#przyroda

13
1853

Zaloguj się aby komentować

Lodowa wełenka W rzadkich przypadkach na obumierającym drewnie można zaobserwować zimą ciekawe, włókniste lodowe formacje przypominające trochę zamrożoną watę, wełnę lub włosy. Wyglądają zwykle bardzo gładko, mają jedwabisty połysk i nierzadko są malowniczo poskręcane i pofalowane, a ich końce wydają się lekko postrzępione. W sprzyjających warunkach mogą zachować swój kształt przez kilka godzin lub nawet dni – jednak pod dotknięciem rozpadają się.


Lód tego rodzaju, określany często jako lód włosowy lub lodowe włosy, został po raz pierwszy opisany naukowo w 1918 roku – badacz Alfred Wegener przypuszczał wówczas, że za jego powstawanie może odpowiadać jakiś rodzaj grzyba obecnego w rozkładającym się drewnie, jednak zostało to ostatecznie potwierdzone dopiero wiele dekad później. Lodową wełenkę, jak udało się ustalić badaczom w 2015 roku, wytwarza łojówka różowawa (Exidiopsis effusa), grzyb z rodziny uszakowatych występujący na martwym drewnie w lasach liściastych i mieszanych.


Jak jednak grzyb „rzeźbi” lodowe włosy? Jak na razie, nie rozpracowano szczegółowo tego mechanizmu. Wiadomo jednak, że gdy temperatura spada poniżej zera, a powietrze jest wilgotne, łojówka może spowalniać proces krystalizacji lodu na obumierającym drewnie, uniemożliwiając drobnym lodowym kryształkom przekształcenie się w większe kryształy – przez co pozostają cienkie i wydłużone. Wydaje się, że działa tu podobny mechanizm, jak w przypadku zidentyfikowanych u części organizmów żywych białek zapobiegających zamarzaniu (AFP), które są w stanie obniżać temperaturę krzepnięcia płynów fizjologicznych i zapobiegać rekrystalizacji lodu. Odnotowano ponadto, że kawałek martwego drewna, który raz wytworzył lodowe włosy, może je później wytwarzać w kolejnych latach.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #grzyby #zima #pogoda #nauka

tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

d64ab394-9214-4563-ac2b-100c0f6ed29c
82cf890a-7e1b-4383-9c6a-9d0d8502a506
b96c018d-059c-41e5-8ee0-a3bfc3ce022d

Zaloguj się aby komentować

Gdy roślina zakwita kwiatami z lodu Podczas przymrozków, najczęściej późną jesienią lub wczesną zimą, można niekiedy zaobserwować tworzące się wzdłuż łodyg roślin cienkie, często półprzejrzyste formacje lodowe przypominające płatki kwiatów lub wstęgowate liście. Przeważnie tworzą się w pobliżu podstawy łodygi, są bardzo delikatne, a po dotknięciu pękają i rozpadają się.


Formacje te, określane niekiedy jako crystallofolia, powstają przeważnie podczas gwałtownych przymrozków, gdy ziemia nie jest jeszcze zmarznięta, a temperatura przy gruncie jest wyższa niż temperatura powietrza.


Pod wpływem zimna soki wewnątrz łodygi rośliny zaczynają zamarzać i zwiększają swoją objętość, powodując, że na powierzchni łodygi tworzą się długie, cienkie pęknięcia. Różnica temperatur powoduje dodatkowo, że w roślinie zachodzi zjawisko tak zwanego kapilarnego podciągania wody od korzeni w kierunku łodygi. Podciągnięta woda przesącza się powoli przez długie pęknięcia w łodydze i zamarza w kontakcie z powietrzem – w miarę, jak przesiąkającej wody przybywa, warstwa lodu jest wypychana na zewnątrz pęknięcia, tworząc ostatecznie cienki „płatek” lub "liść".


