Kot z wielkimi st00pkami Ryś kanadyjski (Lynx canadensis) ma latem krótkie, rudobrązowe futro, przed zimą jednak zmienia je na dłuższe i bardziej szare. Kiedy jest w zimowej szacie, uwagę zwracają szczególnie jego puszyste łapy, które w stosunku do rozmiarów jego ciała mają bardzo dużą powierzchnię i osiągają szerokość około dziesięciu centymetrów. Ryś może dzięki nim sprawnie poruszać się nawet po głębokim śniegu bez zapadania się w nim, gęste futro chroni też jego stopy przez zmarznięciem.
Ryś kanadyjski jest całkiem sporym kotem – osiąga ponad metr długości, a dorosłe samce mogą ważyć nawet ponad siedemnaście kilogramów. Podstawą jego diety są zające amerykańskie, choć populacje żyjące dalej na południu żywią się też innymi gatunkami zającowatych. W razie ich braku poluje głównie na gryzonie i ptaki, jest też w stanie zaatakować jelenia lub renifera.
tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych
@Rysia Coś w tym jest Rysie są ogólnie tak dziwnie zbudowane, że tylne łapy mają trochę dłuższe od przednich, przez co wyglądają jakby były ciągle lekko pochylone w przód.
@suseu wstawiłem zdjęcie do chatagpt i napisał że w sumie to nie wie, ale skoro to w Polsce to pewnie @PlatynowyBazant. Stwierdziłem że w takim razie nie wstawiam informacji na hejto
Unikatowy biały ryś 22 października 2025 roku na zalesionym terenie w prowincji Jaén w południowej części Hiszpanii po raz pierwszy w historii udało się sfotografować niemal zupełnie białego rysia iberyjskiego.
Ryś iberyjski (Lynx pardinus), znany też jako ryś hiszpański, ryś lamparci lub pardel, bywa niekiedy uznawany za podgatunek rysia i jeszcze całkiem niedawno należał do kotów krytycznie zagrożonych wyginięciem. W ostatnim dziesięcioleciu, dzięki programom skoncentrowanym na ochronie i odtworzeniu populacji, jego liczebność wzrosła jednak z nieco ponad trzystu do przeszło dwóch tysięcy osobników. Ryś ten żyje na terenach południowo-zachodniej Hiszpanii i Portugalii.
Sfotografowany biały ryś to samica o imieniu Satureja, która przyszła na świat w 2021 roku – jest znana badaczom związanym z programem ochrony rysia iberyjskiego, jednak jej istnienie nie było jak dotąd nagłaśniane. Nie do końca wiadomo, dlaczego samica zbielała, ponieważ urodziła się ubarwiona normalnie i dopiero w ostatnim czasie jej futro zmieniło kolor. Nie jest to podobno ani albinizm, ani leucyzm i badacze zastanawiają się, czy przyczyna nie leży w jakiejś formie nadwrażliwości na określone czynniki środowiskowe.
Poza Satureją zbielała także inna samica rysia iberyjskiego pochodząca z tego samego obszaru, która urodziła się z normalnym ubarwieniem, później zmieniła kolor na biały, a po jakimś czasie odzyskała poprzedni wygląd. Kompleksowy monitoring rysi prowadzony w ramach programu ochrony może w przyszłości pomóc ustalić, czy istnieje więcej osobników z podobną przypadłością i czy może być ona dziedziczna.
Na drugim i kolejnych zdjęciach - ryś iberyjski z "domyślnym" ubarwieniem.
tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych
Egzotyczny kot w dwóch wariantach Jaguarundi (Herpailurus yagouaroundi), znany też jako jaguarundi amerykański lub zatokowy, to dziki kot zamieszkujący większość obszarów Ameryki Południowej i część Ameryki Środkowej aż po północny Meksyk. Jest średniej wielkości, ma smukłą, wydłużoną sylwetkę, niewielką głowę, zaokrąglone uszy oraz długi ogon - z wyglądu przypomina trochę coś pomiędzy pumą a kuną. Jego futro może być, w zależności od odmiany, ciemnoszare lub rudawe, choć notowano też osobniki melanistyczne o prawie zupełnie czarnym futrze. Jest mniej więcej dwa razy większy od kota domowego i osiąga wagę do 7 kilogramów. Nazwa "jaguarundi" wywodzi się z języka guarani i oznacza "ciemnego jaguara".
Jaguarundi zamieszkuje różnorodne środowiska, od tropikalnych lasów deszczowych i lasów liściastych po obszary pustynne i kolczaste zarośla. W przeciwieństwie do wielu innych kotów jest aktywny za dnia i nie poluje w nocy - jego zdobycz to przede wszystkim gryzonie i żerujące przy gruncie ptaki. Okazjonalnie jego łupem padają też oposy, pancerniki, zajęczaki i małe małpy, takie jak marmozety, zdarza mu się też polować na gady, płazy i stawonogi. Potrafi pływać i dobrze wspina się na drzewa, ale zawsze poluje na ziemi. Prowadzi samotny, bardzo skryty tryb życia i zręcznie unika pułapek.
Od początku XX wieku jaguarundi bywają czasem widywane na Florydzie. Wiąże się to z tym, że pewien anonimowy pisarz z Chiefland sprowadził sobie grupę tych kotów i wypuścił je na wolność w okolicach swojego rodzinnego miasta, jak również w kilku innych miejscach w tym samym stanie. Prawdopodobnie stąd wzięły się niektóre lokalne opowieści o dziwnie dużych kotach przypominających czasem czarne pantery.
tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych
Manul jaki jest, każdy widzi - ale nie każdy pewnie widział rudego manula Manul stepowy (Otocolobus manul) to występujący na azjatyckich stepach i półpustyniach nieduży, prowadzący samotny tryb życia dziki kot blisko spokrewniony z przedstawionymi we wcześniejszych wpisach kotkami (Prionailurus). Ma zwartą budowę ciała, krótkie łapy, małe uszy i bardzo długie, gęste, najczęściej szare futro. Podobnie jak u pum czy gepardów, jego źrenice nie zwężają się pod wpływem światła do pionowych kresek, ale zachowują okrągły zarys.
W języku angielskim manul jest znany jako Pallas's cat. Nazwa ta nawiązuje do nazwiska zoologa Petera Simona Pallasa, który w 1776 roku jako pierwszy opisał manula zaobserwowanego w okolicy jeziora Bajkał. Od lat 50. XX wieku manule zaczęły być sprowadzane do ogrodów zoologicznych, a obecnie kilkadziesiąt ogrodów rozlokowanych na całym świecie bierze udział w programach hodowlanych mających na celu rozmnażanie tych kotów, tworzenie stabilnej populacji i ochronę gatunku.
Podgatunek Otocolobus manul ferruginea wyróżnia się charakterystycznym rudym futrem. Z kolei podgatunek Otocolobus manul nigripectus występujący w Himalajach na obszarze od Kaszmiru do Bhutanu ma ubarwienie podobne jak "zwyczajny" manul, ale z wyraźnymi, ciemnymi pręgami na grzbiecie i ogonie.
@Opornik gniazdo jest we wnęce sosny z której odpadła ogromna gałąź. Ptaki to kosy. Jest ich zdrowa piąteczka ☺️ a zdjęcie robione fonem na 6 metrowej tyczce 🙈
Oprócz tego podgląd kamery mam na to gniazdo.
Mały morderca Kot czarnołapy (Felis nigripes) to najmniejszy dziki kot afrykański i zarazem jeden z najmniejszych przedstawicieli rodziny kotowatych na świecie. Dorasta do 35 - 52 cm, jego ogon mierzy maksymalnie 20 cm, a jego masa ciała nie przekracza 4,5 kg, przy czym dorosłe samce są wyraźnie większe i cięższe od samic. Ma małe, zaokrąglone uszy, cętkowaną sierść i czarne podeszwy stóp, od których wzięła się jego nazwa.
Kot czarnołapy występuje na suchych, trawiastych obszarach południowej części Afryki. Jest uznawany za najskuteczniejszego łowcę wśród wszystkich kotów - każdej nocy przemieszcza się na odległość od 5 do nawet 16 kilometrów i w ciągu trwającego kilka godzin polowania zabija kilkanaście niewielkich zwierząt o łącznej masie zbliżonej do 1/6 masy jego ciała. Około 60% jego ataków kończy się powodzeniem i upolowaniem ofiary (dla porównania, u dużych kotów w rodzaju lwów to 20-30%).
Kot ten żywi się niewielkimi kręgowcami, przede wszystkim gryzoniami. Potrafi bardzo sprawnie chwytać podrywające się do lotu ptaki, skacząc na wysokość prawie półtora metra, jednak kiepsko radzi sobie ze wspinaniem się na drzewa. Podczas polowania stosuje trzy podstawowe strategie łowieckie: "szybką", kiedy płoszy i ściga ukrywającą się wśród wysokich traw zdobycz; "wolną", kiedy powoli skrada się, by zaatakować ofiarę z zasadzki; oraz strategię "siedź i czekaj" - przesiaduje wtedy w bezruchu przed norą gryzonia, czekając i nasłuchując, często z zamkniętymi oczami.
Na większości obszarów występowania kot ten jest objęty ochroną. Jego populacja zmniejsza się w wyniku działalności człowieka, zdarza się między innymi, że wpada w pułapki zastawiane na większe drapieżniki zagrażające zwierzętom hodowlanym.
@sireplama Hm, patrząc z zewnątrz, pewnie można by się pomylić. Wygląda całkiem zwyczajnie, takie dziko ubarwione kitku. Ale nawet przygarnięty i wychowany w domu, zacząłby pewnie po jakimś czasie przejawiać zachowania niekoniecznie kojarzone z domowym mruczkiem (silny instynkt łowiecki, agresja itp.).
liczny jest (。◕‿‿◕。) Ale koty to mordercy, przekonałem się u siebie pod blokiem kiedy pojawiło się parę al ludzie debile zaczęli je dokarmiać, jak kiedyś były masy wróbli w pobliskich krzakach tak teraz nie ma prawie nic.
Lśniąca pajęcza mama Samice pająków z rodziny pogońcowatych (Lycosidae) pozwalają swoim młodym podróżować na swoim grzbiecie do czasu, aż będą gotowe się usamodzielnić. Pogońcowate mają oczy zaopatrzone w błonę odblaskową, co sprawia, że gdy zostaną oświetlone pod odpowiednim kątem, ich oczy świecą w półmroku na kolor zielonkawy, podobnie jak oczy kotów. Samica z młodymi wygląda wtedy, jak gdyby była ozdobiona maleńkimi, błyszczącymi cekinami.
Podczas jednego z eksperymentów starano się ustalić, czy samice pogońcowatych rozróżniają swoje młode od cudzych. Okazało się, że najwyraźniej nie rozróżniają - pajęcza mama bez problemu pozwalała sobie dokładać na grzbiet także młode od innych matek. Nie próbowała też zrzucać "nadmiarowych" pajączków nawet w momencie, gdy umieszczono ich na jej grzbiecie tyle, że prawie nie mogła się poruszać.
@ErwinoRommelo @sireplama Otóż nie tym razem W tej rodzinie pająków młode nie pożerają samicy. Wożą się na jej grzbiecie przez kilka tygodni, a potem każdy idzie w swoją stronę.
Kotek jakby niewyspany Kotek kusy (Prionailurus planiceps) zamieszkuje tropikalne mokradła i podmokłe lasy Sumatry, Borneo i Półwyspu Malajskiego. Ma lekko spłaszczoną głowę, małe uszy i duże, osadzone blisko siebie, "podkrążone" oczy podkreślone od dołu przez jasne plamy, które sprawiają, że wygląda trochę jakby był permanentnie niewyspany. Wyróżnia się smukłą, lekko wydłużoną sylwetką, dorasta do około pół metra długości i osiąga wagę od półtora do około dwóch i pół kilograma.
Podobnie jak niektórzy jego krewniacy z poprzednich wpisów, kotek ten jest wyspecjalizowanym łowcą zwierząt wodnych i potrafi polować na ryby, żaby i skorupiaki, a także na gryzonie i małe ptaki. Jego oczy zapewniają mu lepsze niż u wielu innych kotów widzenie stereoskopowe, co pomaga mu w bardziej precyzyjnym lokalizowaniu ofiary. Jego zęby przedtrzonowe są większe i ostrzejsze niż u innych kotów, dzięki czemu skuteczniej chwyta i przytrzymuje śliską zdobycz. Po upolowaniu ryby przenosi ją na odległość kilku metrów od brzegu, żeby utrudnić jej ewentualną ucieczkę, a niekiedy też "pierze" zdobycz w płytkiej wodzie jak szop pracz. Nie potrafi całkowicie chować pazurów, a jego palce są częściowo spięte błoną pławną.
Kotek kusy to jeden z najrzadszychi najsłabiej poznanych kotów świata. Przez długi czas notowano niewiele obserwacji tego gatunku, a znaczna część informacji o jego zachowaniach pochodziła z opisów przypadkowych spotkań. Pomocne okazało się upowszechnienie kamer leśnych, jednak jedynie w ograniczonym zakresie – kotek ten prowadzi bardzo skryty tryb życia i skutecznie ukrywa się wśród gęstej roślinności.
Lokalnie jest znany jako kucing tandang (kucing to w języku indonezyjskim "kot").
tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych
Mały leśny łowca Kotek rudy (Prionailurus rubiginosus) jest najmniejszym dzikim kotem w Azji i zarazem jednym z najmniejszych dzikich kotów świata. Dorosłe osobniki bywają niewiele większe od kilkumiesięcznego kota domowego i często ważą zaledwie około kilograma. Gatunek ten żyje w Indiach, Nepalu i na Sri Lance.
Kotek rudy preferuje suche i wilgotne lasy liściaste oraz skaliste tereny porośnięte gęstą roślinnością. Niewiele wiadomo o jego zachowaniu w środowisku naturalnym - jest aktywny głównie nocą, a za dnia kryje się na drzewach lub w jaskiniach. Na ogół żywi się gryzoniami, jaszczurkami, żabami, owadami i małymi ptakami. Porusza się bardzo szybko, potrafi błyskawicznie znikać wśród gęstej roślinności i świetnie się wspina na drzewa.
Podobnie jak niektórzy jego kuzyni, kotek rudy żyje czasem w pobliżu siedzib ludzkich i na terenach uprawnych, przyciągany przez obecność gryzoni. Na większości obszarów, na których występuje, jest objęty ochroną, mimo to jednak bywa tępiony przez lokalną ludność jako szkodnik zabijający drób.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta granica Śląska z Małopolską. Ale to raczej ja jestem tu wyjątkiem. Tu ludzie jeżdżą na działki. Mnie się zawsze moje włości kojarzyły z serialem "Bonanza" i stąd zawsze to ranczo 😋
Kitku w niewoli Dzikie azjatyckie kotki (Prionailurus), z uwagi na postępujące wyniszczanie i zanieczyszczanie ich naturalnego środowiska, w niektórych regionach są zmuszone żyć w pobliżu siedzib ludzkich, co często prowadzi do konfliktów. Kotki te nie są udomowione i nie zachowują się jak koty domowe - zdarza się, że zakradają się do kurników, zabijają drób i inne zwierzęta domowe, podkradają ryby z połowów i przeznaczone na przynętę, a poszukując pożywienia potrafią nawet wkradać się do domów. Lokalna ludność niejednokrotnie uważa je za szkodniki i stara się je tępić, na przykład zastawiając na nie sidła czy podrzucając zatruty pokarm, mimo że na wielu terenach populacje dzikich kotków się kurczą i są objęte ochroną.
Kotki, w szczególności ich kocięta, bywają też odławiane i sprzedawane na azjatyckich targach zwierząt - w niektórych krajach posiadanie egzotycznego drapieżnika, choć nielegalne lub nie do końca legalne, jest uważane za wyznacznik bogactwa i statusu. Niestety, choć małe kotki wyglądają uroczo, kontakt z człowiekiem nie wystarczy, żeby zrobić z nich zwierzęta domowe: w miarę dorastania zaczynają często wykazywać coraz bardziej agresywne zachowania i coraz silniejszy instynkt łowiecki. Zdarza się, że po podrośnięciu właściciele pozbywają się takich "domowych kotków", ponieważ zaczynają atakować inne zwierzęta domowe albo gości, lub po prostu ich trzymanie w domu staje się uciążliwe.
W niektórych przypadkach małe kotki trafiają do ludzkich domów przez pomyłkę - ludzie znajdują samotne kocię i przygarniają je myśląc, że to kot domowy. Najczęściej jednak nie są to osierocone kocięta, a młode, które matka pozostawiła tymczasowo w ukryciu przed wyruszeniem na łowy. Takie przypadki miewają dla kotków przykre konsekwencje: kocię, które za bardzo przyzwyczai się do człowieka, niekiedy nie może już wrócić do środowiska naturalnego i jest skazane na spędzenie reszty życia w ośrodku dla zwierząt lub w ogrodzie zoologicznym.
Jeśli jednak mały kotek odpowiednio szybko trafi do ośrodka opiekującego się dzikimi zwierzętami, ma szansę na życie na wolności. W takich ośrodkach opieka nad takimi kociętami jest ukierunkowana na minimalizowanie ich kontaktu z człowiekiem, nawet kontaktu wizualnego, oraz na wzmacnianie ich naturalnych instynktów - najlepszym sposobem na to jest pozwolić kilku kociętom w zbliżonym wieku dorastać razem. Jeśli po osiągnięciu odpowiedniego wieku młody kotek jest w dostatecznym stopniu "dziki", ma odpowiednio rozwinięte instynkty i reaguje na obecność człowieka negatywnie (czyli tak, jak powinien), zostaje wypuszczony na wolność.
Na filmiku jest widoczny młody kotek bengalski wystawiony na sprzedaż w klatce na jawajskim targu. Dzięki działaniom służb i organizacji pozarządowych, część nielegalnie odłowionych kotków udaje się skonfiskować i przywrócić do środowiska naturalnego – jednak proceder nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami jest wciąż bardzo szeroko rozpowszechniony w Azji i stanowi poważne zagrożenie dla lokalnych gatunków.
A tutaj historia kilku skonfiskowanych z targu kociąt, którym po pobycie w ośrodku udało się wrócić na wolność.
tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych