Zdjęcie w tle

Loginus07

Gruba ryba
  • 337wpisów
  • 1814komentarzy

378 + 1 = 379


Tytuł: Ciche miejsce

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Horror

Reżyseria: John Krasinski

Czas trwania: 1h 30min

Ocena: 5/10


Zapomniałem już czemu nie oglądam horrorów i teraz już wiem - sama koncepcja fajna, ale jak poświęcimy na jej przeanalizowanie 2 minuty to wyjdzie nam, jaki ten film jest niekonsekwentny i miejscami głupi. Wątek rodzinny zrealizowany lepiej niż reszta.


#filmmeter #filmy

e682260a-2eb2-4c95-a3f4-9caf346e8dc9

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

25 007 940 - 240 = 25 007 700


4 x 60


W tym tygodniu trochę mniej - regeneracja po runmageddonie


Prywatny licznik:

Q2: 1440/3500

2025: 2500/12500


#pompujwpoprzekziemi

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W środę zapytany czy na pewno nie chcę pojechać razem z Różową do teściów i stamtąd pracować powiedziałem, że nie, że w domu mam lepszy setup, a poza tym to Teściowa na pewno wymyśli jakieś głupie zadanie, które będzie chciała wykonać naszymi rękami.


Przed chwilą dostałem wiadomość, że miałem racje i Różowa właśnie skończyła myć kamyczki, którymi są obłożone iglaki na zewnątrz ^^


#zwiazki #tesciowa #majowka

@Loginus07 to pokolenie ma coś z głową. Mój teściu co roku w czerwcu myje kostkę Bauma która ma wyłożone podwórko. Wyjmuje każda kostkę, myje z każdej strony, czeka aż wyschnie i znów układa. Szczyci się że od 10 lat L4 nie brał i zawsze mu zostaje większość urlopu z roku... Najgorsze że oni oczekują takiej głupoty od wszystkich

@Loginus07 mnie zawsze rozpierdala że ludzie sobie sami robią to na własne życzenie, kładą jakieś gówniane kamyczki, ścieżki, rabatki pod linijkę, obrzeża a potem chodzą, stękają i narzekają że ogród to tyle roboty i ojojoj nie dają rady i nikt im nie pomaga. Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, ja mam krzewy, drzewa i chaszcze, robię przy nich jak mi się chce a jak nie to nie i też jest ładnie.

Zaloguj się aby komentować

25 018 950,0 - 60,0 - 60,0 - 80,0 - 80,0 - 80,0 = 25 018 590,0

Wrzucam za cały tydzień, bo dzisiaj i jutro regeneracja.


Jakby ktoś się zastanawiał czy robienie średnio 60 pompek dziennie przez 2,5 tygodnia pomoże przygotować się do Runmageddonu to powiem - tak pomoże, ale warto być ogólnie sprawnym i najlepiej chudym, żeby nie podciągać dodatkowo zbędnych kilogramów ^^


Prywatny licznik:

Q2: 1200/3500

2025: 2260/12500

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#pompujwpoprzekziemi

Zaloguj się aby komentować

SPOILEROWO O #thelastofus sezon 2


Powiem tak - fajnie, że chcieli względem gry wprowadzić jakieś usprawnienia i dorzucili ten wątek ataku na Jackson, ale ja pierdziele, ile tam jest glupot xd


Od dziesiątek lat jest epidemia, wiedzą, jak to wygląda. Od 6 lat mają dostęp do prądu z hydroelektrowni, więc mają darmową energię. Mają ciężki sprzęt. Nikt kurna nie wpadł na pomysł wykopania wilczych dołów xd a najlepiej to zrobić przecież z 2 poziomy ogrodzen i wystrzeliwywac ich jak tam utkna xd albo widza, że robi się wylom to zamiast zrobić miotaczami ognia termopile w wylocie to lepiej będzie jak ustawia się w czwórkę na szerokiej ulicy xd żadnych zabezpieczeń tylko jedna zasuwa do piwnicy, co może pójść nie tak. Od lat jeżdżą na patrole, a nie mają przygotowanych kryjówek na wypadek złej pogody. Tam plan obrony miasta to chyba przygotowała rada pięciolatków xd


Ale za to Abby mnie bardziej przekonuje niż głową Aryna Sabalenka

@Loginus07 cały ten S2 to jest taki serial zrobiony typowo dla "tatuśków". Jest masa bezsensów, spoko, ale "tatuśki" na to są ślepe i dalej oglądają "bo Joel". Bo tylko o to chodzi. I w sumie to była największa siła S1... i jest największą słabością S2, bo scenarzyści sami się zapędzili w kozi róg- albo robią wierną adaptację gry no i wiadomo jak to się kończy- najdebilniejszym plot twistem fabularnym co najmniej ostatniej dekady, albo odpływają w swoje fantazje i nie wiem, Joel dalej żyje, albo pojawia się jakiś random w jego miejsce, tylko wtedy po cholerę było to całe udawanie i granie zgodnie z pierwowzorem od początku? I tak, ja dalej twierdzę, że jak pierwsza gra była świetnie opowiedzianą historią, tak dwójkę po prostu zjebali

Uff, nie tylko ja zauważyłam, że tam mogły być regularne zasieki z wilczymi dołami, ale uznałam ich brak za "chorobę pociskową" - po co budować cokolwiek więcej, skoro każdy ma broń palną.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam dzisiaj takie mocno ambiwalentne odczucia co do pracy. Liczyłem, że skoro wielu osób nie ma, bo wzieli wolne na święta, to Ci co zostali będą bardziej skorzy do lenistwa... I cieszy mnie to, że podeszli do tego profesjonalnie i od rana mają mnóstwo dobrych pytań i pomysłów, ale z drugiej strony to ja dzisiaj planowałem przetrwać tylko w robocie, a ich zapał mi to utrudnia xD


#pracbaza #korposwiat

@Loginus07 Witam w klubie U mnie to samo, ugaszone 3 pożary na linii produkcyjnej i wyczyszczone biurko ze spraw zaległych. Skończyłem o 13.48

Zaloguj się aby komentować

25 032 920 - 360 = 25 032 560


Dodaje zbiorczo za cały tydzień. Praktycznie codziennie udawało mi się zrobić 60 pompek (3 serie po 20). Wyjątkiem jest sobota, gdy już się umyłem, położyłem, pojawiła się myśl, że o czymś zapomniałem, ale już było za późno ^^


Prywatny licznik Q2: 420/3500


#pompujwpoprzekziemi

Zaloguj się aby komentować

166 981 + 10 + 8 + 47 = 167 046

W środę DPD, dzisiaj pierwszy poważniejszy rozjazd po zimie. Mając rano do wyboru wszystkie możliwe kierunki, w których mogłem jechać to wybrałem południe, żeby się czelendżować z wiatrem pod górkę xD Ale za to przyjemnie się wracało :) A przy okazji odhaczone 2 duże kwadraty i całkiem fajny park w Wojanowie odkryłem dzięki temu :)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

3e3cc8a6-65ca-4771-97d2-7461dacbff6f

673 + 1 = 674


Tytuł: Pan Lodowego Ogrodu. Tom 3

Autor: Jarosław Grzędowicz

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-7574-166-7

Liczba stron: 503

Ocena: 7/10


Niestety coraz bardziej potwierdza się to co pisaliście mi w komentarzach przy poprzednich częściach - tom 3, podobnie jak tom 2, nie dorównali pierwszej części cyklu. Niby historia dalej się rozwija i idzie w jakimś kierunku, ale mój stopień zaangażowania w losy bohaterów spada. Moim zdaniem związane jest to z tym, że z powodu niewielkiej ilości bohaterów, wiemy że otacza ich plotarmor, wiec kolejne zagrożenia przychodzą i odchodzą i nie angażują aż tak. Nadal podoba mi się jednak budowa świata, w którym widzimy jak przeplatają się między sobą nasze ludzkie archetypy cywilizacji wikińskiej i japońskiej, a do tego ekipa naukowców przemyciła jeszcze kilka schematów kulturowych z ziemi (piosenka dla Naszej Pani Bolesnej to było coś pięknego).


No i mój największy problem, jaki miałem z tą książką to Filar, syn Oszczepnika. W pierwszym tomie czytało mi się jego rozdziały lepiej niż Drakkainena, bo poznawaliśmy świat z innej perspektywy i to świat, który pogrążał się w chaosie. Jednak im dalej w jego historię tym jest gorzej. Rozdział o tym jak musiał wykorzystać wiedzę nabytą w alkowie do przechytrzenia swojej oprawczyni to dla mnie był lekki cringe. Znaczy się rozumiem potrzebę tego, ale naprawdę - na ten etap jego życia poświęciliśmy za dużo czasu.


Książka się kończy potężnym cliffhangerem i teoretycznie korci mnie by usiąść już do czwartej, finałowej części, ale z drugiej chyba sobie zrobię małą odskocznie. Może jak zatęsknię to będę się lepiej bawił, bo pamiętam z waszych komentarzy, że potem będzie jeszcze gorzej :P 


#bookmeter #ksiazki

1b66b88f-67df-4ee5-828d-3333ce6bd6f3

@Loginus07 zakończyłem serię na przeczytaniu drugiego tomu (od którego się odbiłem). Warto sięgać po 3 tom z zamiarem dokończenia serii?

Zaloguj się aby komentować

@Loginus07 Ech te nocne imprezy do 3 rano na zaprzyjaźnionym serku CSa, admini robiący psikusy, serwer grający muzykę, starzy kumple z całego kraju albo i europy, różne fajne pluginy i mody serwerowe, skiny robione przez amatorów lepsze od profesjonalnych, śmieszne spreje... To se ne wrati...


Do tej pory robię biznesy z kolesiem którego poznałem ćwierć wieku temu, nigdy się w realu nie widzieliśmy.

826f1718-8fba-454a-9e58-1ed3ee2bcea1

Zaloguj się aby komentować

Najgorsze w pracy z dorosłymi ludźmi jest to, że zakładasz, że są dorośli...


Dostałem pytanie od pracownika, więc podesłałem mu odpowiedni dokument, gdzie jest zapisany cały proces. Po dłuższej chwili "dzięki, ale tu nie ma tego, o co pytałem" i ja, jak debil, robie screena i zaznaczam, cały drugi akapity, który ma podtytuł dokładnie taki sam, jak zadane pytanie. I jeszcze gdyby to było coś wielkiego, gdzie nie można wyszukiwać ctrl+f... ale nie, specyfikacja na 2 akapity i 13 zdań łącznie xD policzyłem xD


#korposwiat #pracbaza

@Loginus07

O panie. Ja pracuje z teoretycznie osobami technicznymi. No i często pomagam przy pewnych czynnościach informatycznych.

Wysyłam instrukcje do tych osób. Instrukcja co prawda 50 stron, ale zaznaczam, że to co potrzebujesz jest krok po kroku, ze screenami na stronach 35-40. 6 je⁎⁎⁎⁎ch stron.


"A nie możesz po prostu zadzwonić i mi powiedzieć co mam zrobić? Nie mam czasu czytać tak dużej ilości stron"


PS. 60% objętości tych stron to screeny

@Loginus07 zostałeś wrobiony i wykorzystany. Pracownikowi nie chciało się czytać całego dokumentu, a Ty pokazałeś paluszkiem. Nie fajnie

I jeszcze gdyby to było coś wielkiego, gdzie nie można wyszukiwać ctrl+f...


Ta wyszukać, jak on tego nawet nie otworzył xD

Zaloguj się aby komentować

Jak rzekło się 2 miesiące temu (https://www.hejto.pl/wpis/dobra-chyba-nadszedl-ten-czas-by-uporzadkowac-i-spisac-mysli-z-ostatnich-dni-zeb), czas się rozliczyć za pierwszy kwartał. Przy czym zamiast "rozliczyć" to lepiej będzie powiedzieć "przyznać się do porażki na każdym froncie". No ale miejmy nadzieję, ze ta lekcja pokory nauczy mnie pokory:


Cele Q1 2025:


  • Waga: 90.1/86.5

  • Bieg: 54.97/75

  • Rower: 51.5/300

  • Pompki: 1060/2700

  • Przysiady: 1030/2700

  • Książki: 2/3

  • Szkice: 1/3

  • Udemy: 0/1

  • Filmy: 3/8


Jak widać pasmo samych "sukcesów" xD w moich oczach jedna rzecz mnie tylko usprawideliwia, zwłaszcza jeżeli chodzi o część wagowo-sportową. Od dwóch tygodni mam zapalenie ucha środkowego i nawet podczas spaceru z psem musze sobie zrobić przerwę, bo jestem tak wycieńczony. Także te wyniki to tak naprawdę praktycznie zapis aktywności fizycznej z lutego.

Książkę skończę do końca tygodnia. Kurs z Udemy pewnie w weekend. No ale nie udało się to w Q1.


No i idąc za ciosem trzeba sobie coś postanowić na Q2 by było się czego wstydzić w lipcu:


Cele Q2 2025:


  • Waga: 86.5

  • Bieg: 100

  • Rower: 750

  • Pompki: 3500

  • Przysiady: 3500

  • Książki: 3

  • Szkice: 3

  • Udemy: 1

  • Filmy: 9


#postanowienia

@Loginus07 diabelnie wysokie sobie te progi stawiasz jak na moje. Oczywiście nie zniechęcam, ale nie lepiej byłoby sobie trochę obniżyć te progi, żeby zwiększyć szansę sukcesu? Właśnie uwzględnić, że coś się może zesrać, choroba, kontuzja, wyjazd etc. Po prostu zostawić sobie przestrzeń, żeby zawieść, a jednak dowieźć.


Bo tak ni wypełniłeś nic, a miejscami prawie podwoiłeś to, czego nie zrobiłeś. Może lepiej zrewidować plany, zrobić krok w tył i działać na podstawie tego, co jest teraz? Najwyżej zrobisz naddatek jak nabierzesz formy


Ale też twoja decyzja i się nie wpierdalam, ot przemyślenia

@Rozpierpapierduchacz hmmm, możesz mieć rację, natomiast z drugiej strony wreszcie najwięksi sprzymierzeńcy mojego lenistwa, swoista mroczna trójca warcholstwa, czyli ciemno, zimno, pada, zaczną odchodzić w zapomnienie, także będę chciał spróbować nieco więcej. Jak się nie uda to w Q3 wracamy do metody małych kroczków

@Loginus07 stawiaj sobie realistyczne cele jeśli chodzi o wagę. I wtedy je przesuwaj. Myślę, że teraz masz ok jeśli chodzi o te 86 kg. Zrób sobie także wyzwanie. 2 tygodnie z liczeniem kalorii. Tylko dwa tygodnie.

@AdelbertVonBimberstein można też spróbować diety wegańskiej opartej na warzywach i przestać przyjmować alkohol, słodycze itp. bomby kaloryczne.


W takiej opcji nie ma szans, żebyś nie miał deficytu kalorycznego, a będziesz chodził najedzony.

@Loginus07 jeśli nie zrealizowałeś celu w poprzednim kwartale, to go nie zmieniaj na wyższy, bo Ci motywacja szybko siądzie. Papier wszystko przyjmie, ale jeśli w Q1, przy w miarę spoko pogodzie (jak na zimę w Polsce) przejechałeś trochę ponad 50km na rowerze, to nie ładuj się w 750km


Polecam też cele tygodniowe, będziesz miał lepsze rozeznanie gdzie jesteś w ich realizacji.

Mi łatwiej sobie uzmysłowić, że mam przebiec np. 20km tygodniowo, niż 260km w kwartał.

Zaloguj się aby komentować

Myślę, że po tylu latach mogę się podzielić ze światem moją mroczną tajemnicą, o tym, jak przez lata wykorzystywałem ekspoilt związany ze zmianą czasu na letni. Otóż w czwartej klasie podstawówki, w czasach, kiedy nie było jeszcze smartfonów i wszystkie zegarki trzeba było przestawiać ręcznie, zapomniałem przesunąć o godzinę mój własny, prywatny budzik Nescafe, dokładnie taki sam, jak na załączonym obrazku. Zaspałem więc na pierwszą lekcję i przyszedłem na drugą. Dopiero w szkole sobie uświadomiłem, że coś jest nie tak i od razu poszedłem do pokoju nauczycielskiego powiedzieć o tym wychowawczyni. Ona mnie wysłuchała i powiedziała, żebym się nie przejmował, sama mi to usprawiedliwi. I wtedy sobie uświadomiłem, że znalazłem sposób na legalne wagary. Co prawda działało to tylko raz w roku i tylko na jedną godzinę. Ale było bez konsekwencji, a to dla mnie było najważniejsze. I tak więc od tego czasu, co roku nie chodziłem na pierwszą lekcję po zmianie czasu na letni i przez całą podstawówkę, gimnazjum i liceum nikt się nie połapał, że ja wcale nie zapomniałem przestawić budzika, ale że sięgnąłem do czeluści mojej duszy i znalazłem największe draństwo na jakie było mnie stać. Proceder ten skończył się na pierwszym roku studiów, ponieważ tam już po dwóch tygodniach okazało się, że jak zaśpię i się nie pojawię na wykładzie to nikt tego nawet nie zauważy.


#niewiemjaktootagowac #takaprawda

f3314607-dd52-4878-929e-e8a3a96f8a86

U mnie tak jeden przyszedł do pracy, zamiast na 6 to na 7 ale, że to czlowiek co zawsze wchodzi z drzwiami, zawsze po czasie to też nikt nic nie powiedział

Zaloguj się aby komentować

569 + 1 = 570


Tytuł: Pan Lodowego Ogrodu. Tom 2

Autor: Jarosław Grzędowicz

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: książka papierowa

ISBN: 9788360505427

Liczba stron: 625

Ocena: 7/10


2 miesiące temu skończyłem Tom 1 i byłem zachwycony. W swoich komentarzach pisaliście jednak, że potem jest już nieco gorzej. Nie chciało mi się w to wierzyć, ale mieliście racje. Mimo iż historia Vuko oraz Filara nadal jest ciekawa, tak jednak gdzieś uleciał ten czar (pewnie jakiś Pieśniarz wyczerpał trochę pieśni z tego dzieła, żeby zrobić smoka). Zresztą niech najlepiej o tym świadczy fakt, że w pewnym momencie złapałem miesiączną przerwę od książki, bo zmęczenie wygrywało z chęcią poznania dalszej części historii. No ale końcówka jest z cliffhangerem, także już mam przygotowany trzeci tom i wieczorem do niego siądę. Także stay tuned


#bookmeter

e53110d4-0773-40f1-90d5-9f7872691bbf

@Loginus07 Szczerze – przeczytałem cztery tomy i ostatnie dwa były tak do d⁎⁎y, że się w głowie nie mieści xD. Nie wiem, jak komukolwiek może się ta seria podobać – masa wątków zapomnianych, niedokończonych, wymyślanie jakichś dziwnych umiejętności znikąd, a zakończenie to już w ogóle taka abstrakcja i nonsens, że chyba jeszcze nigdy nie miałem takiego zawodu (a 90% książek, które czytam, to fantasy), miałem wrażenie że autor chciał na siłę zakończyć serie i wyszedł z tego mega gniot i stracony potencjał.


Także nie napawam optymizmem i pewnie trochę zniechęcam do czytania, ale naprawdę wolę Cię uprzedzić – trzecia część jeszcze jako tako, ale czwarta to totalna porażka. Przygotuj się na to.

