#samoloty

19
1032

Może dekadencki kapitalizm oferował bardzo dobry poziom życia, ale za to produkował bardzo kiepskich nawigatorów lotniczych, czyli Avro Lincoln zestrzelony nad NRD.


Zimna wojna pomiędzy wschodem a zachodem to nie tylko chłodne relacje, szpiegomania i wyścig zbrojeń w nieustannej obawie przed konfliktem. To także mające tragicznie skutki incydenty, które w warunkach normalnych relacji prawdopodobnie zakończyłby się zupełnie inaczej.


12 marca 1953 roku brytyjski szkolny bombowiec Avro Lincoln, startujący z bazy Leconfield w Yorkshire, podczas treningowej misji z siedmioosobową załogą wleciał w przestrzeń powietrzną Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Sowieci (lotnictwo NRD powstało dopiero w roku 1956) poderwali myśliwce MiG-15 w celu przechwycenia brytyjskiej maszyny. Lincoln został zestrzelony z działek pokładowych nad leżącym tuż przy granicznej rzece Elbie miastem Boizenburg. Według niepotwierdzonych relacji świadków, dwóch członków załogi przeżyło zestrzelenie i zostało dobitych na ziemi (lub w trakcie opadania na spadochronach) przez myśliwce.


Zdaniem przedstawicieli brytyjskiego rządu incydent był przejawem barbarzyńskiej, paranoicznej polityki bezpieczeństwa sowietów. ZSRR argumentowało zestrzelenie brakiem kontaktu z załogą i brakiem odpowiedzi na sygnały wysyłane przez MiGi. Biorąc pod uwagę zestrzelenie samolotu tuż po przekroczeniu granicy, Lincoln musiał być namierzony przez radziecką obronę powietrzną jeszcze nad terytorium RFN. Niewielka odległość od granicy, a właściwie zestrzelenie tuż przy granicy, sugeruje również, że podjęte próby wizualnego i radiowego kontaktu z załogą bombowca nie były zbyt intensywne.


Co ważne, ze względu na charakter misji Avro Lincoln nie miał na pokładzie uzbrojenia, broni strzeleckiej były pozbawione także wieżyczki. Nie są znane przyczyny zejścia samolotu z kursu. Planowo miał on lecieć z Wielkiej Brytanii nad Hamburg, skąd korytarzem powietrznym kierować się do Berlina Zachodniego. Nie wiadomo, dlaczego maszyna znalazła się nad oddalonym o 60 kilometrów od Hamburga i leżącym już w sowieckiej strefie okupacyjnej Boizenburgiem.


Pierwsza połowa marca 1953 roku obfitowała w powietrzne incydenty w okolicach żelaznej kurtyny. 10 marca, ok. 35 kilometrów od granicy Czechosłowacji zestrzelony został amerykański F-84 Thunderjet. Wydarzenie było efektem starcia dwóch czechosłowackich migów z parą amerykańskich F-84. Obie strony twierdziły, że ich maszyny wykonywały rutynowe loty, a przeciwnik przekroczył granicę przestrzeni powietrznej. Na szczęście incydent znany jako bitwa nad miejscowością Merklín nie pociągnął za sobą ofiar śmiertelnych – pilot F-84 katapultował się i wylądował na ziemi bez obrażeń.


Jeśli podobał się Wam nasz wpis, możecie obserwować nas na Hejto a także zajrzeć czasem na nasz portal:


https://wiekdwudziesty.pl/


I polubić nas na facebooku:


https://www.facebook.com/wiekdwudziestypl/


Na zdjęciu: Avro Lincoln podczas lotu testowego. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna. 


#historia #lotnictwo #aircraftboners #samoloty #zimnawojna #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #zsrr #gruparatowaniapoziomu

f3fce86b-2c2d-4fd2-943d-a5bf2e59a5bf

Zaloguj się aby komentować

Oto najowszy film mojego szwagra Wojtka. Ma ciekawy pomysł na kanał. Oba loty w jego wykonaniu, porównanie prawdziwego i w #mfs. Lot w simie i realu z Śmilowa (EPPS) do Bydgoszczy (EPBY).


Niebawem kolejne produkcje.


Kanał simvsReality


Zapraszam do obejrzenia.


https://youtu.be/XyjznTZPxdE


#lotnictwo #samoloty #pila #bydgoszcz #microsoftflightsimulator #mfs

@przemoko90 na spokojnie takie ujęcia dla mnie osobiście też są ciekawe, ale tylko dlatego że się trochę tym interesuję. W każdym razie, gratuluję spełniana marzeń

Zaloguj się aby komentować

@Macer Czytałem o tym dawno temu właśnie w jakieś książce bądź w necie. Jak mówę było to bardzo dawno temu więc nie odnajdę źródła, oczywiście jak to bywa gdy coś czytasz nie musi być do końca prawdą. Ale też coś w tym jest.

Zaloguj się aby komentować

#historia #iiwojnaswiatowa #samoloty #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historiajednegozdjecia #2wojnaswiatowa


  • Lokalizacja: Holandia

  • Data: 18.09.1944


Przymusowe lądowanie amerykańskiego bombowca B-24j-150-co „Liberator” z 845. dywizjonu 491. grupy bombowców 8. Sił Powietrznych Sił Powietrznych USA.


Samolot został trafiony ogniem przeciwlotniczym 18.09.1944 w rejonie Eindhoven podczas operacji zaopatrzenia 82. i 101. dywizji powietrznodesantowej armii amerykańskiej. Samolot został poważnie trafiony w prawe skrzydło, a dowódca - kapitan James Hunter postanowił usiąść na brzuchu w polu. Ale na wysokości 50 stóp trzeci silnik samolotu zawiódł, powodując uderzenie prawego skrzydła w ziemię (ten moment jest uchwycony na zdjęciu). Mimo to dowódca zdołał nabrać trochę wysokości, by zderzyć się z drzewami i budynkami gospodarczymi kilometr na północny wschód od miasta Udenhout. Przeżył tylko strzelec Frank DiPalma. Z gruzów uratowali go franciszkanie, którzy później ukrywali go przed Niemcami we wsi Huize Assisi do czasu wyzwolenia jej przez Brytyjczyków

b933cf0f-0e26-488d-9eb5-2b99d4d42525

Zaloguj się aby komentować

W dzisiejszym wpisie w pewnym sensie odwrócona wieża Babel, czyli frazeologia lotnicza. A więc przepis na to, aby umożliwić sprawną, jednoznaczną i bezpieczną komunikację pomiędzy ludźmi władającymi różnymi językami. Nie będzie zaskoczeniem fakt, iż podstawowym językiem komunikacji w lotnictwie jest język angielski, a formy są dwie: frazeologia lotnicza (a więc zbiór opracowanych i ustandaryzowanych zwrotów) oraz tzw. plain english (czyli prosty angielski, na potrzeby sytuacji, w których opracowana frazeologia nie wystarcza, w tym sytuacje awaryjne). Warto dodać, że dopuszczalnym językiem w komunikacji lotniczej są też języki ojczyste: a więc w Polsce obowiązuje zarówno język polski jak i angielski.


Jednym z podstawowych powodów wprowadzenia ujednoliconej frazeologii lotniczej, jest (jak to w lotnictwie) bezpieczeństwo. Wiele wypadków i incydentów lotniczych miało miejsce, ze względu na błędnie stosowaną frazeologię, brak wystarczającej znajomości języka angielskiego, czy nawet stosowanie języka ojczystego równolegle z angielskim. Paradoksalnie, nawet osoby doskonale władające angielskim, mogą być winne problemów komunikacyjnych (słynne nagranie na YouTube "Air China 981 vs JFK ground control", w którym to kontroler z absurdalnym wręcz uporem powtarza raz za razem identycznie sformułowane pytanie do załogi mającej problem z jego zrozumieniem). Oczywiście życie jest życiem, więc stosowana frazeologia nieco może różnić się na świecie, występują tez pewne regionalizmy. Można wyróżnić kilka elementów składowych frazeologii lotniczej: podstawowymi będą oczywiście alfabet lotniczy (alfa, bravo, charlie, delta itd.,) oraz liczebniki (po angielsku, ale nie do końca - np. liczbę 9 wymawiamy jako "najner" a nie "najn"). Następnie mamy długą listę precyzyjnie zdefiniowanych słówek (np. standby = oczekuj) oraz pełnych zwrotów (np. cleared for take-off = zezwalam na start). Powstały określone zwroty (opracowane przez ICAO) dotyczące rozmaitych instrukcji, zezwoleń, pogody, sytuacji awaryjnych itp. 


Mówiąc o frazeologii, trudno nie wspomnieć o schemacie komunikacji, a właściwie jej dwóch istotnych składowych, które stanowią istotny element komunikacji lotniczej: po pierwsze: zakłócenia. Zakłócenia rozpoczynają się już w aparacie mowy nadawcy (jego akcent, znajomość języka), poprzez zakłócenia mikrofonu, przesyłu informacji (drogą radiową, w paśmie VHF), aż po głośnik/słuchawki odbiorcy. Drugim równie istotnym elementem komunikacji jest tzw. sprzężenie zwrotne, w lotnictwie określane jako readback. Readback jest niczym innym jak powtórzeniem otrzymanej instrukcji/zezwolenia (są określone elementy komunikacji podlegające readbackowi). Przykładowo gdy załoga otrzymuje zezwolenie na wznoszenie do określonego poziomu lotu, np. "wznoś do poziomu lotu 320", nie może odpowiedzieć "przyjąłem" - ma obowiązek odpowiedzieć pełnym zdaniem: "wznosimy do poziomu lotu 320". To właśnie stanowi sprzężenie zwrotne w komunikacji, minimalizujące ryzyko błędnego zrozumienia przekazu.


Frazeologia nie kończy się jednak na komunikacji pilot-kontroler. Odrębną zupełnie kwestią jest tzw. CRM, a więc współpraca w załodze. Jedną z kluczowych kwestii współpracy w załodze wieloosobowej (MCC = Multi Crew Cooperation) jest skuteczna komunikacja, również oparta o ustandaryzowane zwroty. Nieodłączną częścią jest tutaj cross-check: wzajemne ("krzyżowe") sprawdzanie się, stanowiące analogię do readbacków. Cross-check obejmuje zarówno elementy świadomości sytuacyjnej pilotów, elementy list kontrolnych, a nawet zrozumienie poleceń wydawanych przez kontrolę ruchu. Równie ważne są tzw. callouts: zwroty przywoływane z pamięci, w określonych sytuacjach. Taka standaryzacja znacznie zwiększa skuteczność koordynacji w załodze, minimalizując ryzyko popełnienia błędu czy wzajemnego niezrozumienia.


Kilka ciekawych słówek, które często można usłyszeć w komunikacji lotniczej:


- roger/przyjąłem - przyjąłem do wiadomości (daną informację)


- wilco/tak będzie - will comply, a więc: zrozumiałem i tak zrobię


- disregard/pomiń - pomiń (poprzednią) transmisję


- standby/czekaj - czekaj, aż cię wywołam/potrzebuję czasu


- mayday - określenie oznaczające sytuację w niebezpieczństwie


- pan pan - określenie oznaczające sytuację naglącą


Ciekawostka nr 1: Callsign to znak wywoławczy samolotu - a więc hasło którym "przedstawia się" załoga, oraz którego kontroler używa adresując swoje instrukcje. Callsignem mogą być znaki rejestracyjne samolotu, a także oznacznik lini lotniczej (np. dla LOT jest to "lot", dla British Airways to "speedbird") z liczbą. 


Ciekawostka nr 2: Callsign confuse: jedna z przyczyn nieporozumień, a nawet incydentów w lotnictwie. Gdy callsigny dwóch samolotów różnią się nieznacznie, może dojść do pomyłki w odbiorze i wykonaniu instrukcji/zezwoleń.


Ciekawostka nr 3: Poza częstotliwościami dedykowanymi do komunikacji z służbami ruchu lotniczego, istnieją też częstotliwości "dodatkowe", to m.in. 121,500 MHz (częstotliwość awaryjna, do komunikacji w sytuacjach niebezpiecznych) czy 123.450 MHz (tzw. Air-to-air frequency, w pewnym sensie "czat" pomiędzy załogami)


Ciekawostka nr 4: Nie zawsze komunikacja odbywa się na ww. częstotliwościach. Do komunikacji mogą służyć też systemy niewerbalne, takie jak ACARS czy CPDLC.


#ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #lotnictwo #samoloty #technologia #jezykangielski


Na koniec krótka adnotacja: Powyższa wypowiedź ma charakter popularnonaukowy. Świadomie używam sporo skrótów myślowych, uproszczeń i uogólnień: celowo aby wywód nie był zbyt długi, nudny czy niezrozumiały. Klasycznie zachęcam też do zadawania pytań, oraz wskazywania nurtujących Was zagadnień które mógłbym wyjaśnić w odrębnych wpisach.

3e3b1eec-b78b-49e8-80fc-d8b5bb417f79

@mismatched_puzzle Callouty to wszelkiej maści "wywołania" w komunikacji między pilotami, zdefiniowane przez producenta samolotu oraz jego operatora. To nic innego jak ustandaryzowanie komunikacji w sposób uwzględniający opisane wcześniej sprzężenie zwrotne. Przykładowo:


w trakcie rozbiegu pilot lecący mówi "check thrust", pilot monitorujący weryfikuje parametry silnika i potwierdza hasłem "thrust checked". Samolot rozpędza się, osiągając prędkość 80 kt, pilot monitorujący melduje "eighty knots", na co pilot lecący odpowiada "checked". W momencie osiągnięcia prędkości decyzji/rotacji pilot monitorujący mówi "V1"/"rotate". I tak dalej:)


Po prostu w określonych momentach lotu istnieją pre-definiowane zwroty w komunikacji w załodze. Część z nich wynika z list kontrolnych, część jest zautomatyzowana, część piloci muszą znać na pamięć.

Zaloguj się aby komentować

Korea Aerospace Industries wrzuciła pierwsze fotki FA-50GF robionych dla Polski. Na zdjęciu jest egzemplarz nr 2(szary) i nr 9(w produkcji). Egzemplarz nr 1 przechodzi już loty testowe, a drugi jest do nich przygotowywany. Pierwsze egzemplarze powinny dotrzeć do Polski w sierpniu, a reszta do końca roku.


Btw. warto zwrócić uwagę na namalowaną fałszywą kabinę na spodzie myśliwca, to pierwszy raz jak u nas będzie takie malowanie.


#samoloty #lotnictwo #wojsko #koreanka

f76c3dcc-cb2b-4888-a6f9-cf8236515dad
59b3c293-2d99-48a7-bd3b-d867b212d61a
0e26ef0f-b39f-45bc-b28e-b25a0495c3c3
e464d5da-16bf-462c-a081-b3d6e70dedae
9de9f985-8bec-486c-9b1d-ac62aaf905e7

@michal-g-1 @Pan_Buk w zasadzie jest raczej bezużyteczne, ale ciekawy feature


Pierwotnie to miało oszukiwać wrogiego pilota w walkach na małe odległości, ale dzisiaj jeśli wróg doleci tak blisko, żeby to zauważyć, to coś poszło bardzo źle i to po obu stronach.

Zaloguj się aby komentować

#historia #iiwojnaswiatowa #samoloty #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historiajednegozdjecia #2wojnaswiatowa


Płonący amerykański myśliwiec F6F-3 Hellcat pilotowany przez porucznika Alfreda Magee ląduje na lotniskowcu USS Cowpens. Okres operacji wyzwolenia Wysp Gilberta i Marshalla na Oceanie Spokojnym. Na trzecim zdjęciu pilot ewakuuje się bezpiecznie z płonącej maszyny.

962ed91f-ec52-4d59-b148-2041ea003865
50dbd832-7c64-46bd-aba6-5eed795cc133
b8a4f6c8-0acc-4525-be1f-4b967cca55da

Zaloguj się aby komentować

#historia #iiwojnaswiatowa #samoloty #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historiajednegozdjecia #2wojnaswiatowa


Wielka Brytania 15.05.1943


Nos amerykańskiego bombowca B-17F-65-BO (numer seryjny 42-29673) o własnej nazwie „Old Bill” z 365. dywizjonu bombowego 305. grupy bombowców Sił Powietrznych USA, zniszczony przez niemiecki myśliwiec nad Helgolandem.


15 maja 1943 roku podczas ataku niemieckiego myśliwca Fw 190 zginął nawigator bombowca, a dowódca i II pilot zostali ranni. Pękła szyba dziobowa, jeden z silników został wyłączony, ale pilotom udało się zawrócić samolot do bazy.


Na pierwszym planie brytyjski rysownik i pisarz Bruce Bairnsfather (Charles Bruce Bairnsfather; 09.07.1887 - 29.09.1959). W czasie I wojny światowej, będąc na froncie, stworzył humorystyczny komiks, którego głównym bohaterem był brytyjski żołnierz „Old Bill”. Komiks zyskał popularność wśród żołnierzy. Później powielono obraz „Starego Billa”, na jego podstawie wystawiono musical i nakręcono film. W 1941 roku nakręcono komedię Stary Bill i syn, w której zgodnie z fabułą Bill wraz z synem udaje się do Francji już podczas drugiej wojny światowej.


Sam Bruce Bairnsfather podczas II wojny światowej został oficjalnym rysownikiem Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w Wielkiej Brytanii, w tym rysował obrazy na samolotach.

ae67785d-116d-422a-a5da-ffc14bfc41d6

Zaloguj się aby komentować

Latał ktos z epapierosem? Lot będzie do innego kraju w UE, liquid jak się przewozi? Wystarczy że przeleje do jakiejś buteleczki 100ml czy dosrają się że płyn niewiadomego pochodzenia? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#latanie #samoloty

@TenebrosuS On mi wygląda na taką chujową makietę z dykty i styropianu skleconą na szybkiego dla gawiedzi a prawdziwy B-21 wygląda całkiem inaczej.

Zaloguj się aby komentować

#historia #iiwojnaswiatowa #samoloty #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historiajednegozdjecia


Data i miejsce nieznane


Widok z kokpitu amerykańskiego bombowca B-29 podczas bombardowania Japonii.

9ef62c32-2fb6-42ba-9f29-8cb1f841729f

@suseu Data i miejsce są doskonale znane. To kapitan Walter L. Dinnison na stanowisku bombardiera w swoim B29, zdjęcie wykonano 18 sierpnia 1944 bynajmniej nie nad Japonią a nad Mandzurią.

Zaloguj się aby komentować

Mimo tego, że wiem, że tureckie linie lotnicze nie zostały objęte sankcjami, to jednak świadomość, że nad naszymi głowami beztrosko latają kacapy (i to w dodatku kilkadziesiąt kilometrów od lotniska w Jasionce) budzi we mnie pewien niesmak...


#wojna #samoloty #fr24 #flightradar

00d0d33a-1b98-431c-90c9-b43e2c39cc08

Turasy to takie same podludzie jak i ruskie, z którymi się idealnie dogadują. W Turcji masa rusków mieszka obecnie po ucieczce z r0sji, by utrzymać zachodni poziom życia, a Turasy klaskają nad nimi uszami.


To jest popaprany naród karaluchów, którzy oszukają cię na każdym możliwym kroku.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@R8Ozd25vIENpxJkgdG8gb2JjaG9kemk ja bym się nie zdziwił, gdyby po modernizacji do wersji J i jakiejś późniejszej doczekały końca stulecia w służbie

Zaloguj się aby komentować

Polski bombowiec z czasów IIWŚ - PZL.37 "Łoś" - IBG Models - 1:72


Witam. Od jakiegoś czasu ponownie zainteresowałem się modelarstwem po tym jak je porzuciłem w dzieciństwie. Jest to mój pierwszy model na którym tak na prawdę uczyłem się wszystkiego od nowa. Wydaje mi się, że wyszło całkiem ok, aczkolwiek teraz po kilku miesiącach widzę kilka mankamentów.


Aktualnie jestem na wykończeniu Messerschmitta bf 109, którego zdjęcia zapostuje jak skończę.


#modelarstwo #hobby #rekodzielo #chwalesie #samoloty

65b77a2b-41ea-4fa6-b0e4-127832edd8c4
b5886da9-22a8-42e5-b438-be7e57f1e5fe
ff8af323-cfba-4ea6-883f-7be909280e3d
554cfab4-adfc-4b3b-86a5-47ce281eeefc

@ppiwodzki Bardzo ładny samolot i udany model. Dopiero ostatnio dowiedziałem się, dlaczego szchownice na skrzydłach były malowane niesymetrycznie: żeby zmylić niemiecke myśliwce, tak by celowały gdzieś pośrodku i nie trafiały w kadłub. Pomysł niby logiczny, ale nigdy chyba nie miał wymiernego znaczenia dla wyniku walki powietrznej, dlatego nie przyjął się na szeroką skalę.

Zaloguj się aby komentować

W Korei Południowej w 1 Skrzydle Myśliwców w Gwangju rozpoczęło się szkolenie pierwszych polskich pilotów na FA-50.


Pogram potrwa 23 tygodnie i obejmuje 11 tygodni modułu podstawowego, 11 tygodni szkolenia bojowego i tydzień dodatkowy na symulatorach. Pierwszych 4 pilotów skończy szkolenie 21 lipca, kolejnych czterech 13 października.


#samoloty #wojsko #lotnictwo

212cd40a-291f-43e3-96ab-102219c07f8e

@Gamtaro2 ale niskie te chinczyki

mi raczej na wietnaczyki wyglądają

niskie to lepsze, mniej podatni na omdlenia podczas przeciążeń

Zaloguj się aby komentować

JEŚLI KIEDYŚ zastanawialiście się, jak działa toaleta z samolocie, to działa ona jak każda inna toaleta próżniowa (vaccum toilet). Robicie, co musicie, naciskacie przycisk spłuczki i ten przycisk uruchamia mechanizm. Przed zbiornikiem na nieczystości mamy dmuchawę próżniową (vaccum blower), która ma za zadanie wytworzyć próżnię w zbiorniku, która zassie nieczystości i wodę użytą do spłukania toalety. W toalecie jest ciśnienie jak w całym samolocie, czyli odpowiadające ciśnieniu na wysokości około 3000 m n.p.m. Dmuchawa przestaje działać, gdy samolot wzbije się na wysokość 16000 stóp (około 4800 m), wówczas różnica ciśnień powstaje dzięki ciśnieniu otoczenia, ponieważ zbiornik ma połączenie z otworem w kadłubie samolotu.


Na cały system szamba składają się także dwa czujniki zapełnienia zbiornika (pokazują, czy zbiornik jest już pełny), jeden czujnik wypełnienia zbiornika (pokazuje w jakim stopniu zbiornik jest wypełniony) dwa zawory do płukania zbiornika, separator płynów (wydaje mi się, że ma za zadanie nie pozwolić na dostanie się płynów do dmuchawy próżniowej).


Zbiornik opróżnia szambiarka przez otwór spustowy, przy okazji może ona też przepłukać zbiornik przez zawór umieszczony obok otworu spustowego. Rury łączące toalety ze zbiornikiem czyści się przez wpuszczenia do toalety specjalnego detergentu i suchego lodu.


#mechanikalotnicza #samoloty #lotnictwo #ciekawostki

49fa7b56-d4b6-4f08-9c7a-261b692abac0

Zaloguj się aby komentować

Nadmuchiwany samolot.


W czasie wojny w Korei poważnym problemem Amerykanów stała się kwestia ratowania zestrzelonych lotników, zanim wpadną w ręce wroga. Na pomoc ruszyła firma Goodyear, która stworzyła samolot GA.468 popularnie zwany Inflatoplane (pol. "dmuchanopłat"). Projekt był tak przygotowany, że samolot w stanie złożonym miał być zrzucony zestrzelonemu pilotowi, który musiał go napompować, a następnie mógł nim powrócić na przyjazną stronę frontu.


Samolot był jednoosobowy i ważył 102 kg, a jego maksymalna masa startowa (wraz z pilotem i paliwem) wynosiła 269 kg . Napompowanie tego cuda zajmowało około pięciu minut.


Co ciekawe niewielki dwucylindrowy, dwusuwowy silnik o mocy 42 koni mechanicznych pozwalał na osiągnięcie prędkości przelotowej 116 km/h, a przy zatankowaniu do pełna 76 litrów paliwa pozwalało to utrzymać się w locie przez 6h i 30 minut. Maksymalny zasięg wynosił ponad 600 km.


Pomysł nie był nowy, gdyż jeszcze przed II WŚ Rosjanie z dużym powodzeniem rozwijali swoje nadmuchiwane szybowce (poniżej zdjęcie jak Rosjanie w 1936 roku rozwijają szybowiec w warunkach arktycznych). W USA pierwszy egzemplarz dmuchanego samolotu stworzył Daniel Perkins w 1931 roku.


Program był rozwijany aż do 1973 roku, mimo że samoloty te nigdy nie weszły do służby.


Ta piękna maszyna w dzisiejszych czasach mogłaby być oczkiem w głowie fanów lotnictwa rekreacyjnego i miłośników statków powietrznych z przedziału ultralekkich (nie wymagających zbędnych papierów). Nie wspomnę o łatwym garażowaniu tego pojazdu w przenośnym pakunku.


#ciekawostki #lotnictwo #samoloty

3376b749-c449-4ccf-b9b7-c78505ef36ee
946b2504-1e71-4738-aab8-0f45a888027b
1056a04d-7a85-4c8a-9b06-d89ecfb7671f
7afb9fc5-b8e3-4798-a980-9273e5fc438c
f6ca6559-55bd-4659-8135-28a20e446118

mogłaby być oczkiem w głowie fanów lotnictwa rekreacyjnego


@Cebulades bez szans

byle ciur pruje z wiatrówy do wszystkiego co lata

motolotniarze mają oczy nawet w d⁎⁎ie i na widok typa co przeładowuje wiatrówę spierdala byle szybciej


taki samolocik długo by na polskim niebie nie polatał

Zaloguj się aby komentować