Promocja na książkę "Mieszanki olejków eterycznych do aromaterapii. Ponad 140 przepisów"
Książka ta to efekt kilkuletnich prac autorów związanych z aromaterapią, olejkami eterycznymi i innymi surowcami aromatycznymi. Celem publikacji jest wypełnienie luki informacyjnej. Wiele książek dostępnych na polskim rynku (a nawet i zagranicznym) skupia się na olejkach eterycznych. W naszej publikacji punkt ciężkości przeniesiony jest na łączenie olejków w mieszanki. Tworzeniu mieszanek przyjrzymy się w części teoretycznej.
Tutaj zdobędziesz wiedzę:
jak samodzielnie tworzyć mieszanki olejków jak tworzyć mieszanki o ładnym zapachu
jak tworzyć mieszanki o pożądanym działaniu farmakologicznym
jak dobierać do nich odpowiednie medium (bazę) jak modyfikować gotowe receptury.
Aby to robić dobrze, wyjaśniamy też, czym są olejki eteryczne i czym jest aromaterapia w szerokim tego słowa znaczeniu. W książce znajdziesz krótkie opisy 12 olejków przewodnich i najważniejsze informacje o nich jak: historia surowca, identyfikacja botaniczna, wygląd, właściwości, wskazania, bezpieczeństwo stosowania, składniki, zamienniki.
Jak były w dawnej medycynie wykorzystywane oleje? Jacy święci byli uznawani za patronów grabarzy? Jaka jest historia rdestowca?
Oto dwudziestypierwszy numer czasopisma Pharmacopola — periodyku poświęconego farmacji, medycynie i ziołolecznictwu z perspektywy nauk humanistycznych i społecznych. Zapraszam do lektury, współpracy i udostępniania
Na okładkowej ilustracji widzimy satyryczną ilustrację Archibalda Chasemore’a (1844–1905) — brytyjskiego samouka, autora ilustracji do wiktoriańskich czasopism oraz komiksów. Tworzył również oprawę graficzną do książek oraz projekty strojów teatralnych. I możliwe, że właśnie z tym mamy do czynienia w tym wypadku. Postać aptakarza nieczęsto pojawiała się w przedstawieniach teatralnych. Chyba najbardziej awangardowym wypadkiem jest opera «Lo speciale» («der Apotheker»), autorstwa Josepha Haydna (muzyka) i Carlo Goldoniego (libretto), wystawiona po raz pierwszy w 1768 r. Co ciekawe, chociaż początkowo była ona grana po włosku, to w 1895 r. została przetłumaczona na język niemiecki i w ten sposób często jest wystawiana. «Aptekarz» pozostaje najbardziej znaną operą sławnego klasyka wiedeńskiego.
Od wieków to właśnie moździerz był podstawowym symbolem aptekarstwa. Równie często była nim pigułka (w tym wypadku trzymana w ręce okładkowego farmaka). Taką rolę przyjmowały również urządzenia do przeprowadzania lewatyw (bardzo często to właśnie aptekarze wykonywali tę czynność medyczną, za co byli sowicie opłacani), uroboros, kielich Hygiei, jednorożec, lew oraz osoba czarnoskóra (stąd w krajach niemieckojęzycznych było dużo «Mohrenapotheke»).
Aleksander III Macedoński, zwany Wielkim wpłynął na introdukcję wielu aromatycznych roślin w Europie. Dzięki niemu rozwinęły się również szlaki handlowe i społeczne między wschodem a zachodem Eurazji.
Umarł on na tyfus, malarię, był źle leczony lub został otruty (a może wszystko na raz?)
Chcesz zanurzyć się w świecie aromatów? To najlepszy zestaw tego sezonu!
Zestaw składa się z :
Książki “Mieszanki olejków eterycznych do aromaterapii”
Książki “Historia naturalna przypraw” z podpisem autora (egzemplarze z edycji 2022)
@ZygoteNeverborn Przy okazji też Jakby Hitler żył w średniowieczu, to pewnie przez, nomen omen, rzeszę ludzi byłby uznawany za zrównoważonego wodza i genialnego stratega
@AlvaroSoler Tak jak @bartek555 napisał. I tak w ogóle, to te suple są robione w Indiach, bo tam jest ultra tania siła robocza. Bardzo często zamawiają składniki do suplementów z laboratoriów w Chinach, no i potem wcinasz kadm, albo umorusane rączki Hindusa dodają ci sekretnego "ccurry" do ashwaghandy, czy innego kava kava. Jedyne co kiedyś znalazłem co faktycznie działało to pełna opieka dietetyka kulturysty, trochę to kosztuje, ale są efekty, nie tylko pozytywne.
Pączki topoli a balsam z Gilead: zamieszanie czy przepis na perfumy naturalne?
Tytułowe pączki topoli – właściwości i zastosowanie w dawnej medycynie, magii i zielarstwie – to tylko punkt wyjścia do rozważań nad balsamem z Gilead, które prowadzą nas przez różne epoki, kontynenty, języki i kultury.
W poszukiwaniach balsamu z Gilead natrafiamy też na różne słynne, ale także niszowe surowce i przetwory z roślin aromatycznych, między innymi od bazylii przez Cedronellę i jodłę balsamiczną po balsam Peru.
Balsam z Gilead to dziś synonim nadziei lub panaceum. Ten biblijny identyfikowany jest z gatunkiem Commiphora gileadensis, syn. C. opobalsamum, czyli balsamowcem właściwym. Jego żywica i przetwory z niej miały być stosowane od starożytności jako cenne perfumy i kadzidła.
Szukam możliwie najlepszego kompendium wiedzy o ziołach - wygląd, właściwości oraz możliwie jak najszersze zastosowanie. Może ktos wskaże dobry poradnik?
Dym ze spalanych roślin, czyli dziedzictwo etnobotaniczne
Nowy tekst na stronie!
Stosowanie dymu ze spalanych roślin może budzi wiele skojarzeń. Od tych historycznych — odurzającego dymu pozwalającego wieszczce Pytii na wchodzenie w mistyczny trans, najstarszych znanych odkryć archeologicznych związanych z paleniem nasion konopi w celach odurzających w Centralnej Azji z 500 r. p.n.e., do bliższych nam czasowo zapisów tradycji używania okadzeń w różnych celach — leczniczych lub magicznych — wśród mieszkanek i mieszkańców terenów Polski z XIX i XX wieku.
Wspomniana wyżej starożytna Pytia, wyrocznia delficka, proces wieszczenia spędzała na trójnogu umieszczonym nad szczeliną, z której wydobywały się opary. Przez jednych interpretowane były jako dym ze spalanych roślin, dla innych toksyczne wyziewy z warstw geologicznych, na których ulokowana była świątynia. Ta druga teoria nie znajduje zresztą potwierdzenia w badaniach prowadzonych zarówno przez geologów jak i archeologów, którzy nie odnaleźli żadnych rozpadlin w Delfach, które mogłyby odpowiadać za uwalnianie toksycznych oparów. Według różnych teorii dym mógł pochodzić między innymi ze spalanych liści lauru (Laurus nobilis L.), który był atrybutem wieszczki, czy również roślin z rodziny psiankowatych (Solanaceae Juss.)., których chemiczne właściwości miały pozwalać wejść Pytii w trans; czy wreszcie konopi (Cannabis sativa L.), których słodki zapach mógł być tożsamy z relacjami starożytnych dotyczącymi charakterystyki dymu.
Psychoaktywny dym wpływał na wyrocznie przekładające się na realia świata helleńskiego. Niezwykle ważna rola dymu nie ograniczała się jedynie do Grecji. Kadzidła żywiczne — mirra i olibanum miały tak wysoką wartość, że przewyższała ona cenę złota, przyczyniając się do pomnażania bogactwo Arabów w starożytności bardziej niż obecnie ropa.
Na pewno nie chodzi o palenie nasion konopii w celu odurzenia bo nasiona nie zawierają substancji psychoaktywnych. Jak już to kwiatostany z nasionami ewentualnie
@Belzebub Tak, oczywista kwestia. Zresztą historycznie farmaceutycznie i medycznie korzystano głównie z nasion, nie kwiatostanów. Może tutaj chodziło o nasiona bardziej jako o nośnik czy aby więcej było dymu? Jak to z archeologią, tyle domysłów. Ale trochę zmodyfikuję na stronie, aby było jednoznaczniej. Dzięki!
@Gulosus na pewno nie chodziło o nasiona bo one poza olejem nic specjalnego w sobie nie mają. Dojrzałe kwiatostany żeńskie (potocznie marihuana) a gdy zostaną zapylone mają nasiona i ot cała filozofia. Podejrzewam, że palili przejrzałe kwiatostany z nasionami
Czym były i jak mogły działać octy złodziejskiej? Jakie powidełko stosowano na epidemie od starożytności do XIX w.? Jak opracowano w XVIII-wiecznym Wrocławiu matematyczny model ospy? Jakie postacie leku wykonywano z ambry, i co ma ona wspólnego z bursztynem? W jaki sposób próbowano leczyć choroby zakaźne aromaterapią? Jak leczono choroby weneryczne w starożytności?
To tylko niektóre z tematów, które poruszamy w nowo przygotowanej monografii "Epidemia: historyczne metody leczenia i prewencji".
Do książek zamówionych w przedsprzedaży dodajemy tematyczną, specjalną zakładkę oraz podpis redaktora tomu — Aleksandra K. Smakosza (jak chcecie zindywidualizowaną dedykację, napisać proszę w uwagach do zamówienie ;))