#ptaki

24
1423

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Niedawno tu pisałem o #golebie #ptaki że wysiaduje mi jajo na balkonie.

Oto update

Ptasi menele xd postanowili znieść jajo na podłodze. Se tam siedziała gołąbeczka ale nagle znikła. Poczekałem 2 dni bo nie wracała.


Jaja były .Obydwa się stoczyły w szpare pomiędzy 'ścianą' a podłogą balkonu.

Wyjąłem i włożyłem do miski wysciełanej ale wróciły Ino raz i odleciały.

Jaja są pęknięte lekko i raczej je wywalę na posiłek dla czegoś co je te jajka.

Tego czego się dowiedziałem, to że gołębie łączą się w pary nawet na całe życie.

Teraz jak przylecą to wy⁎⁎⁎⁎dolę bo miałem być wujkiem i co i nic


Aaa

Kupy zeszły absolutnie bez wysiłku.

@Michumi złota zasada pozbywać się jak najszybciej zanim zasrają wszystko i będziesz musiał poświęcić troche czasu na sprzątanie. Dodatkowo pisklęta strasznie drą morde więc koniec ze spaniem w domu.

Zaloguj się aby komentować

@GucciSlav uwielbiam tego małego grajka, kiedyś mi się zadomowił w budce która zrobiłem. On ma chyba najpiękniejszy śpiew wśród ptaków. 🙂

Zaloguj się aby komentować

#ptakozagadka #ornitologia #ptaki


Jakiś czas temu zabrałem się za skatalogowanie ptasich zdjęć z aparatu. Jest ich około 10 000, ale idzie to całkiem sprawnie. Właśnie kończę z pierwszą kartą pamięci, więc prawie 6 500 przejrzanych zdjęć jest już za mną. Pomyślałem, że ten ptak nada się na zagadkę. Fotka pochodzi z Zatoki Puckiej (Kuźnica) z początku stycznia tego roku. Kto to?

06a2866f-4a99-4494-9c39-d628370d70f5

Bardzo zielony ptak z bardzo wielką paszczą Nosoczub szmaragdowy (Calyptomena viridis) to niewielki ptak żyjący w lasach Borneo, Sumatry i Półwyspu Malajskiego. Zielone upierzenie pomaga mu wtopić się w otoczenie - dodatkowo często przesiaduje na gałęziach w całkowitym bezruchu, przez co trudno go zauważyć. Zaniepokojony, szybko odlatuje w inne miejsce.


Nosoczub ma maleńki, niemal całkowicie schowany w piórach dziób i szeroką paszczę, trochę jak nasz lelek. Jego głównym pożywieniem są miękkie owoce, w szczególności figi - dzięki dużej paszczy może je połykać w całości.


#ciekawostki #zwierzeta #zwierzaczki #ptaki #natura #przyroda

ecf2def4-2547-44b7-82a2-1fe30ac7d019
76eb8ec2-2dea-4236-b239-d467624f97bc
2aec0d52-7c6a-4574-b58d-e2d2903b14ee
56dc9723-75aa-4849-b245-cb0498f7d79a

Zaloguj się aby komentować

Pozwolę sobie wtrącić kilka groszy w temacie otrutego sokoła.

Mamy w Polsce sporo dostępnych, legalnych trucizn, a dokładniej mówiąc substancji które mogą zabić ptaka drapieżnego po ich spożyciu.

Dlaczego zatem jakiś randomowy gołębiarz miałby sprowadzać nielegalny pestycyd, skoro ma dużo lepszych, łatwiej dostępnych możliwości?

To nielogiczne.


Jako że pracowałem kiedyś w jednym z ośrodków rehabilitacji ptaków, mam też własne statystyki, ale podam je jako ciekawostkę ponieważ mogą być one obarczone sporym błędem przeżywalności.

Ale zdecydowanie najczęstszymi przypadkami otrutych ptaków były sowy.


Z poniższego artykułu wynika, że pestycyd, choć zakazany, nadal jest wykorzystywany w rolnictwie:

https://biotechnologia.pl/biotechnologia/zakazany-pestycyd-wykryty-w-polsce-w-cialach-martwych-ptakow-drapieznych,20723

a ptaki zatruwają się właśnie podczas okresu lęgowego ze względu na opryski.


Jasne, jestem pełen obrzydzenia dla tych gołębiarzy którzy mordują ptaki drapieżne.

Ale w tym konkretnym przypadku serio mam wątpliwości, czy ktoś faktycznie próbował ubić tego jednego, konkretnego sokoła.

Jedyne logiczne rozwiązanie byłoby takie, że gołębiarz jest również rolnikiem, który opryskuje własne pole nielegalnymi substancjami i stąd ma dostęp do takich substancji.

A całkiem możliwe, że taka osoba nie byłaby nawet gołębiarzem.


