408 032 + 6 + 4 = 408 042
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
408 032 + 6 + 4 = 408 042
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Ai slop xD
W końcu mój autyzm/adhd albo inne spierdolenie dało mi trochę weny by pchnąć budowę stacji pogodowej z serwerem domowym i zapisem na kartę SD do przodu. Na razie wygląda obiecująco bo strona napisana przez Ai według moich wskazówek ładnie rysuje wykresy.
Jeszcze zostało trochę do spięcia wszystkiego do kupy bo na pokładzie są dwia attiny85 do zbierania pomiarów deszczu, wiatru z anenometru. Drugi attiny do zbierania danych z czujek rf433 z stacji pogodowej z marketu. Dołożę też z funkcje zdalnego resetu stacji z pilota.
Stm32 do obsługi nrf24l01 i zbierania/udostępniania danych tym modułem gdy siadzie wifi.
A pomyśleć że klika lat temu startowałem z arduino leopardo z gownoprogramem bez używania zmiennych z użyciem delay a nie alarmów z zegara które mi zapisywało dane z dwóch sond ds18b20 co pół godziny na karcie sd.
Edit: na razie używam cały moduł nodemcu do wgrywania i testów programu bo łatwiej jest jak bawić się programatorem a komunikuje się po i2c wszystko czy SPi dla karty sd.
zapomniałem też wspomnieć że będzie ze trzy klawisze by sobie na wyświetlaczu zmieniać co ma być wyświetlane w danym momencie czy też do wstępnej diagnostyki co nie działa.
#elektronika #arduino #programowanie #zainteresowania #ai #chwalesie



Zaloguj się aby komentować
158 + 1 = 159
Tytuł: Silent Hill 2 Developer: Bloober Team Wydawca: Konami Rok wydania: 2025 Gatunek: survivalowa, horror Użyta platforma: PC Czas do ukończenia: Ukończona 19h Ocena: 8/10
Remake gry studia Konami z ciekawym klimatem, nietypową muzyką i zagadkowym światem gry pełnym beznadzieji i depresji. W kilku momentach gracz podnosi swoje ciśnienie. Grałem na poziomie standard ,więc walka w grze dość prosta. AI przeciwników niezbyt wygórowane. Natomiast łamigłówki były dość złożone i niestety trzeba było zasięgnąć rady w solucjach. Trzeba zwracać uwagę na szczegóły w notatkach,znakach na ścianach itp. Rozgrywka dość liniowa, powtarzamy niektóre lokacje coś jak w Alien Isolation,wracając na stare śmieci. Historia w grze to podróż bohatera wewnątrz siebie by rozwikłać tajemnicę tytułowego Silent Hill. Po drodze wydaje się,że jesteśmy bliżej końca,a tu kolejne drzwi,kolejny korytarz do przejścia,kolejny klucz do otwarcia zamka. Do przejścia jest kilka zakończeń .Gra dla osób lubiących depresyjne przytłaczające gry takie jak w klimacie kina azjatyckiego horroru(the Wailing z 2016 roku)
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #silenthill #horror #pcgaming #klimat #muzyka

Zaloguj się aby komentować
1358 + 1 = 1359
Tytuł: Janczarzy Kosmosu
Autor: Stefan Weinfeld
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
Format: książka papierowa
Liczba stron: 200
Ocena: 7/10
Znacie ten motyw z SF, w którym obcy porywają ludzi w zamian podstawiając ich klony kontrolowane przez siebie? No to tu mamy właśnie to, tylko od drugiej strony. Na planecie Androbeida poznajemy społeczeństwo Indogów, (prawdopdoobnie) porwanych z Ziemi ludzi poddanych praniu mózgu i małemu "tuningowi", mającemu na celu głównie wydłużenie ich życia i zwiększenie możliwości fizycznych. Za wszystkim stoją Szarfanowie, których ludzie nie określają inaczej niż "mądrzy i dobrzy". Wbrew prawu galaktycznemu prowadzą obozy w których przetrzymują i szkolą Indogów snując plany podboju ich macierzystej planety. Tu dodatkowy plus za wprowadzenie słówek "zorca" i "przyzorca", niższych stopni od dozorcy i nadzorcy
Pomysł bardzo ciekawy, fabularnie w porządku, choć gdy w drugiej połowie dochodzi do wspomnianej inwazji na Ziemię, to zaczyna się trochę rozłazić. Mądrzy i dobrzy, wszechwiedzący Szarfanowie popełniają podstawowe błędy i cały misterny plan w pizdu. Z kolei mały plusik za poprowadzenie fabuły z pierwszej osoby, oczami różnych bohaterów. Każdy z nich ma inne poglądy na otaczającą ich rzeczywistość, każdy ma jakąś tam własną osobowość i przemyślenia na temat całej tej sytuacji. Z drugiej jednak strony trochę denerwują niekonsekwencje zachowań bohaterów i nieścisłości w fabule. Generalnie jak widać jest nierówno, ale zaskakująco dobrze, nie spodziewałem się w sumie całkiem niezłej książki. Póki co zostawiam na półce, może jeszcze do niej wrócę. Lekko naciągana siódemka.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter er

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
I tak to jest, zamiast sie brac za main mechanike to wpadlem na pomysl easter ega w postac textowego rpg w terminalu i ... i nagle robie 8 bitowe soundtracki w strudelu i juz 9 zakonczen rozpisanych, progress zero ale bawie sie super.
#gamedev #horror #noc #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Chytra Baba Z Łodzi opierdzieliła mnie na 19.36zł!
Byłem dzisiaj na cmentarzu, oczywiście przy wyjściu masa sprzedawców, wszelkiej maści serki kozie, pańskie skórki, chleby obwarzanki.
Oczywiście wszyscy płatność tylko gotówką i zero paragonów.
Nawet były stoiska z gorącym jedzeniem, to kupiłem sobie na wynos 2 szaszłyki i smażoną kapusię.
Zapłaciłem blikiem 107zł i zdębiałem, ceny jak nad morzem, ale nic, trudno, zrobiłem zdjęcie cennika, i poszedłem.
Zważyłem w domu, i faktycznie, ojebali mnie na 19,36zł
Wkurwiłem się.
Mam zdjęcie cennika, zdjęcie zważonego jedzenia w domu, i PDF płatności z banku, będę kręcił małysza.
Dobry ziomek CzatGPT podał mi gdzie można cwaniaków podpierdolić:
KAS: 800 060 000 – podejrzenie naruszeń podatkowych.
Inspekcja Handlowa w Łodzi: 42 636 03 57 – nieprawidłowe naliczenie ceny.
Okręgowy Urząd Miar w Łodzi: 42 678 77 66 – podejrzenie nierzetelnego ważenia
Zaraz dzwonię do KAS, tam podobno tel. jest całodobowy.
Ale najpierw zjem, bo zgłodniałem.
Mmmm, dobre!
#opornikpodpierdalaciezkopracujacegoprzedsiebiorce #oszukujo
#opornikkreciafere #lodz #lodzkurwa #wszystkichswietych #grobing #zlodzieje #afera #opornikskurwiel



Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Jak się okazuje ekologia nie zawsze idzie w parze z nauką.
Zwykły plastik miał najniższy wpływ środowiskowy w 10 z 16 badanych kategorii.
Bio-PE wypadał najgorzej w 10 kategoriach.
Papierowe słomki miały 6,33 razy wyższy wskaźnik potencjalnego wpływu rakotwórczego w całym cyklu życia niż plastikowe.
Bio-PE osiągnął aż 16,18 razy wyższą wartość tego wskaźnika.
Uwzględniono warunki Koreańskie.
Koreańskie badanie rządowe dowiodło, że papierowe i biodegradowalne słomki są bardziej szkodliwe dla środowiska niż plastikowe, bo generują ponad 6x więcej substancji rakotwórczych i 2x bardziej zakwaszają środowisko.
Słomki z bioplastiku Bio-PE (z trzciny cukrowej) mają aż 16x większe działanie rakotwórcze i 6x mocniej zakwaszają oceany oraz glebę niż plastik. Papierowe nie trafiają do recyklingu.
https://infopigula.pl/news/ad41b4b2-7634-4734-8da1-704704edc570
https://www.straitstimes.com/asia/east-asia/paper-straws-lose-green-gloss-as-study-finds-plastic-fares-better-on-key-measures
#ekologia #ciekawostki

Czyli trochę ładowanie elektryków spalinowymi agregatami z tego wyszło.
@Fulleks Przy czym warto pamiętać, że:
proces produkcji plastikowych słomek jest dobrze zoptymalizowany, więc generuje mniejszy wpływ na środowisko niż nowatorskie słomki z energii kosmosu
słomki plastikowe dalej nie rozkładają się przez setki lat i zaśmiecają oceany
Ot, rewolucja na hurra tak się niestety kończy. Nie zmienia to faktu, że jednorazowe słomki to syf i najlepiej żeby było ich jak najmniej (bo wszystkie rodzaje słomek ciężko recyklingować).
Zaloguj się aby komentować
#losowemiasto <-- Tag do obserwowania
#ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #suseuspamuje
Miasto: Ustroń – miasto w południowej Polsce, w województwie śląskim, w powiecie cieszyńskim, uzdrowisko (jedno z dwóch w województwie), ośrodek wczasowy i wypoczynkowy. Według danych z 30 czerwca 2022 miasto miało 16 023 mieszkańców. Miejscowość została po raz pierwszy wzmiankowana w łacińskim dokumencie Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis, spisanej za czasów biskupa Henryka z Wierzbna ok. 1305. W 1621 r. w czasie wojny trzydziestoletniej Ustroń został spalony przez przebywające tu wojska neapolitańskie, walczące po stronie katolickiej Austrii. Uciekający przed grabieżami chłopi zaczęli osiedlać się coraz wyżej w górach i przestawiać się na gospodarkę hodowlaną. W 2. połowie XVIII w. w Ustroniu i okolicznych wsiach (m.in. w Cisownicy , Puńcowie , Lesznej Górnej , Nydku ) odkryto pokłady rud żelaza , co doprowadziło do uruchomienia w 1772 r. pierwszej huty w Księstwie Cieszyńskim. Obok wielkiego pieca w 1780 r. powstała kuźnica (hamer „Adam”), a w następnych latach kolejne zakłady. Od tej pory Ustroń rozwijał się jako ośrodek przemysłowy. W XIX w. odkryto też właściwości lecznicze wody, ogrzewanej bogatym w związki siarki żużlem wielkopiecowym. Przy dobrych warunkach klimatycznych spowodowało to popularyzację Ustronia jako miejscowości uzdrowiskowej. Po otwarciu nowej huty w pobliskim Trzyńcu , do której przeniesiono wiele wydziałów z Ustronia, ustrońskie hutnictwo zaczęło podupadać, a w 1897 r. całkowicie wygaszono ostatni wielki piec. Hutę przekształcono w średniej wielkości zakład przetwórstwa żelaza (kuźnię), która funkcjonowała nieprzerwanie przez cały wiek XX, a na początku następnego stulecia podjęto jej likwidację, zakończoną w roku 2008. W 1787 r. wybudowano kościół św. Klemensa , z murowaną wieżą z 1835 r. (początkowo wieża była drewniana). W 1835 r. wybudowano kościół ewangelicki . W 1852 r. Ustroń uzyskał prawa gminy targowej. Rozwijał się handel i rzemiosło, budowano pierwsze murowane domy dla urzędników i majstrów fabrycznych. W 1888 r. do Ustronia doprowadzono linię kolejową z Goleszowa , co znacznie ułatwiło dojazd gościom uzdrowiska. Po zakończeniu I wojny światowej tereny, na których leży miejscowość – Śląsk Cieszyński stał się punktem sporu pomiędzy Polską i Czechosłowacją . W 1918 roku na bazie Straży Obywatelskiej miejscowi Polacy utworzyli dowództwo 15. kompanii Milicji Polskiej Śląska Cieszyńskiego pod dowództwem ppor. Lipowczana, której podlegały lokalne oddziały milicji. W lipcu 1920 r. w wyniku decyzji Rady Ambasadorów miejscowość znalazła się w granicach Polski. W okresie międzywojennym w miejscowości stacjonował komisariat Straży Granicznej i placówka II linii SG „Ustroń” . W latach międzywojennych Ustroń rozwijał się wyłącznie jako miejscowość uzdrowiskowa i wypoczynkowa. W 1933 oddano do użytku basen kąpielowy, funkcjonujący do 2004. Od początku lat 60. rosło szybko znaczenie Ustronia jako miejscowości wczasowo-wypoczynkowej, czemu sprzyjała bliskość dużej, szybko rozwijającej się aglomeracji katowickiej . W tym czasie nastąpił gwałtowny rozwój Ustronia. W latach 60. w Jaszowcu zbudowano duży, kompleksowo zaprojektowany ośrodek wypoczynkowy. Biorąc pod uwagę dość łagodny, górski klimat miejscowości i duże nasłonecznienie oraz dobre warunki do leczenia lekkich stanów chorób gośćcowych , stanów pourazowych i przewlekłych zapaleń nerwów obwodowych, w roku 1967 rozpoczęto wznosić na Zawodziu kompleks leczniczo-sanatoryjny ze słynnymi „piramidami”. Rozbudowano infrastrukturę turystyczną, budując m.in. w latach 1965–1967 w Polanie kolej krzesełkową na Czantorię i zagospodarując brzegi Wisły do celów wypoczynkowych. Powstała dwupasmowa droga do Katowic, a z końcem 2022 r. oddano do użytku zmodernizowaną linię kolejową do Wisły . Dzięki temu Ustroń jest dziś jednym z najważniejszych ośrodków turystyczno-wypoczynkowych w Beskidzie Śląskim, a jako jedyny z nich posiada status uzdrowiska.
Wieś: --
Data wykonania zdjęcia: kwiecień 1983
Opis zdjęcia: Ustroń. Dworzec rozładunkowy PKP. Cyklopy podczas rozładunku wapna. Źródło
Zwycięzca losowania: @WatluszPierwszy
Jak chcesz wziąć udział w losowaniu kolejnego miasta kliknij w ten link


Zaloguj się aby komentować
1352 + 1 = 1353
Tytuł: Błoto słodsze niż miód. Głosy komunistycznej Albanii
Autor: Małgorzata Rejmer
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: ebook
ISBN: 9788380497672
Liczba stron: 344
Ocena: 9/10
Tak jak ocena wskazuje - książka wybitna. Ciężko poznawać losy wszystkich, którzy opowiadają, jak to w Europie istniała ambitna namiastka północnokoreańskiej maszynki do niszczenia ludzi, gdzie wpadnięcie w tryby machiny niszczyło tylu oraz ich rodziny, ale oderwać się nie jest łatwo. Człowiek łapie się co chwilę za głowę i nie dowierza: jak do tego mogło dochodzić, trwać tyle czasu i jest jednocześnie wdzięczny, że ominął go podobny los.
Forma przypominała trochę "Gottland" Szczygła, ale tu jest pisana jeszcze bardziej jak reportaże z gazet.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #albania

Zaloguj się aby komentować
Zapomniałem napisać: wczoraj spróbowałem tego zestawu nowości paprykarz łosoś ustka. I tak: nic wybitnego d⁎⁎y nie urywa raz na jakiś czas można zjeść.
Ananas 7/10- są kawałki ale zawód bo go w ogóle nie czuć. Smak paprykarza jakby przez to rozcieńczony. Liczyłem na słodycz.
Dżalapinio 4/10- pali ryło innego smaku praktycznie w ogóle nie czuć.
Ogórek 8/10- najlepszy ze wszystkich, faktycznie lekko ogórkowe.
Skala ocen w odniesieniu do klasycznego paprykarza łosoś ustka, który jest 10/10.
#paprykarzszczecinski #recenzjejedzenia

Zaloguj się aby komentować
Teraz sobie przescrolluje Hejto, ponieważ mam przerwę w pracy i sobie leżę w wyrze pod kołdrą.
#przerwa

Zaloguj się aby komentować
1349 + 1 = 1350
Tytuł: Pożyczone wzgórza
Autor: Scott Preston
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Czarne
Format: ebook
Liczba stron: 368
Ocena: 7/10
Są książki, które zabierają nas do miejsc pozornie spokojnych, żeby po chwili pokazać, jak wiele przemocy, cierpienia i ludzkiej podłości może kryć się za pięknym krajobrazem. Tym właśnie są "Pożyczone wzgórza" Scotta Prestona. Surową, momentami brutalną opowieścią o ludziach, którzy całe życie poświęcają ziemi, choć ta nigdy tak naprawdę do nich nie należy.
Głównym bohaterem i narratorem jest Steve Elliman, pasterz z angielskiej Kumbrii, który po latach wspomina wydarzenia na zawsze zmieniające życie jego rodziny i lokalnej społeczności. Wszystko rozpoczyna się kiedy epidemia pryszczycy doprowadza do masowego wybijania stad zarażonych owiec. Dla ludzi, którzy od pokoleń zajmowali się hodowlą, oznacza to nie tylko utratę źródła utrzymania, ale również całego dotychczasowego świata.
Z tej tragedii wyrasta historia o przyjaźni, zdradzie, niespełnionej miłości i stopniowym przekraczaniu granic, zza których coraz trudniej zawrócić. Steve wiąże swoje losy z Williamem Herne’em, właścicielem sąsiedniej farmy, który desperacko próbuje uratować rodzinny majątek. Problem w tym, że kolejne decyzje Williama prowadzą ich obu w coraz bardziej niebezpieczne rejony, gdzie kradzież owiec jest jedynie początkiem znacznie poważniejszych problemów.
Najciekawszy jest dla mnie jednak sam Steve. Bohater, który przez większość życia właściwie nie podejmuje samodzielnych decyzji. Podąża za ojcem, później za Williamem, podporządkowuje się silniejszym osobowościom i pozwala, żeby wydarzenia po prostu go niosły. Nie jest klasycznym bohaterem, któremu łatwo kibicować. Bywa bierny, tchórzliwy, podejmuje fatalne decyzje, a czasami ich po prostu nie podejmuje, co prowadzi do jeszcze gorszych konsekwencji.
I właśnie w tym tkwi siła tej historii. Preston pokazuje, jak człowiek może stopniowo stawać się częścią zła, którego początkowo był jedynie świadkiem. Jak łatwo usprawiedliwiać kolejne ustępstwa i przekonywać samego siebie, że przecież nie miało się wyboru.
Bardzo podoba mi się również sposób przedstawienia pasterskiego świata. Góry, doliny, owce, stare gospodarstwa i ludzie przywiązani do ziemi od pokoleń. Nie ma tutaj romantycznej wizji życia na wsi. Jest ciężka praca, bieda, długi, brutalność i świadomość, że jeden kryzys może przekreślić dorobek kilku pokoleń. Ziemia, która miała zapewniać stabilność, staje się czymś, co powoli niszczy swoich właścicieli.
Szczególnie interesujący jest motyw owiec. Zwierząt, wokół których kręci się całe życie bohaterów, ale które jednocześnie stają się świadkami ich upadku. Ocalały z epidemii Rusty urasta niemal do symbolu świata, którego bohaterowie desperacko próbują się trzymać, nawet kiedy właściwie nic już z niego nie zostało.
Preston oddaje głos staremu pasterzowi, który opowiada historię po swojemu, posługując się regionalnymi określeniami i charakterystycznym rytmem wypowiedzi. Nadaje to opowieści autentyczności, choć wymaga od czytelnika przyzwyczajenia się do sposobu narracji. W polskim tłumaczeniu może jednak tracić trochę na autentyczności.
"Pożyczone wzgórza" są dla mnie przede wszystkim opowieścią o dziedziczeniu nie tylko ziemi i rodzinnych obowiązków, ale również błędów, obsesji i przemocy. O ludziach, którzy tak bardzo boją się utraty swojego świata, że ostatecznie sami doprowadzają do jego zniszczenia.
Najbardziej gorzka pozostaje jednak historia Steve’a. Człowieka, który przez lata żył w cieniu innych, a kiedy wreszcie otrzymał możliwość decydowania o własnym losie, okazało się, że nie różni się od nich tak bardzo, jak chciałby wierzyć. To brudna, ponura i pozbawiona sentymentów opowieść, w której piękno angielskich wzgórz stanowi jedynie kontrast dla ludzkiego okrucieństwa. A sam tytuł nabiera z każdą kolejną stroną gorzkiego znaczenia.
Okładka może się Wam wydawać znajoma, bo to obócony o 90 stopni fragment obrazku "Udręka" autorstwa Augusta Friedricha Schencka.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto #owcaspam

@efceka Miałem kurs szybkiego czytania za dzieciaka, ale czy on coś pomógł to nie wiem. Do tego sporo książek słucham jako audiobooki, albo oficjalnie z Legimi, Audioteki, EmpikGo czy Storytel albo z użyciem ElevenLabs i głosu Piotra Fronczewskiego.
Zamiast papierowych książek, czytam ebooki, bo duzo łatwiej znaleźć czas na czytanie z czytnika w kuchni, jak robię kawę czy jedzenie, niż czytanie papierowej dużej książki, szczególnie 1 ręką.
Pracując na Open Space w korpo nauczyłem się odcinać od otoczenia, więc dość łatwo mi się skupić na książce, gdy żona na kanapie obok ogląda TV albo rozmawia przez telefon. I to bym chyba uznał, za najważnieszy skill przy czytaniu.
Zaloguj się aby komentować
406 665 + 2 + 2 + 2 + 2 + 36 = 406 709
Wczoraj bez kręcenia, bo byłem bardzo zmęczony, bardzo zapracowany i musiałem ogarnąć bardzo brudny napęd w starej szosie. Dobra, tak naprawdę nie chciało mi się, a w zasadzie odechciało się, gdy zobaczyłem o 18:00 odczuwalną -0,8 stopnia. No więc chociaż ten napęd ogarnąłem.
Dzisiaj przed 17:00 zaczęło padać, więc na poważnie rozważałem chomika. Szczęśliwie, mój pies nieszczęśliwie zawołał na spacer, a na nim zauważyłem, że kostka jest praktycznie sucha. Pozostało mi zatem pojechać i te 500 metrów kostki od domu, to były jedyne suche metry na trasie xD Pozytyw chociaż taki, że całkiem ciepło, bo co najmniej 7 stopni.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zrobiłem kłiza zabawę.
Wymień jak najwięcej użytkowników Hejto. Z racji ograniczenia liczby, to są to tylko userzy od rangi Gruba Ryba wzwyż, więc mnie ni ma xd
Kiedyś machnę taką ze wszystkimi, ale no nieistotne.
Ile wymienicie w 10 minut? xD
https://www.jetpunk.com/user-quizzes/2932107/uzytkownicy-hejto
#hejto #glupiehejtozabawy
@npnptcn Kurde, udało się. Namęczyłem się z końcówką @maximilianan (były 3 podejścia), dwóch czy trzech z pamięci nie znałem dokładnego nicku - @WatluszPierwszy jednak ma L w nicku, parę osób jednak nie miało wystarczającej rangi.

Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna