Podsumowanie roku 2025
Lekko spóźniony, ale lecimy.
To był... ciekawy rok :D. Głównie upłynąłem pod znakiem psa - w końcu zaczęła współpracować. Przez to, że dostaliśmy zielone światło od ortopedy to były góry. Duuużo gór:
Spacerów było baaardzo dużo. Licząc razem z górami:
-
1049 km (+ te, które robiła lepsza połówka sama)
-
16010 metrów przewyższenia
-
W sumie prawie 234 godziny
Rower w tym roku poszedł trochę w odstawkę, ze względu na nawał pracy, ale i tak przyzwoity wynik:
Autem przejechałem (od lutego) ~15k km. Całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że przez 3/4 roku do pracy jeżdzę rowerem.
Auto! Auto zmieniłem. Z Audi A4 2001 rok, na Volvo V60 2014. No skok cywilizacyjny. Uwielbiam ten dziadkowóz, mam nadzieję, że nie będzie się psuć
Plany na 2026? Nie bawię się w to, nie wierzę w plany, postanowienia, reformę własnego ja. Ewolucja jest spontaniczna.
Załączam zdjęcie bajki z 31.12, odwiedziliśmy drugi raz góry Bardzkie.
Trzymajcie się na tym Hejto w nowym roku!
#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy