#thesquarecomics #heheszkizdrowiepsychiczne #rozwojosobisty

#thesquarecomics #heheszkizdrowiepsychiczne #rozwojosobisty

Zaloguj się aby komentować
Wróciłem po urlopie na siłownię i jak zobaczyłem swoją brzydką mordę i otyłość w lustrze to odechciało mi się wszystkiego. Wystarczyłoby tylko chcieć a miałbym 10% BF, 600kg total, fajną kobitkę, ładną buzię, i miliard dolarów. Ale nie chcę to nie mam nic Więc jestem ubogim, samotnym , grubasem.
Życie mnie nauczyło, że nie warto robić nic i wszystko nie ma znaczenia. Próbuje uczyć się nowych rzeczy, wychodzić do ludzi, gadać z kobitkami, czytać książki, nie brać narkotyków, ograniczać słodycze, uprawiać sport, uczyć się angielskiego. Dzięki czemu jestem od 13 lat w tym samym miejscu, ale za to mam coraz gorsze samopoczucie i mniej siły. Jeszcze 50 lat chujni mi zostało.
#zalesie #silownia #rozwojosobisty

Dudus nie pi⁎⁎⁎⁎le dobra mordeczka jestes od tego sa wakacje zeby sie opierdalac, wracasz i jedziesz. Ja w tym samym miejscu jestem od 15 lat xd nawet bym powiedzial ze kopie dalej ten dolek.
@ErwinoRommelo szczerze z siłą jest ok. Wycisnałem tyle co przed przerwą. Wiadomo trochę trudniej, ale dałem radę.
Eh, może uda ci się poprawić ten dołek .
Życie mnie nauczyło, że nie warto robić nic i wszystko nie ma znaczenia, przez co jestem od 13 lat w tym samym miejscu, ale za to mam coraz gorsze samopoczucie i mniej siły.
Poprawiłem wycinając zdanie ze środka, chociaż zdanie nadal nie jest w pełni poprawne, bo nie ma mowy, że po 13 latach jesteś w tym samym miejscu.
Próbuje uczyć się nowych rzeczy, wychodzić do ludzi, gadać z kobitkami, czytać książki, nie brać narkotyków, ograniczać słodycze, uprawiać sport, uczyć się angielskiego.
I za to powinieneś się chwalić, a nie gnębić. Tak samo za spędzanie czasu na urlopie.
@ChomikowyPedziwiatr
poprawne, bo nie ma mowy, że po 13 latach jesteś w tym samym miejscu.
W kwestii umiejętności to tak. Jedynie starzej wyglądam.
powinieneś się chwalić, a nie gnębić. Tak samo za spędzanie czasu na urlopie.
Na urlopie też nie było kolorowo, ale nie ma co marudzić. Mam przypadłość, że gdzie nie pójdę to spodoba mi się jakaś kobitka i mimo, że nie widziałem jej od soboty i nigdy w życiu już nie spotkam to głupio mi, że odrzuciła moje zaproszenie i ciągle o niej myślę.
@Dudleus
W kwestii umiejętności to tak. Jedynie starzej wyglądam.
Jakie umiejętności masz na myśli? Umiejętności miękkie? Te potrzebne do pracy? Inne?
Na urlopie też nie było kolorowo, ale nie ma co marudzić.
Trochę pomarudzić można, ale też nie ma co przesadzać. Odważyłeś się zagadać i zapytać, a na to, że odmówiła nie masz wpływu -- nieważne czy kogoś ma, czy po prostu nie jesteś w jej typie.
a co do bycia grubym, to ma swoje plusy:
https://www.youtube.com/watch?v=ukMF2-lF01A
mam coraz gorsze samopoczucie i mniej siły
co daje Ci radochę w życiu?
Zaloguj się aby komentować
Po obejrzeniu niezliczonej ilości tutoriali snap shoty w koncu wczoraj zaczęły wychodzić. Zrobienie tej pauzy i separacji krążka od kija jest bardziej po⁎⁎⁎⁎ne niż się może wydawać.
#hokej #chwalesie #sport #rozwojosobisty
Strzal spoko ale takiego bialaska to ja bym o bande skasowal jak dorosly goryl orzecha laskowego miedzy posladami
Jak to działa? Taki strzał w krążek przekazuje więcej energii niż jeden, płynny zamach? Czy chodzi bardziej o celność?
@mordaJakZiemniaczek energia idzie z wygięcia kija, trzeba go troche zaprzeć o podłoże przy tym ruchu. Zależy o jakim zamachu mówisz:
jeżeli masz na myśli slap shot (na pierwszym gifie) to przewaga w stosunku do niego to oczywiscie o wiele krótszy czas oddania strzału, bo nie musisz brać zamachu. snapshot praktycznie nie jest sygnalizowany
jeżli masz na myśli wrist shot (na drugim gifie) czyli takie pociągnięcie krążka bardziej - to przewagą jest siła wynikająca z uderzenia krążka przy podobnym czasie wykonania. Silne wrist shoty tez sie da ale to juz sie o wiele dłużej ładuje i sa bardzo czytelne dla bramkarzy


@FriendGatherArena ciekawe
@FriendGatherArena kusisz diable by kupić cos bardziej giętkiego niż mój 20letni drewniany Smolen Akademi xD
Gratsy za samozaparcie
Zaloguj się aby komentować
Cześć, z racji że ostatnio się tu znowu rozpisałem wraca na tapet temat sprzed dwóch lat (chciałem wrzucić link ale coś mi nie idzie, generalnie znowu będzie częściowa emigracja). Pewnie znowu będą pojawiać się posty z tym związane, mam generalnie myśli o tym żeby zacząć jakieś filmiki na yt nagrywać, tylko obawiam się że tego wszystkiego już jest przesyt i nikt nie będzie chciał tego oglądać, mimo że uważam że brakuje ludzi którzy są w trakcie nauki, fajnie słucha się kogoś kto już jest biegły w danym temacie, a ja czasami chciałbym posłuchać kogoś kto jest na początku drogi tak jak ja , nawet nie wiem jak to otagować #rozwojosobisty ?
@Jestem_bart przesyt jak przesyt. Na pewno trzeba być "jakiś" i odbiorców się znajdzie. Dzisiaj żeby się wybić, bardziej liczy się sama osoba, postać. Zwłaszcza w dobie gówna generowanego ai, gdzie większość nowych kanałów bez twarzy autora z automatu dostaje łatkę generowanego syfu.
Niemniej, jeśli nie zależy ci na wybijaniu się, to po prostu sobie nagrywaj. Swoich odbiorców znajdziesz, chociaż może być ich niewielu. Jako że zajmowałem się tym też w kontekście zawodowym, to mogę dać ci tylko jedną radę. Obecnie w zdecydowanej większości przypadków (czytaj, nie przyciągasz na jakiś niecodzienny sposób, ewentualnie charyzma opór) - więcej czasu niż samym filmom trzeba poświęcać ogólnie - społeczności. Tak samo szerokim udzielaniem się, po prostu, bywaniem i docenieniem zwłaszcza tych pierwszych widzów.
Zatem ogólnie ktoś będzie na pewno chciał, ale bez predyspozycji do tego, musisz zadbać od innych stron.
@onpanopticon dziękuję, chce to traktować jak pamiętnik/ powód żeby realizować plany a nie tylko o nich myśleć w kółko
@Jestem_bart To działaj
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1108 + 1 = 1109
Tytuł: The AI-Driven Leader: Harnessing AI to Make Faster, Smarter Decisions
Autor: Geoff Woods
Kategoria: poradnik, rozwój osobisty
Wydawnictwo: AI Thought Leadership
Format: e-book
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10
The AI-Driven Leader to pozycja, która nie udaje naukowego traktatu, ani nie mami wizjami sztucznej inteligencji, jako mesjasza lub zagrożenia dla ludzkości. Zamiast tego dostajemy praktyczny przewodnik, który zaskakująco przystępnie pokazuje, jak liderzy mogą i powinni, korzystać z AI, żeby podejmować lepsze decyzje, szybciej działać i realnie rozwijać swoje organizacje.
Woods nie owija w bawełnę - AI nie jest już „na horyzoncie”, tylko siedzi z nami przy stole konferencyjnym. A jeśli liderzy nie nauczą się z nim rozmawiać (a najlepiej: wykorzystywać jego potencjał), to zostaną po prostu w tyle. Książka podaje konkretne przykłady zastosowań, pokazuje, jak zbierać dane, analizować je, jak stawiać pytania i jak AI może wesprzeć intuicję i doświadczenie menedżera - nie zastąpić go, ale wzmocnić, uczynić bardziej efektywnym, produktywnym i lepiej przygotowanym do spotkań i wyzwań.
While AI is a timely tool, strategy is timeless. That’s why this is not an AI book; it’s a leadership book. Your leadership is what will make the difference.
Podobało mi się też, że autor nie wpadł w pułapkę buzzwordów. Mimo że pisze o nowoczesnych technologiach, to książka jest klarowna, nieprzeładowana terminologią, a narracja prowadzona jest z perspektywy kogoś, kto rozumie zarówno technologię, jak i realia zarządzania.
I believe with the right leadership, you can create a world where the majority of your people’s time is invested in high-impact priorities, aligned with their strengths, supercharged by AI.
Czy to lektura obowiązkowa? Jeśli jesteś liderem w czasach post-pandemicznych, gdzie transformacja cyfrowa nie jest opcją, a rzeczywistością - to zdecydowanie tak.
Woods pokazuje, że AI nie jest już science fiction, tylko nowym językiem przywództwa, któego musisz się nauczyć, zanim zostaniesz przetłumaczony przez konkurencję.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 113/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #rozwojosobisty

Zaloguj się aby komentować
Starszy Pan wrócił do Hobby na jednośladzie 3 lata temu…z racji wygody i bycia starszym Panem zanabywa Skuter (warunki gdy “prawdziwa jazda zaczyna się od litra” minęły i trochę śmieszą z perspektywy czasu, ale nadal uważa się za motocyklistę, co niektórzy komentują z przekąsem “to taki motur jak z mysiej p⁎⁎dy worek na gwoździe”). Starszy Pan ma wyjebane i bawi się jakby był nadal młodszym Panem (jest banan na mordziu).
Kręci się po mieście tym kiblem (dolot do fabryki ekspresowy), załatwia sprawunki, w tym gabarytowe jakich zwykły motur nie uciągnie (- Jak będziesz wracał z roboty to kup worek ziemniaków!), robi trasy z innymi kiblarzami i regularne przeloty 170km na Kujawy do bazy nad jeziorem. W międzyczasie zaraża młodzież i już widmo kupienia 125tki w 2026 wisi nad nim.
Ale uprawnienia stare, jak i Pan…sumienie i (nie) zdrowy rozsądek mówią “sprawdzam”…
I tak znalazłem się Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy w ostatnią sobotę. ¯\_(ツ)_/¯
In general, nawet jak myślałem, że potrafię coś tam to zmiany jeśli chodzi o technikę jazdy idą do przodu i jak sobie opuścisz takie “przypominajki” to jest duża szansa, że zaliczysz (kolejnego) paciaka i już Cię nie poskładają.
Szkolenie zaczyna się od 2 godzinnego wykładu z Arturem Lisem (se wyguglajcie, nie jest to pierwszy lepszy obszczymur), gdzie bardzo duży nacisk kładziony jest na ustawienia maszyny i bezpieczeństwo (ja ma na tym punkcie bzika, ale czegoś nowego się dowiedziałem też).
O 13:00 wyjeżdża na tor około 35 moturów, które dobierają się subiektywnie w zespoły: szybki, średni, wolny. Jak wybrałem wolny (a co taki dziadeks może jak jest jedynym kiblem na szkoleniu i niektóre techniki nie są do końca możliwe do wykonania🙃c⁎⁎j, bawimy się!).
Po segmentacji te 3 grupy ćwiczą na torze przeciwskręt i przeciwwagę czyli najważniejsze manewry jeśli chodzi o pokonywanie przeszkód i zakrętów. Można w trakcie zmienić grupę (z czego skorzystałem bo jedna Pani instruktor nauki jazdy na MT-07 była dla mnie za wolna i nie dawałem rady się składać w zakręt jak chciałem).
Ale też jest zasada, że jak ktoś Cię dogania i go shamowujesz to odpuszczasz i niech leci przodem (młoda dziewczyna na KTM 390 jeździła wybornie i regularnie mnie przeganiała).
Ta zabawa trwa do 19:00, w międzyczasie zmieniają się ustawienia szykan na ciaśniejsze.
Ugułem jest heheszkowy “zakaz paciaków”, ale się zdarzyło i tym razem: jeden kolega połamał czachę kładąc CBR XX (ale od czego jest power tape?!).
Czy warto?
Tak.
Bawiłem się dobrze, ale najważniejsze jest to, że mogłem przeanalizować wespół z doświadczonymi induktorami jak bardzo sobie (nie) radzę w jeździe torowej. Przy każdej śikanie stoi instruktor i na bierzaco dostajesz wskazówki co masz do poprawy (obserwacja toru, wychylenie itp).
Konkluzja?
Nie da się jeździć bezpiecznie bez treningu umiejętności w warunkach innych niż ulica. Takie szkolenie pokazuje Twoje słabe strony i miejsca nad którymi trzeba nadal pracować. I tak, mam już pracę domową, której nie za bardzo dało się otpalic na torze (złamany palec nadal jest złamany, heh) I wiem, że jak na jesieni będę chciał młodemu przekazać swoją wiedzę i skill to sam muszę przerobić swoje deficyty.
Polecam każdemu na 2 kółkach!
Dziekuje serdecznie @Shagwest za inspirację - bez Twojego tripa i zajawki torowej nigdy bym się nie karnął na te banialuki. Dzięki temu wiem jak dużo jeszcze popracowania.¯\_(ツ)_/¯
#motocykle #rozwojosobisty #niedorozwojosobisty #lublin
#stareludzia





@AndrzejZupa strasnies scupiony na tych zdjęciach. Przypomniały mi jak wziąłem Jawkę 50 (skuter) od kumpla i na pierwszym skrzyżowaniu ją przewróciłem. Przyzwyczajony byłem do pojazdów bez osłon nóg i zwyczajnie zawiesiłem się na niej w zbyt mocnym pochyle w zakręt. Tyle mego , ze nikt nie widział co odpierdoliłem.
@pacjent44 byłem po 2 h trasy z DC i już na starcie miałem dość. Skupienie wynika z:
- chcesz jak najbardziej wykorzystać czas
- nie chcesz się rozjebać (bo nie wrócisz do domu)
- było naprawdę gorąco i każdemu się morda gotowała w kasku
O hui, jak się tym jeździ na torze jak nie masz czego nogami chwycić? Ja jak po jeździe na motorze musiałem chwilę skuterem pojeździć po mieście to czułem się jakbym miał zlecieć na każdym zakręcie xd
@osn_jallr no brakuje tego jak djabli! Musisz mocno stupkami pracować. Jest po prostu “inaczej”, ale się da! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Trochę #nikogo, ale mam ból d⁎⁎y, że za PRL takie osoby jak moja matka dostały A za frajer, a ja się muszę męczyć.
Takie szkolenia są na pewno spoko dla niektórych osób, by jeździły pewniej i mogły się w razie potrzeby łatwiej wyratować. Wydaje mi się, że jednak wiedza "doszkalająca" od pewnego poziomu przydaje się głównie na tor, albo dla chcących niezbyt przepisowo jeździć.
Zaloguj się aby komentować
Staram się zaliczyć 1h godzinę dziennie w tym roku i jest 178.8 godzin w 181 dniu więc nieźle.
#rozwojosobisty #podsumowanieroku



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#rozwojosobisty #streetart
Minimum formy, maksimum treści. Taki powinien być streetart.

Zaloguj się aby komentować
Czy ktoś z was ma doświadczenie z stroną i lekcjami z native speakerami na #preply ?
Chciałabym podszlifować swój angielski mówiony. Nie mam bariery językowej, potrafię się dogadać w codziennych sytuacjach/na wakacjach ale na stopie biznesowej mogłoby być zdecydowanie lepiej.
Sprawdzałam również Tutlo, ale fakt że nie ma tam jasnego cennika, oraz to że chyba trzeba jakiś abonament na rok/2 lata wykupić odrzuca mnie.
A może polecacie może jakieś inne alternatywy do rozmów/nauki? Ew Źródła nauki do branżowego języka.
#rozwojosobisty #naukajezykow #jezykiobce #jezykangielski #nativespeaker
@AdelbertVonBimberstein człowiek za $4 na godzinę raczej pogada z Toba o byle czym, a nie językiem biznesowym.
Też poleciłby chatgpt, pewnie wykupienie subskrycji tam wyjdzie taniej a będzie pomagać kiedy chcesz. Sam nie używałem w ten sposób ale znajomy mówił, że świetne bo może sobie narzucić temat konwersacji i dzięki temu ćwiczyć np. słówka z jakiejś technicznej dziedziny. Ale daj znać gdy na coś się zdecydujesz. Też kiedyś muszę poćwiczyć bo o ile w pracy mówię codziennie po angielsku to jednak jest to angielski bardzo techniczny i przez to small talki mi zupełnie nie wychodzą od pewnego czasu.
Żona korzysta z Preply, ma porównanie ze znajdowaniem nativów przez olx. Na konwersacyjne jak najbardziej, z branżowym nie ma co liczyć. Na plus na pewno cena i elastyczność terminów.
Zaloguj się aby komentować
Czego to chłop nie zrobi, żeby choć przez pół dnia nie musieć uczciwe popracować
#it #konferencje #rozwojosobisty

Zaloguj się aby komentować
922 + 1 = 923
Tytuł: Lider - jak być skutecznym?
Autor: Henryk Mruk
Kategoria: poradnik
Wydawnictwo: Impectus Consulting
Format: e-book
Liczba stron: 57
Ocena: 5/10
Na pierwszy rzut oka książka profesora Henryka Mruka zapowiada się ambitnie – przecież temat skutecznego przywództwa to obszar pełen złożoności, narzędzi, koncepcji i praktycznych przykładów. Niestety, Lider – jak być skutecznym? to raczej broszura niż pełnoprawna publikacja, która wygląda jakby ktoś wyjął z większej całości dwa rozdziały i postanowił nadać im własne życie wydawnicze.
Mimo że zawarte w książce myśli są poprawne, a profesor Mruk nie mówi niczego kontrowersyjnego czy błędnego, to wszystko zostało przedstawione w sposób zbyt skrótowy. Dla osoby szukającej pogłębionej refleksji o przywództwie, narzędzi do pracy nad sobą lub zespołem – to po prostu za mało. To raczej delikatne „liźnięcie” tematu niż rzeczywista analiza. Brakuje przykładów z praktyki, rozwinięcia teorii, studiów przypadków czy nawet konkretnego planu działania.
Nie pomaga również wycena e-booka na 50 zł, co przy nieco ponad 50 stronach daje absurdalny przelicznik złotówka za stronę. Z pewnością jest to jedna z tych książek, które mocno trącą Blanchardem i jego zespołem – krótkie, lekkostrawne, ale przy niewspółmiernej cenie i bez faktycznej wartości wdrożeniowej.
Nie jest to zła książka – raczej niewystarczająca. Może sprawdzić się jako przypominajka lub bardzo wstępna inspiracja, ale trudno uznać ją za cokolwiek więcej. Jeśli ktoś dopiero zaczyna interesować się tematem przywództwa, to można przeczytać – choć z zastrzeżeniem, że to dopiero początek drogi, a nie jej kompas. Przykładowo porusza tematy neuroróżnorodności i atypowości, które w innych książkach mają więcej objętości niż ta książka ma w całości.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 84/128 (brak 2 recenzji na bookmeter)
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #rozwojosobisty

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować