#zyciepo30stce
Zaloguj się aby komentować
what if one day you woke up and your nipples were completely gone like no scars or anything just flat skin and then once you leave your room you find out your dad died last night and several days later you find out that for your entire life he had been sneaking into your room while you slept and sucking on your chest to make two gigantic hickeys where your nipples should be because you were born without them not for any sexual reason just so you would fit in
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #dorastanie #tosienazywaodpowiedzialnosc #zyciepo30stce #zyciepo40tce

Powiem wam, że miałem takie rozkminy długo i coraz bardziej mnie przytłaczały (34lvl, żona + 2 małych dzieci). Do tego alkohol, użalanie się nad sobą i niezbyt dobre samopoczucie psychiczne (kopanie sobie grobu po pijaku na to wskazywało). Rok temu postanowiłem wszystko zmienić, rzuciłem alko całkowicie, odbudowałem dobra relację z żoną i zacząłem budować stolarnię. Postawione wszystko na 1 kartę, czyli całe oszczędności idą na budowę (maszyny pewnie na kredyt). Bardzo dużo robię sam, dach już z sąsiadem byłym budowlańcem + pomoc mojego dobrego kumpla. Mam też coś co daje mi dużo siły, czyli ogromne wsparcie żony. Na dzień dzisiejszy stoi budynek (ok100m2) z dachem, mam bardzo dużą satysfakcję z tego co robię i kurde dopiero teraz naprawdę czuję, że kontroluje swoje wybory życiowe. Jest ciężko fizycznie ale dobrze psychicznie. No i fajnie byłby jak by się ostatecznie udało kiedyś sprzedać jakiś stół dębowy 😁
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kochanie, sorry jeżeli ostatnio byłem trochę dziwny. Chciałbym Ci to wynagrodzić, żeby znów było jak dawniej.
Kocham Cie, @hejto <3
#heheszki #hydepark #milosc #muzyka #zyciepo30stce
Zaloguj się aby komentować
Jak ktoś tam czyta czasem moje wysrywy to wie że nie mam za sobą najlepszego roku (a jeszcze się nie skończył)
Najpierw rak u matki
Potem diagnoza że mam jebnięte serce i trzeba operowac
A później zona stwierdziła że chce rozwodu(po pół roku powolnego odsuwania się odemnie)
No i ostatnio dużo czasu spędziłem że znajomymi, zarówno tymi których znam długo jak i względnie nowymi
I powiem wam że mam dość noszenia maski, która dawno dawno temu człowiek założył na twarz
Mam dość bycia tym wiecznie szczęśliwym i olewajacym wszystkie problemy gościem, którego ludzie używają jako swojej tarczy emocjonalnej bo po mnie zawsze wszystko spływa
Chyba przestało, mam ochotę całkowicie odciąć się od wszystkich ludzi których znam i wy⁎⁎⁎ac gdzieś w pizdu gdzie nikt mnie nie zna abym mógł poprostu być sobą
A nie tym wiele lat kreowanym "silnym facetem"
Przydało by mi się więcej pracy, następne duże zlecenie mam dopiero od 18 września i do tego czasu chyba oszaleje
Najgorsze jest to że przynajmniej do wyroku będę mieszkał z przyszła była żona, bo gdzieś mieszkać trzeba (nie mam gdzie się wyprowadzić) więc muszę brać udział w jej chorej gierce
Najchętniej zabrał bym śpiwór wsiadł w samochód i pojechał przed siebie spiąć na złożonych siedzeniach z tyłu
Wysrywam to tutaj bo gdzie indziej, od tego mam ten portal kiedyś sobie poczytam i może będę się z tego śmiał jak że swojego archiwum na gadu gadu po tym jak wyciągnąłem z piwnicy starego pcta
Teraz idę ba siłownię pierwszy raz od nie pamiętam kiedy bo coś robić muszę a nie chce znowu wkrecic się w granie na kompie bo z tego nic dobrego nie będzie
A i jeszcze wizja wracania na rynek matrymonialny, pomimo tego że nic mi nie brakuje to nie jestem wstanie nawet wypowiedzieć jak bardzo nie chce tego robic
#zwiazki #zycie #zyciepo30stce
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #fiat #motoryzacja #reumatologia #zyciepo30stce

Zaloguj się aby komentować
Jestem jakiś ułomny chyba. Najpierw przy podciąganiu coś mi pyknęło w okolicy karku, a potem jak skończyłem to źle stanąłem schodząc z drążka. Teraz napierdzielają mnie mięśnie karku, pleców i staw skokowy. Brawo ja. Coś oprócz voltarenu na to da się zrobić?
#hejtokoksy #zyciepo30stce
@the_good_the_bad_the_ugly dostałem od fizjo wczoraj sugestię, żeby sobie kupić Stadiopastę na zapalenie więzadła. Czeka już na odbiór w paczkomacie, jutro będę testował, mogę dać znać.
Kosztuje trochę (ok. 90zl), ale opinie ma bardzo dobre.
Zapalenie niestety daje o sobie znać już 3 tydzień, voltareny przerobiłem i nic nie pomaga, więc sprobuję czegoś nowego. Liczę na pozytywne zaskoczenie
@the_good_the_bad_the_ugly update w sprawie Stadiopasty po 3 dniach stosowania: nie działa
Nastepny update w przyszłym tygodniu
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Heh. Mam podobnie. Ale w sumie chodzi o to, że jesteśmy uczeni samodzielności, samowystarczalności ale nie potrafimy krytycznie podejść do własnych słabości.
Ile to już razy spotkałem kogoś, komu trzeba było wezwać pomoc, bo sam przed sobą nie przyznawał się, że jej potrzebuje .
Dlatego warto mieć drugą połówkę, i warto o drugą połówkę dbać również. Czy to mama, tata, rodzeństwo, żona, mąż. Ktokolwiek, byle potrafili nam się sprzeciwić i za nas zadzwonić, gdy nas coś dopadnie, a my będziemy się upierać, że to tylko chwilowe.
Zaloguj się aby komentować
@A_a https://www.youtube.com/watch?v=jtufMjXsWtg
Tak więc kochani, mamy nowo zatrudnionych striptizerów.
DJ Kaczy, już niedługo w telewizji, niebawem.
DJ DJ!
Najsłynniejsza bania w Polsce
Za te 15 baniek
Cisza, cisza!
Radom, jazda!
Dla tych, którzy już mają banię
Bania, bania, bania!
Dla Chemical Brothers załogi Kowali
Dla chłopaków z Filtrowej i Magistratu, tymczasem również!
No, uwaga załoga, kowali
Podkoszulkę mam
I w niej śpię
Naprawdę, piękna jest z wisienką
Tutaj właśnie dostałem
Takie pamiątki zbieram jak zawsze
Dla całej załogi, kowali
Radom, jadą!
No właśnie to jest najpiękniejsze w tym zawodzie
Jadąca wiara!
Dla załogi Kowali, za pamiętną podkoszulkę
A najlepsze jest w tym to, że tam jest napisane, kochani na podkoszulce weź pigułkę
Moja mama się pyta o co tam chodzi
Mówię weź pigułkę, zobaczysz
Jadą!
Zaloguj się aby komentować
#nieruchomosci #polska #oswiadczenie #zyciepo30stce
Ogólnie to ja bym chętnie wybył z dużego miasta - pracę mam zdalną, w mniejszych miastach są też przedszkola, szkoły, do tego atrakcyjne ceny nieruchomości, więcej zieleni, można nawet sobie działkę nad jeziorem albo blisko znaleźć... Gdyby to się nie wiązało z towarzyskim samobójstwem.
Niestety w Polsce większość dobrej pracy jest w dużych miastach, więc wszyscy moi znajomi rozpierzchli się po największych centrach: Trójmiasto, Warszawa, Kraków, Łódź itp. Więc wybór miasta innego niż wojewódzkie praktycznie skazuje mnie na odwiedziny znajomych kilka razy do roku i planowanie wszystkiego miesiąc wstecz bo "a dojechać tu do was i nocleg trzeba od razu blablabla" - i mają rację. Nawet jak zamieszka się ~20km od wojewódzkiego to zaczynają się wymówki bo nie każdemu się chce jechać tyle, trzeba mieć zazwyczaj kierowcę żeby wrócić jak ktoś pije albo zostać na noc.
Trochę szkoda że tak się złożyło. Ja nie potrzebuję wydarzeń kulturalnych, na te które mnie interesują i tak muszę zazwyczaj dojechać i wziąć hotel. Zwiedzanie to też zazwyczaj wypad do innego miasta/kraju na kilka dni. Jestem mobilny, nie muszę się poruszać zbiorkomem ani w mieście ani poza nim, dojadę sobie sam.
Jedyne co mnie tak naprawdę ogranicza to dziecko które w dużym mieście ma więcej szans, szkoły, zajęcia pozalekcyjne, komunikacja miejska, wiem że tutaj ma możliwości i nie chcę wyprowadzać się na wypizdów żeby podciąć skrzydła, ale myślę że jak dorośnie to spakuję mandżur i wywalę w Bieszczady albo w ogóle jakąś dzicz w innym kraju na "emeryturkę".
Przerobiłem już w życiu małe miasto (byłe wojewódzkie), Duże Miasto (okupujące czołówki rankingów jakości życia) i wieś, taką prawdziwą z sołtysem i niecałym tysiącem dusz. I najlepiej mieszka się w tej ostatniej, bo do małego miasta mam 5 minut samochodem, korków w nim nie ma, bo nie mają z czego powstać, a z jednego punktu w dowolny inny docieram w 15 minut. Taka przewrotna idea "miasta 15-minutowego" w praktyce, choć zapewne nie o to chodzi w tym sloganie. Dziecko do szkoły dowozimy na zmianę z żoną, czas operacji 10-15 minut od startu spod garażu do przyszkolnego parkingu. Jakby co, to jest jeszcze publiczna podstawówka wiejska, autobus szkolny parkuje uliczkę dalej i zbiera oraz odwozi dziatwę, ale poziom edukacji i ogólne nastawienie kadry okazały się rozczarowująco złe i przenieśliśmy do prywatnej.
Do rzeczy - najgorzej żyło mi się w Dużym Mieście: hałas, korki, wszędzie daleko, drogo, tłoczno i brudno. Z oferty kulturalnej nie miałem chęci korzystać, raz czy drugi się odważyłem i okazało się, że cała okolica wpadła na ten sam pomysł, a dodatkowo zabrali ze sobą wszystkich dalszych kuzynów i pociotków. Utknąłem w cholerycznym zatwardzeniu i kilka kilometrów do domu pokonywałem prawie półtorej godziny. Komunikacja publiczna zapchana jeszcze bardziej i to niemal niezależnie od pory dnia oraz wydarzeń z owej oferty kulturalnej. Zamieniłem więc mieszkanie w owym Dużym Mieście na kawałek ziemi we wspomnianej wsi, na którym w zeszłym roku skończyłem budować dom. Najlepsza decyzja w życiu, kryzys wieku średniego nie ma czego szukać, bo mimo 41 lat w metryce mam dokładnie to, o co mi od początku chodziło.
Aha, znajomych nie mam i nie potrzebuję, więc ten problem całkowicie mi zwisał przy przeprowadzkach w tę i nazad. Rozlazło się to jakoś po studiach i nigdy nie pochytałem z powrotem.
@Voltage znajomi to zawsze argument z d⁎⁎y. Znalezienie nowych to chwila moment a jeśli utracisz z obecnymi kontakt to znaczy, że nigdy nie byli go warci. Nie rób wyprowadzki poza miasto dziecku no chyba, że pójdzie do szkoły z internatem w mieście i będzie do was na weekendy jeździć. Jest też możliwość wybrania okolicy dla zamożnych to twoje dziecko będzie miało szansę się rozwinąć w innym przypadku nie. Też zależy w jakiej branży chce działać to pod tym względem warto wybrać miejsce do przeprowadzki
Ja również przeniosłem się do mniejszego miasta. A nie pracowałem zdalnie. Mieszkałem w wawie - to był masochizm. Później miasto 400k, skończyłem w miasteczku 50k. Okazało się, stać mnie na dom, prywatną szkołę dla dzieci, a nowych znajomych na tzw. codzienne sprawy i tak poznajesz na miejscu. Do pracy 5 min samochodem, korek to ma 5 aut. Do marketu blisko, coś pięknego. Polecam
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować



















