglądam kadrę xD nie dlatego, że wierzę w projekt probierza, bo nie wierzę. Ja chcę zobaczyć po prostu czy to się posypie jak domek kart teraz czy podczas następnego zgrupowania ^^


#mecz #reprezentacja #finpol #pilkanozna

@Loginus07 kurwesza będzie brobierza ciągnął do końca, a nóż się uda, potem se polecą ma darmowe wczasy w majami, nasi zagrają tradycyjnie a Pan Robert będzie się z boku patrzył i mówił Ance: że ja tam tyle wytrzymałem to glowa mala

@zjadacz_cebuli mam podobną wizję - dzisiaj fartem wygramy, ogólnie to fartem awansujemy - bez stylu, bez pomysłu, bez potencjału. Pojedziemy na te MŚ, trafimy do grupy marzeń z Panamą i Omanem i obskoczymy dwa wpierdole i nie wyjdziemy z grupy, z której wychodzi 66% zespołów ^^

@Loginus07 do tego dochodzi to, że nikt z tego składu nie ma jaj żeby powiedzieć że Robert im przeszkadzał. Chłop był profesjonalistą, można nim też być tak jak Szczęsny, który na pełnym luzie zrobił majstra Barcelonie. Oni się trzymali razem. Krychowiak też, miał wtopy ale to był zawodnik, który nie pierdolił się w tańcu z Messim czy CR7. Nawet disco polo grosik coś osiągnął. Fakt został pieter, ale tak jak lubię go, że jako jedyny w Polsce umie dryblować to on się na kapitana nie nadaje. Teraz zostały tylko jakieś mośki co jak słyszeli że jest wyjazd na Finlandię to myśleli że będzie chlana finlandia. Aż szkoda strzępić ryja

Zaloguj się aby komentować

Właśnie się dowiedziałem od Różowej, że ja mam 3 etapy choroby i aktualnie jestem na drugim, czyli mimo iż nie kaszle i nie kicham (bo mam zapalenie ucha) to nie ma wątpliwości, że jestem chory xD


Otóż:


  1. zaczynam chodzić po domu w bluzie

  2. więcej czasu spędzam w łóżku niż przy konsoli/grając na komputerze

  3. nie mam ochoty jeść, nawet jakbyśmy coś zamówili


I tak moje samopoczucie zostało sprowadzone do prostej checklisty...


#chorujzhejto #zwiazki

Zaloguj się aby komentować

Polskie tłumaczenia są beznadziejne... Nie leży w pokoju, bo został na dziedzińcu... Wiem, bo sprawdzałem w późniejszym rozdziale ^^


#aplaguetale #gry #tlumaczenia

cd64d652-1fed-4060-989f-c4455f0c29fa

Ale jak ktoś mówi 'spoczywaj w pokoju' to wcale nie ma na myśli żeby ten ktoś leżał w pokoju. Po angielsku to by było 'rest in peace' i znaczy to dokładnie to samo

No jak widać nie jestem jedynym, który nie dorósł do poziomu twojego dowcipu. Ewentualnie, zorientowałeś się, że dałeś ciała i teraz udajesz, że to od początku był dowcip. Już się tego nie dowiemy.

Zaloguj się aby komentować

73 + 1 = 74


Tytuł: A Plague Tale: Innocence

Developer: Asobo Studio

Wydawca: Focus Home Interactive

Rok wydania: 2019

Gatunek: skradanka

Użyta platforma: PS5 Pro

Ocena: 8/10

Czas gry: 11h lub 19h*


Jako, że wiedziałem, że na dniach przyjdzie do mnie Clair Obscur to chciałem się wczuć w francuskie klimaty i padło akurat na A Plague Tale: Innocence, które kiedyś w PS Plus rozdawali. I muszę wam powiedzieć, że bardzo cieszy mnie to, że się akurat na ten tytuł skusiłem, bo naprawdę dawno się tak dobrze nie bawiłem, aczkolwiek pod koniec wyszła pewna całkiem gruba niedogodność, o której napiszę później.


Zacznijmy więc od fabuły, bo jak dla mnie to ona sprawiła, że nie mogłem się oderwać od tego tytułu. Otóż trafiamy do XIV wiecznej Francji, która nie tylko pogrążona jest w wojnie stuletniej z Anglikami, ale także w kraju panuje epidemia dżumy oraz plaga szczurów. Jako nastoletnia Amicia De Rune po stracie rodziców zmuszeni jesteśmy do zaopiekowania się naszym 5 letnim bratem Hugo, który choruję na nietypową chorobę, o której wraz z biegiem fabuły dowiadujemy się coraz więcej.


Klimat gry jest ciężki, rzekłbym nawet, że w porównaniu do Horizonów, w które grałem ostatnio, to tutaj dostałem takim mocnym obuchem w twarz, co niezmiernie mnie cieszy. Świat jest brutalny, widać, że to walka o przetrwanie, a nie jakieś zajęcia zpt w bezpiecznym środowisku. A jednocześnie przez to, że sterujemy nastolatką i spotykamy innych niedorosłych towarzyszy, jest zachowana jakaś taka przeciwwaga, co naprawdę fajnie było widać w misji na zamku, gdzie dzielna Amazonka Amicia i jej towarzyszka Melie Furia walczyły ze szczurami. Aż mi się przypomniało, jak za dzieciaka bawiliśmy się w Chłopców z Placu Broni :')


Ważnym aspektem, ktory w moim przypadku pozytywnie wpłynął na odbiór tego dzieła, jest jego warstwa audio. Muzyka jest świetna - czuć w niej czające się zagrożenie zarówno ze strony ludzi, jak i szczurów. Natomiast osobne słowa uznania należą się dubbingowi - grałem z francuskim i polskimi napisami i naprawdę czułem te postaci i emocje, które im towarzyszą. To co słyszałem pasowało mi do tego, co powinni czuć w danym momencie, a przy okazji nie gadali cały czas ze sobą, jak to ma miejsce w niektórych grach. Dialogi były napisane na tyle mądrze, że dawały nam informacje o świecie i wskazówki, natomiast było to skondensowane. Okazuje się, że można przekazać wiele informacji w 2 krótkich dialogach bez tony tekstu, co nie jest takie oczywiste. Przy okazji wspomnę jeszcze o grafice - ta widać, że ma swoje lata, ale jest staranna i solidna, nie odrzuca, a projekty lokacji są bardzo dobre.


Dlaczego wiec 8/10? Gra ma swoje wady - największą jak dla mnie jest sterowanie, które jest koślawe, a jeżeli prowadzimy jakiś wózek czy platformę to jest wręcz fatalne. Biorąc pod uwagę, że jest to skradanka to fakt, że ja nie do końca czuję postać stanowi pewną komplikacje. No i jest jeszcze coś, co może być wadą tylko dla garstki graczy, ale niestety, ja w tej garstce jestem. Po raz pierwszy w życiu chyba żałowałem, że nie ma NewGame+. Do osiągnięcia jednego z trofeów brakowało mi 3 zasobów na końcu gry (1 skóry i 2 linek). Także musiałem potem przejść grę praktycznie w 2/3 jeszcze raz, bo po wczytaniu środkowego rozdziału i szukaniu zasobów z poradnikami już nie byłem w stanie uzbierać wszystkiego by ulepszyć procę do końca.


*Dlatego dodatkowe 8h poświęcone na wbicie platyny...


Podsumowując to gra była na tyle super, ze zamiast przechodzić od razu do Clair Obscur to uruchomiłem już drugą część i pewnie na dniach będzie kolejna "recenzja" z mojej strony.


PS. Gra mi przypomniała, że jak byłem mały to zawsze chciałem mieć starszą siostrę


#gry #gamesmeter #playstation #ps5 #aplaguetale

d9dad2c9-1ade-43be-abbd-5a1765ddc776

@Loginus07 dwójka miodzio, dobrze, że zacząłeś, naprawdę polecam, świetna muzyka a zakonczenie mroczne i depresyjne. A angielski dublarz najlepszy imo bo i gra była robiona po angielsku a dopiero póżniej tłumaczona na inne języki.

@Loginus07 Kurde, ja się zawiesiłem. Spędziłem jeden czy dwa wieczory, jednego bossa przeszedłem i klasztor, teraz jakies pola - i wszystko wtórne - rzuć/strzel w coś, zapal pochodnię, przebiegnij kawałek. Sądząc po tym ile rzeczy mogę upgradeować, to jeszcze sporo przede mną, ale jeśli dalej te same mechaniki w kółko będą grzane, to mi sie nie chce.

Rozwija się to jakoś potem? Możesz to jakos porównać do pierwszego Hellblade?

@Cinkciarz nie grałem w Hellbalde, więc nie porównam. Mechanik nie ma zbyt wiele natomiast to gra na około 10h, więc też nie widzę powodu by wprowadzić multum mechanik, z których część pojawi sie tylko raz

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Powiem wam, ze powinniśmy szanować naszą małą społeczność jak tylko możemy, bo ciężko o drugie takie fajne miejsce.


Ostatnio pokusiłem się o dwa komentarze pod różnymi filmikami na youtubie i zapomniałem ile w ludziach jest jadu i wściekłości, ile zła i agresji. I jeszcze gdybym kogoś obraził czy niekonstruktywnie skrytykował, a ja tylko podzieliłem się rodzinną historią i wskazałem miejsce do ewentualnej poprawy na przyszłość uzasadniając to przy tym, tak jak mnie nauczono.... Nie byłem na to przygotowany i dałem się wciągnąć w niepotrzebną polemikę z debi... z frustratami


Także ponawiam apel - cieszmy się z hejto, szanujmy pracę owcena oraz twórzmy tą fajną, pozytywną społeczność w internecie. Może mnie mijają jakieś większe afery, ale poza tematami politycznymi to tutaj raczej widzę wzajemny szacunek i kulturę. Ostatni raz tak komfortowo w internecie się czułem będąc w gildii w settlersach online lub w klubie w footstarze.


#oswiadczeniezdupy #hejto

Niestety, ale jakość interrnetu zaczęła spadać proporcjonalnie do wzrostu liczby jego użytkowników. Hejto daje poczuć to, czym był internet kilkanaście lat temu. I niech tak zostanie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Kiedy już zrobiło się ciepło, zaczęło mi się fajnie jeździć na rowerze, a dodatkowo wyleczyłem zapalenie rozcięgna i dostałem nawet lekarską zgodę na powrót do biegania to złapałem zapalenie ucha i to dość mocne...


Widać 3 krzyżyk na karku, bo organizm już sam jest sobie sterem, wędkarzem i rybą...


#zalesie #chorujzhejto

419552c0-7f6d-4ccb-82d1-f4de8491a533

Zaloguj się aby komentować

A więc stało się - mamy dowód na to, ze nawet jakby wystawili małpe z naklejka pis to ludzie by zagłosowali "byle nie Trzaskowski"... lepszy gangster niż elita z miasta, a potem bedzie "olaboga unija jest zla, partia bh nas obroniła, gdyby nie targowica Tuskowi w 2023"...


#polityka #wybory

2622148e-6295-4106-9840-0b2ab10ddc43

Zaloguj się aby komentować

24 967 330 - 510 = 24 966 820


Za ostatnie 2 tygodnie, tj. 19.05-01.06. Trochę mniej niż zwykle, ale po drodze byłem na obozie triathlonowym, gdzie wpadli na lepsze pomysły jak mnie zmęczyć No i dodatkowo zapisałem się na treningi obwodowe w środy... Co prawda tam też robię pompki, ale bardziej w ramach serii czasowej, a nie na ilość, więc ich nie doliczam


Prywatny licznik:

Q2: 2750/3500

2025: 3810/12500


#pompujwpoprzekziemi

Zaloguj się aby komentować

179 305 + 8 + 2 + 8 + 47 = 179 370

Środowy trening i praca oraz niedzielna przejażdżka - chciałem pojeździć po nieoddanym odcinku OMT, ale po 3km okazało się, że tam robią i było mi głupio i zjechałem na drogę techniczną i wróciłem do domu :/ powinny być oficjalne, zorganizowane przejazdy rowerzystów po nowych drogach przed ich otwarciem... :/


Prywatny licznik:

Q2: 572/750

Cały rok: 623/3000

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

2f759b84-e126-4569-8c72-07b7c1f821c0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

177 353 + 57 + 23 = 177 433

Treningi rowerowe w ramach obozu. Okazuje się, że jazda do pracy nie zastępuje prawdziwego treningu i grupa mnie najpierw zajechała średnim tempem 30km/h, a potem już powiedziałem, żeby na mnie nie czekali, bo i oni się męczą i ja się męczę goniąc ich xD trzeba będzie dołożyć coś intensywniejszego w tygodniu

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu


Prywatny licznik:

Q2: 507/750

Cały rok: 558/3000


#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować

16 865,22 + 6,87 + 8,15 + 3,13 = 16 883,37

Byłem na obozie triathlonowym no i chcąc, nie chcąc musiałem biegać... Ostatni raz poważnie biegałem w lutym, dorobiłem się wtedy bólu w kolanie i zapalenia rozcięgna. Marzec i kwiecień lekkiego rozciągania tych partii sprawił, że dopiero dzisiaj, trzeciego dnia obozu, zacząłem czuć rozcięgno. Ogólnie to w nogach to jest dramat, serducho nieco lepiej, ale to ze względu na jazdę rowerem od kwietnia.


I wiecie co jest najgorsze? Mam taki strzał endorfin, że jak uda przestaną piec żywym ogniem to idę znowu biegać xD

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

5716fb05-18c2-4f5c-b297-56c6fe095787

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

417 + 1 = 418


Tytuł: Thunderbolts*

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Jake Schreier

Czas trwania: 2h 06m

Ocena: 7/10


Myślę, że na wstępie warto zaznaczyć, że jestem fanem pierwszych 3 faz MCU i to może wpływać na ocenę.


Zachęcony pozytywnymi recenzjami krytyków zdecydowałem się sprawdzić, jak wypadł najnowszy film Marvela, który nie może się pozbierać po End Gamie. Znaczy się seriale może są fajne, nie wiem, nie mam czasu ich oglądać. Kiedyś wystarczyło pójść te kilka razy do kina w roku i człowiek był na bieżąco. Ale stwierdziłem, że zaryzykuje i sprawdzę jak wypadło Thunderbolts*.


I muszę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczony - jest fabuła, jest komedia, jest dramat, jest akcja. Taki solidny produkt z tej franczyzy. Mam wrażenie, że aktorzy dobrze się bawią, fabuła nie jest głupia (oczywiście, jak na realia tego uniwersum), a villain jest ciekawy. Jeżeli chodzi o poziom humoru to bliżej temu do filmu dla nastolatków, ale nie przeszkadza to aż tak bardzo, ja się trochę pośmiałem. Ogólnie jako film na rozprężenie po ciężkim dniu (a właściwie to ostatnich tygodniach) to siadł idealnie. Jakby Marvel utrzymał podobny poziom to jako odbiorca popkulturowej papki byłbym zadowolony.


#filmmeter #marvel #mcu

4f6dbb2e-4b03-4dd9-817d-f73ba922108b

@AndrzejZupa dla mnie taka ironia, że w sumie Rosjanie ratują Amerykę, bo połowa składu to zza żelaznej kurtyny

@moll O to to! Kompletnie mi to nie siadło w kontekście sytuacji geo- pół (jakoś nie mogłem się odciąć) a ten ruski akcent był po maksie crinnge’owy.¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj mija 10. rocznica premiery gry, która, zaryzykuje stwierdzenie, ale wywarła mocny wpływ na szeroko rozumianą popkulturę. Myślę, że bez sukcesu Dzikiego Gonu nie byłoby renomy CDR (chociaż nadwątlonej premierą Cyberpunka) czy też netflixowego serialu, a nawet uniwersum (jakość tych dzieł to inna sprawa).


Także usiądźmy chwilę przy stolę, zagrajmy partyjkę gwinta i powspominajmy nasze przygody z Geraltem i drużyną...


Boję się, że jutro zacznę po raz piąty swoją drogę ku zagładzie...


#wiedzmin #gry #grykomputerowe


https://youtu.be/pDluLBUwvVo

@PanNiepoprawny no i? dla mnie to ten jest lepszy niż dzisiejszy "zwiastun".


Tutaj widać zaangażowanie, pasję i wiadomość do graczy, a nie wycięte scenki z gry


No i jeszcze Jacek Rozenek, którego głos towarzyszył mi przez tysiące godzin

@Loginus07 Do W3 zawsze szacun ale niestety rozpoczął on modę na gówniane open worldy w grach AAA z których naprawdę niewiele potrafiło mu dorównać. Dobrze że to sie powoli kończy, nowy AC to chyba ostatni gwóźdź do tej trumny.

Zaloguj się aby komentować

63 + 2 = 65


Tytuł 1: Horizon Forbidden West

Tytuł 2: Horizon Forbidden West: Burning Shores

Developer: Guerrilla Games

Wydawca: Sony Interactive Entertainment

Rok wydania: 2022, 2023

Gatunek: action RPG

Użyta platforma: PS5 Pro

Czas do ukończenia: 100

Ocena 1: 8/10

Ocena 2: 6/10


Pozwolę sobie w jednym wpisie ocenić podstawkę i dodatek i rozbijam to na dwa tytuły, bo są różnicę, ale od początku.


Jak już pisałem przy recenzji Zero Dawn to ja świat Horizona pokochałem nim w niego zagrałem. Dlatego jak wybierałem bundla pierwszego PS to wybrałem z H:ZD i gra mnie kupiła pomimo swojej infantylności. Także jak kiedyś na promce w Euro RTV był Zakazany Zachód to wziąłem bez wahania, ale gra swoje odleżała. Słyszałem, że jest różnica w grafice między 4, a 5, a mój slim już się przy GoW krztusił, więc postanowiłem poczekać. No i nadszedł ten czas. Po ograniu remastera ZD wyruszyłem niemal od razu na Zakazany Zachód. I utknąłem na początku. Pierwsza misja ciekawa, fajny wstęp, ale potem tempo siada dramatycznie, a ilość zmian w grze jest duża i niestety, ale część z nich jest na minus (ale do tego dojdę). Dopiero po tym jak człowiek dotrze do pewnego kompleksu przedwiecznych w górach to gra nabiera rumieńców i robi się ciekawi, ale to jest kilkanaście godzin gry.


Fabularnie poszło to w dobrym kierunku - Hades nie był jedynym zagrożeniem i odpowiedzialność za świat znowu spada na Aloy, która będzie musiała się zmierzyć z nowym przeciwnikiem. Historia opisana (jak się rozkręci) mi się podobała, aczkolwiek finał zostawił lekki niesmak. Gra też dojrzała trochę i już nawet zaryzykuję stwierdzenie, że nie jest dla małolatów, a dla nastolatków. Questy fabularnie nie są takie infantylne jak były w ZD, a ten o demencji mnie nawet zszokował, że postanowili poruszyć taką tematykę. Także tutaj zmiana na plus. Świat też przeszedł delikatny lifting i jest nieco bardziej poważny.


To, które zmiany mi się nie podobały? W grze wprowadzono kolejne nowe żywioły, takie jak czyściwoda, klej, plazma, kwas, na które są wrażliwe maszyny i którymi same atakują. Powiększono też arsenał broni dostępnych dla Aloy - pojawiły się dyskomioty, łuk krótki, wyrzutnie oszczepów. No i dodatkowo każda maszyna ma co najmniej 2 swoje wersje, a niektóre tych wersji mają kilkanaście. Brzmi super? Irytuje jak cholera. W ZD miałem swój arsenał 3 broni, który pokrywał wszystkie możliwe scenariusze w mniejszy lub lepszy sposób. Tutaj każda walka to sprawdzenie z jaką wersja mamy do czynienia (bo różne wersję mają różne odporności/wrażliwości), potem sprawdzenie w ekwipunku czy mam pod ręką taką broń, a jak nie mam to wybranie z menu innej broni. Bo początkowe bronie mają tylko 1-2 typy amunicji, wiec jesteś mocno ograniczony w tym kontekście. A i sakwa jest mała, a ulepszenie toreb to kolejny dramat, bo jest kilkanaście różnych zwierząt, z których wypada kilka różnych surowców, a zwierzęta są regionalne (to akurat ma sens, ze nie ma sów na pustyni np.), więc trzeba się namęczyć by jakoś to rozchulać. Może dlatego pierwsza część gry mnie bardziej męczyła, bo potem już miałem szerszy wachlarz uzbrojenia i szło sprawniej.


Ale jak widać dla podstawki dałem aż 8, bo się naprawdę dobrze bawiłem - FW to kawał dobrego open worlda i polecam.


No ale poświęćmy jeszcze chwilę dodatkowi, bo jak widać ocena niższa. Spwodowane jest to trzema kwestiami. Po pierwsze fabularnie jest to dalsza część przygód Aloy, a nie dodatkowa przygoda, także teoretycznie trzeba go znać by móc bezproblemowo wskoczyć do trójki, a takich praktyk nie lubię (Dragon Age mnie tak oszukiwały i znowu oszukają przy Veilguardzie). Po drugie to wprowadza region, który nie jest powiązany z oryginalnym terenem, czyli albo tkwisz na wyspie albo korzystasz z szybkiej podróży. Z tej drugiej opcji akurat zacząłem korzystać grając już w ZD (starzeje się powoli...), ale nie lubię jak to jest na mnie wymuszone. A po trzecie to był skromny w porównaniu do Frozen Wilds. Tak naprawdę to tylko 2 nowe maszyny (w teorii 4, ale 1 to unikatowy boss, a 1 to inna wersja znanego ptaka), 3 nowe systemy znajdziek (przeloty były super fabularnie), 6 zadań głownych i 4 questy poboczne. Mało.


Czy mogę polecić grę? Jeżeli podobała Ci się 1 to śmiało wskakuj na moją odpowiedzialność. Jeżeli nie podobała Ci się 1 to wątpie, zeby ta gra zmieniła Twoje zdanie. A jeżeli nigdy nie grałeś w Horizona to jednak zacznij od Zero Dawn. Mniej zniechęca na początku, a historię warto znać od początku, bo jej konsekwencje fabularnie za nami się ciagną.


#gamesmeter

477b11c3-0a34-45a9-845f-3406cb72a5f5

@Loginus07 Pierwszy Horizon mnie strasznie wynudził, nie dałem rady tego ukończyć a byłem najarany na to jak wyszło w końcu na PC. Ogólnie czekałem na te exy z PS5, a po ograniu kilku już wiem że to raczej nie są gry dla mnie

@notak jak widać po innych komentarzach odbiór jest rozny, ale ZD robi dobre wprowadzenie do uniwersum i samego gampelay, także jak się nie odbijesz na nim to FW czeka :)

Zaloguj się aby komentować

24 986 650 - 360 = 24 986 290


6 x 60 (4x15) - w środę byłem na treningu ogólnorozwojowym i basenie to sobie jeden dzień odpuściłem


Prywatny licznik:

Q2: 2240/3500

2025: 3300/12500


#pompujwpoprzekziemi

Zaloguj się aby komentować