Na Netfliksie pojawił się nowy serial oparty na bestsellerowej serii książek Domek na prerii.
Cześć z Was pewnie pamięta serial z lat siedemdziesiątych, który często leciał w naszej telewizji i był całkiem miłym czasoumilaczem.
Książki opowiadają historię Laury, dziewczynki która najwcześniejsze dzieciństwo spędziła w chacie pośrodku lasu, a potem ruszyła z rodzicami i siostrami na zachód, gdzie rodzina postanowiła rozpocząć życie na nowo. Niejeden raz.
Pierwszy tom opowiada o życiu w lesie - jak ojciec nazywany Pa szykował się do polowań, jak Ma robiła sery, w co bawiły się dziewczynki, jak wyglądało świniobicie lub gotowanie syropu klonowego i jakie zasady obowiązywały podczas nielicznych spotkań towarzyskich. Tworzy to niezwykły obraz życia i wywołuje nostalgię za czymś, czego nigdy się nie doświadczyło.
Laura nie jest idealnym dzieckiem - zazdrości starszej siostrze jej blond loków, zdarza jej się nabroić czy stracić cierpliwość - jest w tym dzieckiem prawdziwym i widać bardzo wyraźnie, że autorka włożyła w tę postać bardzo dużo z siebie i swoich wspomnień. Nie jest to autobiografia, pewne wydarzenia z życia autorka zmienia lub pomija, jednak oddaje dobrze ducha tamtych czasów.
Właśnie po trzydziestu latach wyszło nowe tłumaczenie, więc oczywiście kupiłam je sobie, więc z niego też będzie recenzja, tymczasem jednak sięgnęłam to wersję oryginalną - język jest prosty, bardzo przyjemny, nawet z moim bardzo nędznym angielskim dałam radę bez większych problemów. Następne tomy są trochę trudniejsze, ale będę próbować.
Akon City było planowanym miastem w departamencie M’bour w Senegalu. Projekt stworzył senegalsko-amerykański piosenkarz i przedsiębiorca Aliaune Damala Bouga Time Puru Nacka Lu Lu Lu Badara Akon Thiam, znany zawodowo jako Akon. Inicjatywa została po raz pierwszy ogłoszona w 2018 roku.
Akon wskazywał film Czarna Pantera (Black Panther) jako inspirację dla projektu i określał Akon City mianem „Wakandy w prawdziwym świecie”. Miasto miało wykorzystywać nowoczesne technologie, w tym blockchain oraz kryptowaluty. W październiku 2022 roku Akon zapowiedział, że budowa pierwszego etapu miasta rozpocznie się w 2023 roku i zakończy w 2028 roku. Jednak do lipca 2025 roku jedyną wzniesioną konstrukcją było częściowo ukończone centrum powitalne. 4 lipca 2025 roku BBC poinformowało, że projekt został porzucony.
@Deykun pierwsza wizka wygląda jak centrum Warszawy po małym liftingu. Kurna naprawdę się nam coś w Pl udało, jak wizualizacja megalomanskiego projektu (c⁎⁎j że z trzeciego świata) jest u nas realem
O, pamiętam to :D i coś co wyglądało jak scam oparty na krypto ostatecznie się nim okazało. I tam też była jakoś historia, że Akon wbił do Afryki chyba myśląc, że w Senegalu ktoś się nie połapie. Ale poza dostaniem warunkowo ziemi wszyscy mu patrzyli na ręce, a projekt był lokalnym memem. I poza wbiciem łopaty nic tam nie zrobił :)
Film, który odpowiada na filozoficzne pytania tym, że nie ma na to odpowiedzi. Niestety, pozostajemy w sferze domysłów. Taki nasz los.
Major Motoko to agentka Sekcji 9. Sekcja otrzymuje zadanie specjalne - schwytanie hakera Władcy Marionetek.
Oczywiście fabuła jest o wiele bardziej skomplikowana niż to co powyżej, na początku mamy politykę świata przyszłości, ale najważniejsze jest jedno - ludzie, którzy przeszli cybernetyczne modyfikacje, muszą wykonywać misje, inaczej czeka ich ponury los. Nie będą serwisowani.
Motoko szuka przede wszystkim życia. Czuje, że nie jest już człowiekiem, wątpi w jakikolwiek ludzki czynnik, chociaż przecież powinna mieć jeszcze mózg jako jedyny organ. Ale czy na pewno? Poszukiwania człowieczeństwa okazują się jednak bezowocne, przynajmniej tak to przyjmuje Motoko.
Jak można zastanawiać się nad człowieczeństwem, skoro sama definicja życia została wywrócona? Duch w skorupie może zostać z łatwością zhakowany i nagle wspomnienia okazują się złudą.
Może dlatego Motoko zgadza się na deal z Władcą Marionetek, bo przecież jeden wuj? A zyskać w zamian można wiele.
To opowieść o poszukiwaniu człowieczeństwa, które ostateczne doprowadzają do porzucenia takowego.
Sam film to bajka, w sensie, nie że animowany, ale bajka w sensie akcji i realizacji. Wspaniała muzyka Kawai, świetne pokazane miasto, futuryzm wylewa się niczym z Blade Runnera.
Scena walki z czołgiem to po prostu czyste 10/10 - niesamowite ujęcia, widać skąd Wachowskie rodzeństwo czerpało inspirację (Matrix powstał w 1999 roku).
Pamiętam, że swego czasu oglądałam ten film bardzo często, snując domysły, analizując wypowiedzi, szukając sensu - rozpisując w notatkach filozoficzne dywagacje.
Tym razem podeszłam nieco okiem kinomana - szukając perełek realizacyjnych. I tego to anime mi dostarczyło w stu procentach. Sztos.