Miliony w szarej strefie. Sprawa Roksy pokazuje skalę problemu

Roksa przez lata była jednym z najbardziej dochodowych serwisów ogłoszeniowych w polskim internecie. Według ustaleń prokuratury w ciągu piętnastu lat działalności wygenerowała co najmniej 56 milionów złotych przychodu. To kwota, od której typowa spółka kapitałowa zapłaciłaby miliony złotych podatków – CIT, VAT oraz składki od zatrudnionych pracowników.


W sprawie serwisu pojawiły się zarzuty karne dotyczące kuplerstwa (przestępstwo polegające na ułatwianiu innej osobie uprawiania prostytucji w celu osiągnięcia korzyści majątkowej) i działania w zorganizowanej grupie przestępczej. O rozliczeniach podatkowych – publicznie cisza. A pytanie jest zasadnicze: czy od dziesiątek milionów złotych realnie odprowadzano należne daniny?


W listopadzie 2021 roku blisko 50 funkcjonariuszy weszło do siedziby firmy zarządzającej portalem. Zabezpieczono dokumentację finansową i sprzęt komputerowy, zatrzymano 11 osób. Dwóm braciom przedstawiono zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, pozostałym – udziału w niej oraz kuplerstwa z art. 204 kodeksu karnego, czyli czerpania korzyści majątkowej z ułatwiania prostytucji. [...]


#wiadomoscipolska #prawo #roksa #podatki #grupaprzestepcza #prostytucja #gazetaprawna

Gazetaprawna

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować