Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Jest ze mną ponad rok. Prawie wychowana (żartuje, wcale), prawie wyleczona (nie żartuję) Nie ma ani jednego zęba ale wsuwa suchą karmę. Poluje na owady ale nawet jak złapie to nie wie co dalej. Już nie tylko pozwala się głaskać ale czasmi się domaga :)
#sobotadzienkota #pokazkota #swiatowydzienkota

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Teraz jest głośno o sprawie rolnika, który zaorał świeżo wylany asfalt, ponieważ zakładał, że nowa droga przebiegać ma po jego ziemi. Czytając i słysząc o takich akcjach zawsze mam wrażenie, że na największe awantury decydują się najwięksi debile, którzy później dostają po łapach za swoją głupotę. W związku z tym postanowiłem podzielić się historią z mojego podwórka.
Moje podwórko z początku było naprawdę spore. Spowodowane to było tym, że dzieliliśmy je z kilkoma innymi kamienicami. Przez lata nie było odnośnie tego większych problemów. No, oprócz tego, że w pewnym momencie sąsiedzi z jednej klatki, tej najdalszej od mojej odgrodzili się. Szczegółów tej jednej sprawy specjalnie nie znam, ale jak w reszcie tego wpisu wszystko rozchodzi się o miejsca parkingowe. Niemniej jednak powierzchnia użytkowa naszego podwórka zmalała o ok. 1/3, powiedzmy 15 lat temu, a z tym faktem już się dawno wszyscy musieli pogodzić. Największy problem, jaki się pojawił, to fakt że brama od podwórka była jedna, na terenie, który został nam "zabrany". Więc trzeba było zrobić wyrwę w płocie i załatwić nową bramę wjazdową. Trudno.
Lata mijały, a na moim pomniejszonym podwórku nic się nie zmieniało. Do czasu, aż pewien autorytet - pseudonim "Romek" z klatki obok zmarł. Był on odpowiedzialny za dotychczasowy establishment, który czerpał najwięcej z jego porządków. To on ustalił, kto gdzie może parkować i ile miejsca w ogóle ma. Zastanawiacie się w jaki sposób to opracował? Bynajmniej nie użył do tego jakichś pomiarów geodezyjnych. I tak to wyglądało, że np. sąsiad, ten pode mną, miał dwa miejsca parkingowe, a moi rodzice nie mieli ani jednego. Bo tak. Sąsiad z dołu tak się przyzwyczaił do swojego przywileju, że aż w pewnym momencie jedno z tych miejsc sobie wybrukował. Jako jedyny pozwolił sobie na taki krok, ale sąsiad z parteru też parkował w pewnym jednym, szczególnym miejscu. On też przyjął ustalenia Romka śmiertelnie poważnie - było mu z tym bardzo po drodze, bo dostał miejsce najbliżej klatki.
Ale jako, że Romek zmarł, to ktoś kupił jego mieszkanie. Jest to jakieś młode małżeństwo. Niedługo po wprowadzeniu się zaczęli zauważać jakieś nieprawidłowości. Cały spór wybuchł, kiedy zaparkowali na miejscu sąsiada, który ma aż dwa miejsca parkingowe. Ten, jak to bywa w takich warunkach, zaczął się na nich drzeć z balkonu, atakując ich i tłumacząc, że to jest jego miejsce. Młodzi nie wchodzili szczególnie w polemikę z kimś takim i natychmiastowo zdecydowali się na drastyczne kroki. Na podstawie pomiarów geodezyjnych postawili sobie płot, "odbierając" nam dodatkowe 1/3 podwórka. Pech chciał, że wraz z zagrabioną ziemią przypadło im wyłożone kostką miejsce parkingowe sąsiada.
Nie jest to jednak koniec całej bolączki, z którą sąsiad się zmierza - bo przecież nie moi rodzice, lol, oni i tak parkują poza podwórkiem. Kolejny problem, jaki się pojawił, to to, że podobnie jak we wcześniejszym przypadku, straciliśmy też bramę wjazdową na naszą posesję. Ta została na terenie sąsiadów z klatki obok. OK, powiecie sobie, że to już jest śmieszne. Ktoś już zrobił wyrwę w płocie, która teoretycznie umożliwiłaby przejazd samochodów. W tej historii jest jeszcze jeden dodatkowy smaczek - nasze okrojone podwórko w tej chwili znajduje się w całości za znakiem "zakaz ruchu". Wobec tego jakakolwiek próba wjechania tam jest niezgodna z prawem. Niektórzy teraz pomyślą "a kogo w takiej sytuacji będzie obchodzić ten durny znak?". Spieszę z wyjaśnieniem: Straż Miejską. Mieszkamy dosłownie obok siedziby Straży Miejskiej. Jadąc w kierunku naszego podwórka często można dosłownie przybić piątkę ze strażnikami.
Pozbawiony przywilejów sąsiad nie przejmował się jednak znakiem i postanowił sobie nonszalancko wjechać za ten znak. Zaparkował pod podwórkiem. Niestety nie na podwórku, ponieważ zostały nam takie marne ochłapy i panuje do tej pory chaos organizacyjny co do tego, co jest czyje i gdzie. Straż Miejska, jak możecie się domyślić, poinformowała go o tym błędzie. Sąsiad wyjechał do nich z mordą i zaczął straszyć policją. Strażników taki obrót spraw jedynie rozbawił. Moi rodzice z tymi strażnikami często sobie rozmawiają, więc wiedzą, że teraz są dodatkowo wyczuleni na jego samochody. Ostatnio jak rodzice wychodzili z podwórka, to mieli okazję zobaczyć, że sąsiad dostał swój mandat.
Nie wiem, jak moge to sensownie otagowac, ale wydaje mi sie, ze na takie historie powinien byc specjalny tag, np. #geodezyjneawantury
Zaloguj się aby komentować
354 741 + 110 = 354 851
Wycieczka do metropolii😉.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator
Kupiłem gaśnice
Pianowe, bo jak kiedyś użyłem proszkowej to tyle co potem było sprzątania to niewielu to zna. Proszek był wszędzie, w całym pomieszczeniu.
Duża idzie do garażu, mała do kuchni, a druga mała w kartonie do siostry.
Jedną 6kg już mam, ale to proszkowa*.
Koszt nieduży, a może uratować dobytek.
Jak nie macie to sobie kupcie.
*Kim był Proszkow, Pianow i Śniegow, nie mam pojęcia.
#pozar #strazpozarna #bezpieczenstwo

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
354 983 + 57 = 355 040
Miała być super wyprawa, ale towarzysz się wykrzaczył więc spokojnym tempem po lasach znajomych sobie pojeździłam.
Było mi trochę mało i skręciłam w taki las, co to jeszcze nie skręcałam i tak sobie fajnie jechałam, ale myślę sobie "gdzie mnie droga poprowadzi?". Dobrze by było wrócić na szlak i robić nawrót na chatę (bo w niedzielę celuję w setunię). Ale oczywiście zasięgu nie było, nie było jak sprawdzić. Więc zatrzymywałam się co kilkaset metrów i sprawdzałam, ale zasięgu dalej nic. W końcu myślę sobie - dobra, ostatni zakręt i jak nic nie będzie to zawracam - a tam droga nawrotna!
Dobrze, że się zmusiłam, bo miałabym potem fakap jakbym spojrzała na mapkę XD
I taki napis już w Słupsku pod mostem (na zdjęciu).
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
Zrobilem pierwszy raz ragu, po oryginalnemu, 4h sie gotował, dorzuciłem nawet do sosu rant z parmezanu #gotujzhejto #jedzenie

Zaloguj się aby komentować
„Czy mógłbyś mi nie przeszkadzać i dać się zdrzemnąć?” XD
#koty #pokazkota #hejtokot

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W Turkmenistanie, na pustyni Kara-kum płonie sobie gaz w kraterze zwanym "wrotami piekieł". Zrobili go radzieccy uczeni, którzy w 1971 roku szukali tam gazu i owszem znaleźli, ale pechowo – zapadła się ziemia i zaczęło się ulatniać. Zdecydowali więc żeby go podpalić, to się za parę dni wypali i wsio budiet haraszo. I tak płonie nieprzerwanie od ponad pół wieku.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Derweze
#ciekawostki #podroze #turystyka #turkmenistan #rosja #zsrr
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Taki upał, że zachciało mi się #codziennepiciu . Pomyślałem sobie, a dawno nie piłem Frugo, a wiem że sprzedają w Tesco w #uk . Teraz dużo polskich produktów drukuje angielskie etykiety. Z Frugo, nie jest inaczej. Wszystko ładnie, profesjonalnie po angielsku, no ale zmienić polski slogan, to już zapomnieli. No to Frugo

Zaloguj się aby komentować
355 040 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 = 355 230
Standardowe dojazdy do pracy. Łańcuch igła ledwo dotarty po przejechaniu ok 700km. Nowa zabawka w trakcie testów, narazie jestem zadowolony.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

@Dobry pierwsza miała jakiś defekt i zdechła po ostrym deszczu, poleciał zwrot i dałem drugą szansę jak narazie dostała baty ale się trzyma. Widoczna z daleka bateria dobrze trzyma. Funkcja stop jest ekstra. Nie jeździłem jeszcze całkiem po ciemnicy ale już widzę że będę super widoczny bo działa jeszcze oświetlenie drogi pod rowerem.
Zaloguj się aby komentować
Zagadka się wyjaśniła - pogadałam dziś ze starszym sąsiadem (ma taką samą) i ta odmiana jabłek to Antonówka Cukrowa (Antonówka słodka).
Przełom lipca i sierpnia, idealna na szarlotki i musy. Bardzo nietrwała w przechowywaniu na surowo.
#ogrodnictwo #jablka

Tak jest, tak zwana cukrówka, u mnie też czasem mówią śmietanówka. Sporo tego rośnie jeszcze po wsiach, aczkolwiek są to zazwyczaj drzewa parodziesięcioletnie. Na surowo nie jest zła, ale nie do tego służy - to przede wszystkim genialne jabłko przetworowe, czyli dokładnie tak jak mówisz.
Aha - na przetwory można śmiało zrywać lekko niedojrzałe.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
355 230 + 111 + 47 = 355 388
Wczoraj krócej, a dzisiaj sobie pogravelowałem troszkę dalej ;) Bardzo przyjemnie, tylko nie podumałem i powrót z wmordewindem i więcej pod górkę, ale w sumie i tak spoko xd
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Niepotrzebnie dodałem warunek. Ale nadal zdobywasz osiągnięcie
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować