@AdelbertVonBimberstein Mordeczko, bo widzę, że są problemy. Najpierw robisz jedno uszko zajączka, łapiesz w lewą rękę, potem drugie uszko zajączka, łapiesz w prawą, przekładasz prawe uszko wokół lewego i pociągasz aż złapie opór.
Policjant na służbie zapalił w kiblu narkotyki myśląc, że to coś lżejszego i prawie umarł, bo to okazało się być fentanyl. XD Tytan intelektu z dostępem do broni.
Miałem wyjść tylko na kilometr-dwa aby rozbić zakwasy po treningu siłowym (miałem spacer z dziećmi wcześniej- ha spacer!... ja młodego na plecach i goniłem starszych na hulajnogach ponad 5km- i cała drogę popylałem jak kaczka), ale po kilometrze zrobiło mi się ciepło na nogach to regeneracyjne kółko w tempie 6:30 min/km.
@AdelbertVonBimberstein kurde smaka narobiłeś se zrobię wglazurze jak tą kure z dzisiaj skończę, ale ja zrobię trybem TenderCrisp w mojej Ninji pressure cooking a potem dojechanie elfrajerem
Dzisiejszy trening fbw uznaje za mój pierwszy, a sam podchodzę do tematu z pokorą jak nowicjusz bez doświadczenia... Co nie znaczy, że nie było do upadku.
Pokażę ciężary chociaż nie ma czym się chwalić- dużo ćwiczeń było na sprawdzenie, co mogę dźwignąć i od czego zacząć.
Wielomiesięczna redukcja-czego się spodziewałem- obdarła mnie trochę z siły.
Ostrożnie podszedłem do przysiadów- tutaj nie będę się sprawdzał przez najbliższych kilka treningów. Mógłbym dorzucić kg, ale mógłbym zrobić sobie krzywdę. To samo będzie z martwym ciągiem na następnych treningach.
#galaretkanomore
Zjedzone: 2 200 kcal (dorzucę 350 kcal jeszcze zaraz aby mieć 200 kcal deficytu). Edit. Wyszło 2550 kcal
Nie będę przytaczał posta ale to czego byłem na 90 procent pewien, że wszystkie "wolnościowe" i "libertariańskie" ruchy w Europie to kacapska przybudówka, to teraz jestem w 100 procentach pewien po tym co Libertarian Party UK odjebało na FB.
@AdelbertVonBimberstein to od dawna wiadomo - libertarianie są za państwem minimum, czyli tanim, słabym i dziadowskim, a komu innemu to może być na rękę jak nie naszym wrogom. ¯\_(ツ)_/¯
@AdelbertVonBimberstein czemu tu jeszcze nie pojawiła się pasta o leczo?
Bądź mną, Anon lvl 28. Odkąd pamiętam mój stary był fanatykiem leczo. Odkąd k⁎⁎wa pamiętam tylko to gotował. Zaczęło się niewinnie, jakoś za komuny jak pojechali z matką i starszym bratem na Węgry. Tak mu k⁎⁎wa posmakowało, że za⁎⁎⁎ał cały garnek miejscowemu Makłowiczowi i wpierdolił razem z matką i bratem do malucha, po czym zaczął spierdalać. Do dziś matka opowiada jak w bananem na ryju wpierdalał chochla za chochlą aż sraki dostał. K⁎⁎wa, komuna jak c⁎⁎j, stacji nie ma i co kawałek zatrzymywał się w krzakach i srał na pomarańczowo. Ale wpierdalał bez opamiętania aż się skończyło. Wy⁎⁎⁎ał ten garnek i mówi: „Grażyna, jutro robimy leczo na obiad!” Stara panika w oczach, brat zaczął płakać. Po powrocie do domu polazł na rynek w poszukiwaniu papryki. C⁎⁎j nakupował ze 30 kilo, przytargał kocioł do weków i wstawił na gazówkę. Jaki był wkurwiony, bo akurat remont instalacji w bloku mieliśmy! Pobiegł do monterów i zaczął ich napierdalać chochlą, aż go milicja na 24 zamknęła. Teraz k⁎⁎wa wszem i wobec opowiada jak on to za komuny nie siedział za wolność kraju. C⁎⁎ja prawda. Siedział za leczo. J⁎⁎⁎ny teraz potrafi stać nad garem cztery godziny i wysyłać mnie dwa razy dziennie po paprykę do sklepu, bo sam za zakaz wstępu. Ekspedientka na mój widok wypierdala z magazynu bez słowa worek z papryką. Tachaj to k⁎⁎wa na trzecie piętro bez windy. Raz chciałem się wykąpać to k⁎⁎wa „Nie teraz k⁎⁎wa, bo się papryka moczy!”. Noszkurwa, żeby we własnym domu nie można się było umyć! J⁎⁎⁎ny potrafi stać nad garem i do siebie gadać „Ale bym sobie leczo zjadł!”. Potrafi za⁎⁎⁎ać cały zamrażalnik tym gównem. Za dzieciaka na wielkanoc kazał nam iść szukać prezentów od zajączka pod blokiem i k⁎⁎wa co znalazłem pod krzakiem? Słoik leczo k⁎⁎wa! Super k⁎⁎wa prezent. Pomijam fakt, że słoik był ciepły, a stary mi go za⁎⁎⁎ał i wpierdolił na śniadanie. Z resztą on nic innego nie wpierdala. Kiedyś chciałem sobie lody zeżreć. Stary oczywiście maczał w tym palce i zrobił lody z leczo! K⁎⁎wa, wyobraźcie sobie leczo na patyku! Raz przejebał z solą i pieprzem, bo mu opakowanie do gara wpadło. I tak to k⁎⁎wa zeżarł. 15 litrów w dwa dni, czaicie?! Żarł i srał leczo. Brat mu powiedział, żeby sobie rurę z d⁎⁎y do mordy zamontował, bo się wkurwił na niego. Ojciec okładał go workiem z papryką, a potem lamentował że 20 kilo do wyjebania przez niego! Wigilia, święta, stypy tylko k⁎⁎wa leczo na obiad! Goście już do nas nie przychodzą, bo kto to k⁎⁎wa będzie wódkę leczo zagryzał. Raz w Krakowie na wycieczce ze starymi chciałem iść do makdonalda, to on „gdzie te k⁎⁎wa chemje będziesz żarł, tatuś nagotował dobre jedzonko” i zdejmuje termos wojskowy z pleców na środku Rynku. Matka w torbie na szczęście dwa bochenki chleba miała przygotowane na tę okazję. Siara przed kolegami, bo jak mnie w podbazie na wycieczkę do Biskupina wysyłali, to stary przytargał przyczepkę z beczka od kapusty kiszonej pełnej oczywiście k⁎⁎wa leczo! „Zjedz sobie, bo cały dzień będziecie chodzili!” Potrafi całego świniaka wjebać zamiast kiełbasy do tego chujstwa. Bo niby taniej. A właśnie, kupił sobie kocioł elektryczny na 500 litrów i wstawił do suszarni w bloku. Administracja już olewa sąsiadów, że ma go stamtąd wy⁎⁎⁎ać. Poddali się po 70 wezwaniu. Teraz zamawia paprykę z gospodarstwa. Hurtowo. Matka płacze, że przez to jego leczo nie ma na nic innego kasy. Więc wymyślił, że zrobi bar w którym będzie leczo tylko. Na gęsto, na rzadko, na srako i owako!
Ojciec jak tylko mógł kombinował kasę na nowy interes. Po wizycie w kilku bankach, w których z resztą stwierdzili, że jest niedojebany mózgowo siedział przez tydzień wkurwiony i kminił. Tak k⁎⁎wa kminił, że w sobotę o 4 nad ranem wy⁎⁎⁎ał z zaanektowanej suszarni krzycząc coś o Węgrach. A właśnie, w suszarni odcięli mu prąd po pół roku, więc tylko teraz przesiadywał tam i przytulał kocioł. Znowu gotował w domu nakurwiając rachunek za gaz. Strasznie bóldupił jak te z administracji nic nie rozumiejo i tylko żerujo na czynszach. W sumie k⁎⁎wy mogły mu ten prąd zostawić, bo znowu cała chałupa j⁎⁎ie. Wrócił do domu z furią w oczach, że k⁎⁎wy nie chciały mu biletu sprzedać na polskiego busa z bagażem w postaci kotła 500 litrów! W końcu u wujka, który w budowlance robi wyżebrał busa, którym to na Węgry pojedzie. Napierdalał o swojej wizji interesu cały k⁎⁎wa dzień napierdalając nożem papryki w łazience naprzemian stojąc w kuchni przy garze. Machał w nim jak k⁎⁎wa na speedzie! Aż mu się oczy świeciły. Następnego dnia podjechał wujas, a ten mu k⁎⁎wa kazał wpierdolić ten kocioł na pakę. Strasznie się pożarli, bo chciał jeszcze od niego na paliwo wyżebrać. Cebula mocno. Zaczęli się napierdalać w tej suszarni, aż matka musiała ich rozdzielić. Stary z limem pod okiem zwiesił pizde i lamentował. Wujas zabrał busa i tyle go widzieliśmy.
Trochę zdradzę tajemnicę, ale cóż, wszystko dla was.
Jakie udogodnienia chcielibyście w nadchodzącej aktualizacji związanej z trybem samochodowym, aby łatwiej było wam przeglądać hejto oraz publikować nowe wpisy podczas kierowania?
Może uciekający przycisk pioruna aby bardziej zaangażować waszą uwagę na elemencie grywalizacji? Pasowałoby to do wyzwań, a każdy uciekający piorun byłby punktowany podwójnie.
@AdelbertVonBimberstein jak to bym chciał, żebyś mi tutaj nie przytaczał tego dzbana. Nie po to dodałem go na czarną, żeby nadal widzieć jego wysrywy. Totalny bezmózg łamiący prawo.
@AdelbertVonBimberstein dwie rzeczy. jeśli to du⁎⁎⁎⁎ka z tindera, to żeby syfa nie złapać i żeby korków nie było. dla hardkorów, żeby żona się nie dowiedziała
Byłem na imprezie i zjadłem porcję torta z 800 kcal tam w nim było.
Za to nie zjadłem potem pizzy.
#galaretkanomore
Zjedzone: 2 600 kcal
Spalone: 2 650 kcal
Kroki: 12 400
Bieg: 8.23 km
Norweski: a wrzucę ten wpis i zrobię chociaż krótkie ćwiczenie.
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Byłem na tych 4 urodzinach i nie powiem wkurwiłem się, bo była rodzina z takim rówieśnikiem mojego syna 7 lat i zamiast go wypchnąć do zabawy małego grubasa to mu dali telefon i na dwie godziny usadził tyłek w krześle i grał. Mój syn się bawił z młodszymi dziećmi.
A wkurwiłem się bo to nie jego wina tylko starych, którzy mu krzywdę robią i widziałem w nim małego siebie. Potem łajzy mu powiedzą, że to jego wina, że jest gruby.
Chciałem krótko ale intensywnie, ale po pierwszym kilometrze w tempie równo 5 min/km stwierdziłem, że to za dużo dla mnie na razie i klepałem dalej tak 6-6.20min/km co było idealne na dzisiaj.
Jestem gotowy zaatakować 10 km niedługo ale to jak przyjdą nowe buty. xD
Zrobiłbym to dzisiaj ale mógłbym się załatwić na jutrzejszy trening siłowy a w planie są przysiady.
Bardzo ładnie, mocny pierwszy km, a próbowałeś zacząć spokojniej i dopiero jak się poczujesz, że ciepło jest podnieść tempo ? Może to Ci ułatwi utrzymanie takiego szybszego "biegu progresywnego" dłużej!
Ale zjadłem dobrego twarogu ze szpinakiem i czostkiem.
#galaretkanomore
Zjedzone: 2 350 kcal
Spalone: 2 780 kcal
Kroki: 18 500
Bieg: 5 km
Spacer: 5km spokojnie ale gpsa nie włączyłem
Norweski: zrobię przy kąpieli
Byłem z karzełkami na ściance wspinaczkowej ale tylko jako asekuracja niestety i niezbyt długo bo trochę się bały i po pół godziny chciały już do domu. Dam im jeszcze jedną, dwie szanse bo nie będę płacił 80 zł za piętnaście minut zabawy i to na wysokości ścianek z placu zabaw. Albo się przełamią albo sam sobie będę chodził.
Jutro rano też chyba pójdę na przebieżkę jak nie będzie padać. Może jutro pompki chociaż jak robiłem po 500 to lekka przesada z mojej strony bo na hipertrofię to słabo wpływało a tylko na zmęczenie mięśnia. No i delikatnie bolą mnie przez to ścięgna/przyczepy? na klatce podczas biegania.
Dlatego dla swojego zdrowia pompki będę robił symbolicznie.
@deafone dałem sobie nowy cel 78 kg, jak wejdę na siłownię od poniedziałku to budowa masy mięśniowej, może wrzucę delikatny surplus kaloryczny i balans tak między 80-82 kg.
Dodatkowo chcę budować wytrzymałość aby zacząć jeździć już na stałe trasy 100km+ na rowerze oraz zrobić pierwsze 150km oraz jakiś bikepacking dwu-trzy dniowy.
Obecnie zjechałem 107-> 81.5.
Te wpisy to taki mój dziennik, z jednoczesnym budowaniem dobrych nawyków żywieniowych i ruchowych.
Można na taki bieg sobie jakieś żelki czy cukierek zabrać i po 3-4 km wrzucić, może Cię wtedy "głowa puści" i pobiegniesz szybciej, lub dłużej utrzymasz bieg, generalnie takie tricki działają całkiem nieźle na mózg
@AdelbertVonBimberstein ja w tym roku dostalem Adidas switch. Udało się wyrwać za 350. Zacne są, czuc jakby się odbijało od asfaltu. Sam mam lekki problem z kolanem a w nich jest idealnie. Polecam, Żanetka Leta
@AdelbertVonBimberstein Ze swojej strony polecam Saucony Triumph RFG. Fajne klepaki na co dzień. W normalnej cenie dosyć drogie, ale pojawiają się bardzo często na zalando lounge w cenie ~315zł.
@AdelbertVonBimberstein Akurat jeśli chodzi o Kinvary to jest to linia minimalistyczna od Saucony. Do tej pory nie miały praktycznie wcale pianki (wcześniejsze odsłony, np. Kinvara 13 w których biegałem dosyć sporo). W 14 dali trochę więcej pianki, ale nadal to twardy but. Ogólnie kinvary są spoko, miałem do tej pory dwie pary i w każdej parze nabiegałem ok 1000km. Sprawdzały się zarówno na wolnych wybieganiach jak i mocnych interwałach. Ale ze względu na to że szukasz poduszkowców to jestem prawie pewien że to nie będzie to czego szukasz.