
Tomasz Sidorczuk chciał tylko obnażyć niedoskonałości KSeF, a teraz musi mierzyć się z innymi problemami. Jego nagranie z apteki, na którym kupuje prezerwatywy na NIP Kancelarii Prezesa Rady Ministrów skutkowało przedstawieniem mu zarzutów. Mamy komentarz Sidorczuka.
Nagranie opublikowane przez Tomasza Sidorczuka z Bielska-Białej błyskawicznie stało się jednym z najgłośniejszych komentarzy do działania Krajowego Systemu e-Faktur. Na krótkim wideo zamieszczonym na TikToku pokazuje, jak kupuje w aptece prezerwatywy i prosi o wystawienie faktury VAT z numerem NIP… Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Film w niespełna dobę przekroczył milion wyświetleń, a kolejne setki tysięcy dotarły dzięki udostępnieniom na Facebooku i innych platformach. Sidorczuk tłumaczył, że jego celem było wskazanie słabych punktów Krajowego Systemu e-Faktur, który od 1 lutego 2026 roku funkcjonuje w Polsce jako obowiązkowa platforma obiegu faktur elektronicznych. [...]
#wiadomoscipolska #ksef #prowokacja #przestępstwo #gazetaprawna