@Opornik za każdym razem kiedy widzi wpis @splash545
Jestem Polakiem i mam obowiązki polskie!
#heheszki #opornikcontent #rokmedytacji #medytacja #stoicyzm #bekazsiebie @splash545


@Opornik za każdym razem kiedy widzi wpis @splash545
Jestem Polakiem i mam obowiązki polskie!
#heheszki #opornikcontent #rokmedytacji #medytacja #stoicyzm #bekazsiebie @splash545


Zaloguj się aby komentować
(...) jak brzydko jest wlewać w siebie więcej, niż może się to na coś przydać, i nie znać miary swojego żołądka;
(...) pijani dopuszczają się wielu czynów takich, których na trzeźwo się wstydzą; (...) pijaństwo — to nic innego jak dobrowolne szaleństwo. Rozciągnij ów stan pijanego na większą liczbę dni: czy i wtedy będziesz wątpił w jego szał? I bez tego nie jest on mniejszy, lecz bardziej krótkotrwały. Przytocz przykład Aleksandra Macedońskiego, który w czasie uczty przebił najdroższego i najwierniejszego swego przyjaciela, Klitusa, a gdy zrozumiał swoją zbrodnię, chciał umrzeć i istotnie powinien był to zrobić. Pijaństwo wzmaga i odsłania wszelkie przywary. Usuwa ono sprzeciwiającą się złym zamysłom wstydliwość. Większość bowiem wstrzymuje się od czynów zakazanych ze wstydu przed występkiem, a nie z dobrej woli.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Często nie chcemy spojrzeć prawdzie w oczy, bojąc się, że nas zrani lub zdenerwuje. Ale przestając żyć w świecie fantazji, odzyskujemy wolność – ostatecznie to przyjęcie faktów do wiadomości sprawia, że cierpimy mniej. Gdy patrzymy rzeczywistości w twarz, nic nas nie zaskakuje ani nie denerwuje, bo widzimy wszystko takie, jakie jest. Mamy wtedy jasny obraz sytuacji, a kluczem do jego uzyskania jest zdjęcie różowych okularów i zrozumienie, że radość współistnieje z cierpieniem, zysk ze stratą, a życie ze śmiercią.
Gdy postanowimy stawić czoła rzeczywistości, okaże się, że sprawy w mniejszym stopniu nas zaskakują i denerwują, bo dzięki jasnemu spojrzeniu widzimy je dokładnie takimi, jakie są. „Jakże jest śmieszny i obcy życiu człowiek, który dziwi się jakiemukolwiek zdarzeniu w życiu!”, mówi Marek Aureliusz o jasnym oglądzie spraw, który nas oświeca.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


Wypieranie rzeczywistości i stanu faktycznego jest nagminne, ale to, poza cytowanym strachem, wynika też często z kultury "optymizmu" nazwijmy to, gdzie o problemach się nie mówi i udaje, że ich nie ma, co wpływa też na postrzeganie danej osoby jako kogoś przebojowego, zaradnego, silnego, etc. - wszak problemy mają tylko ludzie słabi i nieogarnięci życiowo. Kolejny istotny czynnik to też różnego rodzaju tabu religijne i często zwykła hipokryzja.
Zaloguj się aby komentować
Zbadajmy, jaka jest przyczyna, która nas najbardziej pobudza do gniewu. Jednego podrażnia zniewaga w słowach, drugiego krzywda w uczynkach. (...) Jeden uważa za objaw zawiści, gdy go ktoś o coś prosi, drugi za zniewagę, gdy go nikt o nic nie prosi. Nie u wszystkich ta sama część ciała jest równie narażona na ciosy. I dlatego należy wiedzieć, które miejsca są w tobie najsłabsze, byś je najbardziej ochraniał.
Seneka, O gniewie
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Można zmienić sposób, w jaki doświadczamy rzeczywistości, zdając sobie sprawę, że nasz sposób postrzegania (również naszego miejsca w świecie) można zmienić na lepsze, dostrajając koncentrację i klarowność myślenia. Spytajcie siebie: jak dużą część rzeczywistości obciążamy emocjami i osądami? Szekspir wkłada stoicką zasadę w usta Hamleta: „Rzeczy nie są dobre czy złe same w sobie. Są takie, jakimi nam się wydają”. Postrzeganie można zmienić, dodając nowe informacje lub poddając się wnikliwej samoocenie, by odrzucić fantazje i myślenie życzeniowe. W tym procesie badamy własne emocje i osądy, przez które mogliśmy postrzegać daną sytuację lub osobę, tym samym nie mogąc zobaczyć jej prawdziwego obrazu.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


Zaloguj się aby komentować
Trzeba przestawać z ludźmi, którzy są jak najbardziej łagodni i łatwi do współżycia, jak najmniej z niespokojnymi i kłótliwymi. Właściwości charakteru przyswajamy sobie od tych, z którymi obcujemy. I podobnie jak, pewne choroby ciała przenoszą się przez zetknięcie na innych, tak samo i człowiek swe wady przekazuje najbliższym z otoczenia. Pijak wciąga współbiesiadników w nałóg pijaństwa, obcowanie z rozpustnikami rozmiękcza nawet silnego i twardego jak skała człowieka. Chciwość zarazkami swej żądzy zakaża najbliższych. Z drugiej strony tak samo, tylko w sensie dodatnim, rzecz się przedstawia z cnotą, że wszystko, co się znajduje w jej otoczeniu, łagodzi i uszlachetnia.
Seneka, O gniewie
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Co się dzieje, kiedy nie osądzamy sytuacji?
Gdy nie ma osądu, pojawia się akceptacja dla zastanej sytuacji, takiej, jaka jest. Osądy mogą wywołać opór, który prowadzi do braku akceptacji obecnej chwili.
Nie osądzając, unikamy kołowrotu myśli o tym, co „powinno było” się zdarzyć: szef powinien był dać mi podwyżkę, mąż powinien był pomóc mi w gotowaniu. Gdy nie osądzamy, możemy zaakceptować sytuację – chwilę obecną – w jej aktualnej formie. Akceptacja dla chwili obecnej, bez osądów, porównań czy strachu może nas odmienić, ponieważ nagle przestajemy walczyć z życiem, żałować, że nie jest inne, i odrzucać to, co mamy.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


Idzie mi z tym coraz lepiej. Jeszcze długa droga przede mną i wieloletnie nawyki myślowe polegające na stałej analizie i czarowaniu rzeczywistości nadal zaburzają ten proces akceptacji. Jednak są momenty, że coś kliknie w mojej głowie, powtórzę sobie że nie ma co angażować się myślowo i emocjonalnie w rzeczy na które nie mam wpływu. Często to sobie mówię i jest serio łatwiej w wielu momentach. To dla mnie wręcz zadziwiające, że tak można być lżejszym o wiele trosk.
Jak mówiłam Ci wcześniej, bardzo pomagają te fragmenty które wstawiasz, bo dają mi chwilę autobusowej zadumy robiąc przestrzeń na coś nowego.
Planuje się wziąć za tą książkę, bo jest bardzo przystępnie napisana. 😊
Zaloguj się aby komentować
Chryzyp, filozof grecki z okresu wczesnego stoicyzmu, porównywał emocje do zbyt szybkiego biegania. Gdy się rozpędzimy i wejdziemy w rytm emocji, trudno się zatrzymać. Chodzi o to, żeby spowolnić bieg emocji – albo przynajmniej uświadomić je sobie, gdy się pojawiają – i czyniąc to, sformułować nową, realistyczną ocenę sprawy. Stoicy nazywają tę technikę „nadawaniem nowych ram”.
Przykład: możemy pomyśleć – lub dokonać osądu – że kolega z pracy, który rano odpowiedział na nasze powitanie burknięciem, nie lubi nas lub jest niezadowolony ze współpracy z nami. Jak często się nam to zdarza? Prawdopodobnie częściej, niż nam się wydaje. Negatywna reakcja na to burknięcie może być wstępnym osądem. Stoicyzm mówi, żebyśmy celowo spowolnili tę emocję i osąd i nadali im nowe ramy. Czy na pewno zgromadziliśmy dość informacji, by mieć pewność, że obcesowe powitanie było spowodowane przez nas? Być może nie miało z nami nic wspólnego? Może kolega miał fatalny dzień albo pokłócił się z żoną przed wyjściem do pracy, a może czekają go ważne spotkanie i trudna rozmowa o przedłużeniu umowy? Choć nie wiemy, co się dzieje w życiu tej czy innej osoby, często pochopnie dokonujemy osądu. Zakładamy, że wszystko kręci się wokół nas.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


Zaloguj się aby komentować
Jeżeli jednak poniesiesz porażkę i powiesz, że odniesiesz zwycięstwo później, a potem powtórzysz te słowa, bądź pewien, że ostatecznie znajdziesz się w tak żałosnym położeniu i zaczniesz borykać z taką słabością, iż sam nie będziesz zauważać swoich złych uczynków, lecz zajmiesz się usprawiedliwianiem własnych występków, potwierdzając tym samym słuszność słów Hezjoda:
"Człek opieszały zmaga się nieustannie z problemami".
Epiktet, Diatryby
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Wrażeń nie można kontrolować, ale – według stoików – nie należy reagować na nie impulsywnie. Epiktet mówi: „Pamiętaj, że nie człowiek, który ciebie spotwarza albo uderza, wyrządza tobie zniewagę, ale twoje własne zapatrywanie, jakie ty masz o tych ludziach, jakoby wyrządzali tobie zniewagę” oraz: „ Ilekroć zatem ktoś wzburzy gniew w tobie, wiedz, że to twoje własne wyobrażenie gniew w tobie wzburzyło”
Dlatego jest niezmiernie ważne, abyśmy nie reagowali impulsywnie na wrażenia. Nim to zrobimy, zastanówmy się chwilę, a zapanowanie nad emocjami okaże się łatwiejsze.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


Zaloguj się aby komentować
Możemy kontrolować swoje reakcje w różnych sytuacjach, ale nie zawsze jest to łatwe.
Przykład: dochodzi do stłuczki. Kierowcy drugiego samochodu puszczają nerwy i zaczyna obrzucać nas wyzwiskami. Mamy pod kontrolą tylko własną reakcję. W tej sytuacji sytuacji najlepiej jest zachować spokój i nie tracić głowy. Pamiętaj: bodziec, reakcja, wycofanie. Nie dojdzie do wycofania, jeśli nie pozwolisz sobie na reakcję.
Ktoś może powiedzieć: „Gdy mnie obrażają, muszę zareagować. Nie jestem robotem!”.
To normalne, że pojawią się uczucia i emocje. W przypadku stłuczki na drodze i wrzasków drugiego kierowcy najpewniej poczujemy się źle. Ale możemy chłodno pomyśleć i podjąć decyzję, że – skoro nie mamy wpływu na to, co tamten facet/baba o nas myśli, ani na to, co mówi – nie ma powodu przejmować się tym ani reagować.
Zresztą on/ona, wyzywając nas, już i tak zepsuł/a sobie charakter – a według starożytnych stoików nie ma gorszej szkody.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


@splash545
skoro nie mamy wpływu na to, co tamten facet/baba o nas myśli, ani na to, co mówi – nie ma powodu przejmować się tym ani reagować
No jednak trochę mamy. Bo to czy coś zrobimy czy nie, co powiemy bądź nie, może zmienić czyli wpłynąć na postrzeganie nas przez tę drugą osobę. Pytanie brzmi: "Do I give a fuck?"
@fonfi tak, było w którymś z poprzednich wpisów, że zależne od nas jest to jak traktujemy inne osoby i w ten właśnie sposób mamy na nich wpływ. Jednak ostateczny rezultat naszych działań jest już rzeczą niezależną, bo pomimo starań inna osoba może nie zachować się w sposób jaki byśmy sobie życzyli, dlatego nie warto przejmować się rezultatem.
Zaloguj się aby komentować
Pomyśl o swoich reakcjach na różne zjawiska. Większość z nich następuje zupełnie nieświadomie, ale ma strukturę: bodziec, reakcja, wycofanie. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z istnienia tego cyklu. I tak pojawia się bodziec: na przykład kłócimy się z partnerem lub współlokatorem o wykonywanie obowiązków domowych. Wcale mi nie pomagasz! Wszystko robię sam/a! Potem następuje reakcja: kłótnia sprawia, że jesteśmy wściekli. Wreszcie, wycofanie: odpuszczamy, ale wciąż wałkujemy w sobie sytuację (tak, jak ją postrzegamy).
Tak wygląda nasz zwykły, nieuświadomiony schemat zachowania powtarzający się przy okazji konfliktów. Stoicy uważali, że własne reakcje mamy pod kontrolą, a zatem jesteśmy w stanie przerwać ten bezwiednie powtarzany cykl.
Nie jesteśmy w stanie zmienić tego, jak traktują nas inni, ale możemy zmienić naszą odpowiedź.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


Słuchaj niunia. Tu jest mop. Tu jest zegarek. Masz pięć minut żeby posprzątać albo ci przyperdolę.
Na zimno trzeba
Znowuż nieprecyzyjne, bo nie wiadomo czy mamy nie reagować na bodziec (bezedura) czy też moderować swoją reakcję. A moderowanie z kolei zależy od długości lontu. No i na każdy stalowy nerw znajdzie się tytanowy bodziec.
@kitty95 w sumie ten cytat ma jedną małą wadę, ale dość powszechną dzisiaj w środowiskach Stoickich bo jest tu mowa o "kontroli". To się wzięło z pewnego błędnego tłumaczenia z języka greckiego jednego z tekstów Epikteta u pewnego anglojęzycznego pisarza i jest ciągle powielane.
A co do emocji to według Stoików emocje wynikały z osądu, więc kluczowe w zmianie reakcji emocjonalnej nie jest moderowanie(choć moderowanie może być pomocne przy samej zmianie osądu) reakcji tylko zmiana osądu. W tym sensie Stoik egzaminuje swoje wyobrażenia jakie ma o rzeczach i w ten sposób poprzez rozwój mądrość reakcja emocjonalna sama się dostosowuje.
Podam przykład. Załóżmy, że mamy człowieka. Dowiaduje się on, że jego była dziewczyna gada bzdury na jego temat. Zaczyna się denerwować i mocno wkurzać z tego powodu, odczuwa gniew. Stoik w tym momencie powinien zaakceptować to, że emocja się w tym momencie pojawiła, ale jednocześnie gdy do gry wejdzie już racjonalny umysł a emocja trochę ochłonie powinien zastanowić się nad swoimi wyobrażeniami dotyczącymi renomy.
Bo w gruncie rzeczy w tym przypadku mamy działanie osądu w praktyce. Czyli osąd/wyobrażenie tworzą w tym momencie emocję. Osąd, że posiadanie dobrej renomy jest ważne i że mi się to należy oraz ignorancja względem tego, że renoma jest niepewna i niezależna ode mnie. Jeśli błędny osąd zostanie wykorzeniony to zwyczajnie nic nie musisz moderować. Po prostu nie uważasz czegoś za złe, więc nie powoduje to poruszenia.
Tutaj też wysyłam w tym kontekście pewien cytat z diatryb Epikteta. Mówi on o tym że urojenia nas dręczą. Tutaj chodzi o to, że dręczą nas błędne osądy/wyobrażenia/poglądy.

@Dan188 są rzeczy względnie złe i bezwzględnie złe. Jeżeli osądzamy rzecz bezwzględnie złą naturalne jest, że pojawią się emocje, powiedziałbym nawet, że powinny się pojawić.
Dodatkowo jest cała gama zjawisk, gdzie osądy są w zasadzie jednoznaczne i nie można się od nich wstrzymać.
Człowiek bez emocji jest jedynie pustą skorupką.
Zaloguj się aby komentować
Powinniśmy wszakże działać tak, jak postępujemy w przypadku podróży. Co mogę zrobić? Mogę wybrać kapitana, załogę statku, dzień i sposobność. Potem nadchodzi sztorm. O cóż jeszcze mam się troszczyć? Zrobiłem, co w mojej mocy. Teraz sprawy leżą w rękach innych ludzi, w tym kapitana.
Epiktet, Diatryby
#stoicyzm

To jakby zrzucanie odpowiedzialności na innych, żeby nam pupę ratowali.
No chyba, że w ten pokrętny sposób pisze się o delegowaniu obowiązków.
@kitty95 to kolejny cytat z zakresu tych na dwa zdania i raczej nie warto brać go dosłownie. Bo w samym cytacie nie chodzi ani o statek ani o sztorm czy zrzucanie odpowiedzialności na innych(choć rzeczywiście patrząc na ten cytat można go tak zinterpretować).
To jest próba wyjaśnienia dychotomii rzeczy zależnych i niezależnych. Czyli Epiktet po prostu zaleca skupić się na tym co jest w twojej mocy a nie na tym co nie jest. To jest jedna z zasad ogólnych i dostosowanie jej do swojego życia zależy od własnych osobistych przemyśleń i wyznaczenia co jest zależne, a co nie. Bo czasami będziesz miał jakiś wpływ na wybór statku a czasami nie. To jest kwestia sytuacyjna.
Czytałem też Diatryby i widziałem raz inny przykład. Przykład dotyczący gry w kości, ale zamienię go na grę w pokera. Jak dostaniesz karty na początku losowania to jakie karty wypadną nie zależy od ciebie ale to czy spasujesz czy będziesz licytował itd. to co robisz z tymi kartami zależy już od ciebie.
@kitty95 A no i jeszcze chciałbym coś napisać. Zastanowiłem się z deka nad tym przykładem ze sztormem. I wyobraziłem sobie jak mogła by wyglądać reakcja na sztorm dokonana przez Stoika.
Tutaj Stoik mógł by pomagać innym ludziom ratować statek. Ale musiałby pamiętać o zastrzeżeniu, że jego intencja jest najważniejsza, a skutek jest już niezależny. Tak samo jak Stoik widzi że załóżmy jakaś kobieta jest nieprzytomna na ulicy. Ta kobieta jest rzeczą obojętną patrząc z perspektywy rzeczy zależnych i niezależnych, ale to jaką intencje się wobec niej rozwinie nie jest już obojętne bo zależy od charakteru.
W tym przypadku Stoik też powinien pójść i pomóc ale jak kobieta umrze nie powinien być niezadowolony tylko powinien być zadowolony bo zrobił co w jego mocy, a że kobieta i tak zginęła to "Bóg tak chciał".
@N-kt "Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny"
To krótki cytat z biblii. Oczywiście Jezus nie miał raczej na myśli odcinania rąk. Ważny jest kontekst.
Zaloguj się aby komentować
Być może najpowszechniejszą i najtoksyczniejszą formą osądzania jest ocenianie siebie samego. Często mówimy do siebie w sposób, w jaki nie śmielibyśmy zwrócić się do najgorszego wroga.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


Czemu najtoksyczniejszą? Tylko ten się nie myli, co nic nie robi. A wyzwanie się od skrajnego debila, gdy zrobimy debilny, możliwy do uniknięcia błąd, jest jak najbardziej ok.
Nie ok jest natomiast wpędzanie się w poczucie winy, za sytuacje na które wpływu nie mieliśmy.
Ogólnie świadome działanie polega na krytycznej ocenie tegoż działania, a nie wpadaniu w samozachwyt za każdym razem, bez względu na efekt.
Ergo straszne uproszczenie dość skomplikowanej kwestii samomotywowania się i autokorekcji.
@kitty95 w gruncie rzeczy masz rację. A co do cytatu trzeba zważyć na to że jest on formie jednego zdania. Z takich cytatów typu jedno dwa zdania nie da się wyciągnąć niuansów. Dlatego też ktoś może przejrzeć tutaj cała masę cytatów i dalej nie będzie miał pojęcia o podstawowych dogmatach stoickich.
Tutaj można podać pewien przykład. Wystarczy wziąć jakiś cytat na temat "sprawiedliwości" z "Rozmyślań" Marka Aureliusz(dawny Stoik). Często wspomina o byciu sprawiedliwym. Ale to czym jest sprawiedliwość dla Stoików a jak jest dzisiaj powszechnie definiowana było różne i osoba nie znająca kontekstu nie do końca zrozumie go.
Tutaj w tym cytacie wyżej obstawiam że chodzi o nadmierną krytyczność wobec siebie. Taką, że mocno umniejsza pewności siebie. Ale z drugiej strony brak jakiejkolwiek krytyczności względem siebie nie pozwala na poprawę.
Zaloguj się aby komentować
Gdy nie osądzamy (lub osądzamy mniej), łatwiej jest nam pozwolić życiu rozwijać się własnym rytmem i doświadczać wydarzeń w sposób otwarty, nie reagując na nie. Zadania, relacje z innymi i w ogóle doświadczanie życia stają się znacznie łatwiejsze, gdy nie obarczamy każdego drobiazgu ładunkiem naszego osądu. Unikamy wewnętrznych blokad. We czwartek nie drżymy z niepokoju, niepokoju, myśląc obsesyjnie o czymś, co wydarzyło się w poniedziałek, i dawno minęło.
To naprawdę takie proste: gdy przestajemy przyklejać rzeczom etykietki, życie nagle staje się znacznie łatwiejsze. Tak się dzieje i już. Wydarzenia płyną swoim tokiem, a my nie tkwimy w miejscu.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


Zaloguj się aby komentować
Niedziela, co prawda nie wieczór, ale raczej nie mam się co spodziewać, że wpadnie kolejne opowiadanie, więc póki chwilka czasu - #podsumowanienaopowieści !
Choć napisanie antyutopii z fabryka parówek w tle jako temat początkowo zyskał duże zainteresowanie, ostatecznie powstały 4 sztuki tekstów, popełnione przez 3 autorów:
konkurecję otworzył @George_Stark utworem Jak dziwnie płynie ta Wisła (wydanie III i ostatnie – zaadaptowane na potrzeby XX edycji zabawy #naopowiesci w kawiarni #zafirewallem) - w którym po raz kolejny niefortunne wyznania powodują, że Pacha i Jerzy lądują na przeciwległych brzegach Wisły, by spotkać się na środku mostu i z wciąż niewypowiedzianym brzemieniem oraz z niepuszczonym pawiem wrócić do domu
jednak to @UmytaPacha swoim tekstem "Trzej pancerni i cygański dar" zatrzęsła posadami powieściowej kawiarenki oraz załogą hejtowego czołgu. Fabryki majonezu na tyłach fabryki parówek spodziewać się mogli tylko pracownicy Wytrwórczej Spółdzielni Pracy Społem w Kielcach oraz posiadacze zasmarkanej chusteczki w cenie jednego euraska. W każdym razie, uważajcie na co siadacie i czego sobie życzycie, bo nie daj słoiku może się Wam spełnić.
temat majonezowo-parówczany znalazł również odbicie w utworze ANTYUTOPIA W CIENIU PARÓWEK autorstwa @bori , którego twórczości nie da się odzobaczyć i odcsinęła ona równie mocne piętno na uniwersum hejto, jak wcześniejszy utwór Paszki. Tytuł uważam za mylący, bliżej tu do horroru niż antyutopii mimo tak przyjaznej nazwy zakładu przetwórstwa mięsnego jak PARÓWECZKOPOLEX. W pogoni za sukcesem czasem brak pogoni za rozumem...
na szczęście z parówkowo-majonezowej makabry wybawia nas w swym drugim dziele Obóz stoicki @George_Stark, który roztacza przed nami obraz sprawnie stworzonej i działającej stoickiej komuny na terenie Grudziądza. W tekście autor antyutopię sprowadził do granic absurdu i klamerek kapoka, przez co utwór zyskuje dodatkowe walory artystyczne.
Ponieważ zasady ocenianiania nie zostały początkowo ustalone, chciałabym wyróżnić laurem zwycięstwa @George_Stark za Obóz stoicki, który faktycznie przedstawił antyutopię.
Lecz, by oddać wszystkim sprawiedliwość, jury w postaci mnie oraz młodszego bombelka przyznało dodatkowe nagrody:
talon na terapię dla par @George_Stark za ostatnie wydanie sagi paszkowo-jerzowo-grudziądzkiej
żółte 5l wiaderko majonezu kieleckiego dla @UmytaPacha - może i nie spełni życzeń, ale wystarczy do wielu kanapek z jajkiem oraz maseczek na włosy
roczny abonament na obserwowanie tagu #stoicyzm dla odzyskania równowagi duchowej dla @bori , pamiętaj Robaczku, pogoń za pieniądzem to nie wszystko!
Dziękuję wszystkim za uczestnictwo, czytanie, komentowanie aktualnie zakończonej edycji!
#zafirewallem #naopowiesci
Zaloguj się aby komentować
Wszyscy oni, powiadam, zmierzają do radości, lecz nie wiedzą, skąd wziąć radość trwałą i całkowitą. Tamten oto szuka jej na ucztach oraz w rozpuście, ów w zaszczytach i w zgromadzonym wokół siebie tłumie klientów, ten u kochanki, a kto inny jeszcze chce ją uzyskać z czczego popisywania się opanowaniem nauk uważanych za godne ludzi wolnych i znajomością niczego nie naprawiających pism. Wszyscy oni dają się zwieść zdradliwym i krótkotrwałym uciechom, takim, jak pijaństwo, które jednogodzinne wesołe szaleństwo okupywać każe długim okresem obrzydzenia; jak poklask i życzliwe okrzyki przyjaźnie ustosunkowanego tłumu, które i zapewnia się sobie, i przypłaca tylko wielkimi kłopotami. Zważ więc, że zawsze jednakowa radość jest wyłącznie skutkiem mądrości. Usposobienie mędrca jest takie, jak stan niebios powyżej księżyca:
wciąż panuje tam niezmącona pogoda.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Gdy pomyślimy o złożonej naturze emocji i o tym, że każdy ma niepowtarzalną osobowość, w której powstają, może nam się wydawać, że stoickie zalecenie, by kontrolować swoje reakcje, jest zbyt uproszczone. Istnieje bardzo wiele zachowań nieświadomych, które napędzają emocje i wydawanie osądów. Rozwikływanie i neutralizowanie kłębowiska emocji i osądów, które zalecają stoicy, to kawał ciężkiej roboty. W tym obszarze stoicyzm utwierdził mnie w przeczuciu, które wcześniej miałam na jego temat: a mianowicie, że wysoko stawia poprzeczkę – dla wielu z nas zbyt wysoko – ale też przedstawia nam ideał, do którego należy aspirować i dążyć.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


Zaloguj się aby komentować