@Kattephet ja jestem z tych osób, co jak coś zaczną to skończą, także nieważne jakbyś zniechęcał to i tak przez to przejdę, ale potraktuje to jako ostrzeżenie by nie robić sobie nadziei i najwyżej się pozytywnie zaskoczę

@Loginus07 no ja właśnie też, nie lubie zostawiać czegoś w połowie, ale gdybym mógł cofnąć czas to bym w ogóle nie zaczynał tej seri


Zobaczymy jak skończysz jakie będą wrażenia

Zaloguj się aby komentować

Zastanawiam się czy właśnie byłem świadkiem tylko bezczelności czy bezczelnej próby kradzieży. Otóż siedzę w domu, słyszę dzwonek do drzwi, jeden, drugi, myślę "pewnie Różowa, gdzieś posiała klucze i nie chce jej się szukać", a że gram to podbiegłem, otworzyłem drzwi bez patrzenia przez wizjer i to mógł być błąd. Po otworzeniu drzwi widzę starszą babkę z laską ślepego, przy czym ona od razu napiera w kierunku drzwi, tak jakby wchodziła, a tą laskę próbuje w drzwi włożyć i mówi, że "nie słyszy", chociaż nic nie mówiłem. Odruchowo zamknąłem drzwi, a zza nich słyszę, że "co to za chamstwo, tak drzwi zamykać, proszę sobie nawet tak nie żartować!". Postała chwilę i odeszła nie używając tej laski wcale. Nie wiem, może przewrażliwiony jestem, ale takiego jeżeli tylko żebrała to niech stoi grzecznie za progiem, a po drugie niech mnie nie obraża zza zamkniętych drzwi. Przecież mogłem tylko psa ogarniać. Bo pies zresztą przybiegł mocno wkurwiony, gdzie zwykle jak kurierzy przychodzą to szczeknie raz i ma to w nosie.


#niewiemjaktootagowac

@Belzebub chyba kwestia zaskoczenia, ze ktoś może tak bezczelnie wbijać do środka i spanikowałem, a drzwiami umiem trzaskać instynktownie ^^

Zaloguj się aby komentować

Skończyłem wczoraj 3. sezon Niezwyciężonego i bawiłem się świetnie, ale mam taką rozkminę, że to trochę taki Dragon Ball dla dorosłych. Od razu mówię, że nie czytałem komiksów, znam tylko to co Prime pokazał. Ale od początku. Otóż mamy bohatera, który jest potomkiem kosmicznej rasy wojowników, który wychowany na ziemi zamierza jej bronić przed różnymi złolami, w tym przed innymi przedstawicielami tej kosmicznej rasy, z której się wywodzi. Wiele wskazuje na to, że miłość do ziemskiej kobiety doprowadzi do redemption arca jednej z wrogiej ziemi postaci. Co jakiś czas pojawiają się przeciwnicy, z którymi nasz bohater już musiał walczyć, tylko za każdym razem są nieco silniejsi/sprytniejsi. No i ogólnie wszystkie konflikty rozwiązuje się poprzez walkę na pięści. Może nie ma magicznych fasolek, które błyskawicznie regenerują postaci, ale za to mamy laboratorium GDA, gdzie bohaterowie są łatani by znowu mogli iść się bić ze złolami. I nie zrozumcie mnie źle. Ja bardzo lubię obie serie, przy czym obecnie Niezwyciężony ma tą przewagę na DBZ, że bardziej szanuje mój czas, którego mam mniej niż za dzieciaka. Nikt tutaj nie biegnie przez 2137 odcinków po długim wężu by zacząć trening i stać się nagle silniejszym, akcja jest bardziej żwawa, a i też bardziej krwawa. Także jeżeli ktoś, tak jak ja, wychował się na RTL 7 i Dragon Ballu, a nie widział jeszcze Niezwyciężonego to polecam sprawdzić. Prime na rok kosztuje jakieś 55pln, a jest tam jeszcze kilka innych dobrych produkcji, także myślę, że warto zaryzykować


#seriale #amazonprime #niezwyciezony #theinvincible i trochę #dragonball

cb80b67c-7327-4cb0-829e-98a10f2ae9d0

@Loginus07 Jedna z fajniejszych animacji, które widziałem ostatnio. Dla mnie bomba. Czekanie na kolejny sezon już niestety nie. Poleciłbym jeszcze Primal na HBO (czy tam Max). Też jest krwawo i dzieje się.

@Loginus07 raczej db dla dzieci a invincible to jakie 14+, bo nastoletnie romanse i rozkminy to raczej niespecjalnie dla dorosłych.


The boys jest dla dorosłych.

Zaloguj się aby komentować