
Wypadek adwokata po kokainie. Ofiara zmarła. Prokuratura nie wie czemu
85-letnia pani Anna była na chodniku, gdy wpadło w nią dachujące BMW warszawskiego adwokata. Piesza z połamaną czaszką, krwiakami i miednicą w drzazgach trafiła w szpitalu pod respirator. Zmarła cztery miesiące później. Nie odzyskała przytomności. Prokuratura nie umie jednak powiązać jej zgonu z...













![Ukraiński żołnierz "Predator" opowiada o intensywnym starciu z przeważającymi siłami wroga [PODCAST]](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/250x250/1d3bdcd45a9164dfb246d614cee8f389.jpg)




