#jedzenie #gotujzhejto
#sniadanie - jajecznica na grzybach i grzanki. Dobrego dnia! 😁


#jedzenie #gotujzhejto
#sniadanie - jajecznica na grzybach i grzanki. Dobrego dnia! 😁


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Moja różowa:
Chce Ci się w ogóle wstawać codziennie o 6:00 robić im to śniadanie do szkoły?
No kurna właśnie chce. Robienie dzieciakom śniadania to jest pierońsko fajny przywilej bycia rodzicem
Śniadaniorobowie i śniadanioróbczynie wiedzą w czym rzecz, nawet jak bombelki marudzą, że kanapka źle ukrojona
#rodzicielstwo #sniadanie #gotujzhejto

Uwaga podpowiadam:
Wszystko oprocz tej kanapki mozna przygotowac wieczorem w dzien poprzedzajacy. Nie ma za co! Na wiecej protipow zapraszam na www.chujmiwdupe.pl
Znajac zycie to dzieciaki wiedza o imbie z alkotubkami i bawia sie w najebanego budowlanca w szkole xD
@cododiaska Czasami mam wyrzuty sumienia że jestem leniwą starą i nie robię takich pięknych boxów córce do szkoły, ale potem patrzę jak rano sama sobie robi herbatę czy kakao, smaży omlety, gotuje kaszę manną albo robi tosty i sobie myślę, w sumie...
Zaloguj się aby komentować
Człowiek po raz pierwszy od dawna ma chwilę czasu, to zrobił sobie porządną herbatkę.
Dzisiaj w filiżance Yunnan Black (Bio) z prowincji Simao, zebrana wiosną 2022 roku.
Liście: czarne i złote.
Napar: piękny bursztynowy kolor.
Smak: drzewny, jakby czekoladowy z ciągnącym się posmakiem tanin.
Parzenie: 2 razy (2 minuty, 3 minuty), woda ok. 96 stopni. Gliniany dzbanek zisha. W ciągu dnia na pewno będzie jeszcze parzona z 2 dodatkowe razy.
Lubie te herbatę przełamać zawsze czymś słodkim, dlatego dziś na śniadanie były cynamonowo-dyniowe bułeczki drożdżowe.
#herbata #sniadanie




Pasjonatka Herbaty?
@l__p Śliczne liście. Zapiszę sobie herbę, może kiedyś się znajdzie do spróbowania.
No i weź ten dzbanek pokaż bo sam poluję na jakiś mały(max150ml) czajniczek do gongfu.
Zaloguj się aby komentować
Dzisiejsze śniadanie to bajgiel/serek śmietankowy/łosoś/awokado/szczypior/młode listki
#gotowanie #jedzenie #gotujzhejto #dziendobry #sniadanie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
rozstrzygnijmy to raz na zawsze #sniadanie #zdrowie #dietetyka
Zaloguj się aby komentować
Dziś na śniadanie:
bajgle/jajko sadzone/awokado/ser żółty ostry/rukola/bekon/musztarda
Wyszło za⁎⁎⁎⁎ście!
#gotujzhejto #gotowanie #jedzenie #sniadanie


Zaloguj się aby komentować
Takie #sniadanie , kubek z #codziennepiciu w kadrze, żeby wiadomo kto się nie denerwował 😄, obróciło oczywiście.

Zaloguj się aby komentować
Proszę się częstować, racuchy z bananami.
#gotujzhejto #jedzzhejto #sniadanie #racuchy #banany

Zaloguj się aby komentować
Wlasnie jem kanapke z majonem KIELECKIM
#sniadanie #majonez #heheszki
Zaloguj się aby komentować
Grzanki na chlebie żytnim z masłem czosnkowym, grillowanym halloumi, awokado, boczkiem i rukolą
Wyszlo za⁎⁎⁎⁎scie, zapisuje sobie składniki na przyszłość, bo to taki spontaniczny pomysł był.
#gotowanie #gotujzhejto #jedzenie #sniadanie

Zaloguj się aby komentować
Śniadanie: owsianka przeznocna (overnight oats)
3 lychy płatków owsianych, pół małego jablka, łyżka mielonego (względnie xD) siemienia lnianego, trochę rodzynek i żurawiny przelanych wrzątkiem, jakieś 3 pokruszone orzechy pecan. Zalać całość kefirem, wymieszać porządnie, przykryć i zostawić na całą noc w temperaturze pokojowej.
Zjeść rano czując jak żołądek i jelita się radują
P.S. powinna tam jeszcze wylądować łyżeczka nasion chia, ale zapomniałem o tym xD
#jedzenie #jedzzhejto #gotujzhejto #sniadanie

Zaloguj się aby komentować
Nie wiem co mi się stało bo nigdy tak nie miałem ale, ostatnio mam jakąś ochotę na słodkie...
Serek wiejski z domowym dżemem truskawkowym #sniadanie

Zaloguj się aby komentować
@CzosnkowySmok wizualnie piękne ale nie rozumiem połączenia.
kasza z jajkiem na miękko? będziesz to mieszał czy jak?
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
ŚNIADANIE TYPU BOKO ZBOKO
Dla jego UGA GUGA jajeczko na chlebku. Dodatkowo TOMAT OWOC ŻYWOTA JEGO no i kawałek KIEŁBASKI SWOJSKIEJ. Asz asz!!! W majtach knagus wariował jak huop gryzł kiełbaske, potem dopełniał chlebkiem z jajeczkiem i na sam koniec ROZKOSZ - EKSPLODUJĄCY NICZYM KSJOC W ZAKONICY TOMAT OWOC ŻYWOTA JEGO!
#przegryw #gotujzhejto #jedzzhejto #sniadanie #jedzenie #foodporn #gotowanie

Zaloguj się aby komentować
Wpisy na tagu #pasta zainspirowały mnie do odświeżenia sobie i wrzucenia dla potomności kilku tekstów #gazetawyborcza którym, wbrew intencjom autorów, najbliżej do past, a nie felietonów publikowanych w poważnym dzienniku.
Jako, że jest jeszcze rano, to pewnie niektórzy jedzą teraz #sniadanie . A jak prawdziwe śniadanie, to tylko w #berlin
Pola Dwurnik - Śniadanie na Oranienstrasse, czyli czemu Pola wybiera Berlin.
Z Warszawy do Berlina przeprowadziłam się z kilkudziesięciu różnych powodów i każdemu z nich poświęcę jeden felieton. Od którego zacznę? Wiadomo. Ab ovo - od śniadania.
Bez niego nie umiem funkcjonować i nie mogłabym żyć w miejscu, w którym po przetańczonej lub przepracowanej nocy i przebudzeniu się w południe nigdzie nie można już zjeść śniadania. W stolicy Niemiec serwowanie tego posiłku w drugiej połowie dnia jest standardem, a w Bateau Ivre śniadanie podawane jest do godziny siedemnastej. Stricte berlińska, niedbale chybocząca się pod papierowymi lampionami knajpa o obdrapanych, jasnozielonych ścianach znajduje się w klubowo-barowym zagłębiu północnego Kreuzbergu - na rogu Heinrichplatz i kultowej Oranienstrasse, po której w 1987 roku chodziły anioły w "Niebie nad Berlinem" Wima Wendersa. Do Bateau nie wolno przynosić laptopów i nie działa wi-fi, ale pomimo tego prawie nigdy nie można znaleźć wolnego stolika.
Tak też było w duszne, majowe południe 2010 roku, gdy trafiłam tu zataczając się niczym rower bez koła, prosto z łóżka kolegi, który tej nocy okazał się moim kochankiem. Albo pseudokochankiem, bo miłość po dwóch butelkach wina jest raczej przedłużeniem alkoholowej euforii; mechanicznym, bezmyślnym i beznadziejnym. Oboje o tym wiedzieliśmy i czuliśmy się fatalnie, szarzy na twarzach i utykający na słabszą nogę.
Dochodziła pierwsza po południu. Zaczerwienionymi oczami próbowaliśmy wyświetlić sobie wolne miejsce, aż wreszcie padliśmy obok pary młodych Duńczyków, którzy uprzejmie oddali nam połowę solidnego, drewnianego stołu. Chwyciłam się jego krawędzi, żeby poczuć masywność drewna i urealnić własną obecność - stary trik zalecany przy napadach paniki. Przed Duńczykami dumnie prężyła się ogromna deska serów i pomyślałam, że dobre śniadanie odwróci nurt złych wydarzeń. Od śniadania zacznie się nowy, lepszy dzień. Będzie to musli z owocami i jogurtem, a towarzyszyć mu będzie prawdziwe, włoskie latte machiatto z gęstą, zwartą pianą. Mój pseudokochanek zamówił piwo (mnie na klin zabrakło śmiałości) oraz talerz wędlin (później powie, że przecież jest wegetarianinem i nie rozumie, dlaczego wcina mięso, gdy jest pijany lub ma kaca).
Wiedzieliśmy, co robimy. Wkrótce w czeluść naszego poimprezowego rozstroju wjechał lunapark - ogromny talerz kolorowych owoców, śmiejących się do nas szeroko znad białego jak śnieg jogurtu i chrupkiego musli oraz wesoło kręcąca się na nóżce okrągła taca zachwalająca błyszczące, różowe wędliny pachnące ziołami. Od razu zabłysły nam oczy i zapomnieliśmy o przeszłości, jak przystało na wprawnych członków konsumpcyjno-klubowej wspólnoty. Ananas, kiwi, winogrona, jabłka, granat, orzechy, szynka parmeńska, salami i płatki kukurydziane szczelnie wypełniały wszystkie opustoszałe w nas miejsca, niczym słodkie cukierki buzie zapłakanych dzieci. Łapczywie połykaliśmy dary śniadania i nie zauważyliśmy momentu, kiedy nieprzyzwoicie trzeźwa duńska para opuściła nasz stolik. Pozostawiła siedem lekko tylko nadkrojonych francuskich serów, jak siedem nie całkiem popełnionych grzechów. Spojrzeliśmy po sobie i bez cienia wątpliwości sięgnęliśmy po nie swoje dobra, podobnie jak noc wcześniej zgodnie wpadliśmy sobie w ramiona.
More is more, do złupionych serów zamówiliśmy wino i sałatę oraz kolejną kawę. W milczeniu i bezczasie pozwalaliśmy smakom panować po horyzont i dopiero kiedy poczuliśmy nagłą, obezwładniającą senność, zorientowaliśmy się, że minęło sześć godzin. Czym prędzej zapłaciliśmy i uciekliśmy do domu. Przez cały ten czas nikt nas nie pośpieszał, nie przynosił rachunku, nie proponował lanczu ani kolacji i nie pytał, czy mamy rezerwację na wieczór. W Berlinie długo się tańczy i długo się śpi, a po długiej nocy je się długie śniadanie.
#heheszki #logikarozowychpaskow
Zaloguj się aby komentować
Zobaczmy: w napoju jest między i było tauryna czyli to tak jakbyś zjadł rybę, na chlebie są skoncentrowane pomidory czyli dużo warzyw, masło czyli ważne tłuszcze zwierzęciem oraz owoce na poprawę trawienia.
Nie jest pełnowartościowy, bo nie ma cukru - zdradzają to napisy na opakowaniach. Także brakuje wartości cukrowej.
Zaloguj się aby komentować