Ponieważ takie lodowe kwiaty są bardzo nietrwałe i szybko znikają w promieniach słońca, można je obserwować krótko i przede wszystkim wczesnym rankiem, w zacienionych miejscach. Odnotowano też, że tylko niektóre rośliny mają strukturę łodyg, która sprzyja tworzeniu się lodowych kwiatów, jak np. spokrewniona ze słonecznikami Verbesina virginica, znana w języku angielskim jako frostweed.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #zima #pogoda #nauka

tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

beac194c-e3e4-46c2-9464-b391d549274d
d737059d-c69f-46b5-9674-eefbc7209ce7
22a86854-60ce-44ec-be08-bc4258e61265

@Apaturia śliczne, a zarazem niezwykle kruche. Nie kojarzę takiego efektu "na żywo", no ale może nie mam soko-puszczających roślinek zimą (poza tym cholernym klonem).

A

na drugim zdjęciu wygląda jakby ktoś kawałek materiału na kijka zawinął

Zaloguj się aby komentować

Jakby Księżyc wpadł do wody Niekiedy na powierzchniach bardzo zimnych, wolno płynących wód tworzą się dyski lodowe, zwane też kręgami lodowymi – duże, koliste, powoli obracające się fragmenty pływającego lodu. Jest to dość rzadkie zjawisko obserwowane zwykle na rzekach w Skandynawii i Ameryce Północnej, ale zdarza się także w innych częściach świata, w tym także w Polsce.


Kręgi lodowe formują się przeważnie w zakolach rzek po wpływem działania prądów, które oddzielają i formują fragment lodowej tafli, ścierając ją o sąsiadujący z nią nieruchomy lód. Początkowo uważano, że dzieje się to wyłącznie w miejscach, w których znajdują się wiry, jednak okazało się, że kręgi lodowe potrafią obracać się nawet jeśli woda pod spodem jest spokojna – badania wykazały, że dysk ochładza wodę wokół siebie i powoduje, że staje się ona zimniejsza i gęstsza niż reszta wody w pobliżu. Ponieważ zimniejsza i gęstsza woda wokół dysku opada, generuje to ruch i powoduje, że dysk powoli się obraca niczym naturalna karuzela. To trochę tak, jak gdyby krąg lodowy tworzył słaby, samonapędzający się wir na swój własny, prywatny użytek.


Dyski lodowe osiągają różne rozmiary i mogą mieć kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt metrów średnicy. Największy dotąd odnotowany, zaobserwowany w 2019 roku na rzece Presumpscot w miejscowości Westbrook w USA, miał średnicę przekraczającą 90 metrów.


Dysk lodowy z Westbrook, 2019: https://www.youtube.com/watch?v=tzUhv0YGCgo

Inny malowniczy dysk lodowy na rzece w Waszyngtonie, 2017: https://www.youtube.com/watch?v=_qlsX4xhZ_c


#ciekawostki #przyroda #natura #zima #snieg #pogoda #nauka

tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

72777795-fb1b-4841-9dfc-a83bba567243
d508bb98-7da9-4664-89fc-6e65b4054850
780863b2-2b60-418f-9467-b50ad0830eb4

Zaloguj się aby komentować

Sorry, muszę to w innej kategorii dać. Bo tutaj można podyskutować, a nie w hydeparku.

Takie mam ostatnio przemyślenia:

W Czechach posiadanie różnorakich zwierząt egzotycznych jest legalne, tymczasem w Polsce rządzi źle pojęta miłość do zwierząt, które są nawet lepiej traktowane, niż paradoksalnie kobiety gatunku ludzkiego.

Posiadanie np. lwów, tygrysów, gepardów, lampartów, słoni, uratowałoby je przed wyginięciem, patrzcie na takie papugi, patrzcie na zwierzęta wymarłe na wolności, które się też trzymają, dzięki prywatnym właścicielom.

Jest też udowodnione naukowo, że człowiek potrzebuje bliskiego kontaktu z naturą, a nie przepracowywania się u Januszy biznesu, takie głaskanie dzikich zwierząt w kontrolowanych warunkach, pomaga w obniżeniu kortyzolu. Przeczytajcie esej pt. "Chiron's World" autorstwa dr. Marthe Kiley-Worthington. Dr. Svein A. Fossa ma podobne zdanie.

W czasach gdy cyrki ze zwierzętami są delegalizowane (po części z dobrego powodu, bo niektórzy treserzy sami dawali ekologom taki powód), w ogrodach zoologicznych nie można głaskać zwierząt, a sąsiedzi piszą donosy na takie np. lwy z Czchowa, czy (po części nie wiem, jak się odnieść do wyroku sądowego) posiadacza pumy Nubii - kontakt człowieka z naturą ulega mocnemu zatarciu, co mi się bardzo nie podoba.

Zapraszam do dyskusji

#natura #zwierzeta #smiesznezwierzaczki #zoo #przyroda #dzikiezwierzeta #przemyslenia #czechy #polska #zwierzetaegzotyczne #ochronazwierzat #ochronagatunkowzagrozonych no i trochę #cyrk

9a8d95a6-aded-4288-a876-ab257329e256

Dzikie zwierzęta nie są zabawkami do głaskania. Trzymanie ich w domach jest absolutnie niezgodne z ich naturą. Stawianie naszych zachcianek wyżej od dobrostanu ŻYWYCH ISTOT jest egoizmem najczystszej formy.


Jeśli tak bardzo ktoś musi mieć zwierzaka do głaskania, to są gatunki UDOMOWIONE. I w takim scenariuszu nie ma nic złego. Tylko trzeba mieć ku temu godne warunki. A z tym już bywa różnie.

I tak i nie. Są gatunki zagrożone, które nie chcą rozmnażać się w niewoli. W sumie takie zwierzęta są w zoo, ale zawsze są z odłapania. Ale to oczywiście część bo w przypadku wielu dzięki różnym Zoo i może też prywatnym (tutaj nie wiem) udało się odtworzyć populacjé

Zaloguj się aby komentować

Kolejny rezerwat zaliczony. Odwiedziłem go w sumie poraz trzeci. Przy takiej zimowej aurze było warto. "Bór" bo taką nosi nazwę znajduje się obok Głogowa Małopolskiego. Ze względu na bliskość Rzeszowa jest dość tłumnie odwiedzany. Znajdują się w nim szlaki piesze jak i rowerowe a zimą można pobiegać na nartach. Ku mojemu zaskoczeniu temperatura nie odstraszyła ludzi. Nawet jak na tą porę roku było sporo ludzi.

#gownowpis #spacer #rezerwat #przyroda #snieg #hydepark #podkarpackie

28c25ab5-0f6b-422c-8516-93fca9762775
d22f84d7-8c18-479c-9121-04ed77702a78
b0b44799-cf35-41c6-99dd-ce47e6dc555e
619119a5-2b78-4fbc-a2bc-10949655f2a7
785e403e-b7bf-4166-87a0-40b1c79c341a

Zaloguj się aby komentować

Kruche lodowe naleśniki Krążki lodowe, zwane też lodem plackowym, to pływające na powierzchni wody formy lodu o średnicy od kilkudziesięciu centymetrów do nawet trzech metrów. Ponieważ często zderzają się ze sobą, mają zwykle mniej lub bardziej zaokrąglony kształt, a ich brzegi są lekko podniesione. Potrafią wyglądać solidnie, jednak najczęściej są nieco gąbczaste i po dotknięciu dość łatwo się rozpadają.


Krążki lodowe pojawiają się przede wszystkim na powierzchniach zimnych mórz, jednak w sprzyjających warunkach można zaobserwować je także na jeziorach lub rzekach, gdy falowanie wody nie jest zbyt silne, a temperatura powietrza utrzymuje się tuż poniżej zera. Formują się z drobnych, gąbczastych postaci lodu pływających po powierzchni wody i łączących się w skupiska, czasem też powstają z fragmentów skruszonego lodu.


Popularnie przyjęło się porównywać je do naleśników – stąd angielska nazwa pancake ice – jednak czasem przypominają bardziej zamarznięte liście lilii wodnych, szczególnie jeśli są nagromadzone tuż przy brzegu.


#ciekawostki #przyroda #natura #zima #snieg #pogoda

tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

68b29378-90fe-4e67-95ae-af9cf5404487
dd7f2561-0a67-4264-8e34-1fac51fdd0ab

Zaloguj się aby komentować

Takie mam ostatnio przemyślenia:

W Czechach posiadanie różnorakich zwierząt egzotycznych jest legalne, tymczasem w Polsce rządzi źle pojęta miłość do zwierząt, które są nawet lepiej traktowane, niż paradoksalnie kobiety gatunku ludzkiego.

Posiadanie np. lwów, tygrysów, gepardów, lampartów, słoni, uratowałoby je przed wyginięciem, patrzcie na takie papugi, patrzcie na zwierzęta wymarłe na wolności, które się też trzymają, dzięki prywatnym właścicielom.

Jest też udowodnione naukowo, że człowiek potrzebuje bliskiego kontaktu z naturą, a nie przepracowywania się u Januszy biznesu, takie głaskanie dzikich zwierząt w kontrolowanych warunkach, pomaga w obniżeniu kortyzolu. Przeczytajcie esej pt. "Chiron's World" autorstwa dr. Marthe Kiley-Worthington. Dr. Svein A. Fossa ma podobne zdanie.

W czasach gdy cyrki ze zwierzętami są delegalizowane (po części z dobrego powodu, bo niektórzy treserzy sami dawali ekologom taki powód), w ogrodach zoologicznych nie można głaskać zwierząt, a sąsiedzi piszą donosy na takie np. lwy z Czchowa, czy (po części nie wiem, jak się odnieść do wyroku sądowego) posiadacza pumy Nubii - kontakt człowieka z naturą ulega mocnemu zatarciu, co mi się bardzo nie podoba.

Zapraszam do dyskusji

#natura #zwierzeta #smiesznezwierzaczki #zoo #przyroda #dzikiezwierzeta #przemyslenia #czechy #polska #zwierzetaegzotyczne #ochronazwierzat #ochronagatunkowzagrozonych no i trochę #cyrk

f5ec3857-e825-404b-9618-855911773881

Piszę to też dlatego, że nie chcę, aby cyrki ze zwierzętami koniecznie powróciły, choć wiem, że to dla dzieciaków była frajda, dopóki ekolodzy im tego nie obrzydzili.

@dradrian_zwierachs Po dłuższym zastanowieniu, cyrki ze zwierzętami powinny być mocno kontrolowane + rzadkie (lecz żadne zwierzęta nie powinny być tam zakazywane, zakazywana powinna być negatywna metoda tresury), a posiadanie egzotycznych zwierząt w kontrolowanych i dobrych warunkach, legalne.
Ale istniały jednak i nadal istnieją cyrki, które używają pozytywnych bodźców w tresurze, np. Martin Lacey jr. je stosuje.

@PozegnanieKrolow w sumie odpisałbym, bo powiedzmy, że temat jest rozległy i można o nim dyskutować. Aczkolwiek twoje argumenty i tok myślenia są tak głupie, że trudno mi wziąć to na poważnie. Naprawdę, jeśli chcesz kogoś przekonać do czegoś, to chociaż przemyśl swoje uzasadnienie, bo pisząc pierwsze lepsze co ci się tam uroiło w głowie - jedynie kompromitujesz temat.

Zaloguj się aby komentować

Juhyo, czyli śnieżne potwory Jedną z najbardziej znanych zimowych atrakcji turystycznych w regionie masywu Zaō w Japonii są tak zwane śnieżne potwory lub juhyo – śnieżne formacje przypominające trochę duże stwory o dziwnych kształtach. Są to w rzeczywistości pokryte zmrożonym śniegiem jodły z gatunku Abies mariesii, w Japonii znane jako Aomori todomatsu.


Śnieżne potwory powstają w bardzo specyficznych warunkach. W przypadku góry Zaō to połączenie silnych wiatrów wiejących z prędkością do 26 metrów na sekundę, temperatury powietrza przy gruncie wynoszącej od -6,3°C do -0,1°C i niezwykle wysokiej zawartości wody w chmurach. W takich warunkach krople wody niesione przez wiatr zamarzają w kontakcie z gałęziami i igłami jodeł, tworząc na nich narastające warstwy szadzi. Zjawisko to jest obserwowane niemal wyłącznie w północnej Japonii.


Juhyo można obserwować mniej więcej od końca stycznia do połowy marca. W ciągu ostatniej dekady odnotowano jednak, że śnieżne potwory zmniejszają się – winna jest tu przede wszystkim plaga szkodników drzew, przez którą jodły Abies mariesii mają mniej gałęzi i igieł. Wiąże się to ze zmniejszeniem powierzchni, na której może nagromadzić się śnieg i lód. Nie pomaga również fakt, że od jakiegoś czasu zimy w całym regionie są cieplejsze niż kiedyś.


#ciekawostki #przyroda #natura #zima #snieg #pogoda #japonia

tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

c411a70c-e24f-4d1e-ae21-ab3a0e36d484
a8047c8b-8c1b-4384-a058-b6c359962be8
dd505f0a-56ef-4590-8560-dd40449dbf08

Zaloguj się aby komentować

Morskie śnieżki Morszkulce to rzadkie i ciekawe formacje, które wyglądają, jak gdyby ktoś utoczył spore kulki z lodu, a następnie poukładał je równo w skupisku wzdłuż wybrzeża. Mogą osiągać różne rozmiary: mniejsze mogą być wielkości piłeczek tenisowych, największe natomiast przypominają lodowe głazy i mogą osiągać nawet prawie metr średnicy.


Morszkulce tworzą się, gdy na niewielkiej, unoszącej się w lodowato zimnej wodzie grudce lodu lub śniegu zaczynają koncentrycznie narastać kolejne warstwy lodu. Z czasem, pod wpływem odpowiednio silnego wiatru i odpowiednio delikatnego falowania wody, tworzy się z tego lodowa kula. Im dłużej taka kula jest formowana przez wodę, wiatr i mróz, tym większe rozmiary może osiągnąć i ostatecznie może zostać wyrzucona na brzeg.


Choć morszkulce wyglądają dość solidnie, niewiele trzeba, by uległy zniszczeniu. Jeśli na jakimś etapie ich powstawania warunki pogodowe się zmienią i na przykład wiatr i falowanie wody staną się w pewnym momencie zbyt silne, lodowa kula rozkrusza się na drobne kawałki zanim dotrze do brzegu.


Na morszkulce można natknąć się głównie w osłoniętych rejonach zimnych mórz oraz na Wielkich Jeziorach Północnoamerykańskich. Pojawiają się też na wybrzeżach Bałtyku, niekiedy także w Polsce.

#ciekawostki #przyroda #natura #zima #snieg #pogoda #baltyk #morze #morzebaltyckie

tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

266be61e-7a4f-41a5-a62c-1e254086c07b
6ebb8e71-d44d-4906-9332-94ce4394ccca

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pokutujące śniegi Nieves penitentes, zwane po polsku penitentami, pokutnikami lub mniszkami śniegowymi, to ciekawe formacje śnieżne spotykane na dużych wysokościach – cienkie, wydłużone płaty stwardniałego śniegu, firnu lub lodu, ułożone blisko siebie i skierowane w stronę słońca. Przypominają często postrzępione stożki lub iglice i osiągają różną wysokość: najmniejsze mają zaledwie kilka centymetrów, a największe mogą mieć nawet przeszło pięć metrów wysokości.


Tego rodzaju formacje są rzeźbione przez promienie słońca. Kiedy słońce pada bezpośrednio na śnieg, w odpowiednich warunkach nie topi go, lecz zamienia go bezpośrednio w parę wodną w procesie sublimacji. Powierzchnia śniegu, początkowo gładka, zaczyna robić się wskutek tego nierówna. Pojawiają się na niej pagórki i wgłębienia, ponieważ w niektórych miejscach śnieg sublimuje szybciej, a w innych wolniej. Proces ten z czasem przyspiesza, nierówności pogłębiają się, aż w końcu w śniegu i lodzie tworzą się formy przypominające skierowane ku słońcu iglice.


Penitenty zostały po raz pierwszy opisane w XIX wieku, a ich nazwa nawiązuje do wysokich, spiczastych kapturów noszonych przez członków bractw religijnych podczas hiszpańskich procesji pokutnych. Pole penitentów rzeczywiście może przypominać trochę tłum klęczących pokutników w białych kapturach.


Najczęściej można je spotkać na lodowcach i polach firnowych na wysokościach przekraczających 4000 m n.p.m. Najlepiej wykształcone i najwyższe penitenty na świecie występują w Andach Środkowych, w tym na pustyni Atacama, a także w Pamirze i Hindukuszu oraz w masywie Kilimandżaro.


#ciekawostki #przyroda #natura #zima #snieg #gory #pogoda #amerykapoludniowa

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

5e110e44-4eef-41cb-b18e-b7b55f2c26f4
eccaab7e-a09c-4308-8baa-d6042a6d4a98
7b537768-6e9e-4564-9f42-7323bd258e4d
feae93cf-e6c4-43f3-adfb-f4da353749e1

Zaloguj się aby komentować

Śnieg, który sam się poskładał Podczas ocieplenia można niekiedy zaobserwować, że śnieg podczas topnienia składa się w fałdy zupełnie jak kawałek tkaniny. Przeważnie dotyczy to w miarę cienkich warstw śniegu zalegających na dachach budynków, karoseriach samochodów, zjeżdżalniach i podobnych pochyłych powierzchniach – ale pod wpływem ruchu wody może też pofałdować się np. warstwa topniejącego śniegu na powierzchni zbiornika wodnego (ostatnie zdjęcie). Płaty takiego „poskładanego śniegu” potrafią wyglądać całkiem malowniczo.


Dlaczego warstwa topniejącego śniegu czasem tak ładnie się składa, a czasem nie? Działa tu podobna zasada, jak w przypadku śnieżnych rolek: płat nadtopionego w odpowiednich warunkach, lekko wilgotnego śniegu musi mieć pod spodem powierzchnię, do której nie będzie przylegał i po której będzie mógł się zsuwać. Taki wilgotny śnieg jest z zasady dość gęsty i dobrze trzyma się razem nawet po natrafieniu na przeszkodę, dochodzi do tego też naprzemienne topnienie i ponowne zamarzanie przemieszczającej się warstwy śniegu pomagające w utrwaleniu jej kształtu.


W specyficznych warunkach nadtopiony śnieg podczas wędrówki w dół roluje się na dłuższym odcinku, tworząc coś, co przypomina zwinięty w rulon biały koc. W uformowaniu takiego kształtu może pomagać wiatr, który lekko popycha krawędź płata nadtopionego śniegu w odpowiednim kierunku.


#ciekawostki #przyroda #natura #zima #snieg #pogoda

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

0bf078d9-2fe0-4af1-b86f-dcc1d5003045
0c46275f-46d0-443e-bbd6-1248d4016462
b456ab74-7680-4696-837f-1b538178a5ce
e4b84558-a5bc-43a2-a707-4bf52ead5319
e49e5e2c-d69c-4f1f-8c26-7bbcd00e075f

@wielbuont z tym ostatnim to tak samo pomyślałem, ostatnio wyrzucałem ileś pianki i tak samo mi się poskładała xD

@Apaturia uwielbiam Twoje ciekawostki, takie lekkie i przyjemne ʕ•ᴥ•ʔ

PS. Jutro dawaj o "rzułtym" śniegu

@wielbuont @Atexor Nie pianka Autorka fotek wrzuciła później jeszcze jedno zdjęcie, na którym ten ładnie poskładany śnieg jest już rozwalony, bo piesek się do niego dobrał. Zresztą zjeżdżalnie to chyba dobre miejsca do obserwowania takich śniegowych "ręczników", bo podobnych zdjęć jest w necie całkiem sporo.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Śnieżne rolki, donuty i podobne zawijańce W odpowiednich warunkach, kiedy niewielka bryłka śniegu stacza się w dół ośnieżonego zbocza lub toczy się po śniegu popychana wiatrem, może po jakimś czasie przekształcić się w coś, co będzie przypominało mniej lub bardziej foremnego śnieżnego donuta.


Zasada wydaje się prosta – lecz żeby powstał taki naturalny śnieżny zawijaniec, muszą zaistnieć bardzo specyficzne warunki. Pogoda musi być słoneczna, ale tylko na tyle, by lekko nadtopić cienką, zewnętrzną warstwę śniegu, a nie stopić ją całkowicie. Pod tą zewnętrzną warstwą mokrego śniegu musi dodatkowo znajdować się coś, do czego nadtopiony śnieg nie będzie przylegał, jak na przykład lód lub warstwa drobniejszego, bardziej sypkiego śniegu. Potrzebny jest też w miarę łagodny stok lub wiatr, który będzie popychał rolkę naprzód na tyle mocno, by mogła się turlać i powiększać, ale i na tyle delikatnie, by po drodze się nie rozpadła.


Zjawisko to jest rzadkie i częściej dotyczy terenów pagórkowatych niż typowo górzystych. Wskazuje również, że śnieg w okolicy jest niestabilny, więc w przypadku napotkania śnieżnych rolek podczas wędrówki po górach warto zachować ostrożność – ich obecność sygnalizuje podwyższone ryzyko wystąpienia lawiny.


Śnieżne rolki mają kształt mniej lub bardziej cylindryczny i są często puste w środku, ponieważ ich wewnętrzne warstwy są cieńsze i słabsze niż zewnętrzne. Większość z nich osiąga niewielkie rozmiary, choć na przykład rekordowy śnieżny donut sfotografowany w 2007 roku w USA w stanie Waszyngton miał aż 66 centymetrów średnicy (ostatnie zdjęcie).


#ciekawostki #przyroda #natura #zima #snieg #pogoda

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

83377ba3-373b-4d99-91cd-460c7ce96d30
8dfb3408-4ac3-42f0-8a72-34117e87e5e2
aee80123-57d5-4acf-9a51-f6df523f6afb
3e6c4b4d-eb08-4ffe-8a6a-69e82816e66d
6490b2d0-bbc2-42ff-b55e-67e9aeb4d907

@solly-1

  • Dzień dobry, poproszę jednego torusa z lukrem i jednego torusa z czekoladą.

  • Panie, monopolowy za rogiem jest.

@Niv Fajnie, że udało się je uchwycić Ale z nazwą "walce śnieżne" chyba się nie spotkałam, zawsze były opisywane jako rolki.

@Apaturia bo to bardziej pod Kraśnikiem niż Lublinem a Kraśnik to stan umysłu który ma swój świat, taki Sosnowiec Lubelszczyny ale x2. Wiem co mówię, mam żonę z Kraśnika

Zaloguj się aby komentować

Jako, że zimowa aura nie sprzyja jeździe rowerem to postanowiłem zwiedzać Podkarpacie w inny sposób. Za cel wybrałem sobie rezerwaty przyrody. Na moją noworoczną wyprawę wybrałem rezerwat Prządki. Jest to rezerwat przyrody nieożywinej i główną atrakcją są kamienie. Piaskowce dokładnie. Bardzo ciekawe miejsce. Jakby ktoś miał okazję być w pobliżu to polecam.


#hydepark #gownowpis #zdjecia #przyroda #kamienie #rezerwatprzyrody

3dd58893-1b62-4482-825d-5fa0f16f7b5f
301c994f-22c0-4ce9-80ad-bbb79affd75b
fb6ddd0d-4436-4772-a183-14bb5ec427eb
38f77e8b-6fbc-42e4-a5dc-f4025d3333a1
7d94f604-afe1-43f8-89b7-79febf5564c7

Zaloguj się aby komentować