@AndrzejZupa Naprawdę chcesz dyskutować ze znawcami języka polskiego odpowiedzialnym za SJP?
prof. dr hab. Mirosław Bańko: https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/o-pozytkach-z-tzw-form-zenskich;15001.html
"Myślę, że odczucie „gorszości” nazw typu senatorka, profesorka, historyczka, a nawet premierka i prezydentka będzie z czasem maleć, aż w końcu trzy panie senator będą się nam wydawać czymś tak osobliwym, jak dziś premier z panią ministrem.
Poszerzanie zakresu nazw mających morfologiczne znamiona żeńskości jest oceniane dziś niepotrzebnie w kontekście ideologicznym, mniej zaś zwraca się uwagę na to, że proces ten wspomaga komunikatywne funkcje języka i z praktycznego punktu widzenia zasługuje na poparcie. Proszę sobie wyobrazić, że nie mamy nazw reżyserka ani aktorka. Zamiast powiedzieć „Reżyserka chwali dwie młode aktorki” mówilibyśmy „Pani reżyser chwali dwie młode panie aktor” lub inaczej, ale równie niewygodnie."
dr hab. Adam Wolański: https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/feminatywy-po-raz-n-ty;22422.html
"Wszystkie feminatywy zbudowane zgodnie z dominującym modelem, który przewiduje dodanie przyrostka -k- do nazwy męskiej (z uwzględnieniem ewentualnych wymian głoskowych w zakończeniu tematu), należy uznać zasadniczo za systemowo poprawne i dopuszczalne, por. np. _adiunktka, biolożka, chirurżka, doktorka, filolożka, historyczka, politolożka, premierka, prezydentka, profesorka, psychiatrka_czy socjolożka."
Czy może wolisz dyskutować z samą Radą Języka Polskiego? https://archiwumrjp.pan.pl/dokumenty-rady?view=article&id=1861:stanowisko-rjp-w-sprawie-zenskich-form-nazw-zawodow-i-tytulow&catid=99:dokumenty-rady
"Większość argumentów przeciw tworzeniu nazw żeńskich jest pozbawiona podstaw. [...] Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN uznaje, że w polszczyźnie potrzebna jest większa, możliwie pełna symetria nazw osobowych męskich i żeńskich w zasobie słownictwa."