#ptaki #ornitologia #polska #przyroda #natura #lublin

Zaloguj się aby komentować

#ptaki #ornitologia #polska #przyroda #natura


Pewnie pamiętacie sprawę prawdopodobnie otrutych sokołów wędrownych z Lubelszczyzny. Zmarł wtedy samiec z pary odchowującej pisklęta - Czart. Dzisiaj Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne otrzymało wyniki badań toksykologicznych. Czart został otruty karbofuranem, czyli pestydycydem, który ze względu na swoją toksyczność nie może być stosowany w UE. Jest to kolejny trop naprowadzający na środowisko patohodowców gołębi.


Post LTO, z którego pochodzą wyniki: klik

2884dd41-01e2-4a87-8014-00b284184b02

Jest to kolejny trop naprowadzający na środowisko patohodowców gołębi.


Ale dlaczego? Wyobraź sobie, że jesteś takim gołębiarzem i chcesz ubić sokoła.

Co wybierzesz? Dowolną legalną truciznę (jak na przykład trutkę na szczury), czy jakiś nielegalny pestycyd?

@paramyksowiroza Tylko że on jest używany do trucia ptaków drapieżnych przez to towarzystwo. Częściej stosują diklofenak, zawarty np. w voltarenie, ale krabofuran również ma swoich fanów. Ustawiłem timestampa na 21:01, mam nadzieję, że zadziała. Po 23. minucie jest sporo screenów, gdzie gołębiarze polecają sobie nawzajem furagan zawierający właśnie karbofuran.

https://youtu.be/cNdCT-r9csI?si=sdMab92F5q3miKPn&t=1261

@okim No właśnie. Zatem czemu nie użyto diklofenaku, albo trutki na szczury?

Przecież to dużo praktyczniejsze, niż wykorzystywanie nielegalnych substancji, po których zrobi się dym, bo zaraz przyjedzie jakaś ochrona środowiska i zacznie sprawdzać pola okolicznych rolników.

Ja się z Tobą całkowicie zgadzam, że w tym środowisku celowe mordowanie ptaków drapieżnych jest przez niektóre osoby stosowane na porządku dziennym.

Ale czy ten przypadek jest dowodem przeciwko temu środowisku?

Tutaj mam wątpliwości.

I mówię to jako osoba, która jedyny kontakt z gołębiarstwem miała rok temu, gdy gołąb złożył mi jajko na balkonie

Za to z ratowaniem otrutych ptaków drapieżnych miałem więcej wspólnego.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@cazpereq Są oleje do drewna, często na bazie lub z dodatkiem wosku. Z zewnątrz całkiem sporo farb spełnia wymogi po całkowitym wyschnięciu.

Zaloguj się aby komentować

A kto tu się schował? Wczoraj prawie na niego nadepnąłem robiąc zdjęcie drzewu do którego przykuwano drobnych przestępców.

#szkocja #historia #emigracja #przyroda #ptaki #ornitologia

10e8c3a0-bc89-4f8a-b3db-5e7091879abc
f7e52cbd-29c4-4795-9714-28a71c1c09a7

@Paulie No i zaczęło się straszenie.

Ujmę to tak: przez kilka lat pracy z chorymi, dzikimi ptakami nic od nich nie złapałem, niczym się nie zaraziłem, a jedyne ewentualne uszczerbki na zdrowiu wynikały z łapania gołymi ( na ogół ) rękami ptaków drapieżnych.

To były ciekawe czasy.

Była (hehe) "pandemia ptasiej grypy", media rozpisywały się o "śmiercionośnych bocianach", które przylecą na wiosnę, z biurowca w centrum Warszawy ewakuowano ludzi, bo przed budynkiem leżała martwa mewa.

A nam dali taką śmieszną wycieraczkę, i gdy się na niej stanęło, to robiła się piana aż do kolan.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@ChlopakiZDzialeczek Na razie jest karmiony przez rodziców, jest niewielka szansa że sam zeżre coś, co mu podsuniesz.

Ręczne odżywianie przez człowieka jest przeprowadzane w ostateczności i w ogóle nie powinno się tego robić.

Wówczas można dodawać do wody syrop z wapniem, albo posypywać jedzenie uprażonymi i zmielonymi skorupkami z jajek.

Teoretycznie możesz postawić jakąś miseczkę np. z tartym jabłkiem albo jajkiem i posypką z takich skorupek gdzieś w okolicy i liczyć na to, że rodzice wezmą to w dziób i przyniosą pisklakowi, ale nie wydaje mi się, aby miało to jakiś większy sens.

Lepiej pozwól naturze działać samodzielnie.

@ChlopakiZDzialeczek W ten sposób możesz mu śmierć zafundować, bo rodzice mogą go po prostu porzucić.

Dla rodziców jesteś drapieżnikiem, który dorwał ich dziecko, więc pisklak jest skazany na straty.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować