Jak tutaj podchodzicie do referendum? Ja się o nim dowiedziałem 2 dni temu xD Pytania są z czapy i urągają godności ludzkiej, nie mówiąc już, że wygląda to jak podcieranie sobie tyłka instytucją referendum.
Nie wiem co robić. Nie pobierać karty? Głosować na tak? A wy co zrobicie?
Nic nikomu nie sugeruję jednakże na samym referendum zamierzam głosować 4 razy tak. Ale to za mało i na marginesach zrobię swoje dopiski. Będą trzy:
"Gloria Republicae Satanica!"
"Polski kościół Szatana murem za PIS!"
"Ionnes Paulus II emissario inferni"
Jeszcze dorysuję parę pentagramów i 666. Referendum to i tak żart w przeciwństwie do wyborów także jak przy odrobinie szczęścia później jakiś dewota będzie to liczyć to heca wydaje mi się przednia xD
@DiscoKhan a ja myślę że nikomu nie będzie się tego chciało czytać, tylko będą szybko liczyć żeby szybko skończyć. A w samym referendum nie będę uczestniczyć
@DiscoKhan nic ci nie sugeruje ale moze wez sobie ten dlugopis i wsadz sobie w oko to bedzie jeszcze wieksza heca, niz jakies gimbusiarskie bazgroly na karcie do glosowania. Jesli bojkotujesz to nie pobieraj karty. Z reszta kogo ja probuje przekonac do utrzymania jakiegokolwiek poziomu xD randoma z internetu z jakims gownem w awatarze
Co zrobić jeśli pobraliśmy kartę referendalną, ale nie chcemy w nim głosować?
Dorosnąć.
Zacząć się orientować w świecie..
Ja pier... banda ludzi będzie decydować o przyszłości kraju przez kolejne kilka lat, ale trzeba im tłumaczyć jak dziecku by zwracali uwagę na to co robią i czego dotykają.
Polecam nie robić sobie problemów, wziąć obie karty i skupić się na tej od wyborów parlamentarnych.
Referendum i tak nie ma żadnego znaczenia, czy będzie czy nie będzie ważne. Czy będzie więcej głosów na tak czy na nie. Referendum miało dać pisowi darmowy hajs na nieuczciwą kampanię wyborczą i zmobilizować ich elektorat, a z tym już nic nie zrobimy.
Tak tylko przypominam, że jeżeli nie chcecie brać udziału w referendum to możecie odmówić przyjęcia karty referendum i na Waszą prośbę członek komisji musi wpisać taką adnotację przy wydaniu kart.
W takim przypadku nie będziecie brani pod uwagę przy podliczaniu frekwencji (frekwencja musi wynosić min. 50% żeby referendum było ważne).
Pobranie karty i oddanie głosu pustego/nieważnego powoduje wliczenie Was do tej frekwencji.
@Skawarotka @KierownikW10 warto też zaznaczyć że odmowa przyjęcia karty może zostać anulowana przez członka komisji bez waszej zgody/wiedzy a wasza niepobrana karta zostać wypełniona i dorzucona do puli ( ͡° ͜ʖ ͡°)
UWAGA! Karty do głosowania w wyborach mają być spięte! Nie należy ich brać, aż ta referendalna nie zostanie odczepiona! Należy powiedzieć członkowi komisji o odmowie przyjęcia karty referendalnej przed podpisaniem się i ich wzięciem. Karty do Sejmu i Senatu należy brać dopiero po oderwaniu karty referendalnej i odnotowaniu odmowy jej przyjęcia w spisie. Złożyć podpis należy również po oderwaniu karty referendalnej. Odebranej karty referendalnej nie można zwrócić.
Polecam powiadomić o odmowie tuż po powiedzeniu dzień dobry do członka komisji, nie zaszkodzi powtórzyć.
@209po od samego rana będzie jeden wielki hałas a wieczorami nigdy nie widziane kolejki do lokali w dużych miastach. I masa pretekstów do podważanie wyników.
Było o tym dzisiaj na szkoleniu dla obserwatorów wyborczych. Generalnie póki co to plotka, ale OKW i KOD mają to sprawdzić w PKW. Problem polega na tym, że jak ktoś na własną rękę będzie próbował to rozczepić to może urwać kawałek karty do głosowania, a każda porwana na 2 lub więcej części karta, może zostać uznana jako głos nieważny.
P.S. Karta może być naderwana i jest dalej ważna, ale jeżeli nawet opuszek karty jest urwany i nie stanowi on całości karty, to taka karta może być w świetle obowiązującego prawa wyborczego uznana za nieważną.
przez takie durnowate myslenie polsza w 39 stracila armie poznan wlasnie przez obrone kazdej piedzi ziemi. Oddanie czesci wschodniej okopanie sie na wisle i czekanie na mobilizacje nato to najlepsze co mozna zrobic
Hej. Jeśli dobrze zrozumiałem Olgierda Rudaka z Lege Artis to nie muszę nic zgłaszać komisji wyborczej, tylko wystarczy, że wezmę kartę referendarną, pójdę za parawan, kartę schowam do kieszeni i karta, która nie trafiła do urny nie będzie liczona do frekwencji?
@sireplama wyniesienie karty z lokalu wyborczego mogą próbować podciągnąć pod art. 248 KK, a wtedy musiałbyś się bujać po sądach i to z dobrym prawnikiem, bo pierwsza instancja może to przyklepać (np. Sąd Rejonowy w Giżycku i sprawa z ostatnich wyborów prezydenckich).
Jedynym w pełni bezpiecznym wyjściem jest odmowa odebrania karty i upewnienie się, że komisja to odnotowała w spisie wyborców. Tylko to jest donos na samego siebie, bo dopisujesz się w ten sposób do listy osób potencjalnie niechętnych obecnej władzy. Nie każdemu to musi pasować.
Samozwańczy, niekoronowany król Polski weźmie udział w kampanii referendalnej.
Król Polski-Lehii Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Królestwa Polskiego-Lehii J.K.M. Leh XVII Wojciech Edward I, a konkretnie jego Fundacja im. Króla Leszczyńskiego QUOMODO zgłosiła się do udziału.
Jak to możliwe?
Prawo emisji bezpłatnych spotów może uzyskać w zasadzie każde stowarzyszenie lub fundacja, jeśli „prowadzi działalność związaną z przedmiotem referendum, a działalność ta mieści się w zakresie jej celów statutowych”.
Z treści na jego stronie internetowej wynika, że prezentuje on skrajne poglądy, np. twierdzi, że Polską rządzą Żydzi, a szczepienia przeciw Covid-19 służą eksterminacji narodu. Ostatnio ogłosił, że zbliżające się wybory „z punktu widzenia masonerii światowej mają dyscyplinować niepokornych, a tych niezłomnych w samodzielności wyeliminować z Systemu”.
@smierdakow A co z prezydentem stanów zjednoczonych polski maxem kolonko? Wy się martwicie wojenką PO-PIS, a zaraz ich kołdrą przykryje wojna monarchistów z republikanami XD
Fundacje spółek skarbu państwa zgłosiły się do udziału w kampanii referendalnej.
PGE, Enea, PZU, JSW, Grupa PKP, Bank Pekao S.A., Giełda Papierów Wartościowych - fundacje powołane przez te spółki właśnie zarejestrowały się jako podmioty uprawnione do prowadzenia nieodpłatnej kampanii w mediach publicznych.
Wykorzystywanie fundacji SSP, a w istocie samych SSP do prowadzenia kampanii referendalnej wpisuje się w trend wykorzystywania zasobów publicznych w kampanii wyborczej. Przy braku przepisów ograniczających finansowanie kampanii referendalnej jest ona doskonałą okazją do wzmocnienia narracji partii starającej się o reelekcję.
jestem zbudowany, że gigantyczne w stosunku do poprzednich lat zyski PKO BP czy PGE pójdą na kampanię hehe referendalną. Od razu fajniej jest płacić kolejny rachunek za prąd czy odsetki od kredytu XD
Chodzi o pierwsze z ujawnionych pytań, brzmiące „Czy popierasz wyprzedaż państwowych przedsiębiorstw?”. We wniosku to pytanie brzmi „Czy popierasz wyprzedaż majątku państwowego podmiotom zagranicznym, prowadzącą do utraty kontroli Polek i Polaków nad strategicznymi sektorami gospodarki?”.
Zmianie uległo także drugie pytanie: „Czy jesteś za podwyższeniem wieku emerytalnego wynoszącego dziś 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn?” – pytała była premier Beata Szydło w spocie. Teraz ma brzmieć „Czy popierasz podniesienie wieku emerytalnego, w tym przywrócenie podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn?”.
Bez zmian pozostała natomiast treść dwóch kolejnych pytań, zamieniono jednak ich kolejność.
Wśród pytań, które na ostatniej prostej zostały odrzucone, znalazło się pytanie dotyczące stosowania unijnego weta, reperacji wojennych od Niemiec oraz przyjęcia przez Polskę euro.
Badania, które trafiły niedawno na Nowogrodzką, pokazywać mają także, że zwłaszcza wyborcy Koalicji Obywatelskiej są podzieleni dokładnie na pół, w kwestii ewentualnego bojkotu referendum.
@smierdakow Trochę nie rozumiem tych, którzy zamierzają na te pytania odpowiadać. Podobne to do próby odpowiedzi na pytanie "czy przestał pan już bić żonę".
To śmieszne referendum ma podobno zmobilizować elektorat pisu i stanowić pretekst do dodatkowej "darmowej" kampanii.
Ale może się to w sumie obrócić przeciwko pisowcom i reszcie politycznej hołoty, która z nimi sympatyzuje, jeśli zmobilizuje to elektorat opozycji. W sumie ktoś komu się nie chciało iść na wybory, teraz może zdecydować się iść do lokalu żeby zagłosować na złość rządzącym, porwać kartę do głosowania w referendum albo pomazać na niej jakieś głupoty dla beki. Wtedy przy okazji też zagłosuje przeciwko tym wom w prawdziwym głosowaniu.
Jak tak to tak. Pracowałem w sklepie i dziewczyny mi powiedziały że przed wolnymi niedzielami miały wolne 1x na 2 tygodnie. Dla mnie to przemoc psychiczna.
Ja od razu powiedziałem właścicielom którzy mnie zatrudnili że mam mieć 2 dni w wolnego ale grubej kierownicy sie to nie podobało i po pół roku się mnie pozbyła.
@Loczek18 Pisowcy nigdy nie dadzą pytań do referendum w których okazało by się że ludzie mają inne zdanie od nich, patrz aborcja i handlowe niedziele.
@Loczek18 przecież to wynikało z kodeksu pracy i dalej wynika. Nie jestem specjalistą z zakresu prawa pracy ale nadgodziny to odpowiednio "pięćdziesiątki" i "setki".
O ile dobrze pamiętam, to za niedziele przysługują setki więc albo dwa dni wolnego do odebrania za niedzielna pracę albo podwójna wypłata za ten dzień.
Oczywiście u nas zamiast dawać wybór pracownikom i pracodawcom to nieRząd postanowił "uszczęśliwić" wszystkich jedyną słuszną ustawą. Na dodatek pełną prawnych bubli i forsowaną przez połączone lobby solidarnościowo - kościelne.
Sprytne byli też to, że zyskały na tym stacje Orlenu, gdzie pojawiały się produkty pierwszej potrzeby i grupa od sklepu z płazem w logo.