Pyk z 200 km
Kurde trafiła się droga kostkowa z 8 km pamiętająca chyba Adolfa (Google mówiło szybciej o 27min). Z Poznania na szczecin.
Poboczem - szutrem trzeba było jechać bo inaczej na 1 biegu maks .
Wibruje dosyć mocno - wrażenia ciężko powiedzieć po kilku godzinach. Schowek przy kierownicy tylko jeden. Trochę krok wstecz bo miałem 2 i jeden zamykany na klucz.
Plus szyba na prond- jechałem jak najkedem w ten upał i dało radę żyć.
Tempomat fajny bajer - po dotarciu to se będę na nim ciągle śmigał
Na pewno mam szacunek do manetki gazu. Bo reakcja natychmiastowa nie to co w cvt. Idzie aż nadto
Ile pali to nie wiem jeszcze nie ogarnąłem instrukcji jak to podejrzeć. Pewnie niemało bo starałem się ciągle przyspieszać i zwalniać by jak najmniej pracował w stałych obrotach..
Widziałem że 3,3 są wstanie osiągnąć
Data i godzina nie ustawiona , zaślepka odkręcona i zostawiona pomiędzy zbiorniczkiem a ręcznym - słabo to wyglądało
#tygrysekcontent













